blisko Jawy rodzi owoc jak ludzka głowa.
OLEA albo Oliwa, oliwne drzewo w Parabolach Pisma Z. O Drzewach i Drzewkach Hitstoria naturalna.
w Księdze Iudicum nie chciało się, dla swej tłustości podjąć Królestwa u drzew wszystkich. Jest bardzo miętkie. Zdają się z oliwy trzy rzeczy, same mięso, oliwa tłustość, i fus oliwny. Z dębem naturalne ma odium; posadziwszy jedno z nich w dole drugiego, uschnąć musi. Kto tedy chce odium między osobami, albo narodami wyrazić, oliwne gałązki i dębowe wyraża splecione. Bardzo powoli te rośnie drzewo, zawsze zielone, nie skazitelne, po lat 200. mogące się konserwować. powiadają że oliwy
blisko Iawy rodzi owoc iak ludzka głowa.
OLEA albo Oliwa, oliwne drzewo w Parabolach Pisma S. O Drzewach y Drzewkach Hitstorya naturalna.
w Xiędze Iudicum nie chciało się, dla swey tłustości podiąć Krolestwa u drzew wszystkich. Iest bardzo miętkie. Zdáią się z oliwy trzy rzeczy, same mięso, oliwa tłustość, y fus oliwny. Z dębem naturalne ma odium; posadziwszy iedno z nich w dole drugiego, uschnąć musi. Kto tedy chce odium między osobami, albo narodami wyrazić, oliwne gałązki y dębowe wyraża splecione. Bardzo powoli te rośnie drzewo, zawsze zielone, nie skazitelne, po lat 200. mogące się konserwować. powiadaią że oliwy
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 331
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
porób gałki; nastaw, jeno mysz skosztuje (byle nie piła) zdechnie. Toż sprawuje wronie oko w Aptekach przedawane z kaszą warzone nastawione, co i szczury morzy. Item pokrajawszy cebulę drobno moczyć ją w wodzie, i tą wodą pokropić zasieki w szpichlerzu, albo w stodole, nim tam zboże będzie. Item fus oliwny, ołejowy w misie nastawiony zabija je. Item na beczce głębokiej, zrób z papieru denko jak na dzbanie, przetnii na środku, daj z siemienia kilkunastu ziarnkami, lub chlebem pszennym przynetę nad owym miejscem przeciętym, po która przybieży, załamie się, a papier znowu wstanie. Albo też nad beczką głęboką,
porob gałki; nastaw, ieno mysz skosztuie (byle nie piła) zdechnie. Toż sprawuie wronie oko w Aptekach przedawane z kaszą warzone nastawione, co y szczury morzy. Item pokraiawszy cebulę drobno moczyć ią w wodzie, y tą wodą pokropić zasieki w szpichlerzu, albo w stodole, nim tam zboże będzie. Item fus oliwny, ołeiowy w misie nastawiony zabiia ie. Item na beczce głębokiey, zrob z papieru denko iak na dzbanie, przetnii na środku, day z siemienia kilkunastu ziarnkami, lub chlebem pszennym przynetę nad owym mieyscem przeciętym, po ktora przybieży, załamie się, a papier znowu wstanie. Albo też nad beczką głęboką,
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 409
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
wody zimnej/ której nalano w onę drewnianą beczolkę/ i tak ona para nie wywietrzeje/ choć się obróciła w wodę: a tak długo podkładajcie ognia pod on piecek/ aż wszystka woda rozejdzie się w parę. A potym jeśli co pozostanie wody/ postawić na słońcu/ aby jeszcze od słońca była wytrawiona/ a on fus który został na dnie/ niechaj uschnie od słońca. Figura Piecka. A Piecek. B Donica pełna piasku. C Kołba w której woda Ciepliczna. D Helm. E Rura szklana. F Beczka drewniana z zimną wodą. Po przepuszczeniu tedy takowej wody cieplicznej/ pierwej aniżeli ostydnie on fus/ który pozostał w kołbie/
