między nimi były emulacje, a obydwa od przeciwnych stron sobie brali korupcje. Na resztę gdy się im obodwom naprzykrzyły emulacje, rzekł jeden do drugiego: „Czego się mamy między nami kłócić, lepiej i ty ber, i ja ber, a zgódźmy się z sobą” — na co obydwa zgodziwszy się, w dobrej harmonii żyli i obydwa profitowali. Ja na to odpowiedziałem, że tego czynić nie mogę, i takowym berkiem być nie chcę. Skończyło się na tym, że marszałek kowieński pieniędzy nie wziął. Tandem przecież w harmonii dobrej ode mnie odjechał, a jako mu się chciało wziąć ten czerw, zł tysiąc, tak obrócił
między nimi były emulacje, a obydwa od przeciwnych stron sobie brali korupcje. Na resztę gdy się im obodwom naprzykrzyły emulacje, rzekł jeden do drugiego: „Czego się mamy między nami kłócić, lepiej i ty ber, i ja ber, a zgódźmy się z sobą” — na co obydwa zgodziwszy się, w dobrej harmonii żyli i obydwa profitowali. Ja na to odpowiedziałem, że tego czynić nie mogę, i takowym berkiem być nie chcę. Skończyło się na tym, że marszałek kowieński pieniędzy nie wziął. Tandem przecież w harmonii dobrej ode mnie odjechał, a jako mu się chciało wziąć ten czerw, zł tysiąc, tak obrócił
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 688
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
i ja ber, a zgódźmy się z sobą” — na co obydwa zgodziwszy się, w dobrej harmonii żyli i obydwa profitowali. Ja na to odpowiedziałem, że tego czynić nie mogę, i takowym berkiem być nie chcę. Skończyło się na tym, że marszałek kowieński pieniędzy nie wziął. Tandem przecież w harmonii dobrej ode mnie odjechał, a jako mu się chciało wziąć ten czerw, zł tysiąc, tak obrócił trakt swój na Olekszyce do Massalskiego, hetmana polnego lit., ojca podskarbiego nadwornego lit., chcąc to bonis mediis wyrobić, ażeby podskarbi nadworny lit. nie był przysłany do funkcji poselskiej na sejmik kowieński, a odwróciwszy
i ja ber, a zgódźmy się z sobą” — na co obydwa zgodziwszy się, w dobrej harmonii żyli i obydwa profitowali. Ja na to odpowiedziałem, że tego czynić nie mogę, i takowym berkiem być nie chcę. Skończyło się na tym, że marszałek kowieński pieniędzy nie wziął. Tandem przecież w harmonii dobrej ode mnie odjechał, a jako mu się chciało wziąć ten czerw, zł tysiąc, tak obrócił trakt swój na Olekszyce do Massalskiego, hetmana polnego lit., ojca podskarbiego nadwornego lit., chcąc to bonis mediis wyrobić, ażeby podskarbi nadworny lit. nie był przysłany do funkcji poselskiej na sejmik kowieński, a odwróciwszy
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 688
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
pułkownik, inny dyskurs wprowadzając, oddał me invito list instancjalny hetmana polnego lit. do księcia kanclerza pisany, wyżej wypisany, do rąk Sosnowskiego. Sosnowski po tym odebranym i przeczytanym, jako volanti sigillo przypieczętowanym liście, wina, które miał w karecie swojej, dać kazał, którego wina po kilka kieliszków wypiwszy, w dobrej harmonii odjechał do Przybysławic.
Po odjeździe Sosnowskiego mówiłem bratu memu pułkownikowi, że się to sprawdza, com mówił, że nas chcą a communitate drugich skarżących się, oprymowanych w trybunale Flemingowskim oderwać, a potem oderwanych od protekcji tym łatwiej zgubić. Co zaś do kombinacji, mówiłem, że żadnej pewności dojścia onej nie
pułkownik, inny dyskurs wprowadzając, oddał me invito list instancjalny hetmana polnego lit. do księcia kanclerza pisany, wyżej wypisany, do rąk Sosnowskiego. Sosnowski po tym odebranym i przeczytanym, jako volanti sigillo przypieczętowanym liście, wina, które miał w karecie swojej, dać kazał, którego wina po kilka kieliszków wypiwszy, w dobrej harmonii odjechał do Przybysławic.
