rai! Gdyby był wiedział, co się pod tą skórką tai, Wolałby był do baby, co już zjadła zęby, Niżeli słać do twojej matki dziewosłęby. Na cóż farbę do Polskiej Francuz wniósł i Niemiec? Niejedenże dziś kupi za safijan ciemiec, Za kozłową cielęcą. Tyś ci, rzekę śmiele, Gniewliwa jako kozioł, głupia jako cielę, Paskudna jako Świnia. Wszytko się to bydło W tobie zeszło. O nader nieszczęsne bielidło! Nie samę skórkę w bocie uważają młodzi,
I robotę, na nogę jeśli dobrze wchodzi, Jeśli jest futro całe, nie ma-li kawalca Albo sztuki niepięknej, jeśli nie trze palca.
rai! Gdyby był wiedział, co się pod tą skórką tai, Wolałby był do baby, co już zjadła zęby, Niżeli słać do twojej matki dziewosłęby. Na cóż farbę do Polskiej Francuz wniósł i Niemiec? Niejedenże dziś kupi za safijan ciemiec, Za kozłową cielęcą. Tyś ci, rzekę śmiele, Gniewliwa jako kozioł, głupia jako cielę, Paskudna jako Świnia. Wszytko się to bydło W tobie zeszło. O nader nieszczęsne bielidło! Nie samę skórkę w bocie uważają młodzi,
I robotę, na nogę jeśli dobrze wchodzi, Jeśli jest futro całe, nie ma-li kawalca Albo sztuki niepięknej, jeśli nie trze palca.
Skrót tekstu: PotFrasz1Kuk_II
Strona: 96
Tytuł:
Ogród nie plewiony
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
z krzywdą mą została płodna: I mego się Jowisza sromota odkreła: Trafię jednak w to/ abyś bez pomsty nie beła. Bo tę postać/ co się z niej podobasz/ i sobie/ I mojemu mężowi/ odejmę dziś tobie. C To rzekszy: za czelne ją włosy pochwycieła/ I o ziemię/ gniewliwa/ twarzą uderzeła. Ona pokorne ręce podnosi z prośbami/ Aliście się czarnymi wnet kosmacinami Barki jeżyć poczęły; i ręce skrzywione/ Wyrozszy na pazury ostro zakończone/ Zarazem już powinność nóg odprawowału. I usta/ co niedawno wielce smakowały Jowiszowi/ w sprosną się paszczękę zmienieły. A żeby zaś umysłu prośby nie zmiękczeły/
z krzywdą mą zostáłá płodna: Y mego się Iowiszá sromotá odkrełá: Tráfię iednák w to/ ábyś bez pomsty nie bełá. Bo tę postáć/ co się z niey podobasz/ y sobie/ Y moiemu mężowi/ odeymę dźiś tobie. C To rzekszy: zá czelne ią włosy pochwyćiełá/ Y o źiemię/ gniewliwa/ twarzą vderzełá. Oná pokorne ręce podnośi z prośbámi/ Aliście się czarnymi wnet kosmáćinámi Bárki ieżyć poczęły; y ręce skrzywione/ Wyrozszy ná pázury ostro zákończone/ Zárázem iuż powinność nog odpráwowału. Y vstá/ co niedawno wielce smakowáły Iowiszowi/ w sprosną się pászczekę zmienieły. A żeby zaś vmysłu prośby nie zmiękczeły/
Skrót tekstu: OvOtwWPrzem
Strona: 78
Tytuł:
Księgi Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Walerian Otwinowski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
słowiech oszukała. Dafnis Więc tu pod tym jaworem posiedzimy sobie, A ja co na piszczałce zagram k woli tobie. Dziewka Sam sobie graj, sam wesół bądź, jako-ć się widzi, Ucho moje muzyką szkodliwą się brzydzi. Dafnis Dzieweczka acześ piękna, acześ urodziwa, Pamiętaj, że Wenus jest bogini gniewliwa. Dziewka Daj szczęsna Wenus była! Ja jej nic nie czynię, Ona inszym panuje, mam ja swą boginię. Dafnis Nie mów przeciw Wenerze, by cię nie chlusnęła Abo w nieoddziergnione sidło nie pojęła. Dziewka Niech chluśnie, jako raczy; mam, kto mię ratuje: Dianna, co się wiekiem moim opiekuje.
