zaś z drugą stronę, któż się nie ucieszy, Kiedy zmartwychwstał, kiedy żydowskiej się rzeszy Wstydzić i w swym uporze przychodziło mieszać; Judaszowi, co obraz wyraża nam, wieszać;
Kiedy, skąd na świat przyszedł, w obłoku się dźwiga, A jedynaście uczniów oczyma go ściga; Kiedy na apostołów Duch Święty tak głośnie I tak jawnie zstępował, zaż serce nie rośnie, Gdy im głowy gorają, a co wczora z nikiem, Prócz Żydów, teraz z każdym zmówią się językiem; Jako męczeńską, miasto baranów i wołów, Krwią fundament zakłada swoich Bóg kościołów? Wszytkie te, i podobne tym, malarskiej ręki Dzieła do pokuty nas
zaś z drugą stronę, któż się nie ucieszy, Kiedy zmartwychwstał, kiedy żydowskiej się rzeszy Wstydzić i w swym uporze przychodziło mieszać; Judaszowi, co obraz wyraża nam, wieszać;
Kiedy, skąd na świat przyszedł, w obłoku się dźwiga, A jedynaście uczniów oczyma go ściga; Kiedy na apostołów Duch Święty tak głośnie I tak jawnie zstępował, zaż serce nie rośnie, Gdy im głowy gorają, a co wczora z nikiem, Prócz Żydów, teraz z każdym zmówią się językiem; Jako męczeńską, miasto baranów i wołów, Krwią fundament zakłada swoich Bóg kościołów? Wszytkie te, i podobne tym, malarskiej ręki Dzieła do pokuty nas
Text ID: PotFrasz2Kuk_II
Page: 359
Title:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Author:
Wacław Potocki
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
lyric
Genre:
epigrams
Humorous:
no
Release date:
1677
Release date (no earlier than):
1677
Release date (no later than):
1677
Modern edition:
yes
Title of anthology:
Dzieła
Editor of the modern edition:
Leszek Kukulski
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Release date of the modern edition:
1987
/ Spiknieniem kamieni/ w sklep niski zawiązany/ Lejący wód obfitość: gdzie w jamie chowany Wąż Marsów był/ prześwietny złotem/ i czubami: Oczy ogniem błyskają/ ścierw wzdęty jadami: Trzy ozory błyskocą: zęby rzędy trzemi. W ten gaj/ ledwie mogami weszli niszczęsnemi/ Goście Tyrscy/ a wiadro w wodzie pukło głośnie; Leb modry smok wywalił/ i zakszyknął sprośnie. Wyciekły z ręu wody/ krew z ciała umknęła/ Nagła trwoga zalękłę członki ogarnęła. Ów krętnemi pasmami łuszczyste zatoki Lamiąc/ gnie się jak obłąk/ srogie strojąc skoki. Więtszą dobrze połową na wiatr wypuczony/ Las oczema przenosi nawszelakie strony. Tak wzrostu dostatniego/ jaki
/ Spiknieniem kámieni/ w sklep niski záwiązány/ Leiący wod obfitość: gdźie w iámie chowány Wąż Mársow był/ prześwietny złotem/ y czubámi: Oczy ogniem błyskáią/ śćierw wzdęty iádámi: Trzy ozory błyskocą: zęby rzędy trzemi. W ten gay/ ledwie mogámi weszli niszczęsnemi/ Gośćie Tyrscy/ a wiádro w wodzie pukło głośnie; Leb modry smok wywálił/ y zákszyknął sprośnie. Wyćiekły z ręu wody/ krew z ćiáłá vmknęłá/ Nagła trwogá zálękłę członki ogárnęłá. Ow krętnemi pásmámi łuszczyste zatoki Lamiąc/ gnie sie iák obłąk/ srogie stroiąc skoki. Więtszą dobrze połową ná wiátr wypuczony/ Lás oczemá przenośi náwszelákie strony. Ták wzrostu dostátniego/ iáki
Text ID: OvŻebrMet
Page: 55
Title:
Metamorphoseon
Author:
Publius Ovidius Naso
Translator:
Jakub Żebrowski
Printing house:
Franciszek Cezary
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
mythology
Humorous:
no
Release date:
1636
Release date (no earlier than):
1636
Release date (no later than):
1636
miała/ I jedwabnych słów zażyć? natura nie dała/ Ni przemoże wprzód co rzec; tylko co gotowa/ Głosy słyszeć/ i na nie swoje przesłać słowa. Z trafunku chłopię jak go drużyna została/ Krzyknie: kto tu jest? Echo/ jest/ odpowiedziała. Strwoży się/ i stronami ciśnie oczy obie/ Głośnie mieniąc/ sam do mnie: ta też woła k sobie. Patrzy: gdy nikt nie idzie/ na nowe ozwie się: Gdzież się wahasz? aż nazad słów tyloż odniesie. Stoi: i wzajemnych słów kształtem oszukany/ Woła: sam/ sam/ żydźmy się? na głos tak wydany/ Najkochańszy zejdźmy
miałá/ Y iedwabnych słow záżyć? naturá nie dáłá/ Ni przemoże wprzod co rzec; tylko co gotowá/ Głosy słyszeć/ y ná nie swoie przesłáć słowá. Z tráfunku chłopię iák go drużyna zostáłá/ Krzyknie: kto tu iest? Echo/ iesst/ odpowiedźiáłá. Strwoży się/ y stronámi ćiśnie oczy obie/ Głośnie mieniąc/ sam do mnie: tá też woła k sobie. Pátrzy: gdy nikt nie idźie/ ná nowe ozwie sie: Gdźież sie wahasz? áż názad słow tyloż odnieśie. Stoi: y wzaiemnych słow kształtem oszukány/ Woła: sám/ sám/ zydźmy się? ná głos ták wydány/ Naykochańszy zeydźmy
