na się, tak równe ulice, Aż i złote nad zuchwał widzieć kamienice. Tu sława z wysokiego Olimpu zstąpiwszy, , A swoje tam zawody na czas opuściwszy Zwyczajne kawalerom i argiwskiej młodzi, Gdy co roku piątego taki fest dochodzi, Na szumnych biegać wozach, a kto z nich ubieży, I zatem do korony i palmy należy, Na krześle szczerozłotem siedząc, uznawała, Tu śród rynku kosztowny pałac zbudowała. Oczy dotąd śmiertelne ludzkie nie widziały, Wszystkie się tam dowcipy na ten kunszt składały. Oprócz temu patrzać nań, i wniść się tam godzi Kto przyjaciel, ani go ta jego obchodziWielmożność i ozdoba. Żwawe nie skrwawiły Lerwy oczu
na się, tak równe ulice, Aż i złote nad zuchwał widzieć kamienice. Tu sława z wysokiego Olimpu zstąpiwszy, , A swoje tam zawody na czas opuściwszy Zwyczajne kawalerom i argiwskiej młodzi, Gdy co roku piątego taki fest dochodzi, Na szumnych biegać wozach, a kto z nich ubieży, I zatem do korony i palmy należy, Na krześle szczerozłotem siedząc, uznawała, Tu śród rynku kosztowny pałac zbudowała. Oczy dotąd śmiertelne ludzkie nie widziały, Wszystkie się tam dowcipy na ten kunszt składały. Oprócz temu patrzać nań, i wniść się tam godzi Kto przyjaciel, ani go ta jego obchodziWielmożność i ozdoba. Żwawe nie skrwawiły Lerwy oczu
Skrót tekstu: TwarSRytTur
Strona: 101
Tytuł:
Zbiór różnych rytmów
Autor:
Samuel Twardowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
pieśni
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1631 a 1661
Data wydania (nie wcześniej niż):
1631
Data wydania (nie później niż):
1661
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Drukarnia "Czasu"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1861
ochota, mieniąc je za fundament zdrowia i żywota. O, toć niebo przedajne za malućką pracę, choć tanie, nikt do niego przecię nie kołace! Ach, szalony narodzie, głupie twe mniemanie, gdy nad niebo przekładasz doczesne zebranie! Któż dzieciom (któryż rozum we grze głupi błądzi) słusznym kręgiem wygranej palmy nie przysądzi? Ci bowiem orzechami skoro grać przestają, pieniędzy zaraz różność od orzechów znają. My zaś barziej – ach, wstydzie! – rozumu nie mamy, gdy nad niebo doczesne cacki przekładamy. O, lekarze! Otwórzcie głupim salwatele, niech się głupstwo szalone przemienia w medele. Aleć widzi to Rządzce wszechmocnego oko
ochota, mieniąc je za fundament zdrowia i żywota. O, toć niebo przedajne za malućką pracę, choć tanie, nikt do niego przecię nie kołace! Ach, szalony narodzie, głupie twe mniemanie, gdy nad niebo przekładasz doczesne zebranie! Któż dzieciom (któryż rozum we grze głupi błądzi) słusznym kręgiem wygranej palmy nie przysądzi? Ci bowiem orzechami skoro grać przestają, pieniędzy zaraz różność od orzechów znają. My zaś barziej – ach, wstydzie! – rozumu nie mamy, gdy nad niebo doczesne cacki przekładamy. O, lekarze! Otwórzcie głupim salwatele, niech się głupstwo szalone przemienia w medele. Aleć widzi to Rządzce wszechmocnego oko
Skrót tekstu: HugLacPrag
Strona: 33
Tytuł:
Pobożne pragnienia
Autor:
Herman Hugon
Tłumacz:
Aleksander Teodor Lacki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1673
Data wydania (nie wcześniej niż):
1673
Data wydania (nie później niż):
1673
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Krzysztof Mrowcewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
"Pro Cultura Litteraria"
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1997
rzeke Oenus zaprowadziły. Kościołem wielkim marmurem czerwonym adornowanym uwenerowana tamże jest. Czczą ją bardzo służebnice, kucharki, jako swoją Patronkę Franciscus Gozenius oniej pisze. O
ONUFRIUSZA Z. Pustelnika 12. Czerwca. Był Perskim Królewiczem, potym Pustelnikiem w Egipcie lat 60. Znaleziony od Z. Pafnucego na puszczy wszystek obrosły cudownie wyrosłej Palmy przed jaskinią fruktem alias daktylami karmiony, i Ciałem Chrystusowym dnia każdego ósmego przez Aniołów przyniesionym, cudownym zrzodłem ochłodzony, po śmierci jego wyschłym. Pogrzebł go tamże Z. Pafnucy jako sam pisze. Kościół Krakowski Z. Wojciecha w rynku cieszy się jego Relikwiami; musi być laska, książka, rogoza, skała, z jaskini
