Domini 1499. Krzysztof Columbus Genueńczyk od Insuły Gades puścił się na Zachód Słońca, trzema Okrętami mając ludzi 200. Roku zaś 1497. Jego zachęcony przykładem Americus Vespucius cztery mając Okręty, Nowy Świat zlustrował. Tenże Roku 1502 pod Imieniem Emanuela Króla Luzytańskiego wszystkie Porty, Insuły, w Afryce i Indyj opanował, Królów poczynił hołdownikami, o Port, Kalekucki się oparł, drogę nową orworzywszy do Indyj.
40. KAROL V. Austriak, Maksymiliana Wnuk, w Akwisgranie, potym w Bononii od Klemensa VIII. Papieża ukoronowany. Wielkiego Serca, Męstwa i Szczęścia Monarcha, w Hiszpanii, w Włoszech, w Niemczech, w Belgium, w Czechach,
Domini 1499. Krzysztof Columbus Genueńczyk od Insuły Gades puścił się na Zachod Słońca, trzema Okrętami maiąc ludzi 200. Roku zaś 1497. Iego zachęcony przykładem Americus Vespucius cztery maiąc Okręty, Nowy Swiat zlustrował. Tenże Roku 1502 pod Imieniem Emmanuela Krola Luzytańskiego wszystkie Porty, Insuły, w Afryce y Indyi opanował, Krolow poczynił hołdownikami, o Port, Kalekucki się oparł, drogę nową orworzywszy do Indyi.
40. KAROL V. Austryak, Maximiliana Wnuk, w Akwisgranie, potym w Bononii od Klemensa VIII. Papieża ukoronowany. Wielkiego Serca, Męstwa y Szczęścia Monarcha, w Hiszpanii, w Włoszech, w Niemczech, w Belgium, w Czechach,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 522
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Niemowlątka, że vivente Patre Rege milczeć, nie wdawać się w rządy Państwa powinni. Angielski Primogenitns, Princeps Valliae: Moskiew- o Królach i Królowych niektóre Ścienda.
ski Primogenitus, jest Książęciem Jerosławskim. etc. I to notandum, że niektórzy Katolicy Królowie uznając się Najwyższego Króla, Regis Regum prochem, Stolicy Apostołskiej uczynili się Hołdownikami, tojest Vasallos et Fiduciarios Takich wylicza Bodinus lib: de Republica, mówiąc: Extant etiam in Archivis et publicis Actis Curiae Romanae Regum Vasallorum Nomina hoc ordine posita: Reges Neapolis, Siciliae, Arragoniae, Sardiniae, Hierosolymorum, Angliae, Hiberniae, Hungariae. Stąd Grzegorz VII. Papież pisząc do Salomona Króla Węgierskiego mówi:
Niemowlątka, że vivente Patre Rege milczeć, nie wdawać się w rządy Państwa powinni. Angielski Primogenitns, Princeps Valliae: Moskiew- o Krolach y Krolowych niektore Scienda.
ski Primogenitus, iest Xiążęciem Ierosławskim. etc. Y to notandum, że niektorzy Katolicy Krolowie uznaiąc się Naywyższego Krola, Regis Regum prochem, Stolicy Apostolskiey uczynili się Hołdownikámi, toiest Vasallos et Fiduciarios Takich wylicza Bodinus lib: de Republica, mowiąc: Extant etiam in Archivis et publicis Actis Curiae Romanae Regum Vasallorum Nomina hoc ordine posita: Reges Neapolis, Siciliae, Arragoniae, Sardiniae, Hierosolymorum, Angliae, Hiberniae, Hungariae. Ztąd Grzegorz VII. Papież pisząc do Salomona Krolá Węgierskiego mowi:
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 538
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
do noszenia ciężarów/ oprócz kędyby to inaczej być nie mogło/ i to żeby im na ten czas płacono za ich robotę: żeby były taksowane i postanowione tributy/ jakie Indyjczykowie mieli płacić Hiszpanom; i żeby wszyscy obywatele tameczni/ którzyby tylo po śmierci swych Panów Hiszpanów/ zostali wolnemi/ już potym byli właśnie hołdownikami Koronnemi: żeby Biskupi/ klasztory/ i szpitale/ nie mogły mieć swoich hołdowników w Indiach. Za takimi i za inszymi niektóremi Konstytuciami/ przyszły rzeczy do takich ter minów/ iż Hiszpani wszyscy zostali bez hołdowników: co sprawiło wielkie szemranie/ z którego potym przyszło do wojny/ i do rebelii jawnej/ której głową był
