znać że taki śmiały i choleryk,
Brwi małe, małego też serca i płochego, nie śmiałego znaczą.
Powieki wypukłe, niby napuchłe zna czą ospałych.
Oczu często mruganie, jest znakiem krótkiego życia dla delikatności Muszkułu:
U kogo Oczy wielkie, ten ma być leniuch; u kogo małe, ma być do wcipny, frantowaty. U kogo leniwe, powoli się obracające, denotant tępy w nim dowcip, i bojaźliwego serca; a prędko latające, świadczą obrót, dowcip, odwagę: Ukogo czarne, ten amorów niewolnik, i gorący.
Oka-suchego, są dowcipni: kto weśnie oczu nie zawiera, jest zajęczej natury, bojaźliwej
Czerwone oko
znać że taki smiały y choleryk,
Brwi małe, máłego też serca y płochego, nie śmiałego znaczą.
Powieki wypukłe, niby napuchłe zna czą ospałych.
Oczu często mruganie, iest znakiem krotkiego życia dla delikatności Muszkułu:
U kogo Oczy wielkie, ten ma bydź leniuch; u kogo małe, ma bydź do wcipny, frantowaty. U kogo leniwe, powoli się obracaiące, denotant tępy w nim dowcip, y boiazliwego serca; a prędko lataiące, swiadczą obrot, dowcip, odwagę: Ukogo czarne, ten amorow niewolnik, y gorący.
Oka-suchego, są dowcipni: kto weśnie oczu nie zawiera, iest zaięczey natury, boiazliwey
Czerwone oko
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 183
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
z żywota, z wielką impacjencją, i prawie wydzierając się na świat, macicę rani, Gdy ma małpę złowic w Maurytanii, udaje się za zdechłego pod drzewem, małpa koło mniemanego bezpiecznie idąc trupa, bywa łupem owego żyjącego trupa. Z tąd przysłowie na ludzi zdradzieckich: Pardi mortem adsimulat.
LIS LISZKA, tak jest frantowaty zwierz i ostróżny, że w Tracyj przez lód mając przechodzić, wprzód uszy do niego przykłada, grubości jego i stałości probując; jeśli bowiem wodę sły chac biegącą, nie eksponuje się na niebezpieczeństwo, jako świadczy Plinius libr. 8. Cap. 28. Toż samo czyni, chcąc przechodzić przez grunt bagnisty, aby nie
z żywota, z wielką impacyencyą, y prawie wydzieraiąc się na swiat, macicę rani, Gdy ma małpę złowic w Maurytanii, udaie się za zdechłego pod drzewem, małpa koło mniemanego bespiecznie idąc trupa, bywa łupem owego zyiącego trupa. Z tąd przysłowie na ludzi zdrádzieckich: Pardi mortem adsimulat.
LIS LISZKA, tak iest frantowaty zwierz y ostrożny, że w Tracyi przez lod maiąc przechodzić, wprzod uszy do niego przykłada, grubosci iego i stałosci probuiąc; iesli bowiem wodę sły chac biegącą, nie exponuie się na niebespieczenstwo, iako swiadczy Plinius libr. 8. Cap. 28. Toż samo czyni, chcąc przechodzić przez grunt bagnisty, aby nie
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 278
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754