do niczego aplikować się niechciał, nie nadto też wyborną dawali mu Rodzice edukacją, zagrzebał się więc w próżnowaniu lub płochych zabawach, straciwszy tym sposobem część swoją dziedziczną, osiadł na koniec w domu brata i psiarnią jego zawia- duje. Jakoż przyznać trzeba iż w całej okolicy doskonalszego Łowczego nad niego znaleźć trudno. Ma wielką industrią i sposobność do robot ręcznych, wędki jego są sławne, siatki na ptaszki, łapki na lisy, nikt lepiej zrobić, nikt zręczniej stawiać niepotrafi. Ze zaś jest z natury uprzejmy i ludzki, a do tego zacnego urodzenia, w każdym domu jest gościem pożądanym, kiedy gdzie przyjedzie zawzdy z sobą cokolwiek przywiezie,
do niczego applikować się niechciał, nie nadto też wyborną dawali mu Rodzice edukacyą, zagrzebał się więc w prożnowaniu lub płochych zabawach, straciwszy tym sposobem część swoią dziedziczną, osiadł na koniec w domu brata y psiarnią iego zawia- duie. Jakoż przyznać trzeba iż w całey okolicy doskonalszego Łowczego nad niego znaleść trudno. Ma wielką industryą y sposobność do robot ręcznych, wędki iego są sławne, siatki na ptaszki, łapki na lisy, nikt lepiey zrobić, nikt zręczniey stawiać niepotrafi. Ze zaś iest z natury uprzeymy y ludzki, a do tego zacnego urodzenia, w każdym domu iest gościem pożądanym, kiedy gdzie przyiedzie zawzdy z sobą cokolwiek przywiezie,
Skrót tekstu: Monitor
Strona: 102
Tytuł:
Monitor na Rok Pański 1772
Autor:
Ignacy Krasicki
Drukarnia:
Wawrzyniec Mitzler de Kolof
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1772
Data wydania (nie wcześniej niż):
1772
Data wydania (nie później niż):
1772
tę taksę z ochotą nie płacił będąc de ceatero wolny ab omni onere.
Nie wchodzę w insze sposoby do przyczynienia skarbu, które się znajdą przy gerenralnym porządku in gubernio, którego się spodziewam, i przy którym Rzeczpospolita ekonimią swoję snadnie administrare będzie mogła, tak, jak dobry partykularny gospodarz, który pustą majętność nabywszy, przez industrią swoję, czyni ją intratną.
Kończę ten interes skarbowy na interesie partykularnym każdego, ten jeżeli w kim praevalet nad publiczny, niechże będzie tą samą prawdą convictus, że contribuendo ad sufficientiam skarbu, sowicie mu się nadgradza; ten zarobek będzie pewny, Rzeczypospolitej służąc, czi in Militari, czi in Civili statu, będzie
tę taxę z ochotą nie płaćił będąc de ceatero wolny ab omni onere.
Nie wchodzę w insze sposoby do przyczynienia skárbu, ktore się znáydą przy gerenralnym porządku in gubernio, ktorego się spodźiewam, y przy ktorym Rzeczpospolita ekonimią swoię snadnie administrare będźie mogła, ták, iak dobry partykularny gospodarź, ktory pustą maiętność nábywszy, przez industryą swoię, czyni ią intratną.
Kończę ten interes skarbowy na intereśie partykularnym kaźdego, ten ieźeli w kim praevalet nad publiczny, niechźe będźie tą samą prawdą convictus, źe contribuendo ad sufficientiam skarbu, sowićie mu się nadgradza; ten zárobek będźie pewny, Rzeczypospolitey słuźąc, cźy in Militari, cźy in Civili statu, będźie
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 131
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
ut superius expressum, dla samej uniknienia w tak delikatnym punkcie honoru na potomne wieki jakiejkolwiek suspicji potrzebna była naszych dokumentów i w tym kondyktowym dekrecie de data et actu rzetelna specyfikacja, i dlatego niepodściwy Połchowski, regent trybunalski, zabiegając tej naszej ostrożności i chcąc zostawić przy nas hanc infamem suspicionis notam, ile tylko przez swoją niepodściwą industrią mógł zdołać, nasze wariował dokumenta.
Względem oraz przysięgi szlacheckiej też same za nami dla niezostawienia żadnej na przyszłe czasy honoru naszego suspicji,
że ta baba kalumniatorka nie była nigdy i nie jest naszą krewną, militant racje. Cóż to komu szkodzić może, że my rodowitego imienia naszego szlacheckiego — po takich złych i niepodściwych odgłosach
ut superius expressum, dla samej uniknienia w tak delikatnym punkcie honoru na potomne wieki jakiejkolwiek suspicji potrzebna była naszych dokumentów i w tym kondyktowym dekrecie de data et actu rzetelna specyfikacja, i dlatego niepodściwy Połchowski, regent trybunalski, zabiegając tej naszej ostrożności i chcąc zostawić przy nas hanc infamem suspicionis notam, ile tylko przez swoją niepodściwą industrią mógł zdołać, nasze wariował dokumenta.