do noszenia ćiężarow/ oprocz kędyby to ináczey być nie mogło/ y to żeby im ná ten czás płácono zá ich robotę: żeby były táxowáne y postánowione tributy/ iákie Indiyczykowie mieli płáćić Hiszpanom; y żeby wszyscy obywátele támeczni/ ktorzyby tylo po śmierći swych Pánow Hiszpanow/ zostáli wolnemi/ iuż potym byli własnie hołdownikámi Koronnemi: żeby Biskupi/ klasztory/ y szpitale/ nie mogły mieć swoich hołdownikow w Indiách. Zá tákimi y zá inszymi niektoremi Constituciámi/ przyszły rzeczy do tákich ter minow/ iż Hiszpani wszyscy zostáli bez hołdownikow: co spráwiło wielkie szemránie/ z ktorego potym przyszło do woyny/ y do rebelliey iáwney/ ktorey głową był
Skrót tekstu: BotŁęczRel_V
Strona: 48
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. V
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Abo/ które zowią nowym morzem/ ma wokrąg więcej niż 100. mil. Była przedtym wszystka Pruska ziemia pod Krzyżakami Niemieckimi/ którzy tam byli pobudowali 62. Zamków/ i także też wiele inszych miast: tamże mieszkał wielki ich Mistrz. Lecz rozdraźniwszy Polaki/ a nie mogąc się oprzeć potym sile Polskiej/ zostali hołdownikami Króla Kazimirza. Nakoniec gdy przyszło wielkie mistrzostwo w ręce Albertusa/ który był z domu Brandenburczyków/ namówił go brat jego Georgius do Luterstwa/ i zatym z wielkiego Mistrza/ został Książęciem Pruskim. Teraz ta Prowincja dzieli się na dwie części/ to jest na Królewską i na Książęcą. Królewską nazywają tę/ która jest
Abo/ ktore zowią nowym morzem/ ma wokrąg więcey niż 100. mil. Byłá przedtym wszystká Pruská źiemiá pod Krzyżakámi Niemieckimi/ ktorzy tám byli pobudowáli 62. Zamkow/ y tákże też wiele inszych miast: támże mieszkał wielki ich Mistrz. Lecz rozdraźniwszy Polaki/ á nie mogąc się oprzeć potym śile Polskiey/ zostáli hołdownikámi Krolá Káźimirzá. Nákoniec gdy przyszło wielkie mistrzostwo w ręce Albertusá/ ktory był z domu Brándeburczykow/ námowił go brát iego Georgius do Luterstwá/ y zátym z wielkiego Mistrzá/ został Kśiążęćiem Pruskim. Teraz tá Prouincia dźieli się ná dwie częśći/ to iest ná Krolewską y ná Kśiążęcą. Krolewską názywáią tę/ ktora iest
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 121
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
jeśli się poddadzą najszczęśliwszemu ze wszytkich Monarchów/ i który ma posieść najlepszą część świata. Usłuchali jego rady i wyprawili zaraz dwóch Posłów do Sołtan Orchana, który rezydował w Pruzie, przed zepsowaniem Monarchii Greckiej. Przywieźli mu pomienieni Posłowie upominki/ i oddali z listem/ w którym się Raguzanie oświadczali/ że sobie życzą zostać jego hołdownikami/ i zmocnić słabość swojej Rzeczypospolitej jego pomocą i Protekcją. Przyjął ich barzo mile Orchan, i tym się im barziej ludzko stawił/ że dla odległości miejsca/ nie mogłi się na ten czas potęgi jego obawiać/ zawarł z nimi ligę kondycjami barzo lekkiemi. Haracz umówiono na Pięćset Cekinów co rok/ a on im wzajemnie
ieśli się poddádzą nayszczęśliwszemu ze wszytkich Monárchow/ y ktory ma pośieść naylepszą część świátá. Vsłucháli iego rády y wypráwili záraz dwoch Posłow do Sołtan Orchana, ktory residował w Pruźie, przed zepsowániem Monárchiey Greckiey. Przywieźli mu pomienieni Posłowie vpominki/ y oddáli z listem/ w ktorym się Ráguzánie oświádczáli/ że sobie zyczą zostáć iego hołdownikámi/ y zmocnić słábość swoiey Rzeczypospolitey iego pomocą y Protekcyą. Przyiął ich bárzo mile Orchan, y tym się im bárźiey ludzko stáwił/ że dla odległośći mieyscá/ nie mogłi się ná ten czás potęgi iego obawiáć/ záwarł z nimi ligę kondycyámi bárzo lekkiemi. Háracz vmowiono ná Pięćset Cekinow co rok/ á on im wzáiemnie
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 82
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
niewraca się żaden/ okrom Tłumacza/ bez którego się w drodze obejść nie mogą/ ostatek wszytko przedają aż do Sekretarza/ i starszego sługi/ na opłacenie unkosztów tego przepysznego Poselstwa. a jeśli na dobry targ trafią/ chowają ostatek do skarbu Koronnego/ i zawsze Panowie Posłowie sami bez asystenciej powracają.
