, jak u Ezopa wilk barana, baranie nie mąć wody - -
Votum 8.
Znać nam się trzeba, M. Panowie, na tych lisach farbowanych, czyli in vestimentis ovium na lupos rapaces, który pod publicznych obrad potrzebą i niby licencyją wolnego „nie pozwalam” chcą nas w niewoli podać pazury: za czym jednostajnym ich okrzyknijmy głosem „nie pozwalam”.
Votum 9.
Ani pro, ani contra więcej chcę słuchać propozycyj w tej materii, bo widzę, że sub dulci melle venena latent - -
, jak u Ezopa wilk barana, baranie nie mąć wody - -
Votum 8.
Znać nam się trzeba, M. Panowie, na tych lisach farbowanych, czyli in vestimentis ovium na lupos rapaces, który pod publicznych obrad potrzebą i niby licencyją wolnego „nie pozwalam” chcą nas w niewoli podać pazury: za czym jednostajnym ich okrzyknijmy głosem „nie pozwalam”.
Votum 9.
Ani pro, ani contra więcej chcę słuchać propozycyj w tej materyi, bo widzę, że sub dulci melle venena latent - -
Skrót tekstu: BystrzPolRzecz
Strona: 129
Tytuł:
Polak sensat ...
Autor:
Wojciech Bystrzonowski
Miejsce wydania:
Lublin
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1730
Data wydania (nie wcześniej niż):
1730
Data wydania (nie później niż):
1730
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Rzeczpospolita w dobie upadku 1700-1740. Wybór źródeł
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Józef Gierowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1955
czterema Poselstwy, abo z Domu tego Pana nam obranie; abo respekt na tego, kogoby nam ten Dom zalecił, jako script jest na to od I. K. Mci, i niektórych Panów Senatorów i Urzędników, gdziem i ja też jest, dany. Toż było potym i Carowi Moskiewskiemu, za jednostajnym wszystkich zdaniem ofiarowano. Więc i Rakocego bliską i potężnie pałającą widząc panowania nam ambicją, jako tylko dla zwłoki nas i wysielenia mocy jego, w wielkiem Senatu, Urzędników, i Szlachty Zacnej Braci zgromadzeniu namieniło się, a potym się to do I. K. Mci odesłało: tak potym imieniem I. K. M
czteremá Poselstwy, ábo z Domu tego Páná nam obránie; ábo respect ná tego, kogoby nam ten Dom zálećił, iáko script iest ná to od I. K. Mći, y niektorych Pánow Senatorow y Vrzędnikow, gdźiem y ia też iest, dány. Toż było potym y Cárowi Moskiewskiemu, zá iednostáynym wszystkich zdániem ofiárowano. Więc y Rákocego bliską y potężnie pałáiącą widząc pánowánia nam ámbitią, iáko tylko dla zwłoki nas y wyśielenia mocy iego, w wielkiem Senatu, Vrzędnikow, y Szláchty Zacney Bráći zgromádzeniu námieniło się, á potym się to do I. K. Mći odesłáło: ták potym imieńiem I. K. M
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 17
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
potrzeba, na wmci samych uważenie to J. K. M. puszcza z tym dokładem, aby to, co by w tem miało być uczynione, ku zatrzymaniu i stwierdzeniu, nie ku osłabieniu tak święty, tak chwalebny i tak potrzebny rzeczy szło i wszystko, co by w tym miało bywać, za zezwoleniem wszech jednostajnym bywało.
Zdało się przy tem J. K. M. to kazać przypomnieć wmciom, że każdy rzeczypospolitej wiele należy na sposobie porządnym zawierania i konkludowania spraw i rzeczy in publicis consultationibus, na czym widzi, że schodziło niepomału ty R. P. Stądże mieszaniny, stąd niespore rady i zawieranie sejmów albo nierychłe
potrzeba, na wmci samych uważenie to J. K. M. puszcza z tym dokładem, aby to, co by w tem miało być uczynione, ku zatrzymaniu i stwierdzeniu, nie ku osłabieniu tak święty, tak chwalebny i tak potrzebny rzeczy szło i wszystko, co by w tym miało bywać, za zezwoleniem wszech jednostajnym bywało.