rzeke Oenus zaprowadziły. Kościołem wielkim marmurem czerwonym adornowanym uwenerowana tamże iest. Czczą ią bárdzo służebnice, kucharki, iako swoią Patronkę Franciscus Gozenius oniey pisze. O
ONUFRIUSZA S. Pustelnika 12. Czerwca. Był Perskim Krolewiczem, potym Pustelnikiem w Egypcie lat 60. Znaleziony od S. Pafnucego na puszczy wszystek obrosły cudownie wyrosłey Palmy przed iaskinią fruktem alias daktylami karmiony, y Ciałem Chrystusowym dnia każdego osmego przez Aniołow przyniesionym, cudownym zrzodłem ochłodzony, po smierci iego wyschłym. Pogrzebł go tamże S. Pafnucy iako sam pisze. Kościoł Krakowski S. Woyciecha w rynku cieszy sie iego Relikwiami; musi być laska, książka, rogoza, skałá, z iaskini
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 185
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
tyleż dni na nich siędzą, a według drugich patrzeniem na nie, dzieci z nich wywodzą. Egipski kraj krokodyla jako tam bardzo gęsto rozrodzonego, mając go za zwierza honi ominis, ma za rzecz świętą, i za szczęście, jeśli by czyje połknoł dziecię. August Cesarz podbiwszy sóbie Egipskie Królestwo, krokodyla kazał malować do palmy przywiązanego na znak zwyciężonego ich Bożka, i Egiptu Pierius l. 29. Tenże twierdzi Autor, że lubo jest mocny w pazurach i pysku ten zwierz, ogonem jednak najwięcej dokazuje, i zabija. Między krokodylami jest wielka miłość; których tłustością jeśliby się kto pośmarował, po między nie bezpieczne bawić się może i
tyleż dni na nich siędzą, á według drugich patrzeniem na nie, dzieci z nich wywodzą. Egypski kray krokodyla iako tam bardzo gęsto rozrodzonego, maiąc go za zwierza honi ominis, ma za rzecz swiętą, y za szczęście, ieśli by czyie połknoł dziecie. August Cesarz podbiwszy sóbie Egypskie Krolestwo, krokodyla kazał malować do palmy przywiązanego na znak zwyciężonego ich Bożka, y Egyptu Pierius l. 29. Tenże twierdzi Autor, że lubo iest mocny w pazurach y pysku ten zwierz, ogonem iednak naywięcey dokazuie, y zabiia. Między krokodylami iest wielka miłość; ktorych tłustością ieśliby się kto posmarował, po między nie bespieczne bawić się może y
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 314
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
parzyć, przyczyniwszy pokrzyw i naw rotku. Item wziąć podpuszczki, ukroić skibkę, wymie tym nasmarować, także i trochą masłem i po kawałku podawać krowom. Dobra rzecz od czarów w rogi zawiertywać ziela namienione supra i poświęcone. Item Agnus DEI, Grana Z. Joanny, Grana z Paschału, wosk z gromnicy święconej, Palmy etc. Pomaga do wiele dawania mleka pokrzywa z chwastem dawana przy dojeniu. Sylvester Sacri Palatii Magister radzi, aby mleka czarownice nie odbierały od krów, wszystek nabiał Sobotni dawać ubogim, święcone rzeczy mieć na miejscu zaganiania krów; ziemię z pod proga obory wykopać, jako i z tego miejsca gdzie krowy pojone bywają, innej
parzyć, przyczyniwszy pokrzyw y naw rotku. Item wziąć podpuszczki, ukroić skibkę, wymie tym násmarować, także y trochą masłem y po kawałku podawać krowom. Dobra rzecz od czarow w rogi zawiertywać ziela namienione supra y poświęcone. Item Agnus DEI, Grana S. Ioanny, Grana z Paschału, wosk z gromnicy swięconey, Palmy etc. Pomaga do wiele dawania mleka pokrzywa z chwastem dawana przy doieniu. Sylvester Sacri Palatii Magister radzi, aby mleka czarownice nie odbierały od krow, wszystek nabiał Sobotni dawać ubogim, swięcone rzeczy mieć na mieyscu zaganiania krow; ziemię z pod proga obory wykopać, iako y z tego mieysca gdzie krowy poione bywaią, inney
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 404
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
jest numero dziewięć. Diametru Miasta na krzyż go mierząc, jest na kroków 600. Na fundamenta jego rzucano różnego metalu Numismata wielkości talera bitego, na jednej stronie z Lwem Herbownym Weneckim skrzydlastym, z mieczem, z imieniem Paschalisa Cikonii Dozego na tenczas Weneckiego, i z Rokiem 1593, na drugiej stronie Numismatis z wyobrażeniem Miasta Palmy, w którego śrzodku stoi Krzyż, a pod nim słowo Palma; a nad Krzyżem napis: In hoc Signo tuta. A w cyrkule Numismatis te słowa: Fori Iulii et Italiae Christi Fidei Propugnaculum. W tymże Powiecie Forojulieńskim jest Miasto Utinum, vulgo Udyne nad rzeką Turrus, gdzie Patriarcha rezyduje.
