była zupełna, ale tylko w Prawie do Ofiar i Nabożeństw się regulującym, w Prawie Wojen i rozsądzeniu Spraw politycznych nie kryminalnych ufundowana; które sądzili praevio juramento, a czasem bez juramentu przez podniesienie Berła.
Drugie Regnum było BARBARICUM, którym rządzone były grube i Niewolnicze Azjatyckie Narody, Tatarzy, Persowie, Indowie, Chińczykowie, Japończykowie, w Afryce Abysyj, w Ameryce Chilenses, i Moskiewski Naród w Sarmacyj Europejskiej.
Trzecie Regnum, albo Species Regni jest AETYMNETICUM, ze wszystkich Species absolutissimum, rigorosum, ale nie wieczne i długie, lecz na czas krótki w wielkich Ojczyzny potrzebach zgodnemu powierzone, alias była to komendy absoluta potestas na Wojnach. Takie Imperium
była zupełná, ale tylko w Prawie do Ofiar y Nabożeństw się reguluiącym, w Prawie Woien y rozsądzeniu Spraw politycznych nie kryminalnych ufundowana; ktore sądzili praeviô iuramentô, a czasem bez iuramentu przez podniesienie Berła.
Drugie Regnum było BARBARICUM, ktorym rządzone były grube y Niewolnicze Azyatyckie Narody, Tatarzy, Persowie, Indowie, Chińczykowie, Iapończykowie, w Afryce Abysyi, w Ameryce Chilenses, y Moskiewski Narod w Sarmacyi Europeyskiey.
Trzecie Regnum, albo Species Regni iest AETYMNETICUM, ze wszystkich Species absolutissimum, rigorosum, ale nie wieczne y długie, lecz na czas krotki w wielkich Oyczyzny potrzebach zgodnemu powierzone, alias była to kommendy absoluta potestas na Woynach. Takie Imperium
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 535
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
jak na weselu cieszyli się, O Błędach przeciw Z. Wierze, mianowicie o Poganach
że Dusza jego z ciała, a tym samym z mizeryj do szczęśliwości wszelkiej przeniosła się. Obywatele Królestwa Gwinei w Afryce na pogrzebie Królów, konie i Dworzan najcelniejszych zabijali, aby Dusza zmarłego Króla ich, miała na tamtym świecie paradną asystencją Japończykowie co rok w Sierpniu stoły sute w polu i w domu zastawiają, traktując Dusze przechodzące tamtędy do Raju Amidy Bożka. Z czego oczywiście patet, że Poganie Duszy nieśmiertelność przypisywali, po wyściu z ciała, żywot jej przyznając, jako w wielu czytam Autorach.
POGANSTA tego po całym świecie stało się wielkie incrementum. Dzieła rąk
iák na weselu cieszyli się, O Błędach przeciw S. Wierze, mianowicie o Poganach
że Dusza iego z ciała, a tym samym z mizeryi do szczęśliwości wszelkiey przeniosła się. Obywatele Krolestwa Gwinei w Afryce na pogrzebie Krolow, konie y Dworzan naycelnieyszych zabiiali, aby Dusza zmarłego Krola ich, miała na tamtym świecie paradną asystencyą Iapończykowie co rok w Sierpniu stoły sute w polu y w domu zastawiaią, traktuiąc Dusze przechodzące tamtędy do Raiu Amidy Bożka. Z czego oćzywiście pátet, że Poganie Duszy niesmiertelność przypisywali, po wyściu z ciała, żywot iey przyznaiąc, iako w wielu czytam Autorach.
POGANSTA tego po całym swiecie stało się wielkie incrementum. Dzieła rąk
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 1060
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
Samych drukarni tujest 40, w których różnych języków drukują księgi. Jest tu wielki Arsenał, Bursa albo Pałac obszerny, gdzie septentrionalny West, i Ost, Indyjska Societas, albo Bractwo kupieckie swoje składają towary. Tam co dzień po sześć set, po tysiąc okrętów przychodzi. Tu Syryjczykowie, Arabowie, Persowie, Indyjczykowie, Japończykowie, Chińczykowie, przybywają z towarami, interestami, i po Europe skie towary. Z tak znacznego Miasta uczynili Holandowie Zamek niezbożności, kasztel rozbójników, gdyż tu wszyscy zbiegowie, i źli mają Asylum dla siebie wszystkie sekty żadnej nie cierpią persekucyj, oprócz Katolików, którzy ledwie 40 domów mają prywatnych dla nabożeństwa. Desertor Wiary,
Samych drukarni tuiest 40, w ktorych rożnych ięzykow drukuią księgi. Jest tu wielki Arsenał, Bursa albo Páłac obszerny, gdzie septentryonalny West, y Ost, Indyiska Societas, albo Bractwo kupieckie swoie składaią towary. Tam co dzień po sześć set, po tysiąc okrętow przychodzi. Tu Syriyczykowie, Arabowie, Persowie, Indiyczykowie, Iapończykowie, Chinczykowie, przybywaią z towarami, interestami, y po Europe skie towary. Z tak znacznego Miásta uczynili Hollandowie Zamek niezbożności, kasztel rozboynikow, gdyż tu wszyscy zbiegowie, y zli maią Asylum dla siebie wszystkie sekty żadney nie cierpią persekucyi, oprocz Katolikow, ktorzy ledwie 40 domow maią prywatnych dla nabożeństwa. Desertor Wiáry,
Skrót tekstu: ChmielAteny_IV
Strona: 243
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 4
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1756
Data wydania (nie wcześniej niż):
1756
Data wydania (nie później niż):
1756
do lepszago przedsiewzięcia przeszkodnicy. AZJA. O Indyj Wschodniej.
