porywczy w radzie i w inszych postępkach przyrównał do człowieka prędko się ubierającego/ człowiek w ubieraniu skwapliwy niepodobna rzecz aby nie miał w czym pobłądzić/ albo się niedoczesze/ znać będzie że w pierzu a nie na słomie leżał/ albo szate nie tak jako trzeba wychędożoną wdzieje/ albo co na nice włoży/ albo guzików i haftek niedopnie/ albo cizmy opak obuje/ musi przecię być znak skwapliwości którego się potym miedzy ludźmi wstydzi: tak w porywczej i skwapliwej radzie musi się przecię cokolwiek nie doskonałości pokazać/ czego potym żal i wstyd: zawsze tedy zła i w radzie/ i w rzeczach zawikłanych a walnych skwapliwość. Jednak kiedy omieszkiwanie i zwłoka
porywczy w rádźie y w inszych postępkách przyrownał do człowieká prętko się vbieráiącego/ człowiek w vbierániu skwápliwy niepodobna rzecz áby nie miał w czym pobłądźić/ álbo się niedoczesze/ znáć będźie że w pierzu á nie ná słomie leżał/ álbo száte nie ták iáko trzebá wychędożoną wdźieie/ álbo co ná nice włoży/ álbo guźikow y háftek niedopnie/ álbo ćizmy opák obuie/ muśi przećię być znák skwápliwośći ktorego się potym miedzy ludźmi wstydźi: ták w porywczey y skwápliwey rádźie muśi się przećię cokolwiek nie doskonáłośći pokazáć/ czego potym żal y wstyd: záwsze tedy zła y w rádźie/ y w rzeczách záwikłánych á wálnych skwápliwość. Iednák kiedy omieszkiwánie y zwłoká
Skrót tekstu: MijInter
Strona: 29
Tytuł:
Interregnum albo sieroctwo apostolskie
Autor:
Jacynt Mijakowski
Drukarnia:
Paweł Konrad
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
mi drugie powyskakowały. Przekupstwo
POtymech ze wsi woził do przemyśla piwo/ Nikt lepszego szynku nie miał jako ja jak żywo. Zawiozłem zaś do Bochnie kilka beczek soli/ Tom miareczkę przedawał na Rynku powoli. Złotnik.
Żyd pożywał złotnika uczynił mu kzywdę/ Dał mu Czerwony Złoty i śrebra za grzywnę. By mu haftek narobił/ Złotnik jeszcze rzecze/ Przynieś mi ono iste/ by z jedno człowiecze. Bo też tego lutować my nie możem Złota/ Rzecze mu Żyd/ przeto też gówniana robota. A ponieważ bez tego nie może być Złoto/ Przywiozęć ich pułkufek jeszcze mało oto. Przywiozł potym Żyd gowien trzydzieści kamieni/ Mówiąc dobrzem
mi drugie powyskákowáły. Przekupstwo
POtymech ze wśi woźił do przemyślá piwo/ Nikt lepszego szynku nie miał iáko ia iák żywo. Záwiozłem záś do Bochnie kilká beczek soli/ Tom miáreczkę przedawał ná Rynku powoli. Złotnik.
ZYd pożywał złotniká vczynił mu kzywdę/ Dał mu Czerwony Złoty y śrebrá zá grzywnę. By mu háwtek nárobił/ Zlotnik ieszcze rzecze/ Przynieś mi ono iste/ by z iedno człowiecze. Bo też tego lutowáć my nie możem Złotá/ Rzecze mu Zyd/ przeto też gowniána robotá. A ponieważ bez tego nie może być Złoto/ Przywiozęć ich pułkufek ieszcze máło oto. Przywiozł potym Zyd gowien trzydźieśći kámieni/ Mowiąc dobrzem
Skrót tekstu: NowSow
Strona: A3v
Tytuł:
Nowy Sowiźrzał abo raczej Nowyźrzał
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1684
Data wydania (nie wcześniej niż):
1684
Data wydania (nie później niż):
1684