Text ID: OvŻebrMet
Page: 66
Title:
Metamorphoseon
Author:
Publius Ovidius Naso
Translator:
Jakub Żebrowski
Printing house:
Franciszek Cezary
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
mythology
Humorous:
no
Release date:
1636
Release date (no earlier than):
1636
Release date (no later than):
1636
/ Młodzika tego ze łbem guślarskim uspijcie. Brał się poskoczyć: ziemia kazała mu zostać: Zmilknął wryty/ i zbrojna została się postać. Tych godnie potkało to/ lecz tamże Perseus Rycerza miał jednego; on się Akonteus/ Lba Gorgony dojźrzawszy skamiał/ potykając. Którego za żywego Astyages mając/ Sążenistym ciął mieczem/ miecz głośnie zadzwonił. Sam zadumiany/ tąż sienaturą przysłonił: Tak co i marmor stoi licem zadziwiony. Inszą chasę długoby rachować z imiony. Dwieście mężów do boju świeżych zostawało: Dwieście mężów Gorgony dojźrzaswszy skamiało. Dopieroż się Fyneus wojny marnej wstydzi. Cóż jednak rzec? bałwany rozmaite widzi: Swych poznawa: o ratunk
/ Młodźiká tego ze łbem guślárskim vspiyćie. Brał się poskoczyć: źiemia kazáłá mu zostáć: Zmilknął wryty/ y zbroyna zostáłá się postáć. Tych godnie potkáło to/ lecz támże Perseus Rycerzá miał iednego; on się Akonteus/ Lbá Gorgony doyźrzawszy skámiał/ potykáiąc. Ktorego zá żywego Astyáges máiąc/ Sążenistym ćiął mieczem/ miecz głośnie zadzwonił. Sam zádumiány/ tąż sięnaturą przysłonił: Ták co y mármor stoi licem zádźiwiony. Inszą chasę długoby ráchowáć z imiony. Dwieśćie mężow do boiu świeżych zostawáło: Dwieśćie mężow Gorgony doyźrzaswszy skámiáło. Dopieroż się Phyneus woyny márney wstydźi. Coż iednák rzec? báłwány rozmáite widźi: Swych poznawa: o rátunk
Text ID: OvŻebrMet
Page: 111
Title:
Metamorphoseon
Author:
Publius Ovidius Naso
Translator:
Jakub Żebrowski
Printing house:
Franciszek Cezary
Place of publication:
Kraków
Region:
Lesser Poland
Rhymed/Non-rhymed:
rhymed
Type of text:
epic
Genre:
epic poems
Subject:
mythology
Humorous:
no
Release date:
1636
Release date (no earlier than):
1636
Release date (no later than):
1636
przedsię złym mniej będzie. POWIEŚĆ VIII.
Królowi o niczyjej zdradzie nie chciej być pierwszym powiadaczem, oprócz żebyś rzecz za pewne wiedział, a żeby też to od ciebie wdzięcznie przyjęto było; inaczej głową grasz. Nowiny jeśli jakie wiesz nie powiadaj, aby drugi usłyszawszy ciebie nie rozsławił.
Przynoś śpiewając, mój słowiku, głośnie, Nowinę dobrą nam o pięknej wiośnie. A brudni krucy i puhacze sprosne Niech na nowiny zostaną żałosne. POWIEŚĆ IX.
Każdemu człowiekowi swój rozum się podoba i każdemu też dziecię własne piękne się widzi, Raz słyszałem Żyda z Turczynem o wierze się zgadawszy i pewnemi słowy z Alkoranu dowodząc mówiących.
Turczyn rzeki: —
przedsię złym mniéj będzie. POWIEŚĆ VIII.
Królowi o niczyjéj zdradzie nie chciéj być pierwszym powiadaczem, oprócz żebyś rzecz za pewne wiedział, a żeby też to od ciebie wdzięcznie przyjęto było; inaczéj głową grasz. Nowiny jeśli jakie wiesz nie powiadaj, aby drugi usłyszawszy ciebie nie rozsławił.
Przynoś śpiewając, mój słowiku, głośnie, Nowinę dobrą nam o pięknéj wiośnie. A brudni krucy i puhacze sprosne Niech na nowiny zostaną żałosne. POWIEŚĆ IX.
Kożdemu człowiekowi swój rozum się podoba i kożdemu też dziecię własne piękne się widzi, Raz słyszałem Żyda z Turczynem o wierze się zgadawszy i pewnemi słowy z Alkoranu dowodząc mówiących.
Turczyn rzeki: —
Text ID: SaadiOtwSGul
Page: 238
Title:
Giulistan to jest ogród różany
Author:
Saadi
Translator:
Samuel Otwinowski
Place of publication:
nieznane
Region:
unknown
Rhymed/Non-rhymed:
mixed
Type of text:
syncretic texts
Genre:
parables and specula (mirrors)
Subject:
religion
Humorous:
no
Release date:
między 1610 a 1625
Release date (no earlier than):
1610
Release date (no later than):
1625
Modern edition:
yes
Editor of the modern edition:
I. Janicki
Place of publication of the modern edition:
Warszawa
Publisher of the modern edition:
Świdzińscy
Release date of the modern edition:
1879