te wszyscy ganią/ tak ci którzy pisali o gospodarstwie wiejskiem jako i inni: a to dla tego/ że woda stojąca jest jako bez dusze/ gdy się bowiem rusza ustawicznie i z miejsca na miejsce płynie/ w ten czas jest żywa woda. Stądże częstokroć w takowych wodach najdują się dna i grunty błotne dla jednostajnego stania onej wody: a w rzekach i w krynicach i w źrzodłach/ rzadko kędy obaczyć grunt błotny/ ale zawsze gładki. jednakże najgorsze są wody w kalużach i w jeziorach/ czego nas i sam zapach takowych wód może nauczyć. Przydają to jeszcze niektórzy/ że między temi wodami najniezdrowsze mają być/ w których
te wszyscy ganią/ tak ći ktorzy pisali o gospodárstwie wieyskiem iako y inni: á to dla tego/ że wodá stoiąca iest iako bez dusze/ gdy się bowiem rusza vstáwicżnie y z mieysca na mieysce płynie/ w ten cżás iest żywa wodá. Ztądże częstokroć w tákowych wodach nayduią sie dná y grunty błotne dla iednostáyne^o^ stania oney wody: a w rzekach y w krynicach y w źrzodłach/ rzadko kędy obacżyć grunt błotny/ ale záwsze głádki. iednakże naygorsze są wody w kalużach y w ieźiorách/ cżego nas y sam zapách tákowych wod może náucżyć. Przydáią to ieszcże niektorzy/ że między temi wodami nayniezdrowsze maią bydź/ w ktorych
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 38.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
czyniąc/ będzie szeroko mówić. A jakom powiedział/ iż to pytanie jest coś prawdzie podobne/ acz go nie słusznie jako się mnie zda/ nagania Andreas Baccius, a nawiętszy ten dowód/ rozumie być Baccius przeciwko Agrycole, że gdyby od takowego kleju miały ciepło wody ciepliczne/ tedy nie mogłyby być ustawicznego i jednostajnego ciepła. A żeby tak miało być/ nie dowodzi ni czym ten zacny pisarz/ pisząc o cieplicach: przeto i my też nie powinniśmy jemu na to odpowiadać. I owszem ci którzy świadomi dobrze nafty/ tak powiadają/ że nie tylko nafta góre gdy ją wrzucisz w wodę/ ale jeszcze przymnożenie niemałe bierze z
cżyniąc/ będźie szeroko mowić. A iákom powiedźiał/ iż to pytánie iest coś prawdźie podobne/ ácż go nie słusznie iáko się mnie zda/ nágánia Andreas Baccius, á nawiętszy ten dowod/ rozumie bydź Baccius przećiwko Agricole, że gdyby od tákowego kliiu miáły ćiepło wody ćieplicżne/ tedy nie mogłyby bydź vstáwicżnego y iednostáynego ćiepłá. A żeby ták miáło bydź/ nie dowodźi ni cżym ten zacny pisarz/ pisząc o ćieplicách: przeto y my też nie powinnismy iemu ná to odpowiádáć. Y owszem ći ktorzy świádomi dobrze naphthy/ ták powiádáią/ że nie tilko naphthá gore gdy ią wrzućisz w wodę/ ále ieszcże przymnożenie niemáłe bierze z
Skrót tekstu: SykstCiepl
Strona: 108.
