/ i w te słowa mówi: Nie gardźcie mną synowie ludzcy/ patrząc na oczerniałą twarzy mej postać/ nie gardźcie/ ale się wnętrznej niebieskich dóbr/ któremi mię Król mój i Bóg mój z niewymownej łaski swojej hojnie obdarzyc raczył/ krasie i ochędożności mej przypatrzcie/czarne jest przyznawam) oblicze moje/ Bo nie jest farbiczkami bogactw/ pompy i umiejętności tego świetnej upstrzone/ ale raczej strapione/ postem/ pracą/ urąganiem; i prześladowaniem które ustawicznie za dni pielgrzymstwa mego cierpię/ a krzyż boleści/ i ucisków/ za ubogim i od tego świata wzgardzonym Oblubieńcem moim/ ciasną/ a ciernia ostrego pełną drogą/ do górniego Jeruzalem idąc/ na
/ y w te słowá mowi: Nie gardźćie mną synowie ludzcy/ pátrząc ná ocżerniáłą twarzy mey postać/ nie gardźćie/ ále się wnętrzney niebieskich dobr/ ktoremi mię Krol moy y Bog moy z niewymowney łáski swoiey hoynie obdárzyc rácżył/ kráśie y ochędożności mey przypátrzćie/cżarne iest przyznawam) oblicże moie/ Bo nie iest fárbicżkámi bogactw/ pompy y vmieiętnośći tego świetney vpstrzone/ ále rácżey strápione/ postem/ pracą/ vrągániem; y prześládowániem ktore vstáwicżnie zá dni pielgrzymstwá mego ćierpię/ á krzyż boleśći/ y vćiskow/ zá vbogim y od tego świátá wzgárdzonym Oblubieńcem moim/ ćiásną/ á ćiernia ostrego pełną drogą/ do gorniego Hieruzalem idąc/ ná
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 12
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
blask, maszkarski ubior, Królewskie przygotowanie, stąd złoto na uzdach, siodłach i ostrogach, i barziej się ostrogi niż Ołtarze połyskują: stąd kosztowne stoły, potrawy i kubki, stąd biesiady i pijaństwa, stąd i muzyka wszelka. stąd obfitość w piwnicach, które z jednej w drugą zbytki swe przelewają. Stad z farbiczkami stągiewki, stąd pełne kalety: takiemi chcą być i są Kościelni Praepositi, Decanowie, Arcydecanowie, Biskupowie, i Arcybiskupowie, ani bowiem ci ustępują sprawie tej która się w ciemnościach przechadza. Cóż tedy wyraźniej inszy którykolwiek tego wieku gorliwy pokory miłośnik wyrzec może/ czymby Rzymskiego Papieża hardość znaczniej wyconterfetował? Podźmyż dalej. Jeszcze
blásk, mászkárski vbior, Krolewskie przygotowánie, stąd złoto ná vzdách, śiodłach y ostrogach, y bárźiey się ostrogi niż Ołtarze połyskuią: stąd kosztowne stoły, potráwy y kubki, stąd bieśiády y piiánstwá, stąd y muzyká wszelka. stąd obfitość w piwnicach, ktore z iedney w drugą zbytki swe przelewáią. Stad z fárbicżkámi stągiewki, stąd pełne kálety: tákiemi chcą być y są Kośćielni Praepositi, Decanowie, Arcydecanowie, Biskupowie, y Arcybiskupowie, áni bowiem ći vstępuią spráwie tey ktora się w ćiemnośćiach przechadza. Coż tedy wyráźniey inszy ktorykolwiek tego wieku gorliwy pokory miłośnik wyrzec może/ cżymby Rzymskiego Papieżá hárdość znácżniey wyconterfetowáł? Podźmyż dáley. Ieszcże
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 65
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
zostaje: Rozpuściły się języki i piórka wasze na bluźnierstwa przeciwko Chrystusowi/ Pannie naświętszej Mariej/ przeciwko Świętym/ Zakonom/ Klasztorom/ przeciwko ślubom/ postom/ bezżeństwu/ Sakramentom/ a zwłaszcza przeciw Eucharystyej przenaświętszej. Co większa? mając w zborach waszych tak sprosną nierządnicę (he- rezją mówię) łagodnymi i wdzięcznymi słowy/ jako farbiczkami niejakimi/ tak one piękrzycie/ że się wam samym widzi Helena jakaś cudna. oneć to słowa wasze/ które wspomina Paweł ś. Per dulces sermones & benedictiones, seducunt corda innocentum. Własne żaby/ które Faraona karały; codzień tu teraz w Warszawie krzekotają przeciwko prawdzie Chrześcijańskiej/ ale pokarmu żadnego rozumowi nie podadzą:
zostáie: Rospuśćiły się ięzyki y piorká wásze ná bluźnierstwá przećiwko Chrystusowi/ Pánnie naświętszey Máryey/ przećiwko Swiętym/ Zakonom/ Klasztorom/ przećiwko ślubom/ postom/ bezżeństwu/ Sákrámentom/ á zwłaszczá przećiw Euchárystyey przenaświętszey. Co większa? máiąc w zborách wászych ták sprosną nierządnicę (he- rezyą mowię) łágodnymi y wdźięcznymi słowy/ iáko fárbiczkámi nieiakimi/ ták one piękrzyćie/ że się wam sámym widźi Helená iákaś cudna. oneć to słowá wasze/ ktore wspomina Páweł ś. Per dulces sermones & benedictiones, seducunt corda innocentum. Własne żáby/ ktore Pháráoná karáły; codźień tu teraz w Wárszawie krzekotáią przećiwko prawdzie Chrześćiáńskiey/ ále pokármu żadnego rozumowi nie podádzą:
Skrót tekstu: BirkEgz
Strona: 7
Tytuł:
O Egzorbitancjach kazania dwoje
Autor:
Fabian Birkowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
kazania, pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632