Autorem Brachmanów był Brachman nie jaki, nauki Pytagóresa Sektarz, wielki zwodca w pośrzodku Indyj sam centrum nequitiae, na miejscu Tien-Truc Gnoć urodzony, którego Matce przywidżyało się, ze słonia porodziła białego przez bok lewy. Filozofa tego zowią Indianie Rama, Chińczykowie Ksekiau, Japończykowie Ksaca. Dzisiejsi Brachmanowie mają go za Trismegista. Miał z razu Brachman na puszczy Uczniów 500. tych zmniejszył do 50. tandem do 10. najwyborniejszych. Trzymają o nim, że Tranśmigracyj z ciała w ciało uczynił 50. tysięcy razy, tandem wstąpił w białego słonia: Z tej racyj Sekwitowie jego Brachmanes mięsa żadnego,
do lepszago przedsiewźięcia przeszkodnicy. AZYA. O Indyi Wschodniey.
Autorem Bráchmanow był Brachman nie iaki, náuki Pytagoresa Sektarz, wielki zwodca w pośrzodku Indyi sam centrum nequitiae, ná mieyscu Tien-Truc Gnoć urodzony, ktorego Matce przywidżiało się, ze słonia porodźiła biáłego przez bok lewy. Filozofa tego zowią Indyanie Rama, Chinczykowie Xekiau, Iapończykowie Xaca. Dźisieysi Bráchmanowie máią go zá Trismegista. Miał z rázu Brachman ná puszczy Uczniow 500. tych zmnieyszył do 50. tandem do 10. náywybornieyszych. Trzymáią o nim, że Transmigrácyi z ciała w ciało uczynił 50. tysięcy rázy, tandem wstąpił w białego słonia: Z tey rácyi Sekwitowie iego Brachmanes mięsa żadnego,
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 596
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
złoto, srebro, drogie kamienie; a przytym Perły czerwone, co jest rarum, et carum.
NACJA tameczna jest dowcipna, przemyślna, i do okrutnych akcyj skłonna, kryminalistów szubienicą karze krzyżową, nie przybijając do niej, ale łańcuchami, lub powrozani krępując, a potym serce, lub oba boki przebijając. Są Japończykowie pyszni, z Cudzoziemcami nie przestający, dla tego ostrym Prawem akces tam Cudzoziemcom zawarty, chyba pod pretekstem Poselstwa, albo handlu: dopieroż teraz tam żadnemu Misyonarzowi zajzrzeć nie podobna; bo albo życie trzeba zaraz położyć, albo Bożków ich wenerować, Krzyż Święty zdeptać. Młodzi golą głowę z przodu, Mieszczanie i chłopi pół
złoto, srebro, drogie kamienie; á przytym Perły czerwone, co iest rarum, et carum.