Tytuł:
O cieplicach we Skle ksiąg troje
Autor:
Erazm Sykstus
Drukarnia:
Krzysztof Wolbramczyk
Miejsce wydania:
Zamość
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Tematyka:
medycyna
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1617
mu cichym pomyśleniem za ukontentowanie, któregośmy już od kilku lat uczestnikami nie byli. Strawiliśmy całe pół dnia nad naszą flaszą wina. Nie chcieliśmy sobie przypominać naszych poniesionych nieszczęśliwych przypadków. Lecz niepodobno było. Zdało się, jakby nam wielkiego nie dostawało ukontentowania, żebyśmy ciekawym choć na jeden moment okiem, naszego jednostajnego nieszczęścia uważać i przeglądać nie mieli. Powtarzaliśmu je, jakbyśmy sobie o nich jeszcze nie byli powiadali, W naszych żalach cieszyliśmy się tą prawdą, że łaskawy i mądry Bóg ten wyrok na nas włożył, i że naszej nędzy lepiej ulżyć nie możemy, jak wyrokom Jego cierpliwie się poddawszy, ażby raczył lub
mu cichym pomyśleniem za ukontentowanie, ktoregośmy iuż od kilku lat uczestnikami nie byli. Strawiliśmy całe poł dnia nad naszą flaszą wina. Nie chcieliśmy sobie przypominać naszych poniesionych nieszczęśliwych przypadkow. Lecz niepodobno było. Zdało śię, iakby nam wielkiego nie dostawało ukontentowania, żebyśmy ćiekawym choć na ieden moment okiem, naszego iednostaynego nieszczęścia uważać i przeglądać nie mieli. Powtarzaliśmu ie, iakbyśmy sobie o nich ieszcze nie byli powiadali, W naszych żalach cieszyliśmy śię tą prawdą, że łaskawy i mądry Bog ten wyrok na nas włożył, i że naszey nędzy lepiey ulżyć nie możemy, iak wyrokom Jego ćierpliwie śię poddawszy, ażby raczył lub
Skrót tekstu: GelPrzyp
Strona: 90
Tytuł:
Przypadki szwedzkiej hrabiny G***
Autor:
Christian Fürchtegott Gellert
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Jan Chrystian Kleyb
Miejsce wydania:
Lipsk
Region:
zagranica
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
epika
Gatunek:
romanse
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
najdowało rozróżnionych w religij, którzy zwykłem swoim po wszytkich narodziech sposobem nie tylko duchowieństwa i praw starodawnych kościelnych, ale i wszelakiej inszej zwierzchności nie barzo w przemowach swych uszanowali. Nie schodziło mi na ichm. pp. senatorach, także znaczniejszych starych i bacznych osobach, którzy się dosyć długo znosząc mądrze zrażali i do jednostajnego rozumienia przywodzili. Jednak nie mogło się nic więcej sprawić ani otrzymać nad to, co W. K. M., n. m. panu, posyłam, com od nich odniósł na odprawie. Niektóre insze partykularia wypisałem im. ks. podkanclerzemu, acz nie wątpię, iż drudzy w takowych sprawach bieglejszy
najdowało rozróżnionych w religij, którzy zwykłem swoim po wszytkich narodziech sposobem nie telko duchowieństwa i praw starodawnych kościelnych, ale i wszelakiej inszej zwierzchności nie barzo w przemowach swych uszanowali. Nie schodziło mi na ichm. pp. senatorach, także znaczniejszych starych i bacznych osobach, którzy się dosyć długo znosząc mądrze zrażali i do jednostajnego rozumienia przywodzili. Jednak nie mogło się nic więcej sprawić ani otrzymać nad to, co W. K. M., n. m. panu, posyłam, com od nich odniósł na odprawie. Niektóre insze particularia wypisałem jm. ks. podkanclerzemu, acz nie wątpię, iż drudzy w takowych sprawach bieglejszy
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 227
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
do wiary, jedności i spółkowania chrześcijańskiego należącym, a pod panowanie pogańskie poniewolnie zabranym, podać rękę i ratunek, żeby się wtenczas, kiedy wielka część chrześcijaństwa zawiązawszy ligą ś. wojny chrześcijańskiej przez lat kilka i nie bez szczęśliwych z łaski Bożej progresów przeciwko potędze otomańskiej wojuje, i one się także do swobód swoich starożytnych i jednostajnego z chrześcijany rozumienia szczerze wzięły. Jakośmy tedy wonczas oświadczali, tak i teraz oświadczamy przed Bogiem i światem, że nie chcemy i nie szukamy tylko jednego ratunku uprz. i wiern. waszym. I luboby nas mogła nie tak dotrzymana, jakośmy się spodziewali, poprzysiężona w stolicy jaskiej wiara do słusznej przywieść indygnacyjej