słowiech oszukała. Dafnis Więc tu pod tym jaworem posiedzimy sobie, A ja co na piszczałce zagram k woli tobie. Dziewka Sam sobie graj, sam wesół bądź, jako-ć się widzi, Ucho moje muzyką szkodliwą się brzydzi. Dafnis Dzieweczka acześ piękna, acześ urodziwa, Pamiętaj, że Wenus jest bogini gniewliwa. Dziewka Daj szczęsna Wenus była! Ja jej nic nie czynię, Ona inszym panuje, mam ja swą boginię. Dafnis Nie mów przeciw Wenerze, by cię nie chlusnęła Abo w nieoddziergnione sidło nie pojęła. Dziewka Niech chluśnie, jako raczy; mam, kto mię ratuje: Dyjanna, co się wiekiem moim opiekuje.
Skrót tekstu: SzymSiel
Strona: 59
Tytuł:
Sielanki
Autor:
Szymon Szymonowic
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Sielanki i pozostałe wiersze polskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Pelc
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1964
. c. I. q. 3. f. 3. Wiele snów rozmaitych mając/ onym mocno wierzą/ pełne afektów i pasyj niepohamowanych/ i co uczuje z opacznego abo niepohamowanego afektu/ to za szczerą prawdę rozumie. Naprzykład/ obie się/ krup/ wapna/ gliny/ miasto cukru/ jest jadowicie gniewliwa/ do umoru niezgodliwa/ zaczym cierpi kordiakę/ abo podobno z tych afektów chorobę: uprzędzie sobie w głowie/ abowięc kto w nie w mówi że to czary: za taką fantazje szuka Egzorcisty takiegosz/ jako i sama blahego rozsądku: pochlebi jej fantazji/ i przyzna że cię czaruje nuż tu po domie kopać/ po
. c. I. q. 3. f. 3. Wiele snow rozmáitych máiąc/ onym mocno wierzą/ pełne affektow y passyi niepohámowánych/ y co vczuie z opácżnego ábo niepohámowánego áffektu/ to zá sczerą prawdę rozumie. Náprzykład/ obie się/ krup/ wapná/ gliny/ miásto cukru/ iest iádowicie gniewliwa/ do vmoru niezgodliwa/ záczym ćierpi kordyakę/ ábo podobno z tych affektow chorobę: vprzędzie sobie w głowie/ abowięc kto w nie w mowi że to czáry: zá táką fántazye szuka Exorćisty tákiegosz/ iáko y samá blahego rozsądku: pochlebi iey fántázyey/ y przyzna że ćię czaruie nuż tu po domie kopać/ po
Skrót tekstu: WisCzar
Strona: 47
Tytuł:
Czarownica powołana
Autor:
Daniel Wisner
Drukarnia:
Wojciech Laktański
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
magia, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1680
Data wydania (nie wcześniej niż):
1680
Data wydania (nie później niż):
1680
tobą matka w brzuchu nosi brzemię: Płód i grzech; bo dlaczegóż wżdy się słońca chroni Z bydlęcą żądzą, nocy człek czekając do niej? Język mówić, ucho się tego słuchać wstydzi, Ani oko poczciwe bez grzechu nie widzi. Ciężar matki przed wyjściem, tak syn jako córka, Przy wyjściu na świat — druga gniewliwa jaszczurka: Zawsze drze macierzyńskie ciało, często morzy; Matka mrze, żeby dziecię żyło, a co gorzej, Częstokroć mrą oboje; częstokroć go w sobie Zgniłym trupem jakoby w żywym nosi grobie. ...
tobą matka w brzuchu nosi brzemię: Płód i grzech; bo dlaczegóż wżdy się słońca chroni Z bydlęcą żądzą, nocy człek czekając do niej? Język mówić, ucho się tego słuchać wstydzi, Ani oko poczciwe bez grzechu nie widzi. Ciężar matki przed wyjściem, tak syn jako córka, Przy wyjściu na świat — druga gniewliwa jaszczurka: Zawsze drze macierzyńskie ciało, często morzy; Matka mrze, żeby dziecię żyło, a co gorzej, Częstokroć mrą oboje; częstokroć go w sobie Zgniłym trupem jakoby w żywym nosi grobie. ...
Skrót tekstu: PotNabKuk_I
Strona: 532
Tytuł:
Pieśni nabożne ...
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
opływa/ zaciekają oczy/ Nie mogąc dalej patrzyć. Z sieni swej wyskoczy/ Męki Pańskiej.
