, służąca iure haereditario perpetuo kupiona być ma. Za powzięciem zaś w wyprawie wzwyż opisanych Kleynotów, Złota, Srebra, Pereł, z J. M. Panną Canclerzanką powinien będzie J. M. P. Chorąży Koronny, przyszłej da Pan Bóg Jej Mci Paniej Małżonce swej in omnibus generaliter bonis suis Mikulińce z Wsiami i Folwarkami do
nich należącemi, także na miasteczku Uściu itidem z Wsiami i Folwarkami, i wszytkiemi przynależnościami, których już od J. W. J. Mci Pana Krakowskiego, Hetmana Wielkiego Koronnego, Rodzica swego, per modum resignationis iure perpetuo dostał, prostym długiem Sumę 200000 złotych polsk. u którychkolwiek Ksiąg autenticznych Koronnych, pod takim
, służąca iure haereditario perpetuo kupiona bydź ma. Za powzięciem zaś w wyprawie wzwysz opisanych Kleynotów, Złota, Srebra, Pereł, z J. M. Panną Canclerzanką powinien będzie J. M. P. Chorąży Coronny, przyszłey da Pan Bóg Jey Mći Paniey Małżonce swey in omnibus generaliter bonis suis Mikulińce z Wsiami y Folwarkami do
nich należącemi, także na miasteczku Uściu itidem z Wsiami y Folwarkami, y wszytkiemi przynależnościami, których iusz od J. W. J. Mći Pana Krakowskiego, Hetmana Wielkiego Coronnego, Rodzica swego, per modum resignationis iure perpetuo dostał, prostym długiem Summę 200000 złotych polsk. u którychkolwiek Xiąg autenticznych Coronnych, pod takim
Skrót tekstu: InterZamKoniec
Strona: 359
Tytuł:
Intercyza ślubna
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
intercyzy
Tematyka:
gospodarstwo, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1642
Data wydania (nie wcześniej niż):
1642
Data wydania (nie później niż):
1642
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
wyprawie wzwyż opisanych Kleynotów, Złota, Srebra, Pereł, z J. M. Panną Canclerzanką powinien będzie J. M. P. Chorąży Koronny, przyszłej da Pan Bóg Jej Mci Paniej Małżonce swej in omnibus generaliter bonis suis Mikulińce z Wsiami i Folwarkami do
nich należącemi, także na miasteczku Uściu itidem z Wsiami i Folwarkami, i wszytkiemi przynależnościami, których już od J. W. J. Mci Pana Krakowskiego, Hetmana Wielkiego Koronnego, Rodzica swego, per modum resignationis iure perpetuo dostał, prostym długiem Sumę 200000 złotych polsk. u którychkolwiek Ksiąg autenticznych Koronnych, pod takimże zakładem nexibus et ligamentis iuxta stylum et formam Cancellariae , nadalej w
wyprawie wzwysz opisanych Kleynotów, Złota, Srebra, Pereł, z J. M. Panną Canclerzanką powinien będzie J. M. P. Chorąży Coronny, przyszłey da Pan Bóg Jey Mći Paniey Małżonce swey in omnibus generaliter bonis suis Mikulińce z Wsiami y Folwarkami do
nich należącemi, także na miasteczku Uściu itidem z Wsiami y Folwarkami, y wszytkiemi przynależnościami, których iusz od J. W. J. Mći Pana Krakowskiego, Hetmana Wielkiego Coronnego, Rodzica swego, per modum resignationis iure perpetuo dostał, prostym długiem Summę 200000 złotych polsk. u którychkolwiek Xiąg autenticznych Coronnych, pod takimże zakładem nexibus et ligamentis iuxta stylum et formam Cancellariae , nadaley w
Skrót tekstu: InterZamKoniec
Strona: 360
Tytuł:
Intercyza ślubna
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
intercyzy
Tematyka:
gospodarstwo, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1642
Data wydania (nie wcześniej niż):
1642
Data wydania (nie później niż):
1642
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pamiętniki o Koniecpolskich. Przyczynek do dziejów polskich XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Stanisław Przyłęcki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Leon Rzewuski
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1842
pomocy — Szczęśliwie płyniem, a już za pogodą Rozstajemy się z nieprzejrzaną wodą I szerokość jej wielką opuszczamy, Zaczym między dwa brzegi przyjeżdżamy, Które z obu stron okrętu stojały, A śliczne na nich drzewa liściem wiały. Woda środkiem szła, jak na kształt odnogi Długi gościniec wiodąc swojej drogi. Przy brzegach wioski stały z folwarkami I trzody między bujnemi trawami Wszędzie się pasły. Już nam wszędzie tkwiały W oczach rozkoszy i nieba sprzyjały Żaglom nadętym, wiatry pięknym wianiem Za marynarskiem pracowały zdaniem. Zatym z daleka Lubek obaczymy. O! jakoż się tu dopiero cieszemy! Jak się weselim! jak żądzą i okiem I w skok wyskoczyć na port chcemy krokiem
