/ nie mogłi się na ten czas potęgi jego obawiać/ zawarł z nimi ligę kondycjami barzo lekkiemi. Haracz umówiono na Pięćset Cekinów co rok/ a on im wzajemnie przyrzekł swoję protekcją/ i pozwoliwszy/ wszytkich wolności i Przywilejów/ których potrzebowali/ zapieczętował ten Traktat obyczajem tamtego wieku/ to jest rękę własną umoczywszy wszytkę w Inkauście/ położył na papir. Taki sposób pieczętowania jest po dziś dzień w tak świątobliwym respekcie u Turków/ jako Tablice Mojżeszowe u Żydów/ albo u Chrześcijan najzacniejsze Relikwie. Od tego czasu nie opuścili w żadnym Roku posyłać haraczu w Lipcu/ przez dwóch Posłów/ którzy Rok cały u Porty mieszkają/ póki ich w następującym drudzy
/ nie mogłi się ná ten czás potęgi iego obawiáć/ záwarł z nimi ligę kondycyámi bárzo lekkiemi. Háracz vmowiono ná Pięćset Cekinow co rok/ á on im wzáiemnie przyrzekł swoię protekcyą/ y pozwoliwszy/ wszytkich wolnośći y Przywileiow/ ktorych potrzebowáli/ zápieczętował ten Tráktát obyczáiem támtego wieku/ to iest rękę własną vmoczywszy wszytkę w Inkáuśćie/ położył ná pápir. Táki sposob pieczętowánia iest po dźiś dźień w ták świątobliwym respekćie v Turkow/ iáko Táblice Moyżeszowe v Zydow/ álbo v Chrześćian nayzacnieysze Reliquie. Od teg^o^ czásu nie opuśćili w żadnym Roku posyłáć háráczu w Lipcu/ przez dwoch Posłow/ ktorzy Rok cáły v Porty mieszkáią/ poki ich w nástępuiącym drudzy
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 82
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
pana dyrektora, Chcę zmaczać w jego srebrnym kałamarzu piorą, Coś pisząc dla pamięci, ale że był pustem: „Biegaj — rzecze — po flaszkę, chłopcze, z inkaustem.” A ja: „Za jedną drogą — rzekę — panie młody, Przynieść by i rozumu do głowy z gospody; Bo cóż po inkauście, kiedy u marszałka We łbie sucho.” Aż chłopiec: „Była dziś gorzałka, Wczora wino cały dzień.” Ja rzekę: „Oleju.” A ten: „Z masłem jegomość jada, dobrodzieju.” 281 (D). JAKO RZECZ TRUDNA ZNAJOMOŚĆ SIEBIE SAMEGO
Nie masz lekarstwa, nie masz żadnej
pana dyrektora, Chcę zmaczać w jego srebrnym kałamarzu piorą, Coś pisząc dla pamięci, ale że był pustem: „Biegaj — rzecze — po flaszkę, chłopcze, z inkaustem.” A ja: „Za jedną drogą — rzekę — panie młody, Przynieść by i rozumu do głowy z gospody; Bo cóż po inkauście, kiedy u marszałka We łbie sucho.” Aż chłopiec: „Była dziś gorzałka, Wczora wino cały dzień.” Ja rzekę: „Oleju.” A ten: „Z masłem jegomość jada, dobrodzieju.” 281 (D). JAKO RZECZ TRUDNA ZNAJOMOŚĆ SIEBIE SAMEGO
Nie masz lekarstwa, nie masz żadnej
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 354
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987