ludzie/ i owszem poboczę i związki potargawszy sromotne/ jak powietrzem zarażonego Heretyctwa/ którem jadowitą wściekłością uwikłany mizernąm spługawiłem był duszę/ i na Słońce prawdy nie w obóz nie przyjacielski jako mnie urągacie wydrzeć się pokwapiłem: Ale proszę? zasz ten radzić może komu/ którego nauka nie wysidlonemi/ i niegodnemi do wspominania błędów futryną jest splugawioną. Iząlisz trucizną posypanej i wszytkich zwierząt żołcią napuszczonej studnie/ słodka woda pociecze? Sromotna owo bywa Mistrzowi kiedy go sam występek strofuje.
A co Saluatora mego Seruatorem nazywacie/ i Pogańskim imieniem pieczętniecie/ niemnie ale na złość to Zbawicielowi memu czynicie. Ja nabożnie proszę/ aby mię zbawił od grzechów moich/
ludźie/ y owszem poboczę y zwiąski potárgawszy sromotne/ iák powietrzem záráżonego Heretyctwá/ ktorem iádowitą wśćiekłośćią vwikłány mizernąm spługáwiłem był duszę/ y ná Słońce prawdy nie w oboz nie przyiaćielski iáko mnie vrągaćie wydrzeć się pokwápiłem: Ale proszę? zasz ten rádźić może komu/ ktorego náuká nie wyśidlonemi/ y niegodnemi do wspominánia błędow futryną iest splugáwioną. Iząlisz trućizną posypáney y wszytkich źwierząt żołćią nápuszczoney studnie/ słodka wodá poćiecze? Sromotna owo bywa Mistrzowi kiedy go sam występek strofuie.
A co Saluatora mego Seruatorem nazywaćie/ y Pogańskim imieniem pieczętniećie/ niemnie ale ná złość to Zbáwićielowi memu czynicie. Ia nábożnie proszę/ aby mię zbáwił od grzechow moich/
Skrót tekstu: ZrzenNowiny
Strona: D2v
Tytuł:
Nowe nowiny z Czech, Tatar i Węgier
Autor:
Jan Zrzenczycki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
wiadomości prasowe i druki ulotne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620