Pana wszytko się wygarnęło duchowieństwo, a nieśmiertelny wszytkich ludzi monarcha nie ma i łajdosza przy swoim majestacie.
Stanisław: Takać to u nas bojaźni i rewerencji Boskiej manijera. Gdybyśmy byli wszyscy przy tronie obecnego króla w pokoju, a Bóg miał przychodzić do niego, podobnobyśmy Go z taką chciwością, z taką gotowością miejsca i oka nie czekali ani potykali. Cyl u nas wszystek oka i serca, co się widzieć może nie pod figurami.
Mikołaj: Takim sposobem nie masz wiary u nas, katolików, która się bierze do zakrytych przed okiem rzeczy.
Stanisław: O tym mówię, że nie masz, ale tylko niejaki onej pozór
Pana wszytko się wygarnęło duchowieństwo, a nieśmiertelny wszytkich ludzi monarcha nie ma i łajdosza przy swoim majestacie.
Stanisław: Takać to u nas bojaźni i rewerencyi Boskiej manijera. Gdybyśmy byli wszyscy przy tronie obecnego króla w pokoju, a Bóg miał przychodzić do niego, podobnobyśmy Go z taką chciwością, z taką gotowością miejsca i oka nie czekali ani potykali. Cyl u nas wszystek oka i serca, co się widzieć może nie pod figurami.
Mikołaj: Takim sposobem nie masz wiary u nas, katolików, która się bierze do zakrytych przed okiem rzeczy.
Stanisław: O tym mówię, że nie masz, ale tylko niejaki onej pozór
Skrót tekstu: MałpaCzłow
Strona: 238
Tytuł:
Małpa Człowiek
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry, traktaty
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1715
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1715
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Archiwum Literackie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Paulina Buchwaldówna
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wroclaw
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1962
zniszczony –
od Boga ognia upraszać się musi. Ten trwały sam jest na długie wieczności, szczęśliwy, w kijem się wznieci.
Boże dobroci, Początku bez Końca, przeciwko Tobie szczerą uprzejmością serce Siostry mej szczerze się zagrzało. Użyczyłeś jej Ognistego Gońca, nie częścią za co dałać je – całością i z gotowością, już odtąd aby Tobie hołdowało, Stworzycielowi ziemię, morza, słońca; niechże przed Tobą świeci. X. MNEMOSINON
Erat tempus, dum homines Virtutem servam esse Fortunae putabant. Quam, cum dominam cognoverunt, adorare coeperunt. Ex omnibus autem praemiis Virtutis amplissimum praemium gloria, quae vitae brevitatem posteritatis memoria consolatur, quae
zniszczony –
od Boga ognia upraszać się musi. Ten trwały sam jest na długie wieczności, szczęśliwy, w kiem się wznieci.
Boże dobroci, Początku bez Końca, przeciwko Tobie szczerą uprzejmością serce Siostry mej szczerze się zagrzało. Użyczyłeś jej Ognistego Gońca, nie częścią za co dałać je – całością i z gotowością, już odtąd aby Tobie hołdowało, Stworzycielowi ziemię, morza, słońca; niechże przed Tobą świeci. X. MNEMOSINON
Erat tempus, dum homines Virtutem servam esse Fortunae putabant. Quam, cum dominam cognoverunt, adorare coeperunt. Ex omnibus autem praemiis Virtutis amplissimum praemium gloria, quae vitae brevitatem posteritatis memoria consolatur, quae
Skrót tekstu: WieszczArchGur
Strona: 63
Tytuł:
Archetyp
Autor:
Adrian Wieszczycki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
epitafia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory poetyckie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Anna Gurowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Instytut Badań Literackich PAN, Stowarzyszenie "Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2001
