południowe około polarne są morzami podzielone, czyli jednę część ziemi nieroździelną składają? jeszcze ciekawa inwencja ludzka tego niedoszła. Ponieważ te wszystkie kraje czyli są puste, czyli ludźmi osadzone? zlustrować się niedadzą, dla brzegów to niedostępnych, to nie użytych do używienia, i uprowiantowania na dalszą podroż. Atoli jeżeli są jednostajną ziemią, wzięte z subpolarnym północym krajem, ledwie się nierównają czterem częściom ziemi wiadomym. KRAJ SUBPOLARNY PUŁNOCNY
LIV. TAkże kraj subpolarny północny powinienby oznaczać tylko tę część ziemi, która jest położona między cyrkułem polarnym i samym polum północym. Atoli dla znajomości i przyległości krajów subpolarnych niektóre należą do Azyj, niektóre do Europy
południowe około polárne są morzámi podzielone, czyli iednę część ziemi nieroździelną zkładáią? ieszcze ciekáwá inwencyá ludzká tego niedoszłá. Ponieważ te wszystkie kráie czyli są puste, czyli ludźmi osadzone? zlustrowáć się niedádzą, dlá brzegow to niedostępnych, to nie użytych do używieniá, y uprowiántowániá ná dálszą podroż. Atoli ieżeli są iednostáyną ziemią, wzięte z subpolárnym pułnocnym kráiem, ledwie się nierownáią czterem częściom ziemi wiádomym. KRAY SUBPOLARNY PUŁNOCNY
LIV. TAkże kráy subpolárny połnocny powinienby oznáczáć tylko tę część ziemi, ktorá iest położoná między cyrkułem polárnym y sámym polum pułnocnym. Atoli dlá znáiomości y przyległości kráiow subpolárnych niektore náleżą do Azyi, niektore do Europy
Skrót tekstu: BystrzInfGeogr
Strona: E2v
Tytuł:
Informacja geograficzna
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Drukarnia:
Drukarnia lubelska Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1743
Data wydania (nie wcześniej niż):
1743
Data wydania (nie później niż):
1743
że wszystkich doświadczać chcą dystillując one: bo takowe wody/ które się kładą w pierwszym rzędzie/ nic po sobie nie zostawują. Druga proba albo znak jest takowych wód pierwszych: jeśliż mając jaki znaczny przymiot do leczenia chorób/ nie odmienne są/ ale jednakowe zawsze/ tak w smaku jako i w wonności/ i jednostajną obfitością wynikają i płyną. Przyczyna tego jest/ że takowe mają być a nie inaksze: jako albowiem ustawicźnie zstaje onej materycy pod ziemią/ z której się rodzą i mnożą kruszce/ i jakoby nasienie jest ich jakieś/ z którego/ że tak rzekę/ wiecznie się rodzą: tak też ustawicznie i bez przestanku/ jako
że wszystkich doświadcżać chcą distilluiąc one: bo tákowe wody/ ktore się kładą w pierwszym rzędźie/ nic po sobie nie zostáwuią. Druga probá álbo znak iest takowych wod pierwszych: iesliż máiąc iaki znacżny przymiot do lecżenia chorob/ nie odmienne są/ ale iednákowe záwsze/ tak w smáku iáko y w wonnośći/ y iednostayną obfitośćią wynikáią y płyną. Przycżyná tego iest/ że takowe maią bydź á nie inaksze: iáko álbowiem vstáwicźnie zstaie oney mátericy pod źiemią/ z ktorey się rodzą y mnożą kruszce/ y iákoby naśienie iest ich iákieś/ z ktorego/ że ták rzekę/ wiecżnie się rodzą: ták też vstáwicżnie y bez przestanku/ iako
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 63.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
OGRODA NIE WYPLEWIONEGO CZĘŚĆ TRZECIA 1. DYSKURS O OBRAZIECH ŚWIĘTYCH BOŻYCH
Czytając pisma święte, tak ewangelisty, Jako i apostolskie do kościołów listy, Wszytkie, żeby uciekać, jednostajną zgodą, Żeby się strzec bałwanów, chrześcijany wiodą. Gdzież są, rzekę, dlaboga? gdyżby po próżnicy Nie pisano. Więc naprzód w żydowskiej bożnicy Szukam ich, pomyśliwszy, że przez wszytkie czasy Były o nie od wyścia z Egiptu hałasy. Już nie wołu, jako tam, nie Molocha, ani A
OGRODA NIE WYPLEWIONEGO CZĘŚĆ TRZECIA 1. DYSKURS O OBRAZIECH ŚWIĘTYCH BOŻYCH
