i Komes Hasyj z innemi Panami Niemieckiemi na Cesarza Karola V. się porwali, i w Smalkadzie z sobą Ligę uczynili, i do swej strony Henryka Króla Anglii namawiali; Henryk od Cesarza przestrzeżony, tego nie uczynił. Więc Kromwel Niemców, jako sekty jednej z niemi przychylny, tę ligę sam podpisał bez konsensu Króla, imienie jego Cesarz to Henrykowi eksprobrował, instrument prezentując podpisany Kromwela Henryk wziąć kazał, i jako Gwałciciela Majestatu, ściąć toporem. Graveson przydaje, iż i za to: że tego z Howardą Małżeństwa był swazorem.
Znowu wielu pomęczył, popalił Henryk katolików nie uznających go za Głowę. Roku 1540. Małgorzatę Matkę Reginalda Pola Kardynała z
y Komes Hasyi z innemi Panami Niemieckiemi na Cesarza Karola V. się porwali, y w Smálkadzie z sobą Ligę uczynili, y do swey strony Henryka Krola Anglii namawiali; Henryk od Cesarza przestrzeżony, tego nie uczynił. Więc Kromwel Niemcow, iako sekty iedney z niemi przychylny, tę ligę sam podpisał bez konsensu Krola, imienie iego Cesarz to Henrykowi exprobrowáł, instrument prezentuiąc podpisany Kromwela Henryk wziąć kazał, y iako Gwáłciciela Maiestatu, ściąć toporem. Graveson przydaie, iż y zá to: że tego z Howardą Małzeństwa był swazorem.
Znowu wielu pomęczył, popalił Henryk katolikow nie uznaiących go za Głowę. Roku 1540. Małgorzatę Matkę Reginalda Pola Kardynała z
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 100
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
i prawv. 1624, 26 Aprilis. (p. 305)
442. Sprzedanie roli Jendrzeja Stanka synovi swojemu Sanisławowi. — Będąc bliski śmierci jędrzej Stanek vczinil rozprave z dziatkim swemi wezwał w dom swój Mikołaja Długosza woyta przysięgłego i Matysza Baczara i lana Rzecznika mężów lavicznych przysięgłych, przed któremi wolą swoją wiznał, iż przedał imienie swoje właszne albo rolą sinowi Stanisławowi za grzywien 20 monety i liczbi Polskiej liczącz po gr. 48 w każdą grzywnę, tedy te pieniądze i sumę wiszej mianowane rozdzielił na dvie części, naprzod grzywien dziesięć na wszitkie potomki swoje w równy dział, a drugie dziesięć grzywien matcze ich, a gdibi matka tego nie wibrała a po
y prawv. 1624, 26 Aprilis. (p. 305)
442. Sprzedanie roly Iendrzeia Stanka synovi swoiemu Sanisławowi. — Będącz bliski smierci lendrzej Stanek vczinil rosprave z dziatkim swemi wezwał w dom swoy Mikołaia Długosza woÿtha przÿsięgłego ÿ Matysza Baczara ÿ lana Rzecznika męzow lavicznych przisięgłych, przed ktoręmi wolą swoię wiznał, isz przedał imienie swoie właszne albo rolą sinowi Stanisławowi za grziwien 20 monety i liczbi Polskieÿ liczącz po gr. 48 w kozdą grziwnę, tedy the pieniądze i summę wiszey mianowane rozdzielił na dvie części, naprzod grziwien dziesięć na wszitkie potomki swoie w rowny dział, a drugie dziesieć grziwien matcze ich, a gdibi matka tego nie wibrała a po
Skrót tekstu: KsKomUl
Strona: 51
Tytuł:
Księga gromadzka wsi Komborska Wola
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Komborska Wola
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1604 a 1683
Data wydania (nie wcześniej niż):
1604
Data wydania (nie później niż):
1683
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