wody źimney/ ktorey nálano w onę drewniáną becżolkę/ y ták oná párá nie wywietrzeie/ choć się obroćiłá w wodę: á ták długo podkłádayćie ogniá pod on piecek/ áż wszystká wodá rozeydźie się w párę. A potym iesli co pozostánie wody/ postáwić ná słońcu/ áby ieszcże od słońcá byłá wytrawiona/ á on fus ktory został ná dnie/ niechay vschnie od słońcá. Figurá Piecká. A Piecek. B Donicá pełná piasku. C Kołbá w ktorey wodá Cieplicżna. D Helm. E Rurá śklána. F Becżká drewniána z źimną wodą. Po przepuszcżeniu tedy tákowey wody ćieplicżney/ pierwey ániżeli ostydnie on fus/ ktory pozostał w kołbie/
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 79,
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
słońca była wytrawiona/ a on fus który został na dnie/ niechaj uschnie od słońca. Figura Piecka. A Piecek. B Donica pełna piasku. C Kołba w której woda Ciepliczna. D Helm. E Rura szklana. F Beczka drewniana z zimną wodą. Po przepuszczeniu tedy takowej wody cieplicznej/ pierwej aniżeli ostydnie on fus/ który pozostał w kołbie/ przyłóż nozdrze do niego albo do tej kołby/ i wąchaj co za zapach: albowiem z onego zapachu/ możesz już blisko przystąpić do rozsądku onej materii abo minery. Potym kiedy już dobrze oziębnie on fus/ weźmi go trochę w rękę/ i rozetrzej miedzy palcami/ albowiem tak snadnie możesz
słońcá byłá wytrawiona/ á on fus ktory został ná dnie/ niechay vschnie od słońcá. Figurá Piecká. A Piecek. B Donicá pełná piasku. C Kołbá w ktorey wodá Cieplicżna. D Helm. E Rurá śklána. F Becżká drewniána z źimną wodą. Po przepuszcżeniu tedy tákowey wody ćieplicżney/ pierwey ániżeli ostydnie on fus/ ktory pozostał w kołbie/ przyłoż nozdrze do niego álbo do tey kołby/ y wąchay co zá zapách: álbowiem z onego zapáchu/ możesz iuż blisko przystąpić do rozsądku oney materiey ábo minery. Potym kiedy iuż dobrze oźiębnie on fus/ weźmi go trochę w rękę/ y rozetrzey miedzy pálcámi/ álbowiem ták snádnie możesz
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 81.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
drewniana z zimną wodą. Po przepuszczeniu tedy takowej wody cieplicznej/ pierwej aniżeli ostydnie on fus/ który pozostał w kołbie/ przyłóż nozdrze do niego albo do tej kołby/ i wąchaj co za zapach: albowiem z onego zapachu/ możesz już blisko przystąpić do rozsądku onej materii abo minery. Potym kiedy już dobrze oziębnie on fus/ weźmi go trochę w rękę/ i rozetrzej miedzy palcami/ albowiem tak snadnie możesz obaczyć/ jeśliż siarka/ albo aurypigment/ albo też złoto. Po trzecie uczyń tak/ weźmi on fus/ i połóż go na tablicy na słońcu: i potym przypatruj się/ jeśliż się błyszczą w onym fuzie jakie świetne
drewniána z źimną wodą. Po przepuszcżeniu tedy tákowey wody ćieplicżney/ pierwey ániżeli ostydnie on fus/ ktory pozostał w kołbie/ przyłoż nozdrze do niego álbo do tey kołby/ y wąchay co zá zapách: álbowiem z onego zapáchu/ możesz iuż blisko przystąpić do rozsądku oney materiey ábo minery. Potym kiedy iuż dobrze oźiębnie on fus/ weźmi go trochę w rękę/ y rozetrzey miedzy pálcámi/ álbowiem ták snádnie możesz obácżyć/ iesliż śiárká/ álbo auripigment/ álbo też złoto. Po trzećie vcżyń ták/ weźmi on fus/ y położ go ná tablicy ná słońcu: y potym przypátruy się/ iesliż się błyszcżą w onym fuźie iákie świetne
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 81.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