strzeżeniu: Jeżeli chcecie aby długo i nieodmiennie kwitneła: Quaesita mult sanguine gloria, Reperta multo, Regibus altior, Ipsaq, Maiestare maior. To jest słodka i złota/ którą się przed wszystkiego świata Narodami szczycicie Wolność. Wszystko staranie wszystkie sieły obroćcie na tą/ abyście jej przez niezgodę waszę niepowetowaną zgubą niestracieli. Tą gotowością/ tą ochotą/ którą przeciwko Nieprzyjacielom jej dostatki łożyć/ i krew lać/ częstokroć wielkim sercem gotowiście/ tąż i teraz w zewnętrznym niebezpieczeństwie chcicie jej usłużyć. A usłużyć non iactura zdrowia i Fortuny/ ale pilnym i życzliwym o całość jej staraniem/ ale odstąpieniem złych/ które ją gubią/ nałogów i zwyczajów
strzeżeniu: Ieżeli chcećie áby długo y nieodmiennie kwitneła: Quaesita mult sanguine gloria, Reperta multo, Regibus altior, Ipsaq, Maiestare maior. To iest słodka y złota/ ktorą się przed wszystkiego świátá Národámi szczyćićie Wolność. Wszystko stáránie wszystkie śieły obroććie ná tą/ ábyśćie iey przez niezgodę wászę niepowetowáną zgubą niestráćieli. Tą gotowośćią/ tą ochotą/ ktorą przećiwko Nieprzyiácielom iey dostatki łożyć/ y krew lać/ częstokroć wielkim sercem gotowiście/ tąż y teraz w zewnętrznym niebespieczeństwie chćićie iey vsłużyć. A vsłużyć non iactura zdrowia y Fortuny/ ále pilnym y życzliwym o całość iey stárániem/ ále odstąpieniem złych/ ktore ią gubią/ nałogow y zwyczáiow
Skrót tekstu: OpalŁRoz
Strona: M4
Tytuł:
Rozmowa plebana z ziemianinem
Autor:
Łukasz Opaliński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
nie racz ruszać. A nuż tego trzeba będzie do zbawienia/ żebyś te dziesięć tysięcy stracił? Rzeczesz żeś nie gotów? toś też nie gotów być zbawiony. Trzeci najlepiej/ i dalej za wszytkich dociągnął/ bo obojętnym i gotowy jest na wolą Boską/ gdy wszytko na święte ręce jego z całą serca gotowością kładzie. A że Bóg żadnego kto się nań spuści/ nigdy nie zawiedzie/ taki jeśli w swym przedsięwzięciu wytrwa/ niemylnie zbawion będzie. Przeto tego nam ostatniego koniecznie w sprawach naszych/ naśladować potrzeba/ bo z pierwszymi idąc/ jak widzisz oczewiście rzecz niebezpieczna. Z drugim nie owszeki pewna. 5. Wszakże
nie racz ruszać. A nuż tego trzebá będźie do zbáwieniá/ żebyś te dźieśięć tysięcy stráćił? Rzeczesz żeś nie gotow? toś też nie gotow być zbáwioný. Trzeći náylepiey/ y dáley zá wszytkich doćiągnął/ bo oboiętnym y gotowý iest ná wolą Boską/ gdy wszytko ná święte ręce iego z cáłą sercá gotowośćią kłádźie. A że Bog żadnego kto się náń spuśći/ nigdy nie záwiedźie/ táki ieśli w swym przedsięwźięćiu wytrwa/ niemylnie zbáwion będźie. Przeto tego nám ostátniego koniecznie w sprawách nászych/ náśládowáć potrzebá/ bo z pierwszymi idąc/ iák widźisz oczewiśćie rzecz niebespieczna. Z drugim nie owszeki pewna. 5. Wszákże
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 270
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
refleksią/ jako Panna Przenajświętsza wygnanie do Egiptu/ usadzenie się Heroda na żywot najmilszego Synaczka; żałosne przez trzy dni w Jerozolimskim Kościele zniknienie? jako owe pod czas ciężkiej męki jego prawdziwie własne męki swoje/ z wielką cierpliwością/ z nieosłabioną w Bogu dufnością/ z szczerą na inne (by też większe utrapienia przepuszczone były) gotowością/ ponosiła etc. A według tych jej przykładów/ ciesz melancholie twoje/ utwierdzaj walące się nadzieje/ zmacniaj cierpliwość/ ogrzewaj na przyjęcie woli Boskiej ochotę twoję Słowem/ coć się kolwiek w postępkach Panny Przenajświętszej podobać ma/ a do twego zbawiennego postępku służy/ z usilnością i z szczerym gorliwym nabożeństwem naśladuj. 5.