pomocy — Szczęśliwie płyniem, a już za pogodą Rozstajemy się z nieprzejrzaną wodą I szerokość jej wielką opuszczamy, Zaczym między dwa brzegi przyjeżdżamy, Które z obu stron okrętu stojały, A śliczne na nich drzewa liściem wiały. Woda środkiem szła, jak na kształt odnogi Długi gościniec wiodąc swojej drogi. Przy brzegach wioski stały z folwarkami I trzody między bujnemi trawami Wszędzie się pasły. Już nam wszędzie tkwiały W oczach rozkoszy i nieba sprzyjały Żaglom nadętym, wiatry pięknym wianiem Za marynarskiem pracowały zdaniem. Zatym z daleka Lubek obaczymy. O! jakoż się tu dopiero cieszemy! Jak się weselim! jak żądzą i okiem I w skok wyskoczyć na port chcemy krokiem
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 197
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
umyślic, konsens nasz tym listem dajemy i to ustąpienie prawa, jako skoro uczynione i u ksiąg jakichkolwiek autentycznych zeznane będzie, jako takie, które konsens nasz poprzedzil, wazne mic chcemy, względem którego ustąpienia i konsensu naszego wieś pomienioną tenże urodzony Jan Bielicki ze wszystkimi rolami, gruntami, łąkami, jeziorami, młynami, folwarkami, karczmami, poddanemi, ich czynszami i roborami, ynnemi jakimikolwiek przynależnościami i pożytkami do pomienionych dóbr zdawna należącymi wzymac, mieć i spokojnie do ostatnego kresu żywota swego używać będzie, obiecując mu to naszym i najasnieiszych nastepców naszych imieniem, ze od używania tych dóbr nieoddalemy, ani oddalić pozwolemy, ale cale jemu i nienaruszane
umÿslic, konsens nasz tÿm listem daiemy y to ustąpienie prawa, iako skoro uczynione y u xiąg iakichkolwiek awtentycznych zeznane będzie, iako takie, ktore consens nasz poprzedzil, wazne mic chcemy, względem ktorego ustąpienia y consensu naszego wies pomienioną tenze urodzony Jan Bielicky ze wszystkimi rolami, gruntami, łąkami, ieziorami, młynami, folwarkami, karczmami, poddanemi, ich czynszami ÿ roborami, ynnemi iakimikolwiek przynaleznosciami y pozytkami do pomienionych dobr zdawna nalezącymi wzymac, miec ÿ spokoinie do ostatnego kresu zÿwota swego uzywac będzie, obiecuiąc mu to naszym y naiasnieiszych nastepcow naszych ymieniem, ze od uzywania tych dobr nieoddalemy, ani oddalic pozwolemy, ale cale iemu y nienaruszane
Skrót tekstu: KsŻyt
Strona: 323 v
Tytuł:
Księga grodzka żytomierska
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Żytomierz
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1635 a 1644
Data wydania (nie wcześniej niż):
1635
Data wydania (nie później niż):
1644
. Stroński młody rzecze Kiedy WSC sam jedziesz to i ja jadę ale z kim Inszym nie pojadę. Pojechalismy tedy przyjedziemy pod Miasto nic niesłychac wiedziemy w Miasto nic tylko znowu psi się podraznili, co już byli trochę umilkli do Domów szukać Ludzi i Człowieka nie masz co żywo w Lassach. Wyjechalismy znowu z Miasta stanęlismy między Folwarkami cicho już tez oswitło. Az Chłop wyirzał stodoły przez poszycie snopka podniósłszy do stodoły owej wołać go szukać żadnym sposobem znaleźć go nie mogli bo pełna stodoła Zboża az dopiro pocznę wołać chłopię atóz ty swojej zguby pragniesz i co się kryjesz przed Tatarami od Chrześcijanów zginiesz bo mnie tu nic więcej nietrzeba tylko wypytac się co się
. Stronski młody rzecze Kiedy WSC sąm iedziesz to y ia iadę ale z kim Inszym nie poiadę. Poiechalismy tedy przyiedzięmy pod Miasto nic niesłychac wiedzięmy w Miasto nic tylko znowu psi się podraznili, co iuż byli trochę umilkli do Domow szukać Ludzi y Człowieka nie masz co zywo w Lassach. Wyiechalismy znowu z Miasta stanęlismy między Folwarkami cicho iuz tez oswitło. Az Chłop wyirzał ztodoły przez poszycie snopka podnioszszy do stodoły owey wołac go szukac zadnym sposobęm znaleść go nie mogli bo pełna stodoła Zboza az dopiro pocznę wołać chłopię atoz ty swoiey zguby pragniesz y co się kryiesz przed Tatarami od Chrzescijanow zginiesz bo mnie tu nic więcey nietrzeba tylko wypytac się co się
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 236v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688