Po odjeździe Sosnowskiego mówiłem bratu memu pułkownikowi, że się to sprawdza, com mówił, że nas chcą a communitate drugich skarżących się, oprymowanych w trybunale Flemingowskim oderwać, a potem oderwanych od protekcji tym łatwiej zgubić. Co zaś do kombinacji, mówiłem, że żadnej pewności dojścia onej nie
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 704
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
głowy, ale i tak calvus Calvinus. Wszytkie te błędne propozycje zapieczętował ten Hereziarcha szkaradnym bluźnierstwem na Chrystusa Pana, iż piekielne i potępionych gdy tam zstąpił, cierpial mę ki, i że się z piekłem potykał, bojąc się wiecznej tam śmierci. Co jest actu w księdze jego drugiej Institutionum w Rozdziale 16 i w jego Harmonii Ewangelicznej na Rozdział 26 Mateusza. A te wyliczone są jego najpryncypalnejsze błędy. Innych więcej jest, bo tysiąc czterysta errorów, z niego i Sektarzów jego zebrał i refutował Franciszek Fewardentius Minorita, Doktor Teologii w Paryskiej Akademii w księdze swej Theomachia Calvinistica, tojest wojna z Bogiem Kalwińska. Uważają, i wnoszą mądrzy znauki ladajakiej
głowy, ale y tak calvus Calvinus. Wszytkie te błędne propozycye zapieczętował ten Hereziarcha szkaradnym bluznierstwem na Chrystusa Pana, iż piekielne y potępionych gdy tam zstąpił, cierpial mę ki, y że się z piekłem potykał, boiąc się wieczney tam smierci. Co iest actu w księdze iego drugiey Institutionum w Rozdziale 16 y w iego Harmonii Ewangeliczney na Rozdział 26 Mateusza. A te wyliczone są iego naypryncypalneysze błędy. Innych więcey iest, bo tysiąc czterysta errorow, z niego y Sektarzow iego zebrał y refutowáł Franciszek Fewardentius Minorita, Doktor Teologii w Paryskiey Akademii w księdze swey Theomachia Calvinistica, toiest woyna z Bogiem Kalwińska. Uważaią, y wnoszą mądrzy znauki ledaiakiey
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 617
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
arctissimo affectus nexu ściskam kochanego Brata.
Gospodarz. Ciężka Błogosławieństwa mego dzieje się alienacja, gdy to Niebo z Prezencją W. M. M. Pana się odemnie oddala, któreś nie dawno wniósł w dom mój jako Angelus pacis, ale i za ten moment visionis beatificantis uniżenie dziękuję.
Gość. Radcibym w tak dobrej Harmonii i miłej komitywie dłużej służył W. M. M. Panu, tylko że dalsze interesa już drzwi mi otwierają. Zegnam go tedy cum gratiarum actione za Pańskie jego łaski najniższe oświadczając dzięki.
Gospodarz. Widzę, że jako każda, tak i moja teraz brevis est fortuná favoris, gdy to szczęście prezencyj W. M
arctissimo affectus nexu śćiskam kochánego Brátá.
Gospodarz. Cięszka Błogosłáwieństwá mego dźieje śię álienácya, gdy to Niebo z Prezencyą W. M. M. Páná śie odemnie oddála, ktoreś nie dáwno wniosł w dom moy jáko Angelus pacis, ále y zá ten moment visionis beatificantis uniżenie dźiękuję.
Gość. Radćibym w ták dobrey Hármonii y miłey komitywie dłużey służył W. M. M. Pánu, tylko że dálsze interessá już drzwi mi otwieráją. Zegnam go tedy cum gratiarum actione zá Páńskie jego łáski nayniższe oświádczájąc dźięki.
Gospodarz. Widzę, że jáko káżda, ták y mojá teraz brevis est fortuná favoris, gdy to szczęśćie prezencyi W. M
Skrót tekstu: BystrzPol
Strona: H
Tytuł:
Polak sensat
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
Słowo Przedwieczne Wcieliło się po Archanioła Gabriela tam ekspedyowanej Legacyj. Był tam przed tym laś Pani jednej Bogobojnej cały Laurowy, z tąd Lauretum nazwany, dokąd Aniołowie wziąwszy z Judzkiej Ziemi, z Miasta Nazaret ten DOMEK, z kominkiem, oknami, drzwiami, dachem, przynieśli, i tam lokowali przy ślicznej swoich głosów Anielskich harmonii. Ale niżeli na tym postawili miejscu, naprzód w Dalmacyj niedaleko Miasta Tersactum Roku 1231. za Mikołaja IV. Papieża złożyli; i znowu na początku Papiestwa Bonifacjusza VIII. do Piceniskiego vulgò Ankonitańskiego Powiatu 'przenieśli i koło Recinetum Miasta vulgò Recanati na pagórku w lesie lokowali. Lęcz i tam w jednym roku trzy razy miejsce odnowiwszy
Słowo Przedwieczne Wcieliło się po Archanioła Gabryela tam expedyowaney Legacyi. Był tam przed tym laś Pani iedney Bogoboyney cały Laurowy, z tąd Lauretum názwany, dokąd Aniołowie wźiąwszy z Iudzkiey Ziemi, z Miastá Nazáreth ten DOMEK, z kominkiem, oknámi, drzwiami, dachem, przynieśli, y tam lokowáli przy śliczney swoich głosow Anielskich harmonii. Ale niżeli ná tym postawili mieyscu, náprzod w Dalmácyi niedaleko Miasta Tersactum Roku 1231. zá Mikołaiá IV. Papieża złożyli; y znowu ná początku Papieztwá Bonifacyusza VIII. do Piceńiskiego vulgò Ankonitańskiego Powiatu 'przenieśli y koło Recinetum Miasta vulgò Recanati ná pagorku w lesie lokowali. Lęcz y tam w iednym roku trzy rázy mieysce odnowiwszy
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 170
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746