, dokąd szam kcze, s potomkami swojemi.
196. Sprawa Wojczecha Kąkoła a urzenika na ten czas będącego. — Która sprawa pokazała się z inkwizycji Mikołaja Juska, ze mu Paweł Sczotka dal czeskych 9, azebi nie powiadał przed nikym, azebi mieszo owcze warzyli; i nadto powiedzal, ze bili okna zatkane guniami. A tak uznaje sząd nas niniejszy, ze jest świadek podezraly, zebi Scotkowie wyprzysiągli się szamo 3 perszone, jako szą niewinni albo do dalszego dowodu delaba i sprawa.
197. k. 73r Wojtek Zawada uskarżał się na Walka Brandyszaa, na którego świadczył Jan Dutka, ze towarzys Walka Brandisza umierając przyznał, ze
, dokąd szam kcze, s potomkami swoięmi.
196. Sprawa Woyczecha Kąkoła a urzenika na ten czas będączego. — Ktora sprawa pokazała sie z inquisityey Mikołaia Juska, ze mu Paweł Sczotka dal czeskych 9, azebi nie powiadał przed nikym, azebi mieszo owcze warzyli; y nadto powiedzal, ze bili okna zatkane guniami. A tak uznaie sząd nas ninieyszy, ze iest swiadek podezraly, zebi Scotkowie wyprzysiągli sie szamo 3 perszone, iako szą niewinni albo do dalszego dowodu delaba y sprawa.
197. k. 73r Woytek Zawada uskarzał sie na Walka Brandyszaa, na ktorego swiadczył Jąn Dutka, ze towarzys Walka Brandisza umieraiąc przyznał, ze
Skrót tekstu: KsŻyw
Strona: 91
Tytuł:
Księga sądowa państwa żywieckiego
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1681 a 1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1681
Data wydania (nie później niż):
1752
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Mieczysław Karaś, Ludwik Łysiak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1978
być czyniony. To ziele póki jeszcze kwitnie/ w punkcie Nowiu Księżyca kopać/ i na suchym a nie wilgotnym powietrzu/ a k temu w cieniu go suszyć. Potym czasu wina zbierania/ wziąć go funtów trzydzieści/ drobno usiekanego/ a w dziewięćdziesiąt funtów Mosztu co nalepszego i nasłodszego wsypać/ dobrze naczynie ze wsząd okrywszy guniami/ albo czym inym ażeby wilgotność parna i suptylna z niego nie odchodziła. To potym warzyć/ a trzecia część tylko zostanie/ a dwie wywreją. Powoli temu dać wychłodnąć i przecedzić w polewany garniec/ że jako miód zgęstnieje/ a barwy żółtej dostanie. Tego dwie albo połtrzeci kwarty wziąć/ i znowu warzyć/ ostatek
być czyniony. To źiele poki iescze kwitnie/ w punkćie Nowiu Xiężycá kopáć/ y ná suchym á nie wilgotnym powietrzu/ á k temu w ćieniu go suszyć. Potym czásu winá zbieránia/ wźiąć go funtow trzydźieśći/ drobno vśiekánego/ á w dziewięćdźieśiąt funtow Mosztu co nalepszego y nasłodszego wsypáć/ dobrze naczynie ze wsząd okrywszy guniámi/ álbo czym inym áżeby wilgotność parna y suptylna z niego nie odchodźiłá. To potym wárzyć/ á trzećia część tylko zostánie/ á dwie wywreią. Powoli temu dáć wychłodnąć y przecedźić w polewány gárniec/ że iáko miod zgęstnieie/ á bárwy żołtey dostánie. Tego dwie álbo połtrzeći kwarty wźiąć/ y znowu wárzyć/ ostátek
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 145
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
/ abo Jeleniego tartego łotów dwa/ zmieszaj z dobrym winem/ a wlej przez gardło. Inszy.
Jest ziele/ zową je w Aptekach Tussilago maior, zda mi się/ że Rusacy przezywają Car ziele. Tego suchego zetrzy na proch/ jako zaważy łot jeden/ a daj w winie koniowi wypić/ przykrywszy go guniami/ żeby się mógł zapocić. A toż ziele i ludziom na wszelakie trucizny i na powietrzne choroby barzo jest pomocne i doświadczone/ dawając go na raz jako dwa czerwone złote zaważy/ w jakimkolwiek tranku. Jeśli też to nie pomoże/ z Apteki możesz dosiądź rzeczy droższych/ które ludziom dawają/ jako Driakwie/ Mitrydatu
/ ábo Ieleniego tártego łotow dwá/ zmieszay z dobrym winem/ á wley przez gárdło. Inszy.
Iest źiele/ zową ie w Aptekách Tussilago maior, zda mi się/ że Rusacy przezywáią Car źiele. Tego suchego zetrzy ná proch/ iáko záważy łot ieden/ á day w winie koniowi wypić/ przykrywszy go guniámi/ żeby się mogł zápoćić. A toż źiele y ludźiom ná wszelákie trućizny y ná powietrzne choroby bárzo iest pomocne y doświádczone/ dawáiąc go ná raz iáko dwá czerwone złote záważy/ w iákimkolwiek tránku. Iesli też to nie pomoże/ z Apteki możesz dośiądz rzeczy droższych/ ktore ludźiom dawáią/ iáko Dryakwie/ Mitrydatu
Skrót tekstu: DorHip_II
Strona: Oiv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_II
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603
grzbiet wszytek/ a możeli być i wszytkiego konia okrom szyje i głowy. Tak namaczany niech stoi dni trzy/ niechędożony ani wywodzony namniej/ aż samo z niego to opadnie/ dając mu obrok i napój wzwyż pomieniony. Po tych dniach obmywszy wodą ciepłą z zioła jakimi pachnącemi warzoną/ wysusz go/ i prześcieradłem i guniami przykrii/ dając jeść i pić jakoś zwykł pospolicie/ nie ruszając go do prace aż w Niedziel cztery abo pięć. Co wszytko gdy zachowywać będziesz/ bez żadnej omyłki twój stadnik tak zdrowy będzie/ ze gdybyś inszego konia nie miał/ mógłbyś go do każdej potrzeby używać śmiele. Chcąc tedy co dobrego
grzbiet wszytek/ á możeli być y wszytkiego koniá okrom szyie y głowy. Ták námaczány niech stoi dni trzy/ niechędożony áni wywodzony namniey/ áż sámo z niego to opádnie/ dáiąc mu obrok y napoy wzwysz pomieniony. Po tych dniách obmywszy wodą ćiepłą z źioły iákiemi pachnącemi wárzoną/ wysusz go/ y prześćierádłem y guniámi przykriy/ dáiąc ieść y pić iákoś zwykł pospolićie/ nie ruszáiąc go do prace áż w Niedźiel cztery ábo pięć. Co wszytko gdy záchowywáć będźiesz/ bez żadney omyłki twoy stádnik ták zdrowy będźie/ ze gdybyś inszego koniá nie miał/ mogłbyś go do káżdey potrzeby vżywáć śmiele. Chcąc tedy co dobrego
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Ciijv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603