zaraza dusz, aż do Afryki, i do Europy, a tam do Włoch, Hiszpanów, Francuzów, Niemców, Węgier, Polski przez Gottów, Wandalów w Grecyj i w Afryce zarażonych. Z Polski jednak Dekretem publicznym za panowania Króla JANA KAZIMIERZA Annô Domini 1662 in Perpetuum wypędzeni z ignonimią w Węgrzech osiedli, temu złotemu jabłku, i ziemi mio- Herezje Chrześcijańskie
dem i mlekiem płynącej, przed BOGIEM wiele szkodząca. Nie mniejszego błędu tego wieku nastał był Macedonius Herezjarcha uczący, że DUCH Święty nie jest BOGIEM, ale Sługą OJCA i SYNA: za co wyklęty z nauką na Konsylium I Konstantynopolitańskim od Damaza Annô Domini 381. Było na nim Ojców pultora
zaraza dusz, áż do Afryki, y do Europy, á tam do Włoch, Hiszpanow, Francuzow, Niemcow, Węgier, Polski przez Gottow, Wandalow w Grecyi y w Afryce zarażonych. Z Polski iednak Dekretem publicznym za panowania Krola IANA KAZIMIERZA Annô Domini 1662 in Perpetuum wypędzeni z ignonimią w Węgrzech osiedli, temu złotemu iabłku, y ziemi mio- Herezye Chrześciańskie
dem y mlekiem płynącey, przed BOGIEM wiele szkodząca. Nie mnieyszego błędu tego wieku nastał był Macedonius Herezyarcha uczący, że DUCH Swięty nie iest BOGIEM, ale Sługą OYCA y SYNA: za co wyklęty z nauką na Koncilium I Konstantynopolitańskim od Damaza Annô Domini 381. Było na nim Oycow pultora
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1113
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
z mrozem nastanie, Twoja uroda zaraz i z pychą ustanie, Od spodku korzeń zginie, członki uschnąć muszą, Mróz a śnieg tę urodę i pychę uduszą”. Tegoż roku zaś ciernie w ogrodzie nadobnym Chciało się drugim drzewom równo zstać podobnym.
Między drzewem rodzajnym tak się rozkrzewiło, Że już i gruszkę kłóło, jabłku przykre było. Rzekła gruszka do drugich: „Wierę, to nieznośnie Cierpiemy, że to ciernie kole nas tak sprośnie, A i nasze owoce; już nam cierpieć tego Nie trzeba: doczekamy czego się gorszego. Bo ten rodzaj taki jest, choć się rozkorzeni W ogrodzie, przyrodzenia jednak nie odmieni, Przecię on zawsze
z mrozem nastanie, Twoja uroda zaraz i z pychą ustanie, Od spodku korzeń zginie, członki uschnąć muszą, Mróz a śnieg tę urodę i pychę uduszą”. Tegoż roku zaś ciernie w ogrodzie nadobnym Chciało się drugim drzewom równo zstać podobnym.
Między drzewem rodzajnym tak się rozkrzewiło, Że już i gruszkę kłóło, jabłku przykre było. Rzekła gruszka do drugich: „Wierę, to nieznośnie Cierpiemy, że to ciernie kole nas tak sprośnie, A i nasze owoce; już nam cierpieć tego Nie trzeba: doczekamy czego się gorszego. Bo ten rodzaj taki jest, choć się rozkorzeni W ogrodzie, przyrodzenia jednak nie odmieni, Przecię on zawsze
Skrót tekstu: VerdBłażSet
Strona: 97
Tytuł:
Setnik przypowieści uciesznych
Autor:
Giovanni Mario Verdizzotti
Tłumacz:
Marcin Błażewski
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
przypowieści, specula (zwierciadła)
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Wilhelm Bruchnalski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1897
nierządnej miłości odpędza. Od powietrza.
Od zarazy morowego powietrza zachowuje. Krosty.
Krosty/ jako jagły po ciele/ zowią Łacinnicy Herpes miliaris. Item.
Także krosty i wrzody Francowate leczy.
W zapachu jego Konie/ Psi/ Kotowie/ i inne bestie barzo się kochają.
Lekarstwom silnym i gwałtownie purgującym/ jako zamorskiemu jabłku Ciemierzycy/ Sosnce/ abo Romanowemu zielu/ Kurzemu zielu: i innym tym podobnym gdzieby było przydane/ zwłaszcza pod ten czas zbierane/ gdy znak Niedźwiadka Niebieskiego wchodzi/ nietylko jad/ i zbytnią moc purgowania im odejmuje: ale jeszcze więtszej/ bez wszelakiej zdrowia obrazy i molestyej/ im dodaje. Ekstract tego ziela
nierządney miłośći odpądza. Od powietrza.
Od zárázy morowego powietrza záchowuie. Krosty.
Krosty/ iáko iágły po ćiele/ zowią Láćinnicy Herpes miliaris. Item.
Tákże krosty y wrzody Fráncowáte leczy.
W zapáchu iego Konie/ Pśi/ Kotowie/ y inne bestyie bárzo sie kocháią.
Lekárstwom śilnym y gwałtownie purguiącym/ iáko zamorskiemu iábłku Ciemierzycy/ Sosnce/ ábo Románowemu źielu/ Kurzemu źielu: y innym tym podobnym gdźieby było przydáne/ zwłasczá pod ten czás zbieráne/ gdy znák Niedźwiadká Niebieskiego wchodźi/ nietylko iad/ y zbytnią moc purgowánia im odeymuie: ále iescze więtszey/ bez wszelákiey zdrowia obrázy y molestyey/ im dodáie. Extráct tego źiela
Skrót tekstu: SyrZiel
Strona: 79
Tytuł:
Zielnik
Autor:
Szymon Syreński
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
botanika, zielarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1613
Data wydania (nie wcześniej niż):
1613
Data wydania (nie później niż):
1613
Jabłka ciskiem wzrażona zgania bieżącego/ I zmia: a gdy biegu część ostatnia była/ Krzyknał: przybądź Bogini coś mi to zdarzyła. I w bok pola/ by pozdniej wróciła się potym Z mocy wszytkiej na ukoś jabłkiem strzelił złotym. Panna bieżecli po nim/ coś się wątpić zdała: Popchnęłam jej/ i jabłku ciężaru dodała. A zwokąm ją/ i wagąciężaru zraziła. I by rzecz ma wyścigu nieleniwwsza była/ Wygoniona dziewoja. Wziął zwyciężca płacą. Niegodnaż byłam dzięki? i za taką pracą Czci kadzidlnej Adoni? o co gniew rozbódł mię surowy: Toż przyszłęj z żału wzgardy chcąc omierzyć dobie/ Wzorem waruje/
Iábłká ćiskiem wzráżona zgánia bieżącego/ Y zmiia: á gdy biegu część ostátnia byłá/ Krzyknał: przybądź Bogini coś mi to zdárzyłá. Y w bok polá/ by pozdniey wroćiłá się potym Z mocy wszytkiey ná vkoś iabłkiem strzelił złotym̃. Pánná bieżecli po nim/ coś się wątpić zdáłá: Popchnęłám iey/ y iabłku ćiężaru dodáłá. A zwokąm ią/ y wagąćiężaru zráźiłá. Y by rzecz ma wyśćigu nielęniwwsza byłá/ Wygoniona dźiewoiá. Wźiął zwyćiężcá płacą. Niegodnaż byłam dźięki? y zá táką pracą Czći kádźidlney Adoni? o co gniew rozbodł mię surowy: Toż przyszłęy z żału wzgárdy chcąc omierźić dobie/ Wzorem wáruie/
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 265
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636