Zdało się przy tem J. K. M. to kazać przypomnieć wmciom, że każdy rzeczypospolitej wiele należy na sposobie porządnym zawierania i konkludowania spraw i rzeczy in publicis consultationibus, na czym widzi, że schodziło niepomału ty R. P. Stądże mieszaniny, stąd niespore rady i zawieranie sejmów albo nierychłe
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 213
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
z Pospolitym Ruszeniem do Polski się wrócił. Hetmani zaś z wojskiem złączywszy się Litewskim, za uciekającym spieszyli nieprzyjacielem. Którego pod Białą Cerkwią dogoniwszy: gdy dobrze wzięli ściskać, do sromotnych przyprawili Traktatów. Przed tą wojną i następującemi z Ukraincami walkami, straszliwa się pokazowała umarłych w Barze Procesja, od Kościoła do Kościoła chodząc, jednostajnym wołaniem, pomsty od Boga mściciela wołała. Pokisz Nieba i Ziemie wiekuisty Panie, Niezemścisz się niewinnej krwie naszej wylanie Wasember: Polskich Zycie Królów Kochowski Polskich Kwiatkiewicz Sujski Twardów: Zycie Królów Sujski
Nie tylko jedno przez tych Bóg Polskę utrapić chciał; ale i przez jednego Draba Aleksandra Napirskiego, który w Podgórzu nazbierawszy Zbójców
z Pospolitym Ruszeniem do Polski się wroćił. Hetmani zaś z woyskiem złączywszy się Litewskim, zá ućiekaiącym spieszyli nieprzyiáćielem. Którego pod Białą Cerkwią dogoniwszy: gdy dobrze wzięli ściskać, do sromotnych przyprawili Traktatow. Przed tą woyną y następuiącemi z Vkraincami walkami, straszliwa się pokazowała umarłych w Barze Processya, od Kościoła do Kościoła chodząc, iednostaynym wołaniem, pomsty od Boga mśćićiela wołała. Pokisz Nieba y Ziemie wiekuisty Panie, Niezemśćisz się niewinney krwie naszey wylanie Wasember: Polskich Zyćie Krolow Kochowski Polskich Kwiatkiewicz Suysky Twardow: Zyćie Krolow Suyski
Nie tylko iedno przez tych Bog Polskę utrapić chciał; ale y przez iednego Draba Alexandra Napirskiego, ktory w Podgorzu nazbierawszy Zboycow
Skrót tekstu: KołTron
Strona: 174
Tytuł:
Tron ojczysty
Autor:
Augustyn Kołudzki
Drukarnia:
Drukarnia Akademicka
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1707
Data wydania (nie wcześniej niż):
1707
Data wydania (nie później niż):
1707
kąd im potym pożytek rość może; Jeśli się też Jarmaki zawezmą gdzie ludne/ I tym także dopomoc; jadącym obronę Ochronę/ bezpieczeństwo/ nuż gościom wygodę Obmyśliwszy/ aby się każdy tym przywabił. Nuż Szkoły/ Gimnasia i Akademie Fundując/ gdzie sposobne miejsce i wesołe/ Dworu swego temerè także nieprzenosząc I owszem jednostajnym mieszkaniem bogacąc Obywatelów tamtych/ gdzie dwór rezyduje; W tym jednak przestrzec muszę/ żeby nie jednemu Miastu wszystkiego oraz udzielać/ lecz różnym/ Skądby pożytki więc i ozdoby swe brały. Przyczyny zwierzchne miast pomnożenia. Pierwsza, z położenia miejsca sposobnego. Wesołego. ex celebritate. Temu wszystkiemu rękę trzeba podać Panu. Księgi
kąd im potym pożytek rość może; Ieśli się też Iármaki záwezmą gdźie ludne/ Y tym tákże dopomoc; iadącym obronę Ochronę/ bespieczeństwo/ nuż gośćiom wygodę Obmyśliwszy/ áby się kożdy tym przywabił. Nuż Szkoły/ Gymnasia y Akademie Funduiąc/ gdźie sposobne mieysce y wesołe/ Dworu swego temerè tákże nieprzenosząc Y owszem iednostaynym mieszkániem bogácąc Obywatelow tamtych/ gdźie dwor residuie; W tym iednák przestrzedz muszę/ żeby nie iednemu Miástu wszystkiego oraz vdźieláć/ lecz rożnym/ Zkądby pożytki więc y ozdoby swe brały. Przyczyny zwierzchne miast pomnożenia. Pierwsza, z położenia mieyscá sposobnego. Wesołego. ex celebritate. Temu wszystkiemu rękę trzebá podáć Pánu. Xięgi
Skrót tekstu: OpalKSat1650
Strona: 130
Tytuł:
Satyry albo przestrogi do naprawy rządu i obyczajów w Polszcze
Autor:
Krzysztof Opaliński
Miejsce wydania:
Amsterdam
Region:
zagranica
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650