Ciśnie się przez poboczną jazdę i piechotę: Dziwując się/ mniemając że jaką robotę Abo kunszt swój wyprawi: a ona już Pana Dobieżawszy/ z uprzejmą chęcią: na kolana/ Przyklęknąwszy/ podwiką lice mu otarła/ Zatym ją gniewliwa straż z szeregu wywarła. O Bogobojna Pani/ o święta Werono: Budowne Jeruzalem nie ma drugiej pono Tak świętej; żadna jeszcze swej do tąd litości Nie pokazała Panu: żadna w powinności Miłosiernych uczynków (choć mają wrodzone) Nie poczuła się jeszcze: Pierwszą oszpecone Ocierając te skronie w miłości przodkujesz/ Pierwsza też pewnie Pańską
opływa/ záciekáią oczy/ Nie mogąc dáley pátrzyć. Z śieni swey wyskoczy/ Męki Páńskiey.
Ciśnie się przez poboczną iezdę y piechotę: Dźiwuiąc się/ mniemáiąc że iáką robotę Abo kunszt swoy wypráwi: á oná iuż Páná Dobieżawszy/ z vprzeymą chęćią: ná koláná/ Przyklęknąwszy/ podwiką lice mu otárłá/ Zátym ią gniewliwa straż z szeregu wywárłá. O Bogoboyna Páni/ o święta Werono: Budowne Hieruzálem nie ma drugiey pono Ták świętey; żadna ieszcze swey do tąd litośći Nie pokazáłá Pánu: żadna w powinnośći Miłośiernych vczynkow (choć máią wrodzone) Nie poczułá się ieszcze: Pierwszą oszpecone Oćieráiąc te skronie w miłośći przodkuiesz/ Pierwsza też pewnie Páńską
Skrót tekstu: RożAPam
Strona: 65.
Tytuł:
Pamiątka krwawej ofiary Pana Zbawiciela Naszego Jezusa Chrystusa
Autor:
Abraham Rożniatowski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
było dobrego abo złego uznanie/ gdyby nie było chciwości. Zależy tedy namiętność/ na władzej chciwości/ choć jest jej pomocna władza poznanie. Skąd znać iż namiętności nie mogą być mniemaniem/ jako Cicero i Stoicy rozumieli: gdyż mniemanie około prawdy abo fałszu chodzi. A iż jest władza chciwości dwojaka: jedna pragnąca/ druga gniewliwa: na obojej namiętności się sadowią. Władza chciwości dwojaka Do Rozd. 5. Jeśli namiętności w rozumie mają miejsce. W duszy rozumnej władze dwie.
JAko władzy smysłów/ dwie władze się najdują: pragnienie/ i gniewliwa władza: tak też w części duszy rozumnej dwie są władze/ wola/ i rozum: w których
było dobrego ábo złego vznanie/ gdyby nie było chćiwośći. Zależy tedy namiętnosć/ na władzey chćiwośći/ choć iest iey pomocna władza poznánie. Zkąd znać iż namiętnośći nie mogą być mniemániem/ iáko Cicero y Stoicy rozumieli: gdyż mniemánie około prawdy ábo fałszu chodźi. A iż iest władza chćiwośći dwoiáka: iedná prágnąca/ druga gniewliwa: ná oboiey namiętnośći się sadowią. Władza chćiwośći dwoiáká Do Rozd. 5. Iesli namiętnośći w rozumie máią mieysce. W duszy rozumney władze dwie.
IAko władzy smysłow/ dwie władze się náyduią: prágnienie/ y gniewliwa władza: tak też w częśći duszy rozumney dwie są władze/ wola/ y rozum: w ktorjch
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 133
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
gdyż mniemanie około prawdy abo fałszu chodzi. A iż jest władza chciwości dwojaka: jedna pragnąca/ druga gniewliwa: na obojej namiętności się sadowią. Władza chciwości dwojaka Do Rozd. 5. Jeśli namiętności w rozumie mają miejsce. W duszy rozumnej władze dwie.
JAko władzy smysłów/ dwie władze się najdują: pragnienie/ i gniewliwa władza: tak też w części duszy rozumnej dwie są władze/ wola/ i rozum: w których jeśli się namiętność najduje/ jest wątpliwość wielka/ gdyż z obu stron mogą być dowody nie małe. Naprzód/ że się muszą namiętności w rozumie najdować/ z tego jaśnie się pokazuje/ iż człowiek przez władze bez
gdyż mniemánie około prawdy ábo fałszu chodźi. A iż iest władza chćiwośći dwoiáka: iedná prágnąca/ druga gniewliwa: ná oboiey namiętnośći się sadowią. Władza chćiwośći dwoiáká Do Rozd. 5. Iesli namiętnośći w rozumie máią mieysce. W duszy rozumney władze dwie.
