z najprzedniejszych panów pozwał/ i onym głowy poucińać dał/ przyczynę tego swego uczynku pokazując tym przysłowiem Hiszpańskim: Non saben la volpegia, con quien tropeia;Hoc est: Ignorat vulpecula, cum quo ludat: Nie wie Liszka z kim gra. O jednym Książęciu powiadają/ że gdy mu Cyrulik brzytwą brodę golił/ a gardziela palcem się dotknąwszy żartując rzekł: Panie nie jaden smaczny kąsek tą drogą szedł; a ta ścieżka mogłaby wnet być zagrodzona: Tedy zaraz po robocie Figlarza tego na rozkazanie Książęce na szubienicy podwyższono. Johan. Wern. Gebhart, in Furstlichen Lisch-Reden/ Lib. III. Cap. 12. p. 210. 211
z nayprzednieyszych pánow pozwał/ y onym głowy poućińáć dał/ przyczynę tego swego uczynku pokázuiąc tym przysłowiem Hiszpáńskim: Non saben la volpegia, con quien tropeia;Hoc est: Ignorat vulpecula, cum quo ludat: Nie wie Liszká z kim gra. O iednym Xiążęćiu powiádáią/ że gdy mu Cyrulik brzytwą brodę golił/ á gardźielá pálcem śię dotknąwszy żártuiąc rzekł: Pánie nie iaden smáczny kąsek tą drogą szedł; á tá śćieszká mogłáby wnet bydź zágrodzona: Tedy záraz po roboćie Figlarzá tego ná roskazánie Xiążęce ná szubienicy podwyższono. Iohan. Wern. Gebhart, in Fürstlichen Lisch-Reden/ Lib. III. Cap. 12. p. 210. 211
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Ziiv
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679
sześci wielbłądach szklenicę kryształową, w którą wlewało się wina wiader 500 i kilka garncy. Ale dla niej zbudowano było nosioła jakieś, co z nią kilkadziesiąt więźniów około stołu chodziło, a skórzanymi kieblami wyciągano z niej wino, tak jako w Kolnie, gdy z piwnice do piwnice skórzaną rurą przetaczają, tak oni porządkiem każdy do gardziela. Podpiwszy sobie, onę szklenice ktoś stłukł, szklo ledwie przez tydzień oni więźnie odmietli, dlaczego nie mogli Turcy wychodzić i dla tegoż ani tańcowano, ani gonitwy strojono, jako zwykli. Był tam jeden Polak więzień, rodem z Kromołowa, który chcąc się cesarzowi podobać, prosił o działo, aby mógł z niego
sześci wielbłądach śklenicę kryształową, w którą wlewało sie wina wiader 500 i kilka garncy. Ale dla niej zbudowano było nosioła jakieś, co z nią kilkadziesiąt więźniów około stołu chodziło, a skórzanymi kieblami wyciągano z niej wino, tak jako w Kolnie, gdy z piwnice do piwnice skórzaną rurą przetaczają, tak oni porządkiem każdy do gardziela. Podpiwszy sobie, onę śklenice ktoś stłukł, śklo ledwie przez tydzień oni więźnie odmietli, dlaczego nie mogli Turcy wychodzić i dla tegoż ani tańcowano, ani gonitwy strojono, jako zwykli. Był tam jeden Polak więzień, rodem z Kromołowa, który chcąc sie cesarzowi podobać, prosił o działo, aby mógł z niego
Skrót tekstu: SzemTorBad
Strona: 313
Tytuł:
Z nowinami torba kursorska
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1645
Data wydania (nie wcześniej niż):
1645
Data wydania (nie później niż):
1645
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
.
RZekł na to Sofar: Kto rad wiele gada Słuchać ma, gdy mu inny odpowiada: Izaliż się ten sprawiedliwym czuje, Kto wielomostwem języka szermuje? Tobieli tylko uidzie to samemu, Długie dyskursy prowadzisz po swemu? A drugim milczeć? I gdyś tu drwił zwiela Z cudzego powieść nie tknie cię gardziela? Mówisz albowiem , ześ jest w słowach czysty, Ześ przed obliczem Boskim nie skażysty, A gdyby Stwórca przemówił do Ciebie, Dopiero byś go poznał, i sam siebie. Widziałbyś skrytej przezorności znaki, I jak jest zakon jego wieloraki Osądziłojś się; że mniej cierpisz kary Niż zasłużyły twoich win
.
RZekł ná to Sophar: Kto rad wiele gada Słucháć ma, gdy mu inny odpowiáda: Izaliż się ten spráwiedliwym czuie, Kto wielomostwem ięzyka szermuie? Tobieli tylko uyidźie to sámemu, Dlugie dyskursy prowadźisz po swemu? A drugim milczeć? I gdyś tu drwił zwiela Z cudzego powieść nie tknie ćię gardźiela? Mowisz álbowiem , ześ iest w słowách czysty, Ześ przed obliczem Boskim nie skażisty, A gdyby Stworca przemowił do Ciebie, Dopiero byś go poznał, i sam śiebie. Widźiałbyś skrytey przezornośći znaki, I iák iest zakon iego wieloraki Osądźiłoyś się; że mniey ćierpisz kary Niż zásłużyły twoich win
Skrót tekstu: ChrośJob
Strona: 42
Tytuł:
Job cierpiący
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Drukarnia Ojców Scholarum Piarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1705
Data wydania (nie wcześniej niż):
1705
Data wydania (nie później niż):
1705
trochę Zajęcego surowego, rozetrzyj z Winem, przecedź, wsyp gałki trochę Muszkatowej, daj wypić.
Item bywa w Áptekach proszek zwany Pulvis Ioelis służący na ten defekt, tego dawaj dzieciom po skrupule, roślejszym więcej.
Item na puszczanie uryny osobliwie we śnie. Weźmi Zajęcych jąder dwie, wysusz, utrzyj na proszek, przydaj gardziela Kurzego przypieczonego i i utartego, pęcherza Wieprzowego też przypieczonego i utartego, obojga op trosze, żołędzi utłuczonej pół łota, nasienia Rucianego, ziela kotczy mięty na proch utartych po skrupule, zmieszaj, dawaj po skrupule w wodzie, w którejby wrzało korzenie Tormentilli, albo w Kawie, na noc.
Item ziele zwane Rzepik
trochę Záięcego surowego, rozetrzyi z Winem, przecedź, wsyp gałki troche Muszkátowey, day wypić.
Item bywa w Áptekách proszek zwány Pulvis Ioelis służący ná ten defekt, tego daway dźiećiom po skrupule, rośleyszym więcey.
Item ná puszczánie uryny osobliwie we śnie. Weźmi Záięcych iąder dwie, wysusz, utrzyi ná proszek, przyday gárdźielá Kurzego przypieczonego y y utártego, pęcherzá Wieprzowego też przypieczonego y utártego, oboygá op trosze, żołędźi utłuczoney puł łotá, naśienia Rućiánego, źiela kotczy mięty ná proch utártych po skrupule, zmieszay, daway po skrupule w wodźie, w ktoreyby wrzáło korzenie Tormentilli, álbo w Káwie, ná noc.
Item źiele zwáne Rzepik
Skrót tekstu: PromMed
Strona: 66
Tytuł:
Promptuarium medicum
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1716
Data wydania (nie wcześniej niż):
1716
Data wydania (nie później niż):
1716