NACYA tameczna iest dowcipná, przemyślná, y do okrutnych akcyi skłonná, kryminálistow szubienicą karze krzyżową, nie przybiiaiąc do niey, ale łancuchami, lub powrozáni krępuiąc, á potym serce, lub oba boki przebiiaiąc. Są Iapończykowie pyszni, z Cudzoźiemcami nie przestáiący, dla tego ostrym Práwem akces tam Cudzoźiemcom záwarty, chyba pod pretextem Poselstwá, albo handlu: dopieroż teráz tam żadnemu Misyonárzowi záyzrzeć nie podobná; bo albo życie trzeba zaráz połozyć, albo Bożkow ich wenerowáć, Krzyż Swięty zdeptać. Młodźi golą głowę z przodu, Mieszczanie y chłopi puł
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 620
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
Pisania u nich instrument Penzel, albo kiść srebrna albo złota, którą trybem Hebrajskim i Chaldejskim, Egipskim, Arabskim od prawej ręki ku lewej pisali, teraz zwyczajem Europejskim, kolumnami jak Chińczykowie swoje sensa wypisując z góry na dół z stępują. Papieru u nich vicem supplet Kitajka delikatna, cieniusiejka biała, wymaglowana Mięsa swojskich bydląt Japończykowie nigdy nie jedzą tylko zwierzynę: Na triumf i wesołość w czarny stroją się kolor, na smutną scenę w biały. Maniery i język przejmują od Chińczyków sąsiadów, napoju z ziela Te zażywają, Stoły suto zastawują. Bożków nie zliczoną liczbę, Bonzów swych Ofiarników mają wielkie mnóstwo, mających swoje Klasztory i Szkoły: Są Epicuraei
Pisania u nich instrument Penzel, albo kiść srebrná albo złota, ktorą trybem Hebráyskim y Chaldeyskim, Egypskim, Arábskim od práwey ręki ku lewey pisali, teráz zwyczaiem Europeyskim, kolumnámi iak Chinczykowie swoie sensa wypisuiąc z gory ná doł z stępuią. Papieru u nich vicem supplet Kitayka delikatná, cieniusieyka biała, wymáglowána Mięsa swoyskich bydląt Iapończykowie nigdy nie iedzą tylko zwierzynę: Ná tryumf y wesołość w czarny stroią się kolor, ná smutną scenę w biały. Maniery y ięzyk przeymuią od Chinczykow sąsiadow, nápoiu z źiela The zázywáią, Stoły suto zástawuią. Bożkow nie zliczoną liczbę, Bonzow swych Ofiarnikow maią wielkie mnostwo, maiących swoie Klasztory y Szkoły: Są Epicuraei
Skrót tekstu: ChmielAteny_II
Strona: 631
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 2
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1746
Data wydania (nie wcześniej niż):
1746
Data wydania (nie później niż):
1746
lisa/ przyszedł do onej przepaści/ o którejjem powiedział/ kędy znalazł barzo wiele ludzi/ i kości zmarłych. I tak wybawił ojca od śmierci/ i drugich od oszukania. Takowemu szaleństwu tego i inszego bałwochwalstwa/ koresponduje owo obrządków ich przy umarłych/ które oni odprawują z pompą/ i z ceremoniami kosztownymi: będąc bowiem Japończykowie barzo chciwi czci i chwały/ wydają na pogrzeby i na uczciwość ich nieoszacowane summy: a Bonzi też stąd zbierają wielkie skarby. Ci którzy nie mogą wystarczyć na wielkie nakłady/ zakopują potajemnie w nocy/ abo w gnoju chowają swe umarłe. Owi którzy mają więtsze nabożeństwo ku Amidzie (a jest to ich jeden z bogów
lisá/ przyszedł do oney przepáśći/ o ktoreyiem powiedźiał/ kędy ználasł bárzo wiele ludzi/ y kośći zmárłych. Y ták wybáwił oycá od śmierći/ y drugich od oszukánia. Tákowemu szaleństwu tego y inszego báłwochwálstwá/ corresponduie owo obrządkow ich przy vmárłych/ ktore oni odpráwuią z pompą/ y z caeremoniámi kosztownymi: będąc bowiem Iápończykowie bárzo chćiwi czći y chwały/ wydáią ná pogrzeby y ná vczćiwość ich nieoszácowáne summy: á Bonzi też ztąd zbieráią wielkie skárby. Ci ktorzy nie mogą wystárczyć ná wielkie nakłády/ zakopuią potáiemnie w nocy/ ábo w gnoiu chowáią swe vmárłe. Owi ktorzy máią więtsze nabożeństwo ku Amidźie (á iest to ich ieden z bogow
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 141
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
z pomocą onego Pawła/ potrzebniejsze Capita fidei i nauki Chrześcijańskiej przełożył na Japoński język/ i napisał o tym książeczkę. I tak już począł i z towarzyszami swemi jakby blekotać/ i dał się poczuwać ludziom: a gdy się rozeszła sława o nowych kaznodziejach/ schodziły się z każdej strony do nich kupy ludzi. Lecz iż Japończykowie są ostrego dowcipu/ i prędkiego a mownego języka/ jedni się śmiali z odmiany i grubej ich mowy; drudzy z dziwnego obcego odzienia; drudzy nie przestając na śmiechu/ wyrządzali im niecnoty i despekty. Nie schodziło też i na tych co miewali pożałowanie/ którzy rozumieli/ iż trzeba było mieć baczenie na ludzie/ którzy