Mogę słusznie miedzy hołdownikami Cesarza Tureckiego/ Chrześcijańskiego Cesarza rachować/ z poszanowania czyniąc/ że go na ostatku w tym Regestre godności jego mniej przystojnym położę. Obowiązany jest przez Pakta z Solimanem wspaniałym zawarte płacić Trzydzieści Tysięcy Czerwonych złotych/ na każdy rok. Prawda jest że tego nie oddawano/ tylko we dwóch leciech najpierwszych po ustanowionym pokoju. Rozgrzeszyli się
niewráca się żaden/ okrom Tłumácza/ bez ktorego się w drodze obeyść nie mogą/ ostátek wszytko przedáią áż do Sekretárza/ y stárszego sługi/ ná opłácenie vnkosztow tego przepysznego Poselstwá. á ieśli ná dobry tárg tráfią/ chowáią ostátek do skárbu Koronnego/ y záwsze Pánowie Posłowie sámi bez ássistenciey powrácáią.
Mogę słusznie miedzy hołdownikámi Cesárzá Tureckiego/ Chrześćiáńskiego Cesárzá ráchowáć/ z poszánowánia czyniąc/ że go ná ostátku w tym Regestre godnośći iego mniey przystoynym położę. Obowiązány iest przez Páktá z Solimánem wspániałym záwárte płáćić Trzydźieśći Tyśięcy Czerwonych złotych/ ná kożdy rok. Prawdá iest że tego nie oddáwano/ tylko we dwoch lećiech naypierwszych po vstánowionym pokoiu. Rozgrzeszyli się
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 83
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
: i podawali niektórzi tę radę/ żeby umocnić pewne wyspy na Dnieprze/ którędy Tatarowie przebywają wtargając do Państw Polskich/ i mieć tam niektóre fusty z armatą; ale jednak uradziwszy/ nic z tego nie wykonali. Niewiem czemu. Turczyn się też barzo przybliżył do Polski/ uczyniwszy się Panem Wołoch/ którzy przedtym byłi hołdownikami korony Polskiej/ za postanowieniem pewnym/ miedzy Aleksandrem Wojewodą Wołoskim/ i Ladysławem królem Polskim/ w roku 1403. i potym w roku 1432. miedzy Eliaszem Wojewodą/ i Ladysławem III. Wystawiała ta Prowincja do 50000. koni/ i była obfita we wszystko dobre: ale teraz wojny prawie ją spustoszyły/ i ledwieby
: y podawáli niektorźy tę rádę/ żeby vmocnić pewne wyspy ná Dnieprze/ ktorędy Tátárowie przebywaią wtárgáiąc do Państw Polskich/ y mieć tám niektore fusty z ármatą; ále iednák vrádźiwszy/ nic z teg^o^ nie wykonáli. Niewiem czemu. Turczyn się też bárzo przybliżył do Polski/ vczyniwszy się Pánem Wołoch/ ktorzy przedtym byłi hołdownikámi korony Polskiey/ zá postánowieniem pewnym/ miedzy Alexándrem Woiewodą Wołoskim/ y Ládisłáwem krolem Polskim/ w roku 1403. y potym w roku 1432. miedzy Eliaszem Woiewodą/ y Ládisławem III. Wystáwiáłá tá Prouincia do 50000. koni/ y byłá obfita we wszystko dobre: ále teraz woyny práwie ią spustoszyły/ y ledwieby
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 52
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
TUrczyn objął swym panowaniem wielkie członki trzech części ziemie: bo w Europie ma wszytek brzeg morski/ począwszy od granic Raguskich/ aż do gęby rzeki Taoa/ i od Budzynia aż do Konstantynopola/ i od prawego brzegu Trias rzeki/ aż do Sawy; abowiem to wszytko/ abo jest właśnie pod nim/ abo pod jego hołdownikami/ jako pod Multańskim/ Wołoskim/ i Siedmiogrodzkim Wojewodami. W których miejscu zamyka się lepsza część Węgierskiej ziemie/ wszytka Bosna/ Seruja/ Bułgaria/ Macedonia/ Epirus/ Grecja/ Morea/ Tracia/ i Arcypelagus z swymi Insułami. Trzyma też w Asiej wszytko to/ jako jest Belis Gomery/ aż do Aleksandrii