do wiary, jedności i spółkowania chrześcijańskiego należącym, a pod panowanie pogańskie poniewolnie zabranym, podać rękę i ratunek, żeby się wtenczas, kiedy wielka część chrześcijaństwa zawiązawszy ligą ś. wojny chrześcijańskiej przez lat kilka i nie bez szczęśliwych z łaski Bożej progresów przeciwko potędze otomańskiej wojuje, i one się także do swobód swoich starożytnych i jednostajnego z chrześcijany rozumienia szczerze wzięły. Jakośmy tedy wonczas oświadczali, tak i teraz oświadczamy przed Bogiem i światem, że nie chcemy i nie szukamy tylko jednego ratunku uprz. i wiern. waszym. I luboby nas mogła nie tak dotrzymana, jakośmy się spodziewali, poprzysiężona w stolicy jaskiej wiara do słusznej przywieść indygnacyjej
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 15
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
hoc semel factum, nunqvam amplius futurum. ZIEMIANIN: to Prawda, ale jak inimitabilis Przodków naszych discretio. Według Konstytucyj Anni 1595. Nihil novi constitui debet perpetuis temporibus sine communi Nuntiorum consensu. Patrzaj W. Pan, jak to jest dawne i kardynalne Prawo, że wiecznemi czasy Praw żadnych nie godzi się stanowić, bez jednostajnego zezwolenia Posłów. Ani W. Pan nie możesz mówić: żeby zaraz od postanowienia swego nie było zawsze in rigorosa executione to Prawo; bo jako na przykład na Sejmie Roku 1545. gdy się nie mogli zgodzić Posłowie na Lustracją albo Ekspedycją, Konstytucja temi słowy suspendowana jest: . Więc Mci Panie, był już na ten
hoc semel factum, nunqvam amplius futurum. ZIEMIANIN: to Prawda, ale iak inimitabilis Przodkow naszych discretio. Według Konstytucyi Anni 1595. Nihil novi constitui debet perpetuis temporibus sine communi Nuntiorum consensu. Patrzay W. Pan, iak to iest dawne y kardynalne Prawo, że wiecznemi czasy Praw żadnych nie godźi śię stanowić, bez iednostaynego zezwolenia Posłow. Ani W. Pan nie możesz mowić: żeby zaraz od postanowienia swego nie było zawsze in rigorosa executione to Prawo; bo iako na przykład na Seymie Roku 1545. gdy śię nie mogli zgodźić Posłowie na Lustracyą albo Expedycyą, Konstytucya temi słowy suspendowana iest: . Więc Mći Panie, był iuż na ten
Skrót tekstu: KonSRoz
Strona: 38
Tytuł:
Rozmowa pewnego ziemianina ze swoim sąsiadem
Autor:
Stanisław Konarski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
w żywocie, różnych farb wedle różnych humorów, tych poszarpane sztuki na sobie wynosi i nic nie znaczą. 37. Czemy bydlę albo zwierz doskonały nie może się urodzić na powietrzu albo w ziemi jako myszy i robactwo? Zwierz doskonały krwią się karmi ze krwie wzrasta, tej mieć na powietrzu nie może, daleko więcej ciepła jednostajnego ozywiającego. mysz też która się rodzi z ziemi zrażu krwie niema ale tylko jakąś ropę. 38. Czemu u człowieka rodzi się człowiek a nie inny zwierz? Taż jest przyczyna jako i czemu się z nasienia koprowego rodzi kopr a nie cebula. ale co formuje tak że kości, żyły, to trudniej wypowiedzieć
w żywoćie, rożnych farb wedle roznych humorow, tych poszárpane sztuki ná sobie wynośi y nic nie znáczą. 37. Czemy bydlę albo zwierz doskonáły nie może się urodźić ná powietrzu albo w źiemi iáko myszy y robactwo? Zwierz doskonáły krwią się karmi ze krwie wzrasta, tey mieć ná powietrzu nie może, dáleko więcey ćiepłá iednostaynego ozywiáiącego. mysz też ktora się rodźi z źiemi zráżu krwie niemá ále tylko iákąś ropę. 38. Czemu u czlowieka rodzi się człowiek á nie inny zwierz? Taż iest przyczyna iáko y czemu się z náśienia koprowego rodzi kopr á nie cebulá. ále co formuie tak że kośći, żyły, to trudniey wypowiedzieć
Skrót tekstu: TylkRoz
Strona: 267
Tytuł:
Uczone rozmowy
Autor:
Wojciech Tylkowski
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1692
Data wydania (nie wcześniej niż):
1692
Data wydania (nie później niż):
1692