z pomocą onego Páwłá/ potrzebnieysze Capita fidei y náuki Chrześćiáńskiey przełożył ná Iápoński ięzyk/ y nápisał o tym kśiążeczkę. Y ták iuż począł y z towárzyszámi swemi iákby blekotáć/ y dał się poczuwáć ludźiom: á gdy się rozeszłá sławá o nowych káznodźieiách/ schodźiły się z káżdey strony do nich kupy ludźi. Lecz iż Iápończykowie są ostrego dowćipu/ y prędkiego á mownego ięzyká/ iedni się śmiali z odmiány y grubey ich mowy; drudzy z dźiwnego obcego odźienia; drudzy nie przestáiąc ná śmiechu/ wyrządzáli im niecnoty y despekty. Nie schodźiło też y ná tych co miewáli pożáłowánie/ ktorzy rozumieli/ iż trzebá było mieć baczenie ná ludźie/ ktorzy
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 181
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
się rozbiegli po Japonie: Baltasar Gago posłany był na wyspę Firando. Gaspar Vilela do Funiej/ kędy jeden podarek posłany od namiestnika Indyjskiego królowi tamecznemu/ wiele domopógł dobrej sprawie; abowiem wzbudził króla/ aby darował Ojcom dom pewny/ i 50. szkutów intraty. Czwartej części, Księgi wtóre. Czwartej Części,
A iż Japończykowie budują się niewymownie z uczynków miłosiernych/ od których sami i za zwyczajmi/ i za naturą/ są dalecy z uczciwości która się dzieje umarłym/ tak ubogim/ jako i bogatym z jałmużny/ z starania o chore; przeto Ojcowie pilnowali tych rzeczy usilnie: i nie zaniechywał też Pan Bóg pomagać im cudownie: abowiem w
się rozbiegli po Iáponie: Bálthásár Gágo posłány był ná wyspę Firándo. Gáspár Vilelá do Funiey/ kędy ieden podárek posłány od namiestniká Indiyskiego krolowi támecznemu/ wiele domopogł dobrey spráwie; ábowiem wzbudźił krolá/ áby dárował Oycom dom pewny/ y 50. szkutow intraty. Czwartey częśći, Kśięgi wtore. Czwartey Częśći,
A iż Iápończykowie buduią się niewymownie z vczynkow miłośiernych/ od ktorych sámi y zá zwyczáymi/ y zá náturą/ są dálecy z vczćiwośći ktora się dźieie vmárłym/ ták vbogim/ iáko y bogátym z iáłmużny/ z stáránia o chore; przeto Oycowie pilnowáli tych rzeczy vśilnie: y nie zániechywał też Pan Bog pomágáć im cudownie: ábowiem w
Skrót tekstu: BotŁęczRel_IV
Strona: 186
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. IV
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609
za opinią Stoików o równości grzechów: i złodzieja też karzą na gardle/ jeśli dziewięciorako nie nagrodzi/ tak za jeden kwartnik/ jako i za dukat. Następuje na Państwo pierworódny z taką Cerymonią: Przedniejszy z siedmi rodzajów ich abo pokolenia/ w białe szaty ubrani/ której oni barwy używają na grzbietach/ jako też czynią Japończykowie/ każą usieść Panu na jednej opończy czarnej rozciągnionej na ziemi/ mówiąc mu/ żeby patrzył na słońce/ i wyznał Boga nieśmiertelnego: gdyż jeśli to uczyni/ on mu nagrodzi w niebie daleko hojniej/ a niż tu na ziemi: inaczej gdzieby na Boga nie pamiętał/ ledwie mu zostanie ona opończa czarna/ aby
zá opinią Stoikow o rownośći grzechow: y złodźieiá też karzą ná gárdle/ iesli dźiewięćioráko nie nágrodźi/ ták zá ieden kwartnik/ iáko y zá dukat. Nástępuie ná Páństwo pierworodny z táką Caerimonią: Przednieyszy z śiedmi rodzáiow ich ábo pokolenia/ w białe száty vbráni/ ktorey oni bárwy vżywáią ná grzbietách/ iáko też czynią Iápończykowie/ każą vśieść Pánu ná iedney opończy czarney rozćiągnioney ná źiemi/ mowiąc mu/ żeby pátrzył ná słońce/ y wyznał Bogá nieśmiertelnego: gdyż iesli to vczyni/ on mu nágrodźi w niebie dáleko hoyniey/ á niż tu ná źiemi: ináczey gdźieby ná Bogá nie pámiętał/ ledwie mu zostánie oná opończa czarna/ áby
Skrót tekstu: BotŁęczRel_III
Strona: 88
Tytuł:
Relacje powszechne, cz. III
Autor:
Giovanni Botero
Tłumacz:
Paweł Łęczycki
Drukarnia:
Mikołaj Lob
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy geograficzne
Tematyka:
egzotyka, geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1609
Data wydania (nie wcześniej niż):
1609
Data wydania (nie później niż):
1609