co porobił, Tak barzo jawnem kłamstwem beł nie przyozdobił; Wszytkoby było dobrze uszło, ale na tem Pobłądził, że się nazwał Orygille bratem.
LXXXV.
Wszyscy w Antiochii tak Akwilantowi Powiedali, że ona była Martanowi Nałożnicą; stąd z gniewem na one obmowy: „Łżesz, o zdrajco!” krzyknie nań fukliwemi słowy I tak mu dobrze pięścią wymierzył do gęby, Że mu zaraz wypadły ze krwią cztery zęby; I więcej z niem nie mówiąc, powroza dobywszy, Związał go, ręce mu wspak obie obróciwszy. PIEŚŃ XVIII.
LXXXVI.
Związał i Orygillę, chocia się prosiła, Choć moc wymówek na swą obronę wnosiła; Stamtąd
co porobił, Tak barzo jawnem kłamstwem beł nie przyozdobił; Wszytkoby było dobrze uszło, ale na tem Pobłądził, że się nazwał Orygille bratem.
LXXXV.
Wszyscy w Antyochiej tak Akwilantowi Powiedali, że ona była Martanowi Nałożnicą; stąd z gniewem na one obmowy: „Łżesz, o zdrajco!” krzyknie nań fukliwemi słowy I tak mu dobrze pięścią wymierzył do gęby, Że mu zaraz wypadły ze krwią cztery zęby; I więcej z niem nie mówiąc, powroza dobywszy, Związał go, ręce mu wspak obie obróciwszy. PIEŚŃ XVIII.
LXXXVI.
Związał i Orygillę, chocia się prosiła, Choć moc wymówek na swą obronę wnosiła; Stamtąd
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 57
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905
to się usadził, Aby ostatek tej krwie zgubił i zagładził. „Nie bój się, nie lękaj się!” - Zerbin do niej rzecze - „Pókiś jest w mojej straży i w mojej opiece”.
VII.
Skoro się Hermonides w sprosnej i brzydliwej Twarzy z bliska obejźrzał baby niecnotliwej, Zawoła na Zerbina fukliwemi słowy: „Albo się bij albo tej odstąp białejgłowy, Aby tak, jako godna, jako zasłużyła, Od moich ręku żywot brzydki położyła; Chceszli się bić, zabiteś, jako co za krzywą I za rzecz się ujmujesz zbyt niesprawiedliwą”.
VIII.
On ludzkie odpowiada Hermonidesowi, Że to jest podła żądza
to się usadził, Aby ostatek tej krwie zgubił i zagładził. „Nie bój się, nie lękaj się!” - Zerbin do niej rzecze - „Pókiś jest w mojej straży i w mojej opiece”.
VII.
Skoro się Hermonides w sprosnej i brzydliwej Twarzy z blizka obejźrzał baby niecnotliwej, Zawoła na Zerbina fukliwemi słowy: „Albo się bij albo tej odstąp białejgłowy, Aby tak, jako godna, jako zasłużyła, Od moich ręku żywot brzydki położyła; Chceszli się bić, zabiteś, jako co za krzywą I za rzecz się ujmujesz zbyt niesprawiedliwą”.
VIII.
On ludzkie odpowiada Hermonidesowi, Że to jest podła żądza
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 152
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905