Czytając pisma święte, tak ewangelisty, Jako i apostolskie do kościołów listy, Wszytkie, żeby uciekać, jednostajną zgodą, Żeby się strzec bałwanów, chrześcijany wiodą. Gdzież są, rzekę, dlaboga? gdyżby po próżnicy Nie pisano. Więc naprzód w żydowskiej bożnicy Szukam ich, pomyśliwszy, że przez wszytkie czasy Były o nie od wyścia z Egiptu hałasy. Już nie wołu, jako tam, nie Molocha, ani A
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 515
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
., p. n. m., imieniem nas wszystkich, mają ichm. pp. posłowie wprzód opowiedzieć, że jako po ujęciu przez J. K. M., p. n. m., władzej R. P. naszej zawsze ichm. w spokojniejszych czasiech panowanie J. K. M. jednostajną wiarą cale i nienaruszenie trzymali, dostojeństwem i panowaniem J. K. M., p. n. m., kontentując się, tak w tych mieszaninach, w których jeszcze do tego czasu uspokojenia nie odniesła R. P., nie bez wielkiego każdego z nas żalu, nie zaniechywają ichm. żadnej okazji pro
., p. n. m., imieniem nas wszystkich, mają ichm. pp. posłowie wprzód opowiedzieć, że jako po ujęciu przez J. K. M., p. n. m., władzej R. P. naszej zawsze ichm. w spokojniejszych czasiech panowanie J. K. M. jednostajną wiarą cale i nienaruszenie trzymali, dostojeństwem i panowaniem J. K. M., p. n. m., kontentując się, tak w tych mieszaninach, w których jeszcze do tego czasu uspokojenia nie odniesła R. P., nie bez wielkiego każdego z nas żalu, nie zaniechywają ichm. żadnej okazyjej pro
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 386
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
poparcia tychże intencyjej w tym tam zgromadzeniu nie zaniechali, aby w rozróżnieniu swym ichmciów niektórych z pp. braciej z ichmciami wszytkiemi idem sentirent a do zgody i powagi sejmowej przywiedzeni byli. W czym Pan Bóg staranie ichm. usielne tak fortunić raczył, że na odprawę pomienionego żołnierza inflanckiego podług uchwały sejmowej zgodnie pozwolili z deklaracyją jednostajną, aby od wszystkich bez mieszkania kontrybucja znoszona, składana i szafunek jej podług uniwersału przeszłego deputackicgo sejmiku śrzedzkiego odprawowany był. O uciszeniu tych mieszanin i uspokojeniu R. P. gruntowniem wiedzą ichm. dobrze, że w obmyśliwaniu ojcowskiem J. K. M., p. n. m., ustawać nie raczy
poparcia tychże intencyjej w tym tam zgromadzeniu nie zaniechali, aby w rozróżnieniu swym ichmciów niektórych z pp. braciej z ichmciami wszytkiemi idem sentirent a do zgody i powagi sejmowej przywiedzeni byli. W czym Pan Bóg staranie ichm. usielne tak fortunić raczył, że na odprawę pomienionego żołnierza inflanckiego podług uchwały sejmowej zgodnie pozwolili z deklaracyją jednostajną, aby od wszystkich bez mieszkania kontrybucyja znoszona, składana i szafunek jej podług uniwersału przeszłego deputackicgo sejmiku śrzedzkiego odprawowany był. O uciszeniu tych mieszanin i uspokojeniu R. P. gruntowniem wiedzą ichm. dobrze, że w obmyślawaniu ojcowskiem J. K. M., p. n. m., ustawać nie raczy
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 386
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
atq; Aurelius Prudentius, et Lactantium in praeclaro opere de Civitate DEI imitatus est Augustinus, etc. Cum eodem Iustino mirifice in plerisq; consentit Irenaeus. Co uważając Bernhard Z. powiedział: Libenter verba Sanctorum assumo. Toż i My czyniąc/ z onymi starymi Nauczycielami i Teologami w szkryptach i Kazaniach naszych mówmy/ jednostajną nauką Kościół Boży budujmy/ i jedni drugich do nieba formujmy. A zatym Bóg z nami wszystkiemi. Amen! D. Joh. Ludov. Hartm. in Paster. Evang. Par. I. Cap. I. p. m. 13. Joh. Lang. in Praefat. in Kustin. p.
