; By beł Mars, spadać musiał na łeb z konia swego, Skoro dotknęła ciała gdziekolwiek dużego.
LXX
Pierwszy król szwedzki, jak ją bystrem okiem zoczył, Całą okryty zbroją, z drzewem żartko skoczył; Pierwszy też ciężko wypadł zaraz z siodła swego Z uderzenia, które wziął w hełm mocny, dużego. Po niem gocki; lecz i ten, srodze w pół trafiony, Nie bliżu od swojego konia padł zrzucony. Nogi trzeci z spadnienia wzgórę wzniósł przykrego I wala się w kałuży błota śmierdzącego.
LXX
To sprawiwszy, serdeczna dziewka zaraz jedzie Do zamku, gdzie wieczerzać i nocować będzie; Wprzód się jednak przysięgą swą obowiązuje Gospodarzowi, co ją
; By beł Mars, spadać musiał na łeb z konia swego, Skoro dotknęła ciała gdziekolwiek dużego.
LXX
Pierwszy król szwedzki, jak ją bystrem okiem zoczył, Całą okryty zbroją, z drzewem żartko skoczył; Pierwszy też ciężko wypadł zaraz z siodła swego Z uderzenia, które wziął w hełm mocny, dużego. Po niem gocki; lecz i ten, srodze w pół trafiony, Nie blizu od swojego konia padł zrzucony. Nogi trzeci z spadnienia wzgórę wzniósł przykrego I wala się w kałuży błota śmierdzącego.
LXX
To sprawiwszy, serdeczna dziewka zaraz jedzie Do zamku, gdzie wieczerzać i nocować będzie; Wprzód się jednak przysięgą swą obowiązuje Gospodarzowi, co ją
Skrót tekstu: ArKochOrlCz_III
Strona: 20
Tytuł:
Orland szalony, cz. 3
Autor:
Ludovico Ariosto
Tłumacz:
Piotr Kochanowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1620
Data wydania (nie wcześniej niż):
1620
Data wydania (nie później niż):
1620
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1905