, o uczczone wielce, z przyszłych kłopotów Twych boli mię serce. V. NA NIEPRZYSTOJNOŚĆ PRZYSZŁEJ ŚMIERCI
Armatas video, Puer, cohortes
Widzę w gromadę żołnierze skupione, gęstym zastępem ufce uzbrojone, którzy Cię niegdy zwiążą i pojmają, plwać na Cię, bić Cię, policzkować mają. Widzę krzyż z gwoźdźmi, żółć w gębce roztartą, widzę pawłoczną szatę rozpostartą. Widzę do tego, widzę już gotowy wieniec (ach złości! ach złości!) cierniowy – wróżka i znaki Twego urągania, hańby, sromoty i zamordowania. Słyszę, źli, potwarz, którą nań wleczecie, słyszę, jako Go wszyscy lżyć będziecie. Nóżeczki śliczne, ręczynki
, o uczczone wielce, z przyszłych kłopotów Twych boli mię serce. V. NA NIEPRZYSTOJNOŚĆ PRZYSZŁEJ ŚMIERCI
Armatas video, Puer, cohortes
Widzę w gromadę żołnierze skupione, gęstym zastępem ufce uzbrojone, którzy Cię niegdy zwiążą i pojmają, plwać na Cię, bić Cię, policzkować mają. Widzę krzyż z gwoźdźmi, żółć w gębce roztartą, widzę pawłoczną szatę rozpostartą. Widzę do tego, widzę już gotowy wieniec (ach złości! ach złości!) cierniowy – wróżka i znaki Twego urągania, hańby, sromoty i zamordowania. Słyszę, źli, potwarz, którą nań wleczecie, słyszę, jako Go wszyscy lżyć będziecie. Nóżeczki śliczne, ręczynki
Skrót tekstu: GrochWirydarz
Strona: 57
Tytuł:
Wirydarz abo kwiatki rymów duchownych o Dziecięciu Panu Jezusie
Autor:
Stanisław Grochowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Justyna Dąbkowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
/ A samże z tej krynice/ pić radzisz człowieku. Ale grzech cię nasz morzy: a czyni pragnienie/ Nieugaszona miłość na ludzkie zbawienie. Słusznie tedy/ względem krwie twojej wysuszenia/ Chryste pragniesz: lecz oto masz/ dla ugaszenia/ Od nieprzyjaciół twoich ocet ukwaszony: Oto Hyzop/ dla smaku/ w tej gębce natchniony. Co się zbawienia tycze/ nierzkąc w obfitości: Ale i nad obfitość syt twojej miłości/ Przestępca nędzny człowiek: boś/ nierzkąc łaskawie/ Pokropił go krwią swoją/ aleś go w niej prawie Ponurzył/ i pozwolił niegodnemu pływać; Byle tylko chciał wdzięcznie tej łaski używać. A niewyczerpanego skarbu
/ A samże z tey krynice/ pić rádźisz człowieku. Ale grzech ćię nász morzy: á czyni prágnienie/ Nieugászona miłość ná ludzkie zbáwienie. Słusznie tedy/ względem krwie twoiey wysuszenia/ Chryste prágniesz: lecz oto masz/ dla vgászenia/ Od nieprzyiaćioł twoich ocet vkwászony: Oto Hyzop/ dla smáku/ w tey gębce nátchniony. Co się zbáwienia tycze/ nierzkąc w obfitośći: Ale y nád obfitość syt twoiey miłośći/ Przestępcá nędzny człowiek: boś/ nierzkąc łáskáwie/ Pokropił go krwią swoią/ aleś go w niey práwie Ponurzył/ y pozwolił niegodnemu pływáć; Byle tylko chćiał wdźięcznie tey łáski vżywáć. A niewyczerpánego skárbu
Skrót tekstu: RożAPam
Strona: 90.
Tytuł:
Pamiątka krwawej ofiary Pana Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa
Autor:
Abraham Rożniatowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
też i kamień barzo twardy, dla tego uwerzeć nie może. 25. Czemu kość spalona biała? Bo tłustość która im inną farbę dawała, wygorzała: a tak kość zostaje cale suchą rzeczy zaś suche są białe które nic humoru nie mają. 26. Jako jest ogień w żelazie rozpalonym? Tym sposobem jako woda w gębce, to jest w dziurkach żelaza napełnionych siarką zmieszaną. 27. Czemu rozpalone żelazo barziej pali niż węgiel? Bo w nim pali siarka której jest gorętszy ogień niż drzewa. 28. Czemu jednego drzewa gorętsze węgle niż drugiego? W jednych tłustość olejowata jest lekka i z powietrzem zmięszana, i tak się rozsypuje ogień za nią
też y kámień bárzo twárdy, dla tego vwerzeć nie może. 25. Czemu kość spálona białá? Bo tłustość ktora im inną fárbę dáwáłá, wygorzáłá: á ták kość zostáie cále suchą rzeczy záś suche są białe ktore nic humoru nie máią. 26. Iako iest ogień w żeleźie rozpálonym? Tym sposobem iáko wodá w gębce, to iest w dźiurkách żelaza nápełnionych siarką zmieszáną. 27. Czemu rozpalone żelazo bárziey páli niż węgiel? Bo w nim pali siárka ktorey iest gorętszy ogień niż drzewa. 28. Czemu iednego drzewa gorętsze węgle niż drugiego? W iednych tłustość oleiowátá iest lekka y z powietrzem zmięszáná, y ták się rozsypuie ogień zá nią
Skrót tekstu: TylkRoz
Strona: 73
Tytuł:
Uczone rozmowy
Autor:
Wojciech Tylkowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1692
Data wydania (nie wcześniej niż):
1692
Data wydania (nie później niż):
1692
kubek cynowy nicią obwiąże, nici świeca niechce palić? Aby ogień był na nici, trzeba aby nić barzo wprzód była gorąca, kubek zaś zimny jest i przeszkadza tak wielkiemu zagrzeniu. 34. Czemu chleb przez pieczenie nabywa dziurek? Wsadzą do pieca gęste ciasto, a gdy się upiecze aż pełno miejsc próżnych jak w gębce, a to stąd pochodzi, woda która jest w cieście obraca się w powietrza i rozprzestrzeniając się czyni w chlebie jamkę. 35. Czemu niektóre ognie w wodzie górą? Ognie takowe są barzo gęste i nic między się wody nie przyjmują, na strony zaś na koło wypryskając wodę od siebie odganiają. 36. Czemu ogień
kubek cynowy nićią obwiąże, nići świeca niechce palić? Aby ogień był ná nići, trzeba áby nić bárzo wprzod byłá gorąca, kubek záś zimny iest y przeszkádza ták wielkiemu zágrzęniu. 34. Czemu chleb przez pieczenie nábywa dźiurek? Wsádzą do pieca gęste ćiasto, á gdy się vpiecze áż pełno mieysc prożnych iák w gębce, á to ztąd pochodźi, wodá ktora iest w ćieście obraca się w powietrza y rozprzestrzeniaiąc się czyni w chlebie iamkę. 35. Czemu niektore ognie w wodźie gorą? Ognie tákowe są bárzo gęste y nic między się wody nie przyimuią, ná strony záś ná koło wypryskáiąc wodę od siebie odgániaią. 36. Czemu ogień
Skrót tekstu: TylkRoz
Strona: 74
Tytuł:
Uczone rozmowy
Autor:
Wojciech Tylkowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1692
Data wydania (nie wcześniej niż):
1692
Data wydania (nie później niż):
1692