W Powiecie Weroneńskim
iest numero dziewięć. Diametru Miasta ná krzyż go mierząc, iest na krokow 600. Na fundamentá iego rzucano rożnego metalu Numismata wielkości talera bitego, na iedney stronie z Lwem Herbownym Weneckim skrzydlastym, z mieczem, z imieniem Paschalisá Cikonii Dozego na tenczás Weneckiego, y z Rokiem 1593, na drugiey stronie Numismatis z wyobrażeniem Miasta Palmy, w ktorego śrzodku stoi Krzyż, a pod nim słowo Palma; a nad Krzyżem napis: In hoc Signo tuta. A w cyrkule Numismatis te słowa: Fori Iulii et Italiae Christi Fidei Propugnaculum. W tymże Powiecie Foroiulieńskim iest Miasto Utinum, vulgo Udine nád rzeką Turrus, gdzie Patryarcha rezyduie.
W Powiecie Weroneńskim
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 222
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
postanowiono : Wołoską ziemie aby w Sekwestr Polakom puszczano/ abo jako Soliman dzielił się dzięsięciną z Królem Połskim każdy rok. Gratia gratiam parit.
Granice jako Witułd po samy Dunaj aż w czarne morze pół mile zajechał/ gdzie mur cudownte stawił/ poty Polak aby miał/ Zamki na przeciw Mostowi Trojanowemu/ abo twierdze na kształt Palmy Weneckiej z budować/ i Kozaki pola Oczakowskie które Polskie za Jagiełła były osadżyć/ Kozakom aby Jurgiełt Car Turecki postąpił/ gdyż dla nich ta wojna się nawięcej wszczęła którym się odjąć nie może/ jako Zygmunt pierwszy Tatarom 15. tysięcy złotych był naznaczył/ a nie prosić Tatarów aby napotrzebę Polską przybywać kiedy mieli: bo
postánowiono : Wołoską źiemie áby w Sequestr Polakom pusczano/ ábo iáko Soliman dzielił sie dzięśięćiną z Krolem Połskim káżdy rok. Gratia gratiam parit.
Gránice iáko Witułd po sámy Dunay áż w cżarne morze puł mile záiechał/ gdzie mur cudownte stáwił/ poty Polak áby miał/ Zamki ná przećiw Mostowi Troiánowemu/ abo twierdze ná kształt Pálmy Wenéckiey z budowáć/ y Kozaki polá Oćzakowskie ktore Polskie zá Iágiełá były osádżić/ Kozakom áby Iurgiełt Car Turecki postąpił/ gdyż dla nich tá woyná sie nawięcey wsczęłá ktorym sie odiąć nie może/ iáko Zygmunt pierwszy Tátárom 15. tyśięcy zlotych był náznáczył/ á nie prośić Tatárow áby nápotrzebę Polską przybywać kiedy mieli: bo
Skrót tekstu: ZbigAdw
Strona: C4v
Tytuł:
Adwersaria, albo terminata sprawy wojennej
Autor:
Prokop Zbigniewski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
kroniki
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1621
Data wydania (nie wcześniej niż):
1621
Data wydania (nie później niż):
1621
zasię swej krewkości zostawszy rozrutnym, Obrałeś z towarzyszem przestawać okrutnym. Wolałeś swe zabawy mieć z niemiłosiernym Zabójcą niżli ze mną, przyjacielem wiernym. Jam tobie kwiatki zbierał po świętym Syjonie, Jam na Libanie wieniec składał na twe skronie, Jam dostawał balsamu z raju twej młodości, Jam owoc z palmy zrywał dla twojej wieczności, A ty ode mnie śpieszno na atyckie góry Uchodziłeś do mądrej rzkomo Terpsychory.
Przecię jednak musiałeś minąć Terpsychorę, A otrzymać tysiąckroć wdzięczną Lilidorę.
