które woły opodal były; bądź też blisko onego źrzodła a wody tej nie piły/ tedy wszystkie zdychały. To ludzie widząc/ i przypatrując się temu: poczęli z nienagła tychże wód używać do takowychże chorób ludzkich/ to jest kiedy kto miał nerek rzezanie/ ból kamienny; abo kiedy krwią mokrzył/ i insze fluksy tam tedy cierpiał: a kiedy widzieli pomocne/ i na tamte choroby krwawe pożyteczne; poczęli potym używać na plivanie krwią/ i na inne choroby w których krew ściekała. Powiadają że u Filaku była jedna niewiasta/ która miała splwany (jako to zowią) i już była wyciekła i wyschła/ i mężowi już była obmierzła
ktore woły opodal były; bądz też blisko onego źrzodłá á wody tey nie piły/ tedy wszystkie zdychały. To ludzie widząc/ y przypátruiąc się temu: pocżęli z nienagłá tychże wod vżywáć do takowychże chorob ludzkich/ to iest kiedy kto miał nerek rzezanie/ bol kámienny; ábo kiedy krwią mokrzył/ y insze fluxy tám tedy ćierpiał: á kiedy widźieli pomocne/ y ná támte choroby krwáwe pożytecżne; pocżęli potym vżywáć na plívánie krwią/ y ná inne choroby w ktorych krew śćiekałá. Powiádáią że v Filaku była iedná niewiástá/ ktora miáłá zplwány (iáko to zowią) y iuż byłá wyćiekłá y wyschłá/ y mężowi iuż byłá obmierzłá
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 132.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
ze ona Pocieszy i zagrzewa, jako dzieci wrona. 23Owym, co niewidomy z łez płynnych wzrok mają, Niechaj się, ale prostą, na noc umywają. Albo, którzy mózg zimny noszą w górniej głowie, Że im nagle siwizna pośnieży ostrowie, Głowę sobie niechaj nią często nadeszczują, A tym dziwne, mózgowe fluksy zatamują. Bo niech wiedzą niewiadni, ze to z głowy wszytki, Co insze członki cierpią, płyną niepożytki. Więc komu w brzuchu kruczy, wiatry po nim chodzą, Gorzałki się napiwszy, kiszki się ochłodzą. Możesz sobie krystery nie lać bocianowej, Która prędko przyczyną bywa śmierci nowej. Gorzałka złe powietrze i z człowieka
ze ona Pocieszy i zagrzewa, jako dzieci wrona. 23Owym, co niewidomy z łez płynnych wzrok mają, Niechaj sie, ale prostą, na noc umywają. Albo, którzy mózg zimny noszą w górniej głowie, Że im nagle siwizna pośnieży ostrowie, Głowę sobie niechaj nią często nadesczują, A tym dziwne, mozgowe fluksy zatamują. Bo niech wiedzą niewiadni, ze to z głowy wszytki, Co insze członki cierpią, płyną niepożytki. Więc komu w brzuchu kruczy, wiatry po nim chodzą, Gorzałki sie napiwszy, kiszki sie ochłodzą. Możesz sobie krystery nie lać bocianowej, Która prędko przyczyną bywa śmierci nowej. Gorzałka złe powietrze i z człowieka
Skrót tekstu: WodGorzBad
Strona: ?
Tytuł:
Wodka albo gorzałka
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950