atq; Aurelius Prudentius, et Lactantium in praeclaro opere de Civitate DEI imitatus est Augustinus, etc. Cum eodem Iustino mirifice in plerisq; consentit Irenaeus. Co uważáiąc Bernhard S. powiedźiał: Libenter verba Sanctorum assumo. Toż y My czyniąc/ z onymi stárymi Náuczyćielámi y Teologámi w szkryptách y Kazániách nászych mowmy/ iednostáyną náuką Kościoł Boży buduymy/ y iedni drugich do niebá formuymy. A zátym Bog z námi wszystkiemi. Amen! D. Ioh. Ludov. Hartm. in Paster. Evang. Par. I. Cap. I. p. m. 13. Ioh. Lang. in Praefat. in Kustin. p.
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Ffiiiiv
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679
był poseł, któryby pod płaszczem służby Rzpltej prywatę swą uganiać miał. A też nie tylko nie ścisnęli się do poselstwa, jako dziś, ale schodzili z placu, gdy ich mianowano; wyprosić, wymóc to u nich, aby się podjęli, musiano. I tacyć to posłowie cnotą, wiarą i statecznością swą i jednostajną dobra pospolitego miłością całość Rzpltej, praw i swobód naszych zatrzymawali iauctoritatem izby poselskiej, która, za co się kiedy ujęła, stanąć to zawźdy musiało. Jedno tą sfornością, stateczną persewerancją dopinali wszystkiego, co jedno dobrych praw i wolności mamy. A teraz tych złych, nieszczęśliwych czasów łakomstwo nienasycone, dobrego mienia chciwość,
był poseł, któryby pod płaszczem służby Rzpltej prywatę swą uganiać miał. A też nie tylko nie ścisnęli się do poselstwa, jako dziś, ale schodzili z placu, gdy ich mianowano; wyprosić, wymóc to u nich, aby się podjęli, musiano. I tacyć to posłowie cnotą, wiarą i statecznością swą i jednostajną dobra pospolitego miłością całość Rzpltej, praw i swobód naszych zatrzymawali iauctoritatem izby poselskiej, która, za co się kiedy ujęła, stanąć to zawźdy musiało. Jedno tą sfornością, stateczną persewerancyą dopinali wszystkiego, co jedno dobrych praw i wolności mamy. A teraz tych złych, nieszczęśliwych czasów łakomstwo nienasycone, dobrego mienia chciwość,
Skrót tekstu: RozRokCz_II
Strona: 116
Tytuł:
Rozmowa o rokoszu
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
onych kto nie powróci/ żadnemu pod odpadnieniem od Pocztu/ nie godzi się/ chyba pięć mil (żeby w kilku dniach powracał) od Chorągwie odjeżdżać/ a luboby starszy pozwolił przez fawor/ będzie to od Hetmana karany/ aby Kompania ogołocona nie była/ chyba żeby potrzeba wyciągała w sprawach całej Kompanijej/ za zgodą jednostajną kogo odesłać. A iż pospolicie Zonate Towarzystwo, najwięcej przyczyn odjazdu szukają/ będąc rozdwojeni między Wojną/ a Gospodarstwem/ iż tedy żaden nie może dwiema Panom służyć/ Ojczyźnie i prywacie/ będzie starszyzna doglądała/ aby Zonatego Towarzystwa jako najmniej albo żadnego żonatego nie było/ gdyż okrom nie pilności dla rozdwojonej myśli/ największa
onych kto nie powróci/ żadnemu pod odpadnieniem od Pocztu/ nie godźi się/ chybá pięć mil (żeby w kilku dniách powracał) od Chorągwie odieżdżać/ á luboby stárszy pozwolił przez fáwor/ będźie to od Hetmaná karány/ áby Kompánia ogołocona nie byłá/ chybá żeby potrzebá wyciągáłá w spráwách cáłey Kompániey/ zá zgodą iednostayną kogo odesłáć. A iż pospolićie Zonáte Towárzystwo, náywięcey przyczyn odiázdu szukáią/ będąc rozdwojeni między Woyną/ á Gospodárstwem/ iż tedy żaden nie może dwiemá Pánom służyć/ Oyczyźnie y prywácie/ będźie stárszyzná doglądáłá/ áby Zonátego Towárzystwá iáko naymniey álbo żádnego żonátego nie było/ gdyż okrom nie pilnośći dla rozdwoioney myśli/ náywiększa