Względem oraz przysięgi szlacheckiej też same za nami dla niezostawienia żadnej na przyszłe czasy honoru naszego suspicji,
że ta baba kalumniatorka nie była nigdy i nie jest naszą krewną, militant racje. Cóż to komu szkodzić może, że my rodowitego imienia naszego szlacheckiego — po takich złych i niepodściwych odgłosach
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 807
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
jest to, co już było, ale się uprzykrzyło, i zapomniało. Na początku świata pierwszy nasz Rodzic Adam infusas mając scientias. Synom, Wnukom, Prawnukom, tych komunikowal, aci swoim Sukcesorom, jeśli niesame też ściencie, Czy stary czy nowy wiek polerowniejszy?
i artes, to przynajmniej w naturze sposobność, industrią, dowcip obrał, że łatwo sobie przypomną co umieli, albo umieć przyzwoita, albo honestum est, lub utile. Cokolwiek w Ekonomice Gospodarskiej i politycznej, jako też w agrykulturze jest perfekcyj, wiek starożytny nam podał, czego wiek młody jako gotowego pilnuje, aby szło ad amussim, lub się też wydoskonaliło. Aczy jest
iest to, co iuż było, ale się uprzykrzyło, y zapomniało. Na początku swiata pierwszy nasz Rodzic Adam infusas maiąc scientias. Synom, Wnukom, Prawnukom, tych kommunikowal, aci swoim Sukcessorom, ieśli niesame też sciencie, Czy stary czy nowy wiek polerownieyszy?
y artes, to przynaymniey w naturze sposobność, industryą, dowcip obrał, że łatwo sobie przypomną co umieli, albo umieć przyzwoita, albo honestum est, lub utile. Cokolwiek w Ekonomice Gospodarskiey y polityczney, iako też w agrykulturze iest perfekcyi, wiek starożytny nam podał, czego wiek młody iako gotowego pilnuie, aby szło ad amussim, lub się też wydoskonaliło. Acży iest
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 25
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
raczyli; które już dawno od Rzeczypospolitej są przyjęte. Co gdy W. M. mój M. PP. Bracia uczynicie; i rozruchom znacznym in Regno drogę zagrodzicie; i candor swój erga Iustitiam et aequalitatem objaśnicie; Książąt Ich Mościów do usług dalszych (które oni Ojczyźnie miłej zawsze w sobie wystawiali) zniewolicie; i Industrią swoją to sprawicie, vt Moribus antiquis stet Res Polona virisque A Pan Bóg, który jest wszelkich dóbr Dawca naszczodrobliwszy, det Patriae nostrae gratiae suae Diuinae, libertatis pacis, ac omnium bonorum incrementum Datum w Arenowicach 20 Julij. A. D. 1641. Praesenti statui Reipublicae Cało wierny, Ich W. M. moim
raczyli; ktore iuż dawno od Rzeczypospolitey są przyięte. Co gdy W. M. moy M. PP. Bracia vczynićie; y rozruchom znacznym in Regno drogę zagrodźićie; y candor swoy erga Iustitiam et aequalitatem obiáśnićie; Xiążąt Ich Mośćiow do vsług dalszych (ktore oni Oyczyźnie miłey zawsze w sobie wystawiáli) zniewolićie; y Industryą swoią to spráwićie, vt Moribus antiquis stet Res Polona virisque A Pan Bog, ktory iest wszelkich dobr Dawca nászczodrobliwszy, det Patriae nostrae gratiae suae Diuinae, libertatis pacis, ac omnium bonorum incrementum Datum w Arenowicach 20 Iulij. A. D. 1641. Praesenti statui Reipublicae Cało wierny, Ich W. M. moym
Skrót tekstu: BielejObrona
Strona: 7
Tytuł:
Obrona tytułów książęcych od Rzeczypospolitej uchwałą sejmową pozwolonych
Autor:
Jeremiasz Bielejowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
grał. 4, Fryderycus Niemiec, Kapelle Magister. Bachiste.
1. Ksiądz Jacek Wenet, 2. Karczowski Polak, 3. Ksiądz Lukini, Franciszkan Włoch, 4. Kiczawski Polak, Ociec owego Organisty,
5. Ksiądz Wierzbicki Polak, który był potym Proboszczem Starowiśnickim,
Ci wszyscy w raz służyli, i swoję Industrią na w Jeździe pod czas Koronacji Królowej Jej Mości Ludowiki w Krakowie pokazali. Instrumentaliste.