ale owszem prosi, iżby przy nim została, gdyż on wedle bożego i przyrodzonego prawa związany z nią jest, w którym się małżeństwie on kocha i tym pewniejszy teraz jest, niż przedtym był, zbawienia swego dusznego. Przeciwko któremu małżeństwu iż jest księżna starsza, mniemając iżby już nie sama ale i z synem pospołu imienie ostrogskie dzierżeć miała, przeto nie imienia tylko, ale krwie, dusze, poczciwości kniazia Dymitra pragnie. Widzisz to W. K. M., jako uwiedziona chciwością i okrucieństwem do ostatniego zginienia kniazia Dymitra, syna swego, przywieść matka chce, a matka taka, której się ta noc rozumu dzierży, iż jej nikt
ale owszem prosi, iżby przy nim została, gdyż on wedle bożego i przyrodzonego prawa związany z nią jest, w którym się małżeństwie on kocha i tym pewniejszy teraz jest, niż przedtym był, zbawienia swego dusznego. Przeciwko któremu małżeństwu iż jest księżna starsza, mniemając iżby już nie sama ale i z synem pospołu imienie ostrogskie dzierżeć miała, przeto nie imienia tylko, ale krwie, dusze, poczciwości kniazia Dymitra pragnie. Widzisz to W. K. M., jako uwiedziona chciwością i okrucieństwem do ostatniego zginienia kniazia Dymitra, syna swego, przywieść matka chce, a matka taka, której się ta noc rozumu dzierży, iż jej nikt
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 199
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
szlachcica onegoż kraju. Tego też roku pan z Tarnowa, kasztelan krakowski a hetman koronny, umarł. A niedługo potym nalazł się człowiek zły jeden, który i pana i nas wszytkich u dworu zatrwożył. Miernicy jeździli po Podlaszu, w bielskim powiecie, nad którymi był od króla superintendentem niejaki Stanisław Skoczek, który miał imienie u Grodna, Kundzin, które potym zapłacił król Stefan. A iż ten Skoczek nie ludzce się obchodził z ludźmi, tak, iż czasem przez pośrzodek izby sznur miernikom ciągnąć kazał, dziury poprzewierciawszy, odjął też był niesłusznie niejakiemu Wojcikowi niemało gruntu. Ten Wojcik kilkakroć królowi się skarżył o tę krzywdę, naostatek raz
szlachcica onegoż kraju. Tego téż roku pan z Tarnowa, kasztelan krakowski a hetman koronny, umarł. A niedługo potym nalazł się człowiek zły jeden, który i pana i nas wszytkich u dworu zatrwożył. Miernicy jeździli po Podlaszu, w bielskim powiecie, nad którymi był od króla superintendentem niejaki Stanisław Skoczek, który miał imienie u Grodna, Kundzin, które potym zapłacił król Stefan. A iż ten Skoczek nie ludzce się obchodził z ludźmi, tak, iż czasem przez pośrzodek izby sznur miernikom ciągnąć kazał, dziury poprzewierciawszy, odjął téż był niesłusznie niejakiemu Wojcikowi niemało gruntu. Ten Wojcik kilkakroć królowi się skarżył o tę krzywdę, naostatek raz
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 223
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
król, jako pan dobrotliwy. Lecz potym pokazała się znacznie zdrada Wiktorzynowa, za co zapłatę wziął, o czym niżej będzie. Tego Wojcika włóczono po mieście na łubie, a po włóczeniu ścięto; a gdy na śmierć był sądzony, podał regestrzyk, w którym wypisane były zbrodnie mierników i Skoczkowe; zaczym król kazał wziąć imienie Skoczkowi i długo był bez niego. Potym za przyczyną wielkich panów kazał mu je król zasię wrócić. A iż było na pieczy u króla, żeby przybawienie inflanckiej ziemi do Korony ku sławie i ku pożytku R. P. obojga narodu przyść mogło, przeto zdało się królowi (gdyż tak prędko sejm być nie mógł
