rzuciłem się z wozu, iż i siodło bułatu twardszego niegodne karku Bohatyrskiego, i kajdany w drobne sztuczki popadać się musiały w huku i grzmocie pióronów ognistych. T. Na tak srogi huk i trzaskanie możono wołać Orzeł gęsi orzeł. B. Sztukę tegoż porwawszy bułatu w ogniwa spojonego, począłem niemiłosiernie miłosiernych okładać Furfantów. T. Niechciej Wmść tym furfantowatym tytułem lzyć ludzi nic Wmć niewinnych, lubo się w swych Damach szalenie zakochali. Snać to mila wiadomość Wmci iż ci którzy się zakochali mają w sobie coś niebieskięgo, za Przywilejem danym sobie od Wenery Bogini, gdyż mogą jednej minuty omierżyć sobie, tę którą nad wszystko na
rzućiłem się z wozu, iż y śiodło bułatu twárdszego niegodne kárku Bohátyrskiego, y káydány w drobne sztuczki popádáć się muśiáły w huku y grzmoćie pioronow ognistych. T. Ná ták srogi huk y trzáskánie możono wołáć Orzeł gęśi orzeł. B. Sztukę tegoż porwawszy bułatu w ogniwá spoionego, począłem niemiłośiernie miłośiernych okłádáć Furfantow. T. Niechćiey Wmść tym furfántowátym tytułem lzyć ludźi nic Wmć niewinnych, lubo się w swych Dámách szalenie zákochali. Snać to mila wiádomość Wmći iż ći ktorzy się zákocháli máią w sobie coś niebieskięgo, zá Przywileiem dánym sobie od Venery Bogini, gdyż mogą iedney minuty omierżyć sobie, tę ktorą nád wszystko ná
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 24
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
, i ogień, Ja nie zajrzę. B.Zaczniemyz zamieszaną narratię o pomieszanej sztuce, pomieszanych Żywiołów, gdy on osiwiały Brodasas Demogergenes rozdzielił Chaos niezbrodzony, Najpierwej Boskowi nazwanemu Pan, podał wielkorządy wszystkich rzeczy: niezgodzie rozkazując, aby żadnym żyć w pokoju nie pozwalała. Kupidynowi darował Łuk do ubijania serc nikczemnych, konfortatiwą zajuszonych furfantów. Trzem parkom pod utraceniem poczciwości, rozkazując prząść Sztamlett żywota ludzkiego ustawicznie śmiertelnego. T. Chociażby te wszystkie Urzędy na tandetę wyniesiono, upewniąm żadenby i babki za nie nie podał. Ale tym Parkom jakie imiona. B. Cloto, Atropos, i Lachesis są nazwane, i są Siostry kochane. Pierwsza trzyma kądziel
, y ogień, Ia nie záyrzę. B.Záczniemyz zámieszáną nárrátię o pomięszáney sztuce, pomięszánych Zywiołow, gdy on ośiwiáły Brodásás Demogergenes rozdźielił Cháos niezbrodzony, Naypierwey Bozkowi názwánemu Pan, podał wielgorządy wszystkich rzeczy: niezgodźie roskázuiąc, áby żadnym żyć w pokoiu nie pozwaláłá. Kupidynowi dárował Łuk do vbiiánia serc nikczemnych, kõfortátiwą záiuszonych furfántow. Trzem parkom pod vtráceniem poczćiwośći, roskázuiąc prząść Sztámlett żywotá ludzkiego vstáwicznie śmiertelnego. T. Choćiażby te wszystkie Vrzędy ná tándetę wynieśiono, vpewniąm żadenby y bábki zá nie nie podał. Ale tym Parkom iákie imioná. B. Cloto, Atropos, y Láchesis są názwáne, y są Siostry kocháne. Pierwsza trzyma kądźiel
Skrót tekstu: AndPiekBoh
Strona: 28
Tytuł:
Bohatyr straszny
Autor:
Francesco Andreini
Tłumacz:
Krzysztof Piekarski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Gatunek:
dialogi
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1695
Data wydania (nie wcześniej niż):
1695
Data wydania (nie później niż):
1695
, A kaci po dekrecie takowych targają. Rzeczą tego doznawam, ja Luter wasz głowa, Biada mnie! Ach, na wieki! Nie próżna to mowa!"
ŻART 5. DO ŻON MINISTROWSKICH
Oblubienice strojów luterskiej bużnicy, Sromota waszej dzisia zstała się łożnicy.
Przed prawo trybunalskie waszych predykantów Pozwano, jakby jakich zbiegów i furfantów. Moja rada: gdy z drogi do was się nawrócą, Nie przyjmujcie bezecnych, aż ich cześć przywrócą. Inaczej mieszkać z tymi, hańba to łożnicy, Którzy mało nie byli, ach, na szubienicy.
ŻART 6. NA TO IMIĘ "SYNODUS"
Któżkolwiek schadzkę nazwał duchownych synodus, Nieźle, bo sprawny na
, A kaci po dekrecie takowych targają. Rzeczą tego doznawam, ja Luter wasz głowa, Biada mnie! Ach, na wieki! Nie próżna to mowa!"
ŻART 5. DO ŻON MINISTROWSKICH
Oblubienice strojów luterskiej bużnicy, Sromota waszej dzisia zstała sie łożnicy.
Przed prawo trybunalskie waszych predykantów Pozwano, jakby jakich zbiegów i furfantów. Moja rada: gdy z drogi do was sie nawrócą, Nie przyjmujcie bezecnych, aż ich cześć przywrócą. Inaczej mieszkać z tymi, hańba to łożnicy, Którzy mało nie byli, ach, na szubienicy.
ŻART 6. NA TO IMIĘ "SYNODUS"
Któżkolwiek schadzkę nazwał duchownych synodus, Nieźle, bo sprawny na
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 248
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968