refleksią/ iáko Panná Przenáyświętsza wygnánie do Egiptu/ usádzenie się Heroda ńá żywot náymilszego Synáczka; żáłosne przez trzy dńi w Ierozolimskim Kośćiele zńiknienie? iáko owe pod czás ćięszkiey męki iego prawdźiwie własne męki swoie/ z wielką ćierpliwośćią/ z nieosłábioną w Bogu dufnośćią/ z szczerą ná inne (by też większe utrápieniá przepuszczone były) gotowośćią/ ponosiła etc. A według tych iey przykładow/ ciesz meláncholie twoie/ utwierdzay wálące się nádźieie/ zmácniay ćierpliwość/ ogrzeway ná przyięćie woli Boskiey ochotę twoię Słowem/ coć się kolwiek w postępkách Panny Przenáyświętszey podobáć má/ á do twego zbáwiennego postępku służy/ z uśilnośćią y z szczerym gorliwym nabożeństwem náśláduy. 5.
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 343
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
ale we wszytkim na jego wolą świętą wzrok mieć wlepiony/ i to tylko czynić co mu się podoba. Aże na ty przeszkód pełnym świecie barzo trudno w takiej doskonałości jakiejby to dzieło godne było; tu żyć do oej ojczyzny wiecznej/ gdzie się te niedostatki i ułomności powetować mogą ustawną żądzą/ i na każdy moment gotowością serdecznie tęskni/ wzdycha/ i wielkim pospieche ciągnie. Stąd to będzie że taka miłość silną i dzielną przeciko wszytkim trudnościom stanie. Cant: 8. Fortis ut mors dylectio. Zapalonej gorliwości jej/ żadne ucisków potoki nie zaleją/ ale raczej jako rozpalone zarzewie zakropione/ barziej się rozżarzą. Nie będzie trudne ubóstwo/ będzie
ále we wszytkim ná iego wolą świętą wzrok mieć wlepiony/ y to tylko czynić co mu się podoba. Aże ná tý przeszkod pełnym świećie bárzo trudno w tákiey doskonáłośći iákieyby to dźieło godne było; tu żyć do oey oyczyzny wieczney/ gdźie się te niedostátki y ułomnośći powetować mogą ustawną żądzą/ y ná káżdy moment gotowośćią serdecznie tęskni/ wzdycha/ y wielkim pospieché ćiągnie. Ztąd to będźie że táka miłość śilną y dźielną przećiko wszytkim trudnośćiom stánie. Cant: 8. Fortis ut mors dilectio. Zapaloney gorliwośći iey/ żadne ućiskow potoki nie zaleią/ ále ráczey iáko rospálone zarzewie zákropione/ bárźiey się rozżarzą. Nie będźie trudne ubostwo/ będźie
Skrót tekstu: BujnDroga
Strona: 397
Tytuł:
Droga do domu
Autor:
Michał Bujnowski
Drukarnia:
Akademia Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
iż mnogich chęci zniewalasz sobie hojnością i dobrotliwością swoją: Lecz nie mniej mię i to do tego przywiodło: Iż W. M. nie tylko Pan Bóg obdarzył zacnością Dom i Familii/ ale też mądrością i dostałym rozumem/ ozdobną wymową/ wglądaniem w rzeczy/ życzliwością i gorącą miłością ku Ojczyźnie miłej i wszytkiej Rzeczypospolitej/ gotowością ku bronieniu onej/ i mądrą radą: którą zawsze gotowym się stawisz na każdym miejscu/ gdzie tego czas i potrzeba ukazuje: O czym wiele mówić i pisać nie jest rzecz potrzebna/ gdyż więcej jest żywych a oczywistych świadków tego/ i lepiej wiadomszych/ niżlibym to opisać mógł/ a snadź to nikomu nie jest