król, jako pan dobrotliwy. Lecz potym pokazała się znacznie zdrada Wiktorzynowa, za co zapłatę wziął, o czym niżej będzie. Tego Wojcika włóczono po mieście na łubie, a po włóczeniu ścięto; a gdy na śmierć był sądzony, podał regestrzyk, w którym wypisane były zbrodnie mierników i Skoczkowe; zaczym król kazał wziąć imienie Skoczkowi i długo był bez niego. Potym za przyczyną wielkich panów kazał mu je król zasię wrócić. A iż było na pieczy u króla, żeby przybawienie inflanckiej ziemi do Korony ku sławie i ku pożytku R. P. obojga narodu przyść mogło, przeto zdało się królowi (gdyż tak prędko sejm być nie mógł
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 224
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
. (I. 210)
3069. (399) Sprawa czwarta. — lakub Kotek wystąpił przed urząd, upominając się dziedzicztwa swego po oicu zmarłym ląnie Kocie, na którym siedzi Matys Kacor. (Ociec tego Kota umarł od lat piąci). Powiedział Kaczor, ze przystał na wiosnę do wdowy lantkowej na to imienie. Sąd taki dekret ferował: iż po śmierci ląna Kołodzieja, ojca teraźniejszego aktora, żaden z potomków nie usiadł na gruncie, średni swą wolą wyszedł do Dobrei imieniem Wojciech; starszy rzemiosła się uczy w Krakowie, Matias; ostatni lakub, którego ociec nieboszczyk oddał był do rzemiosła i prosił przy śmierci, aby
. (I. 210)
3069. (399) Sprawa czwarta. — lakub Kotek wystąpił przed urząd, upominaiąc sie dziedzicztwa swego po oicu zmarłym ląnie Kocie, na ktorym siedzi Matys Kacor. (Ociec tego Kotha umarł od lat piąci). Powiedział Kaczor, ze przystał na wiosne do wdowy lantkowey na to imienie. Sąd taki dekret ferował: isz po smierci ląna Kołodzieia, oica teraznieiszego actora, zadęn z potomkow nie usiadł na gruncie, sredni swą wolą wyszedł do Dobrei imienięm Woiciech; starszy rzemiosła sie uczy w Krakowie, Matyas; ostatni lakub, ktorego ociec niebosczyk oddał był do rzemiosła y prosił przy smierci, aby
Skrót tekstu: KsKasUl_1
Strona: 324
Tytuł:
Księgi gromadzkie wsi Kasina Wielka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kasina Wielka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
nad pięknym Roztokiem, I sam Zawadzki rozświecił się prawie Splendorem polskiem, gdy mu swojej sławie Wszytkich pociągnął swoją wspaniałością I przyrodzoną zniewalał ludzkością. On tam wzajemnie za wczorajsze chęci, Że od mieszczanów tak mile przyjęci Polacy byli — kazał kosztem swojem Kuchnią nałożyć bez mała nie trojem Bogatszą sumptem, a na zawdzięczenie Miejskiej ochoty przedniejsze imienie Rajców tamecznych, na kształt miłych gości, Prosił na bankiet z uprzejmej ludzkości. Akademicy także zaproszeni Przyszli do niego i przedniejszych wzieni Z sobą studentów, którzy nieco owej Napoiwszy się auzońskiej mowy Słowy pięknemi wszystkich winszowali Fortun staroście, że gdziekolwiek dalej Pomyśli jeno i gdzie się mieć będzie, Sam Bóg i niebo niech go wiedzie
nad pięknym Roztokiem, I sam Zawadzki rozświecił się prawie Splendorem polskiem, gdy mu swojej sławie Wszytkich pociągnął swoją wspaniałością I przyrodzoną zniewalał ludzkością. On tam wzajemnie za wczorajsze chęci, Że od mieszczanów tak mile przyjęci Polacy byli — kazał kosztem swojem Kuchnią nałożyć bez mała nie trojem Bogatszą sumptem, a na zawdzięczenie Miejskiej ochoty przedniejsze imienie Rajców tamecznych, na kształt miłych gości, Prosił na bankiet z uprzejmej ludzkości. Akademicy także zaproszeni Przyszli do niego i przedniejszych wzieni Z sobą studentów, którzy nieco owej Napoiwszy się auzońskiej mowy Słowy pięknemi wszystkich winszowali Fortun staroście, że gdziekolwiek dalej Pomyśli jeno i gdzie się mieć będzie, Sam Bóg i niebo niech go wiedzie
Skrót tekstu: BorzNaw
Strona: 158
Tytuł:
Morska nawigacyja do Lubeka
Autor:
