czego P. Pleban nie wiedział/ abo nie uważył/ abo też jako zabawiony niepamiętał. Piąty. Rozdział Siódmy. Rozdział SiódmY. Postępuje dalej jeszcze tenże/ i miasto defensora Akademii/ sędzią się rzeczy Jezuickich/ mocą której nie ma uczyniwszy/ powiada/ że Jezuici nie wszyscy są Jezuitami prawdziwymi/ chociaż po Jezuicku chodzą: ale dopiero się takimi stają/ kiedy czwarty ślub ścia do Pogan Papieżowi czynią: przed którym ślubem wolno im wyniść z zakonu/ gdy się im podoba.
TU już P. miły Pleban/ z Jezuitami postępuje/ jako niegdy Żydzi z świętym Szczepaniem dowodów odstąpiwszy do złych słów i kamienia; Jezuitom zadając że sieła
czego P. Pleban nie wiedźiał/ ábo nie vważył/ ábo też iako zábáwiony niepámiętał. Piąty. Rozdział Siodmy. ROZDZIAL SIODMY. Postępuie dáley ieszcze tenże/ y miásto defensorá Akádemiey/ sędźią się rzeczy Iezuiickich/ mocą ktorey nie ma vczyniwszy/ powiádá/ że Iezuići nie wszyscy są Iezuitámi prawdźiwymi/ choćiaż po Iezuicku chodzą: ále dopiero się tákimi staią/ kiedy czwarty slub ścia do Pogan Papieżowi czynią: przed ktorym slubem wolno im wyniść z zakonu/ gdy się im podoba.
TU iusz P. miły Pleban/ z Iezuitámi postępuie/ iáko niegdy Zydzi z świętym Szcżepaniem dowodow odstąpiwszy do złych słow y kámienia; Iezuitom zádáiąc że śieła
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 35
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
wielkim uspokojenim sumnienia swego/ trzy siostry jego starsze pobożne barzo/ widziały do komory chorego wchodzącego w ubierze i postaci spowiednika jego pospołu i z dwiema aniołmi/ którzy jasnością twarzy i szat swoich wszytkę komorę oświecali: i w tenże czas słyszały śpiewanie głosów/ i muzyki niebieskiej: i słyszały/ gdy ten co był po Jezuicku ubrany/ rzekł choremu: Raduj się synu mój/ bo prędko pójdziesz na wieczne odpocznienie/ gdzie cię Aniołowie i święci czekają. Gdy to wyrzekł/ przybyło muzyki/ i pokazała się naświętsza Panna na majestacie złotym siedząca z rękami złożonemi/ a włosy rozpuszczonemi/ miedzy dwiema Aniołmi pomienionemi/ i chorem Kantorów/ podobnym muzyce Indyjskiej
wielkim uspokoienim sumnienia swego/ trzy śiostry iego stársze pobożne bárzo/ widźiáły do komory chorego wchodzącego w ubierze y postáći spowiedniká iego pospołu y z dwiemá ányołmi/ ktorzy iásnośćią twarzy y szat swoich wszytkę komorę oświecáli: y w tenże czás słyszáły śpiewánie głosow/ y muzyki niebieskiey: y słyszáły/ gdy ten co był po Iezuicku ubrány/ rzekł choremu: Ráduy się synu moy/ bo prędko poydźiesz ná wieczne odpocznienie/ gdźie ćię Anyołowie y święći czekáią. Gdy to wyrzekł/ przybyło muzyki/ y pokazáłá się naświętsza Pánná ná máiestaćie złotym śiedząca z rękámi złożonemi/ á włosy rospuszczonemi/ miedzy dwiemá Anyołmi pomienionemi/ y chorem Kántorow/ podobnym muzyce Indiyskiey
Skrót tekstu: TorRoz
Strona: 36.
Tytuł:
O rozszerzeniu wiary świętej chrześcijańskiej katolickiej w Ameryce na Nowym Świecie
Autor:
Diego de Torres
Tłumacz:
Anonim
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, geografia, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603