iż mnogich chęci zniewalasz sobie hoynośćią y dobrotliwością swoią: Lecż nie mniey mię y to do tego przywiodło: Iż W. M. nie tylko Pan Bog obdárzył zacnośćią Dom y Fámiliey/ ále też mądrośćią y dostałym rozumem/ ozdobną wymową/ wglądániem w rzecży/ życżliwośćią y gorącą miłośćią ku Oycżyznie miłey y wszytkiey Rzecżypospolitey/ gotowośćią ku bronieniu oney/ y mądrą rádą: ktorą záwsze gotowym się stáwisz ná káżdym mieyscu/ gdźie tego cżás y potrzebá vkázuie: O cżym wiele mowić y pisáć nie iest rzecż potrzebna/ gdyż więcey iest żywych á ocżywistych świádkow tego/ y lepiey wiádomszych/ niżlibym to opisáć mogł/ á snadź to nikomu nie iest
Skrót tekstu: BudnyBPow
Strona: 6nlb
Tytuł:
Krotkich a wezłowatych powieści [...] księgi IIII
Autor:
Bieniasz Budny
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
filozofia, historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
nasze nieprzyjaciela nawiodszy/ i droge do Korony ukazawszy/ nie w jego to już więcej woli było/ wieśdź abo hamować z tym nieprzyjacielem wojnę. Po tak hardym i jawnym/ wszelakiego pokoju i przymierza wypowiedzeniu/ przyszło mu iść za szczęściem Rzeczypospolitej. Dałby to był Bóg/ żeby się był wybrał z równą sercu swemu gotowością. Ziakim sercem z tym nieprzyjacielem rozprawował się/ który nawiętszy nieprzyjaciel mu nie przyzna? Odbieżony od swych/ nie odbieżał świątobliwego umysłu swego/ za Ojczyznę umrzeć. Ustępuje
[...] Która bitwa/ które zwycięstwo/ może być zrownane/ z takim przez posrzodek wojsk nieprzyjacielskich ustępowaniem? Naostatek/ aby żadnej nadzieje nie miał w nogach
násze nieprzyiaćielá náwiodszy/ y droge do Korony vkazawszy/ nie w iego to iuż więcey woli było/ wieśdź ábo hámowáć z tym nieprzyiaćielem woynę. Po ták hárdym y iáwnym/ wszelákiego pokoiu y przymierza wypowiedzeniu/ przjszło mu iśdź zá szczęśćiem Rzeczypospolitey. Dałby to był Bog/ żeby sie był wybrał z rowną sercu swemu gotowośćią. Ziákim sercem z tym nieprzyiaćielem rospráwował się/ ktory nawiętszy nieprzyiaćiel mu nie przyzna? Odbieżony od swych/ nie odbieżał świątobliwego vmysłu swego/ zá Oyczyznę vmrzeć. Vstępuie
[...] Ktora bitwá/ ktore zwyćięstwo/ może bydż zrownáne/ z tákim przez posrzodek woysk nieprzyiaćielskich vstępowániem? Náostátek/ áby żadney nádzieie nie miał w nogách
Skrót tekstu: SzembRelWej
Strona: C3
Tytuł:
Relacja prawdziwa o weszciu wojska polskiego do Wołoch
Autor:
Teofil Szemberg
Drukarnia:
Jan Rossowski
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621
P. Poseł pożegnawszy I. P. Wojewodziną i inszych Ich Mściów granicę przejachał. Pułkownik Wołoski w swej granicy wita Immci. Hetman Wołoski zajeżdza Imci. Część Druga Pięć Chorągwi Wołochów przodem poszło z Hetmanem swoim. Przeciwnej strony Polaków kilkadziesiąt mijamy. Przeprawa na Prucie.
