wiatr okrutny, którym dachy miał wolą pozrywac z pałaców moich, chcąc mnie onemiż i przywalić oraz. T. Jako baczę Panie mój, wpadłeś Wmść w niepokrytą, ale chciej Wmść przystępować do tego, co ma nastąpić potym. B. Obaczywszy ją iż rzeczy potrzebniejszej być nie mogło jako prędko kończyć tę imprezę fantastycką z Księżycem i odmiennościami onego, porwałem za gardło ściskając taką siłą, iż się odtąd jako kadz odął największa, oczy ledwie mu ze łba już nie lazły, zaczym nieborak stradny, musiał zawołać rata rata, lubo głosem chrapliwym, i ledwie co wyrozumianym. T. Słuchajmyż tego nowo zaczętego hałasu. B.
wiátr okrutny, ktorym dáchy miał wolą pozrywác z páłácow moich, chcąc mnie onemiż y przywálić oraz. T. Iáko baczę Pánie moy, wpadłeś Wmść w niepokrytą, ále chciey Wmść przystępowác do tego, co ma nástąpić potym. B. Obaczywszy ią iż rzeczy potrzebnieyszey być nie mogło iáko prętko kończyć tę imprezę phántástycką z Xiężycem y odmiennośćiámi onego, porwałem zá gárdło śćiskáiąc taką śiłą, iż się odtąd iáko kadz odął naywiększa, oczy ledwie mu ze łbá iuż nie lazły, záczym nieborás stradny, muśiał záwołáć rátá rátá, lubo głosem chrápliwym, y ledwie co wyrozumiánym. T. Słuchaymyż tego nowo záczętego háłásu. B.
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 121
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695