Marcin Borzymowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1662
Data wydania (nie wcześniej niż):
1662
Data wydania (nie później niż):
1662
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Roman Pollak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Morskie
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
/ a on już rożenki struże. Capra nondum peperit, et iam haedus saltat in aedibus. Pij piwo/ jakiegoś nawarzył. Exedundum tibi est, quod intriuisti. Przydało mu się/ by ślepej kokoszy ziarno. Gallina caecutiens reperit granulum. Pan sługi/ a ociec syna/ nigdy nie zelży. Terent. 90
Przedał Imienie/ a kupił Rzemienie. Plapla/ co mu ślinka do gęby przyniesie. Quicquid in buccam. Pośleszli do Paryża/ osiełka głupiego/ Jeśli tu był osłem/ tam nie będzie koń z niego. Pánsios si quis stolidum transmittat asellum, Si fuit hic asinus, non erit illic equus. Pij/ a nie wyj
/ á on iuż rożenki struże. Capra nondum peperit, et iam haedus saltat in aedibus. Piy piwo/ iákiegoś náwárzył. Exedundum tibi est, quod intriuisti. Przydáło mu się/ by ślepey kokoszy źiárno. Gallina caecutiens reperit granulum. Pan sługi/ á oćiec syná/ nigdy nie zelży. Terent. 90
Przedał Imienie/ á kupił Rzemienie. Plápla/ co mu ślinká do gęby przynieśie. Quicquid in buccam. Pośleszli do Páryżá/ ośiełká głupiego/ Ieśli tu był osłem/ tám nie będźie koń z niego. Pánsios si quis stolidum transmittat asellum, Si fuit hic asinus, non erit illic equus. Piy/ á nie wyy
Skrót tekstu: RysProv
Strona: G4
Tytuł:
Proverbium polonicorum
Autor:
Salomon Rysiński
Drukarnia:
Piotr Blastus Kmita
Miejsce wydania:
Lubcz
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
przysłowia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1618
Data wydania (nie wcześniej niż):
1618
Data wydania (nie później niż):
1618
/ Co się na ziemi i w morzu najduje. Przeto go chwali to stworzenie wszelkie/ Chwały oddają na wsze strony wielkie. Jemu posłuszne są wszytkie rodzaje/ Sercem i myślą nigdy nie ustaje Sławić stworzenie swego Pana z wiela/ Nieba i ziemie sprawcę Stworzyciela. Jemuż posłuszne jest wszytko stworzenie/ Imię wynosząc nad wszytko imienie. Jemu przeczystych chor dziewic Panieński: Jemu przejasny i zastęp męczęński. Poczet wyznawców Wojska niezliczone/ Panien Paniców w Cnotach utwierdzone A przy nich idąc wszytkich Cnot Królowa Bogu wielkiemu wdzięczną chwałę dawa. Zewsząd wkoło niej wielkie okoliczne/ Poczty sług Bożych ze wszech stron obliczne. Wdzięcznymi głosy wszyscy jednostajnie/ Dają cześć chwałę Bogu nieustajnie
/ Co się ná ziemi y w morzu náyduie. Przeto go chwali to stworzenie wszelkie/ Chwały oddáią ná wsze strony wielkie. Iemu posłuszne są wszytkie rodzáie/ Sercem y myślą nigdy nie vstáie Sławić stworzenie swego Páná z wiela/ Niebá y źiemie sprawcę Stworzyćielá. Iemuż posłuszne iest wszytko stworzenie/ Imię wynosząc nád wszytko imięnie. Iemu przeczystych chor dźiewic Pánieński: Iemu przeiásny y zastęp męczęński. Poczet wyznawcow Woyská niezliczone/ Pánien Pánicow w Cnotách vtwierdzone A przy nich idąc wszytkich Cnot Krolowa Bogu wielkiemu wdzięczną chwałę dawa. Zewsząd wkoło niey wielkie okoliczne/ Poczty sług Bożych ze wszech stron obliczne. Wdźięcznymi głosy wszyscy iednostáynie/ Dáią cześć chwałę Bogu nieustáynie
Skrót tekstu: ChabSpos
Strona: D2v
Tytuł:
Sposób rządu koronnego i gotowości. Obrona Rzeczypospolitej, jakaby miała być
Autor:
Mikołaj Chabielski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615