1. Skrzypek Włoch Wincenty. 2. Stanisław Polak Skrzypek. 3. Stanisław drugi Polak Skrzypek Kornecista, i Puzanista. 4. Skrzypek Wojciech Kornecista i Kwart-Puzanista. 5. Skrzypek Hestor Kornecista i Kwart-Puzanista, z
grał. 4, Fridericus Niemiec, Kápelle Magister. Bachistae.
1. Xiądz Iácek Wenet, 2. Kárczowski Polak, 3. Xiądz Lukini, Fránćiszkan Włoch, 4. Kiczáwski Polak, Oćiec owego Orgánisty,
5. Xiądz Wierzbicki Polak, ktory był potym Proboszczem Stárowiśnickim,
Ci wszyscy w raz służyli, y swoię Industryą ná w Ieźdźie pod czás Koronácyey Krolowey Iey Mośći Ludowiki w Krakowie pokazáli. Instrumentalistae.
1. Skrzypek Włoch Wincenty. 2. Stánisław Polak Skrzypek. 3. Stánisław drugi Polak Skrzypek Kornećistá, y Puzánistá. 4. Skrzypek Woyćiech Kornećistá y Kwárt-Puzánistá. 5. Skrzypek Hestor Kornećistá y Kwárt-Puzánistá, z
Skrót tekstu: CzerDwór
Strona: B
Tytuł:
Dwór, wspaniałość, powaga i rządy ... Stanisława Lubomirskiego ...
Autor:
Stanisław Czerniecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
inwentarze, kroniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1697
Data wydania (nie wcześniej niż):
1697
Data wydania (nie później niż):
1697
sercu niezbożnego. A że we wszystkich Narodach nemo sinè naevo: z tąd mówią Germani bibaces, Galli Leves, Hispani Lenti, et Grandes, Poloni Iactatores, Angli superstitiosi, Hungari pessimi, na te ich Vitia nie obracaj oka, ale na Zelum w Religii prawdziwej, na Rządy Reipublicae, na sprawiedliwość, Męstwo, industrią, inwencją; bądź stoocznym Argusem, magna admirare, honesta imitare. Bądź Dunajem rzeką, w którąby wiele źrzodeł, potoków, rzek wpadało Virtutum, a nie kloaki szpetnego życia i manier. Wieków naszych erexit Politi cam ex Barbara Monarchiam Rosyiską Piotr Aleksiewicz Imperator z ciekawej lustracyj cudzych krajów. Dawniej Jan Zamojski Kanclerz Polski
sercu niezbożnego. A że we wszystkich Narodach nemo sinè naevo: z tąd mowią Germani bibaces, Galli Leves, Hispani Lenti, et Grandes, Poloni Iactatores, Angli superstitiosi, Hungari pessimi, ná te ich Vitia nie obrácay oka, ále na Zelum w Religii práwdźiwey, ná Rządy Reipublicae, ná sprawiedliwość, Męstwo, industryą, inwencyą; bądź stoocznym Argusem, magna admirare, honesta imitare. Bądź Dunáiem rzeką, w ktorąby wiele źrzodeł, potokow, rzek wpadało Virtutum, á nie kloaki szpetnego życia y manier. Wiekow nászych erexit Politi cam ex Barbara Monarchiam Rosyiską Piotr Alexiewicż Imperator z ciekawey lustrácyi cudzych kráiow. Dawniey Ian Zamoyski Kanclerz Polski
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 2
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
że jeżeli czego jednemu Krajowi ujął/ tedy czym inszym zasię nagrodził/ jako w tych krajach/ kędy urodzaje nie wielkie/ nagradza się to Borami/ i Towarami leśnemi/ to stadami/ i dobytkami/ to zwierzem/ to Rybami/ to Pszczołami/ to Solą/ to Porami/ i odbytem/ a naostatku i Industrią w ludziach. Niewielkaby tedy krzywda była/ choćby równo tę Stacią składali. Co się zaś miary tknie/ którąby żywność od Dzierżawców odbierać/ i zasię Żołnierzom oddawać/ rozumiem/ żeby się trzeba na jedne miarę zgodzić/ a nasposobniejby do tego miary Gdańskiej używać/ bo iż tam mało nie wszytkie Kraje zboża
że ieżeli czego iednemu Kráiowi viął/ tedy czym inszym záśię nagrodźił/ iáko w tych kráiách/ kędy vrodzáie nie wielkie/ nagradza się to Borámi/ y Towárámi leśnemi/ to stádámi/ y dobytkámi/ to źwierzem/ to Rybámi/ to Pszczołámi/ to Solą/ to Porámi/ y odbytem/ á náostátku y Industryą w ludźiách. Niewielkaby tedy krzywdá byłá/ choćby rowno tę Stáćią skłádáli. Co się zaś miáry tknie/ ktorąby żywność od Dźierżawcow odbieráć/ y záśię Zołnierzom oddawać/ rozumiem/ żeby się trzeba ná iedne miárę zgodźić/ á násposobnieyby do tego miáry Gdáńskiey vżywáć/ bo iż tam máło nie wszytkie Kráie zboża