IAko władzy smysłow/ dwie władze się náyduią: prágnienie/ y gniewliwa władza: tak też w częśći duszy rozumney dwie są władze/ wola/ y rozum: w ktorjch iesli się namiętność nayduie/ iest wątpliwość wielka/ gdyż z obu stron mogą być dowody nie małe. Naprzod/ że się muszą namiętnośći w rozumie naydowáć/ z tego iásnie się pokázuie/ iż człowiek przez władze bez
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 133
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
etc. a te przynależą do żądze gniewliwej. Rzeczy około których się bawi władza pożądliwa/ są dobre/ abo złe/ przynależące do rozkoszy cielesnej/ a zwłaszcza dotknienia i kosztowania przednie: a poślednie do inszych smysłów/ abo snadź do naczynia rozkosz/ jako są bogactwa/ pieniądze etc. Rzeczy około których się bawi władza gniewliwa/ dobre abo złe/ do umysłu przynależą/ jako do czci/ sławy/ oddania pieniędzy schowanych/ dobrodziejstwa nagrodzenia/ krzywdy odparcia. Tę pożądliwość Plato zowie baczną/ usiłującą: a pierwszą/ zowie wszeteczną/ i łakomą. Które rzeczy przynależą do władze po żądliwej/ które do gniewliwej. Jeśli namiętności zgoła są złe.
etc. á te przynależą do żądze gniewliwey. Rzeczy około ktorych się báwi władza pożądliwa/ są dobre/ ábo złe/ przynależące do roskoszy ćielesney/ á zwłasczá dotknienia y kosztowánia przednie: á poślednie do inszjch smysłow/ ábo snadź do naczynia roskosz/ iáko są bogactwá/ pieniądze etc. Rzeczy około ktorych się báwi władza gniewliwa/ dobre ábo złe/ do vmysłu przynależą/ iáko do czći/ sławy/ oddánia pieniędzy schowánych/ dobrodźieystwá nágrodzenia/ krzywdy odpárćia. Tę pożądliwość Plato zowie báczną/ vśiłuiącą: á pierwszą/ zowie wszeteczną/ y łakomą. Ktore rzeczy przynależą do władze po żądliwey/ ktore do gniewliwey. Iesli namiętnośći zgołá są złe.
Skrót tekstu: PetrSEt
Strona: 137
Tytuł:
Etyki Arystotelesowej [...] pierwsza część
Autor:
Sebastian Petrycy
Drukarnia:
Maciej Jędrzejowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
filozofia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
broni. Wiedz, żem wolna, i to wiedz, żem jest własna swoja: Mnie odemnie wziąć ręka niech spróbuje twoja!
LXXX.
Szablą, tarczą, kopią umiem i ja robić, Zsadzać z koni rycerzów, męstwo siłą zdobić Nie nowina mi. - Drzewo i konia mojego Daj!” - gniewliwa na giermka krzyknęła swojego. Suknię i białogłowski strój długi zdejmuje, Ozdobę dużych członków, mężna, ukazuje, Członków, co wyrażały Gradywa samego, Prócz twarzy Kupidowej, wzroku niebieskiego.
LXXXI.
Już zbrojna miecz do boku swój przypasowała, Chyżej nad podziwienie na konia wsiadała, Tam i sam obracając, ostrogami kole, Zawściąga
broni. Wiedz, żem wolna, i to wiedz, żem jest własna swoja: Mnie odemnie wziąć ręka niech spróbuje twoja!
LXXX.
Szablą, tarczą, kopią umiem i ja robić, Zsadzać z koni rycerzów, męstwo siłą zdobić Nie nowina mi. - Drzewo i konia mojego Daj!” - gniewliwa na giermka krzyknęła swojego. Suknię i białogłowski strój długi zdejmuje, Ozdobę dużych członków, mężna, ukazuje, Członków, co wyrażały Gradywa samego, Prócz twarzy Kupidowej, wzroku niebieskiego.
LXXXI.
Już zbrojna miecz do boku swój przypasowała, Chyżej nad podziwienie na konia wsiadała, Tam i sam obracając, ostrogami kole, Zawściąga
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_II
Strona: 305
Tytuł:
Orland szalony, cz. 2
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905