Tu Wołosza ochoty, dowód pierwszy dała, Kiedy nas gotowością wszelką przywitała. Dosyć było wszystkiego, dla Pana i Dworu, Jeść pić, kto chciał, dostatkiem, mógł i do umoru. A jak tu, tak i dalej, kuchnia nas gotowa Czekała, w tym nie wcześnie, że wszędzie surowa. Wino, miody, mięsiwa, drobiazgi, obroki, I czego było
P. Poseł pożegnawszy I. P. Woiewodziną y inszych Ich Mściow granicę przeiachał. Pułkownik Wołoski w swey gránicy wita Im̃ci. Hetman Wołoski zaieżdza Imci. Część Druga Pięć Chorągwi Wołochow przodem poszło z Hetmanem swoim. Przeciwney strony Polakow kilkadziesiąt miiamy. Przeprawa ná Prucie.
Tu Wołosza ochoty, dowod pierwszy dáłá, Kiedy nas gotowością wszelką przywitáłá. Dosyc było wszystkiego, dla Pána y Dworu, Jeść pić, kto chciał, dostátkiem, mogł y do umoru. A iák tu, ták y dáley, kuchnia nas gotowa Czekałá, w tym nie wcześnie, że wszędźie surowa. Wino, miody, mięsiwa, drobiazgi, obroki, I czego było
Skrót tekstu: GośPos
Strona: 47
Tytuł:
Poselstwo wielkie [...] Stanisława Chomentowskiego [...] od Augusta II [...] do Achmeta IV
Autor:
Franciszek Gościecki
Drukarnia:
Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1732
Data wydania (nie wcześniej niż):
1732
Data wydania (nie później niż):
1732
być fałszywą/ miecz jako piorun gębę jego przebił. 78.
BYł jeden Kleryk barzo pyszny i nadęty/ nie tylko cielesnego żywota sprawam świetckim przychylny/ ale też przeciw stanowi swemu dziwnie bitny. Ten tedy iż Beneficium jedno Kościelne barzo bogate chciał sobie przywłaszczyć. Drugi też możny/ przeciwnym obyczajem z wielkim zajątrzeniem i do bitwy gotowością o tęż rzecz prawa swego bronił. Owa że obie stronie dzień bitwy sobie naznaczyli/ i z wielkim orszakiem na miejsce potyczki się gotowali. Możny on o którym się rzekło wysłał szpiega do obozu nieprzyjacielskiego/ aby dowiedziawszy się o gotowości i potędze jego dawał mu sprawę co w skok. Tym czasem Kleryk z swoimi przy Mszy
bydź fałszywą/ miecz iáko piorun gębę iego przebił. 78.
BYł ieden Clerik bárzo pyszny y nádęty/ nie tylko ćielesnego żywotá spráwam świetckim przychylny/ ále też przećiw stanowi swemu dźiwnie bitny. Ten tedy iż Beneficium iedno Kośćielne bárzo bogáte chćiał sobie przywłasczyć. Drugi też możny/ przećiwnym obyczáiem z wielkim záiątrzeniem y do bitwy gotowośćią o tęsz rzecz práwá swego bronił. Owa że obie stronie dźień bitwy sobie náznáczyli/ y z wielkim orszakiem ná mieysce potyczki sie gotowáli. Możny on o ktorym sie rzekło wysłał szpiegá do obozu nieprzyiaćielskiego/ áby dowiedźiawszy sie o gotowośći y potędze iego dawał mu spráwę co w skok. Tym cżásem Clerik z swoimi przy Mszy
Skrót tekstu: ZwierPrzykład
Strona: 84
Tytuł:
Wielkie zwierciadło przykładów
Autor:
Anonim
Tłumacz:
Szymon Wysocki
Drukarnia:
Jan Szarffenberger
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1612
Data wydania (nie wcześniej niż):
1612
Data wydania (nie później niż):
1612