Skrót tekstu: FredKon
Strona: 2
Tytuł:
Potrzebne konsyderacje około porządku wojennego
Autor:
Andrzej Maksymilian Fredro
Drukarnia:
Franciszek Glinka
Miejsce wydania:
Słuck
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Tematyka:
wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675
, zazyc na Cesarza wzglądu Przy wakującym zwłaszcza Konsulacie Łacniej wiek jego w Radzie zniesć niedoszły Niszby się wojska w Rzym, co je ma, zniosły. CXLVI. Stać się to może z Senatu wygodą, Gdy mu starszego damy Pedagoga Kolegą, który jego radę młodą Kierowac będzie kędy lepsza droga. Drwił z Cićerona jednostajną zgodą Senat, że w nim trwa ambicja sroga Ze radzi, aby Konsulatu dostał Cesarz; któryby Koniuratów chłostał. CXLVII Z przyczyn tak wielu, gdy się Sejm odkłada, Anton z swym wojskiem Alpy przeprawuje, Gdzie mu Kuleo, co go tam przekłada Lepidus na straż, traktu ustępuje; I choć pod niego obozem
, zazyc na Cesarza wzglądu Przy wakuiącym zwłaszcza Konsulacie Łacniey wiek iego w Radzie zniesć niedoszły Niszby się woyska w Rzym, co ie ma, zniosły. CXLVI. Stac się to może z Senatu wygodą, Gdy mu starszego damy Pedagoga Kollegą, ktory iego radę młodą Kierowac będzie kędy lepsza droga. Drwił z Cićerona iednostayną zgodą Senat, że w nim trwa ambicya sroga Ze radzi, aby Konsulatu dostał Cesarz; ktoryby Koniuratow chłostał. CXLVII Z przyczyn tak wielu, gdy się Seym odkłada, Anton z swym woyskiem Alpy przeprawuie, Gdzie mu Kuleo, co go tam przekłada Lepidus na straż, tractu ustępuie; I choć pod niego obozem
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 142
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693
nie mogąc imprezie, Znowu się morzem pociera w żelazie. CCIX. I śmiele dosyć zwarszy się z Rzymiany, Dwa najcelniejsze okręty utraci, Dopieroż wszytkie szlaki, pasy, ściany Odejmie Kasj; i ścisnie ich a ci Lud miedzy mury zawodzą przebrany, Żeby Faniego z lądowej połaci Szturmującego; Kasjusza wodą; Odrażać mogli jednostajną zgodą. CCX. Ale on flotą nie kazał ich tykać, A przeczuwając straże i na wodę; Składane wieże radził swym podmykać Dla bezpieczeństwa na wszelką przygodę; Tak co po dwakroć ważył się potykać Rodus; to lądem i morzem w zagrodę Wpadł; a co większa ze nad spodziewanie Skąd począł wątpić o swych rzeczy stanie
nie mogąc imprezie, Znowu się morzem pociera w żelezie. CCIX. I smiele dosyć zwarszy się z Rzymiany, Dwa naycelnieysze okręty utraci, Dopierosz wszytkie szlaki, passy, sciany Odeymie Kassy; y scisnie ich á ci Lud miedzy mury zawodzą przebrany, Zeby Faniego z lądowey połaći Szturmuiącego; Kassyusza wodą; Odrażać mogli iednostayną zgodą. CCX. Ale on flottą nie kazał ich tykać, A przeczuwaiąc straże y na wodę; Składane wieże radził swym podmykać Dla bespieczeństwa na wszelką przygodę; Tak co po dwakroć ważył się potykać Rhodus; to lądem y morzem w zagrodę Wpadł; á co większa ze nad spodziewanie Zkąd począł wątpić ó swych rzeczy stanie
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 212
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693