soli i saletry: albowiem to oboje góre na tej blasze/ i zaraz błyska się/ albo jakoby iskry jakieś z siebie wypuszcza: tym jedno różna sól od saletry/ gdy się sól pali/ tedy iskry z błyskaniem wypuszcza/ i zaraz trzeszczy/ a saletra bez trzasku błyska się: jeśliż bielidło będzie/ tedy fus on czerwony będzie. Insze kruszce tą probą nie mogą być dobrze rozeznane/ ażby pierwej on fus popsował się/ albo nalawszy nań octu mocnego/ albo wodki złotniczej. Ale iżby nam to nie mało czasu strawiło/ a mało nam co po tym/ do tej wody we szkle: przeto opuszczając to/ ukazuję
soli y sáletry: álbowiem to oboie gore ná tey blásze/ y záraz błyska się/ álbo iákoby iskry iákieś z śiebie wypuszcża: tym iedno rożna sol od sáletry/ gdy się sol pali/ tedy iskry z błyskániem wypuszcża/ y záraz trzeszcży/ á sáletrá bez trzasku błyska się: iesliż bielidło będźie/ tedy fus on cżerwony będźie. Insze kruszce tą probą nie mogą bydź dobrze rozeznáne/ áżby pierwey on fus popsował się/ álbo nálawszy nań octu mocnego/ álbo wodki złotnicżey. Ale iżby nam to nie máło cżásu strawiło/ á máło nam co po tym/ do tey wody we śkle: przeto opuszcżáiąc to/ vkázuię
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 82.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
iskry jakieś z siebie wypuszcza: tym jedno różna sól od saletry/ gdy się sól pali/ tedy iskry z błyskaniem wypuszcza/ i zaraz trzeszczy/ a saletra bez trzasku błyska się: jeśliż bielidło będzie/ tedy fus on czerwony będzie. Insze kruszce tą probą nie mogą być dobrze rozeznane/ ażby pierwej on fus popsował się/ albo nalawszy nań octu mocnego/ albo wodki złotniczej. Ale iżby nam to nie mało czasu strawiło/ a mało nam co po tym/ do tej wody we szkle: przeto opuszczając to/ ukazuję o tym czytać apud Gabrielem Fallopium, a ja teraz książki te żkończywszy/ udam się do drugiej
iskry iákieś z śiebie wypuszcża: tym iedno rożna sol od sáletry/ gdy się sol pali/ tedy iskry z błyskániem wypuszcża/ y záraz trzeszcży/ á sáletrá bez trzasku błyska się: iesliż bielidło będźie/ tedy fus on cżerwony będźie. Insze kruszce tą probą nie mogą bydź dobrze rozeznáne/ áżby pierwey on fus popsował się/ álbo nálawszy nań octu mocnego/ álbo wodki złotnicżey. Ale iżby nam to nie máło cżásu strawiło/ á máło nam co po tym/ do tey wody we śkle: przeto opuszcżáiąc to/ vkázuię o tym cżytáć apud Gabrielem Fallopium, á ia teraz kśiąszki te żkońcżywszy/ vdam się do drugiey
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 82.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
przez Balenum maris lutrowanej/ nalać tak/ żeby na trzy palce nad zielem była/ i nakrywszy dobrze/ przez cztery dwadzieścia godzin moczyć. Potym do piątego wezwrzenia warzyć. A gdy powoli przechłodnie wyżąć/ i w prasie co namocniej wyprasować/ żeby w korzeniu namniej wilgotności nie zostało. To przez płat sukienny przecedzić/ żeby fus precz odszedł. Dopieroż przez Alembik w Balneum marys przeciągnąć: czyniąc to do trzeciego razu/ zewsząd dobrze obwarowawszy/ żeby moc jego precz nie uchodziła. Tym sposobem będzie Extract barzo kosztowny/ który do tego wszytkiego służy/ do czego korzeń i z liściem. Tego niegodzi się na raz więcej brać/ tylko jeden
