starej Doliwy: jeślim gdzie nie zdołał, Żebyś z pełnego rogu Amaltei dolał; Niech twe róże z Jerycha swoją wdzięczną wonią Dopełnią niedostatku, niech zbytki zasłonią, Niech pod imieniem twoim nieudolna praca Hybrydy między szlachtą starożytą maca. Pojrzawszy z wierzchu na nią, tak pomyślisz, kładę: Wielka, na Homerowę poszła Iliadę, Której na pergaminie ktoś spisawszy w kupę, W orzechową dwadzieścia ksiąg schował skorupę; Przeczytawszy zaś rzeczesz: w wielkim płowy miechu, Głosu siła, smaku by w dziurawym orzechu. Jakożkolwiek — do ciebie moje pióro tąży, Tobie swe herby niesę, wielmożny chorąży, Który herbów szlacheckich sto koronnym ptakiem W krwawe pole okrywasz
starej Doliwy: jeślim gdzie nie zdołał, Żebyś z pełnego rogu Amaltei dolał; Niech twe róże z Jerycha swoją wdzięczną wonią Dopełnią niedostatku, niech zbytki zasłonią, Niech pod imieniem twoim nieudolna praca Hybrydy między szlachtą starożytą maca. Pojźrawszy z wierzchu na nię, tak pomyślisz, kładę: Wielka, na Homerowę poszła Iliadę, Której na pergaminie ktoś spisawszy w kupę, W orzechową dwadzieścia ksiąg schował skorupę; Przeczytawszy zaś rzeczesz: w wielkim płowy miechu, Głosu siła, smaku by w dziurawym orzechu. Jakożkolwiek — do ciebie moje pióro tąży, Tobie swe herby niesę, wielmożny chorąży, Który herbów szlacheckich sto koronnym ptakiem W krwawe pole okrywasz
Skrót tekstu: PotPoczKuk_III
Strona: 421
Tytuł:
Poczet herbów szlachty
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
herbarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
poczytali pożytek. (a) Niczego. (a) Melius esset si natus non fuisset.
Nie zarówno jest przednie jak w wierszu tak w prózie, jak w Greczyznie tak w Łacinie, jak w Francuskiej tak w Angielskiej mowie, zgoła na koniec w każdym języku. Cóż piękniejszego na przykład w Poezyj Greckiej, nad Iliadę Homera? Nic zaiste, bądź co chcą, niech mówią wytworni naszego wieku mędrkowie: w Poezyj Łacińskiej nad Eklogi czyli wybory, nad Georgica albo Księgi Ziemiaństwa Wirgiliusza? Nic. Cóż wymowniejszego w prózie nad mowy Demostenesa, nad oracje Cycerona? Nic. Cóż mamy określonego lepiej w Francuzczyznie nad Listy Imść Pani de Sevigne,
poczytali pożytek. (a) Niczego. (a) Melius esset si natus non fuisset.
Nie zarowno iest przednie iak w wierszu tak w prozie, iak w Greczyznie tak w Łacinie, iak w Francuskiey tak w Angielskiey mowie, zgoła na koniec w każdym ięzyku. Coż pięknieyszego na przykład w Poezyi Greckiey, nad Iliadę Homera? Nic zaiste, bądź co chcą, niech mowią wytworni naszego wieku mędrkowie: w Poezyi Łacińskiey nad Eklogi czyli wybory, nad Georgica albo Xięgi Ziemiaństwa Wirgiliusza? Nic. Coż wymownieyszego w prozie nad mowy Demosthenesa, nad oracye Cycerona? Nic. Coż mamy określonego lepiey w Francuzczyznie nad Listy Imść Pani de Sevignè,
Skrót tekstu: CoqMinNic
Strona: A5
Tytuł:
Nic francuskie na nic polskie przenicowane
Autor:
Louis Coquelet
Tłumacz:
Józef Epifani Minasowicz
Drukarnia:
Drukarnia Mitzlerowska
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
traktaty
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1769
Data wydania (nie wcześniej niż):
1769
Data wydania (nie później niż):
1769
dwa wziął/ a niestarte w gębę §§.
Nagrobek Samuelowi z Skrzypnej Twardowskiemu. STarożytnych Cnot Polskich istota prawdziwa/ I Muz Polskich: Twardowski z Skrzypnei/ tu spoczywa. Rzućcie Laur na jego Grób: rzućcie Amaranty/ Dziedziczki Helikońskie/ wiecznej sławy Fanty. Rzuć i krusz grot twój Marsie/ twa to trąba była/ Iliadę Polskich Dzieł co światu głosiła. Cóż słyszę? z Gur Aońskich dźwięk się jakiś jawi/ Który/ śród możnych Kamen/ Kalliope prawi. Zła śmierci/ niechlub mego Kochanka się zbiorem/ Żyje on/ i pod Niebo mądrym wzlata piórem.
Lukrecytia. SNadź jedna poniewolnie wstyd swój ukochany/ Przez żelazo dała wziąć/ i
dwá wźiął/ á niestárte w gębę §§.
Nagrobek Sámuelowi z Skrzypney Twárdowskiemu. STárożytnych Cnot Polskich istotá prawdźiwa/ I Muz Polskich: Twárdowski z Skrzypnei/ tu spoczywa. Rzuććie Laur ná iego Grob: rzuććie Amáránthy/ Dźiedźiczki Helikonskie/ wieczney sławy Fánty. Rzuć i krusz grot twoy Márśie/ twá to trąbá byłá/ Iliádę Polskich Dźieł co świátu głośiłá. Cosz słyszę? z Gur Aonskich dźwięk się iákiś iáwi/ Ktory/ środ możnych Kámen/ Kálliope práwi. Zła śmierći/ niechlub mego Kochánká się zbiorem/ Zyie on/ y pod Niebo mądrym wzláta piorem.
Lukrecytia. SNadź iedná poniewolnie wstyd swoy vkochány/ Przez żelázo dáłá wźiąć/ y
Skrót tekstu: GawDworz
Strona: 114
Tytuł:
Dworzanki albo epigramata polskie
Autor:
Jan Gawiński
Drukarnia:
Balcer Smieszkowicz
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1664
Data wydania (nie wcześniej niż):
1664
Data wydania (nie później niż):
1664