TVrczyn obiął swym pánowániem wielkie członki trzech częśći źiemie: bo w Europie ma wszytek brzeg morski/ począwszy od gránic Ráguskich/ áż do gęby rzeki Táoá/ y od Budzyniá áż do Constántinopolá/ y od práweg^o^ brzegu Triás rzeki/ áż do Sáwy; ábowiem to wszytko/ ábo iest własnie pod nim/ ábo pod iego hołdownikámi/ iáko pod Multáńskim/ Wołoskim/ y Siedmigrodzkim Woiewodámi. W ktorych mieyscu zámyka się lepsza część Węgierskiey źiemie/ wszytká Bosná/ Seruia/ Bulgária/ Mácedonia/ Epirus/ Grecia/ Morea/ Trácia/ y Arcipelagus z swymi Insułámi. Trzyma też w Asiey wszytko to/ iáko iest Belis Gomery/ áż do Alexándriey
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 163
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Tanger/ które król Katolik/ za prawem Portugalskim trzyma nad Fretum Zibilterrae, i Mazaganu za tymże Fretum, dalej niż na 20. mil ku południowi Arcelskiemu/ ma też przy brzegu Afrykkim od Caput Aguero/ aż do tamtego Guardasu/ dwojakie państwa: bo niektóre są pod nim samym właśnie/ a drugie pod jego hołdownikami. Pod nim są insuły Maderskie/ PortusSanctus, Caput Viride, Arguin/ Z. Tome, insze bliskie. Te insuły wychować się mogą swymiż dostatkami: i mają jeszcze nazbyt/ i wysyłają je po Europie/ a zwłaszcza cukry/ i frukty/ których ma wielką obfitość (jako też i wina) Madera
Tánger/ ktore krol Kátholik/ zá práwem Portogálskim trzyma nád Fretum Zibilterrae, y Mázágánu zá tymże Fretum, dáley niż ná 20. mil ku południowi Arcelskiemu/ ma też przy brzegu Africkim od Caput Aguero/ áż do támtego Guárdásu/ dwoiákie páństwá: bo niektore są pod nim sámym własnie/ á drugie pod iego hołdownikámi. Pod nim są insuły Máderskie/ PortusSanctus, Caput Viride, Arguin/ S. Thomae, insze bliskie. Te insuły wychowáć się mogą swymiż dostátkámi: y máią iescze názbyt/ y wysyłáią ie po Europie/ á zwłasczá cukry/ y frukty/ ktorych ma wielką obfitość (iáko też y winá) Máderá
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 196
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
Portugalczyków/ a 5000 Indianów/ oprócz sług/ do wojny też gotowych/ których oni zwykli barzo wiele z sobą miewać. Don Konstantyn de Braganza miał na wojnie pod Orno 160 statków: nie mniej też i na owej drugiej u Jonesepatam. Trzeciej części, Sąsiedzi Portugalskiego w Indii bliższej.
Oprócz Panów którzy są przyjaciółmi i hołdownikami/ te państwa graniczą z możnymi nieprzyjacioły: abowiem Perski ukazuje prawo na Ormuz/ gdyż przedtym jemu hołdował: Król Kambajski na Diu/ bo ta insuła była jego/ i na insze miasta/ o którycheśmy powiedzieli/ iż jego były. Nizzamaluk i Idalcan (tak nazywają Portugalczykowie dwu Panów możnych w królestwie Dekańskim) i
Portogálczykow/ á 5000 Indianow/ oprocz sług/ do woyny też gotowych/ ktorych oni zwykli bárzo wiele z sobą miewáć. Don Constántin de Brágánzá miał ná woynie pod Orno 160 státkow: nie mniey też y ná owey drugiey v Ionesepátám. Trzećiey częśći, Sąśiedźi Portogálskiego w Indiey bliższey.
OProcz Pánow ktorzy są przyiaćiołmi y hołdownikámi/ te páństwá grániczą z możnymi nieprzyiaćioły: ábowiem Perski vkázuie práwo ná Ormuz/ gdyż przedtym iemu hołdował: Krol Kámbáyski ná Diu/ bo tá insuła byłá iego/ y ná insze miástá/ o ktorychesmy powiedźieli/ iż iego były. Nizzámáluk y Idálcan (ták názywáią Portogálczykowie dwu Pánow możnych w krolestwie Dekáńskim) y
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 200
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609