przez Balenum maris lutrowáney/ nálać ták/ żeby ná trzy pálce nád źielem byłá/ y nákrywszy dobrze/ przez cztery dwádźieśćiá godźin moczyć. Potym do piątego wezwrzenia wárzyć. A gdy powoli przechłodnie wyżąć/ y w práśie co namocniej wyprásowáć/ żeby w korzeniu namniey wilgotnośći nie zostáło. To przez płát sukienny przecedźić/ żeby fus precz odszedł. Dopieroż przez Alembik w Balneum maris przećiągnąć: czyniąc to do trzećiego rázu/ zewsząd dobrze obwárowawszy/ żeby moc iego precz nie vchodźiłá. Tym sposobem będźie Extract bárzo kosztowny/ ktory do tego wszytkiego służy/ do czego korzeń y z liśćiem. Tego niegodźi sie ná raz więcey bráć/ tylko ieden
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 121
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
odejmi recipient z oną wodką wyciągnioną/ tan na dnie najdziesz ogień żywiołny/ jego jeszcze niedoskonale czysty: Przeto wlej nań wodkę i z powietrzem/ zamieszaj dobrze/ nakrii pilno/ niech w ciepłe przez cztery dni i nocy moknie/ a co się podstoi/ zlej polekku w chędogie naczynie. A to naczynie w którym fus/ schowaj osobno. A to/ w którym woda/ powietrze i ogień/ dystyluj z Balneum marys, tak długo póki rurą pójdzie wodka/ którą potym na one zachowane lagry wlejesz/ i tak się sprawuj jako z pierwszemi. To tak długo powtarzaj aż będzieśż miał ogień żywiołny/ barzo chędogi i klarowny/ bez wszelakich
odeymi recipient z oną wodką wyćiągnioną/ tán ná dnie naydźiesz ogień żywiołny/ iego iescze niedoskonále czysty: Przeto wley nań wodkę y z powietrzem/ zámieszay dobrze/ nákriy pilno/ niech w ćiepłe przez cztery dni y nocy moknie/ á co się podstoi/ zley polekku w chędogie naczynie. A to naczynie w ktorym fus/ schoway osobno. A to/ w ktorym wodá/ powietrze y ogień/ distylluy z Balneum maris, ták długo poki rurą poydźie wodká/ ktorą potym ná one záchowáne lagry wleiesz/ y ták się spráwuy iáko z pierwszemi. To ták długo powtarzay áż będźieśż miał ogień żywiołny/ bárzo chędogi y klarowny/ bez wszelákich
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 334
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
zito na polu kwitnie. Miary dojrzeć, i pilnie się oto pytać trzeba jeśli większą na bojowisku nie mierzono zboża miarą, osobliwie młyńską, bo tam zwyczajna, ze jedną zawsze więcej nadmierza się miarką: w Szpichlerzu zaś mniejszym albo zwyczajnym dworskim wymierzają korcem. Myszy aby tak w domu jako i w polu nie szkodżyły, fus oliwny abo Olejowy, gęsty wlać na misę abo na jakie naczynie i w domu w nocy (tam gdzie się myszy znajdują) położyć, którego gdy skosztują zaraż na tymże pozdychają miejscu. Drugi sposób. Posypać Ciemierzycą czarną sera miękkiego, abo chleba, abo kasze, abo sadła, abo jakiej polewki, tego
źyto ná polu kwitnie. Miáry doyrzeć, y pilnie się oto pytáć trzebá ieśli większą ná boiowisku nie mierzono zbożá miárą, osobliwie młynską, bo tám zwyczáyna, ze iedną záwsze więcey nádmierza się miárką: w Szpichlerzu záś mnieyszym álbo zwyczáynym dworskim wymierzáią korcem. Myszy áby ták w domu iáko y w polu nie szkodżiły, fus oliwny ábo Oleiowy, gęsty wlać ná misę ábo ná iákie naczynie y w domu w nocy (tám gdżie się myszy znáyduią) połozyć, ktorego gdy skosztuią záraż na tymże pozdychaią mieyscu. Drugi sposob. Posypáć Cięmierzycą czarną será miękkiego, ábo chlebá, ábo kásze, ábo sádłá, ábo iákiey polewki, tego
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 12
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675