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 99
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
umie, a tej przecie na pamięć dokazuje sztuki. W którym naturalną widząc natury w nim dokazującej sztukę, wziąłem go do dworu mego, chcąc onemu dobrą dać edukacją. Eiusdem dano mi znać o osoczonym niedźwiedziu w puszczy mej omhowickiej, którego żywo tu do Słucka sprosić myślę z boską pomocą i od niego mi daną industrią. 11. Po wyliczeniu we dniu przeszłym sumy sto trzydziestu tysięcy za Jeremicze panu Oskirce, staroście mozyrskiemu, dziś one w posesją moją, 12. Ruszyłem się do Omhowicz na niedźwiedzia, liczną mając ze mną kompanią jako to WM pana Oskirkę, marszałka mozyrskiego, człeka zupełnie grzecznego i rzetelnego, WM pana Wolbacha,
umie, a tej przecie na pamięć dokazuje sztuki. W którym naturalną widząc natury w nim dokazującej sztukę, wziąłem go do dworu mego, chcąc onemu dobrą dać edukacją. Eiusdem dano mi znać o osoczonym niedźwiedziu w puszczy mej omhowickiej, którego żywo tu do Słucka sprosić myślę z boską pomocą i od niego mi daną industrią. 11. Po wyliczeniu we dniu przeszłym sumy sto trzydziestu tysięcy za Jeremicze panu Oskirce, staroście mozyrskiemu, dziś one w posesją moją, 12. Ruszyłem się do Omhowicz na niedźwiedzia, liczną mając ze mną kompanią jako to WM pana Oskirkę, marszałka mozyrskiego, człeka zupełnie grzecznego i rzetelnego, WM pana Wolbacha,
Skrót tekstu: RadziwHDiar
Strona: 26
Tytuł:
Diariusze
Autor:
Hieronim Radziwiłł
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1747 a 1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1747
Data wydania (nie później niż):
1756
Tekst uwspółcześniony:
tak
Burchardus de Drejleve Hermistrzowską objął dostojność, wystawił na czele granicy dwie fortece: Margenburg, i Frauburg. Margenbuskim stanął pierwszym Komendatorem Arnholdus de Victinghof. Stwierdziwszy sobie pokoj Hermistrz, słodyczy jego z całemi Inflantami przez nie mało lat zażywał. Rozkwitnęły w miastach handle, po wsiach ekonomiczna kultura, dzikie od wieku zarośliny przez gospodarską industrią w obszerne i żyżne sposobiły się pola. Zgoła cały kraj w szczęśliwej stanął porze; sam tylko nędzny oracz jęczał pod jarzmem ustawicznej roboty, i sprawdziła się ta przypowieść w Inflantach, która teraz w Polsce słynie, że jest: Caelum Nobilium, paradisus Clericorum, aurifodina advenarum, et infernus rusticorum. A gdy przełożone na
Burchardus de Dreyleve Hermistrzowską objął dostojność, wystawił ná czele granicy dwie fortece: Margenburg, y Frauburg. Margenbuskim stanął pierwszym Kommendatorem Arnholdus de Victinghoff. Stwierdźiwszy sobie pokoy Hermistrz, słodyczy jego z całemi Inflantami przez nie mało lat zażywał. Rozkwitnęły w miastach handle, po wśiach ekonomiczna kultura, dźikie od wieku zarośliny przez gospodarską industryą w obszerne y żyżne sposobiły śię pola. Zgoła cały kray w szczęśliwey stanął porze; sam tylko nędzny oracz jęczał pod jarzmem ustawiczney roboty, y sprawdźiła śię ta przypowieść w Inflantach, która teraz w Polszcze słynie, że jest: Caelum Nobilium, paradisus Clericorum, aurifodina advenarum, et infernus rusticorum. A gdy przełożone na
Skrót tekstu: HylInf
Strona: 46
Tytuł:
Inflanty w dawnych swych i wielorakich aż do wieku naszego dziejach i rewolucjach
Autor:
Jan August Hylzen
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Akademicka Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1750
Data wydania (nie wcześniej niż):
1750
Data wydania (nie później niż):
1750