tego nic. Ja niewezmę/ towarzysto bierze/ Gorszybym był podobno niż blazen wtej mierze. ALBERTUS. Mój panie/ ciężkić to płacz ludzie wylewają Na te wasze stacje/ kiedy je skladają: Przeklęctwy rozlicznemi bluźnią imię Boże/ A co wiedzieć jako ją który z was brać może? Tysiącami ją diablów pierwej przeżegnają/ Kadukami/ kaźniami/ nim ją wam oddają. Dla Boga/ niechaj się wżdy najdą w waszym wojszcze/ Aby ze trzej rycerzów/ coby jeszcze Polsce Sławy dobrej życzyli/ i zdrowia dobrego/ Jak oni Dawidowi/ z serca króla swego Miłowali: dla wody przez wojsko się bili/ Aby tylko królewskiej wolej dogodzili. A
tego nic. Ia niewezmę/ towarzysto bierze/ Gorszybym był podobno niż blazen wtey mierze. ALBERTVS. Moy panie/ ćiężkić to płacz ludźie wylewaią Na te wasze stacye/ kiedy ie skladaią: Przeklęctwy rozlicznemi bluźnią imię Boże/ A co wiedźieć iako ią ktory z was brać może? Tyśiącami ią diablow pierwey przeżegnaią/ Kádukami/ kaźniámi/ nim ią wam oddaią. Dlá Bogá/ niechay sie wżdy naydą w wászym woyscze/ Aby ze trzey rycerzow/ coby iescze Polscze Sławy dobrey życzyli/ y zdrowia dobrego/ Iák oni Dawidowi/ z sercá krolá swego Miłowáli: dla wody przez woysko sie bili/ Aby tylko krolewskiey woley dogodźili. A
Skrót tekstu: KomRyb
Strona: Biiijv
Tytuł:
Komedia rybałtowska nowa
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
dramat
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1615
Data wydania (nie wcześniej niż):
1615
Data wydania (nie później niż):
1615