z położenia ich drogi względem drogi słonecznej, z odległości od słońca, z czasu ukazywania się, i z przeciągu czasu, który od jednego do drugiego ukazywania się wypływał: wniosl, iż to jedna, i taż sama była kometa koło swoje obiegająca w 75 1/2 lat. I na tym fundamencie rachunki swe gwiazdarskie zasadziwszy, powrót jej na rok 1758 lub 59 zapowiedział, co się też i ziściło są jeszcze trzy komety, których czas obrotu około słońca zdaje się być pewny, te zaś tą: Pierwsza która ukazała się R. 1661 ma powrócić R. 1790, Druga R. 1556 ta powróci R, 1848. Gdy R
z położenia ich drogi względem drogi słoneczney, z odległości od słońca, z czasu ukazywania się, y z przeciągu czasu, który od iednego do drugiego ukazywania się wypływał: wniosl, iż to iedna, y taż sama była kometa koło swoie obiegaiąca w 75 1/2 lat. Y na tym fundamencie rachunki swe gwiazdarskie zasadziwszy, powrot iey na rok 1758 lub 59 zapowiedział, co się też y ziściło są ieszcze trzy komety, których czas obrotu około słońca zdaie się być pewny, te zaś tą: Pierwsza ktora ukazała się R. 1661 ma powrocić R. 1790, Druga R. 1556 ta powróci R, 1848. Gdy R
Skrót tekstu: BohJProg_I
Strona: 59
Tytuł:
Prognostyk Zły czy Dobry Komety Roku 1769 y 1770
Autor:
Jan Bohomolec
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. i Rzeczypospolitej w Kollegium Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
astronomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1770
Data wydania (nie wcześniej niż):
1770
Data wydania (nie później niż):
1770
barzo subtelne którego człowiek nie użyłby: wilgotność ku temu tak wszytko rozrądzająca iż aniby mózg w głowie, ani szpik w kościach miejscaby nie miał. Są na Księżycu dnie i nocy, bo ciemność przywodzi cień od ziemie dochodzący, gdy ziemia między Słońcem a Księżycem stawa. Ma, jako się to przez perspektywy gwiazdarskie pokazuje, Księżyc swoje morze, rzeki, góry, wyspy, morza się na czas burzą aby tym barziej dzielność która jest w Księżycu wzrzuszona do nas spływała, mniejszy jest Księżyc daleko niż ziemia. Wtóra planeta to Wenus: Ma także swe góry, i rzeki, i ćmi się na czas jako i Księżyc,
bárzo subtelne ktorego człowiek nie vżyłby: wilgotność ku temu ták wszytko rozrądzáiąca iż ániby mozg w głowie, áni szpik w kośćiách mieyscáby nie miał. Są na Kśiężycu dnie y nocy, bo ćięmność przywodźi ćień od zięmie dochodzący, gdy zięmia między Słońcem á Kśiężycem stawa. Ma, iáko się to przez perspektywy gwiázdárskie pokázuie, Kśiężyc swoie morze, rzeki, gory, wyspy, morzá się ná czás burzą áby tym bárziey dzielność ktora iest w Księżycu wzrzuszona do nas spływáłá, mnieyszy iest Kśiężyc dáleko niż zięmiá. Wtora plánetá to Wenus: Ma tákże swe gory, y rzeki, y ćmi się ná czás iáko y Kśiężyc,
Skrót tekstu: TylkRoz
Strona: 21
Tytuł:
Uczone rozmowy
Autor:
Wojciech Tylkowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1692
Data wydania (nie wcześniej niż):
1692
Data wydania (nie później niż):
1692