Prawda, mało pomogą Muzy miękkoliczne, Kiedy moje dochodzą strzały sercotyczne Nie wiedział przedtym Febus, syn wielkiej Latony, Co by za władzą miała
zasię swej krewkości zostawszy rozrutnym, Obrałeś z towarzyszem przestawać okrutnym. Wolałeś swe zabawy mieć z niemiłosiernym Zabójcą niżli ze mną, przyjacielem wiernym. Jam tobie kwiatki zbierał po świętym Syjonie, Jam na Libanie wieniec składał na twe skronie, Jam dostawał balsamu z raju twej młodości, Jam owoc z palmy zrywał dla twojej wieczności, A ty ode mnie śpieszno na attyckie gory Uchodziłeś do mądrej rzkomo Terpsychory.
Przecię jednak musiałeś minąć Terpsychorę, A otrzymać tysiąckroć wdzięczną Lilidorę.
Prawda, mało pomogą Muzy miękkoliczne, Kiedy moje dochodzą strzały sercotyczne Nie wiedział przedtym Febus, syn wielkiej Latony, Co by za władzą miała
Skrót tekstu: ZimSRoks
Strona: 11
Tytuł:
Roksolanki
Autor:
Szymon Zimorowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
sielanki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ludwika Ślękowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1983
się znagła wszystka wesołość za odebraniem prawdziwej wiadomości o klęsce Wojska Filistyńskiego. AKT II. SCENA I.
JESSYUSZ, ABNER. JES. TAk jest: tak niepochybnie kochany Abnerze, Prędko, hardego Brata o ziemię uderzę W tenże sam czas, kiedy się wyniesieniem w górę Nad wszystkich, będzie cieszył. Z ręku palmy, które Zwycięzca nosić zechce, wydrę mu. Śmiertelne Cypryssy mu gotuję, zamiast triumfalnych Laurów, których on czeka, jak mężny obrońca Całego Izraela. AB: Co? co mówisz Książę? Panie, cóż ja to słyszę - Podobno wierności Mej doświadczasz, która mnie do powinnych wiąże I szczyrych krwi Królewskiej usług:
się znagłá wszystká wesołość zá odebrániem prawdziwey wiádomości o klęsce Woyská Filistyńskiego. AKT II. SCENA I.
JESSYUSZ, ABNER. JES. TAk iest: ták niepochybnie kochány Abnerze, Prętko, hárdego Brátá o ziemię uderzę W tenże sam czás, kiedy się wyniesieniem w górę Nad wszystkich, będzie cieszył. Z ręku pálmy, które Zwycięzcá nosić zechce, wydrę mu. Smiertelne Cypryssy mu gotuię, zámiast tryumfalnych Laurów, ktorych on czeka, iák mężny obrońcá Cáłego Izráelá. AB: Co? co mowisz Książę? Pánie, coż ia to słyszę - Podobno wierności Mey doświadczasz, która mnie do powinnych wiąże I szczyrych krwi Królewskiey usług:
Skrót tekstu: JawJon
Strona: 16
Tytuł:
Jonatas
Autor:
Stanisław Jaworski
Drukarnia:
Drukarnia J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
jej. Pierwszej części, Afryka. MEROE.
NAzywa się dziś Guengare/ Amara/ Nobe. Jest to nawiętsza i nacudniesza wyspa/ którą czyni Nilus. Horodotus podobną czyni figurę jej tarczy. Ma w szerz 1000. a wdłuż 3000. staj. Ma dostatek złota/ śrebra/ miedzi/ żelaza/ hebanu/ palmy/ i inszych rzeczy/ o którycheśmy powiedzieli w Nubiej. Niektórzy piszą/ iż tam rosną trzciny tak miąższe/ iż z nich robią barki: jest też tam sól w kruszcu: są lwi/ słoniowie/ pardy. Mieszkają tam Mahometani konfederowani z Maurami przeciw Popu Janowi. Pisze Strabo/ iż z dawna na tej
iey. Pierwszey częśći, Africa. MEROE.
NAzywa się dźiś Guengáre/ Amárá/ Nobe. Iest to nawiętsza y nacudniesza wyspá/ ktorą czyni Nilus. Horodotus podobną czyni figurę iey tarczy. Ma w szerz 1000. á wdłuż 3000. stay. Ma dostátek złotá/ śrebrá/ miedźi/ żelázá/ hebanu/ pálmy/ y inszych rzeczy/ o ktorychesmy powiedźieli w Nubiey. Niektorzy piszą/ iż tám rostą trzćiny ták miąższe/ iż z nich robią barki: iest też tám sol w kruszcu: są lwi/ słoniowie/ párdy. Mieszkáią tám Máhumetani confederowáni z Máurámi przećiw Popu Ianowi. Pisze Strábo/ iż z dawná ná tey
Skrót tekstu: BotŁęczRel_I
Strona: 224
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. I
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609