załomanymi, złocistymi. 110. Tac dwie srebrnych, z brzegami złocistymi, do podawania napoju. 111. Mis dwie srebrnych, z brzegami złocistymi, do tychże przystawek dwie z takimysz brzegami 112. Pułmisków nr. 12 z brzegami złocistymi 113. Talerzy do tychże pułmisków takieyże roboty dwanaście nr. 12 114. Karas i wierzch od garnyszka srebrny E. Extra regestrum z osobna.
115. Półmisków starych nr. 11 J. 116. Piramida z piącią tac. A. 117. Przystawek nr. 8. K. 118. Półmisków starych nr. 2. K. 119. Fajerka jedna K. 120. Taca złocista z
załomanymi, złocistymi. 110. Tac dwie srebrnych, z brzegami zlocistymi, do podawania napoju. 111. Mis dwie srebrnych, z brzegami złocistymi, do tychże przystawek dwie z takimysz brzegami 112. Pułmisków nr. 12 z brzegami złocistymi 113. Talerzy do tychże pułmisków takieyże roboty dwanaście nr. 12 114. Karas y wierzch od garnyszka srebrny E. Extra regestrum z osobna.
115. Półmisków starych nr. 11 J. 116. Piramida z piącią tac. A. 117. Przystawek nr. 8. K. 118. Półmisków starych nr. 2. K. 119. Fajerka iedna K. 120. Taca złocista z
Skrót tekstu: InwWilan
Strona: 40
Tytuł:
Inwentarz generalny klejnotów, sreber, galanterii i ruchomości różnych tudzież obrazów, które się tak w Pałacu Wilanowskim jako też w Skarbcach Warszawskich J.K.Mci znajdowały [...]
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
inwentarze
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1696
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Urządzenie pałacu wilanowskiego za Jana III
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Czołowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1937
ich ligi się przywiązał/ tak dalece/ że częścią tym ubezpieczny/ częścią nadęty własną potęgą/ a lekce ważąc Wezyrowe siły/ który zdało się na ten czas żemu szkodzić niemógł/ pożegnał go/ i rozpuścił Kałaba Dywan, to jest Czrniecką tę radę. Ale Kijaja Bei, to jest Namiestnik Janczar Agi/ i Karas Ciausz/ ganili barzo Bektasowi/ że się dał Wezyrowi wyplątać/ mówiąc: że takiego ptaszka szkoda było z klatki wypuszczać/ i że to głupi postępek/ zostawić głowę na ramionach temu/ który ich własne po małej chwili z karków postrąca/ i siła podobnych rzeczy. Ale Bektas żartował z tej ich nagany/ mówiąc aby
ich ligi się przywiązał/ ták dálece/ że częśćią tym vbespieczny/ częśćią nádęty własną potęgą/ á lekce ważąc Wezyrowe śiły/ ktory zdáło się ná ten czás żemu szkodźić niemogł/ pożegnał go/ y rospuśćił Kałaba Dywan, to iest Czrniecką tę rádę. Ale Kiiaia Bei, to iest Namiestnik Iánczar Agi/ y Kárás Ciáusz/ gánili bárzo Bektásowi/ że się dał Wezyrowi wyplątáć/ mowiąc: że tákiego ptaszká szkodá było z klatki wypuszczáć/ y że to głupi postępek/ zostáwić głowę ná rámionách temu/ ktory ich własne po máłey chwili z kárkow postrąca/ y śiłá podobnych rzeczy. Ale Bektás żártował z tey ich nágany/ mowiąc áby
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 18
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
przyszli. Gdy podług zwyczaju upadł na ziemię/ włożono nań kaftan/ jako się zachowuje przy odbieraniu Urzędów/ albo jakiejkolwiek łaski Pańskiej/ i strofowawszy trochę swawolą Janczarów/ napomniono aby ich na potym na wodzy lepiej trzymał. Księga Pierwsza, Rozdział IV.
Gdy się to wszytko stało/ Bektas Aga/ Kulkijaja, i Karas Ciausz, zostali sami odstąpieni od wszystkich/ wyjąwszy trochę przyjaciół/ i jako pospolicie bywa/ jeden na drugiego składał przyczynę złego powodzenia wprzedsiewziętej Imprezie. Ale że niebył czas wymówkami się bawić/ i barziej należało o zdrowiu i bezpieczeństwie myślić/ poszedł każdy do Domu swego. Betkas przyszedszy/ rozporządził domowe sprawy/ ile mu
przyszli. Gdy podług zwyczáiu vpadł ná źiemię/ włożono náń káftan/ iáko się záchowuie przy odbierániu Vrzędow/ álbo iákieykolwiek łáski Páńskiey/ y strofowawszy trochę swawolą Iánczárow/ nápomniono áby ich ná potym ná wodzy lepiey trzymał. Xięgá Pierwsza, Rozdźiał IV.
Gdy się to wszytko stáło/ Bektás Agá/ Kulkiiaia, y Karas Ciausz, zostáli sámi odstąpieni od wszystkich/ wyiąwszy trochę przyiaćioł/ y iáko pospolićie bywá/ ieden ná drugiego skłádał przyczynę złego powodzenia wprzedśiewźiętey Impreźie. Ale że niebył czás wymowkámi się báwić/ y bárźiey náleżało o zdrowiu y bespieczeństwie myślić/ poszedł kożdy do Domu swego. Betkás przyszedszy/ rosporządźił domowe spráwy/ ile mu
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 29
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678
znać Rotmistrzowi konnemu/ który tamtą okolicą zawiadował. Ten przybiegł zaraz z częścią swoich ludzi/ żeby go pojmać. Ale Kulkijaja mając to już u siebie postanowienie/ niedać się żywcem brać/ bronił się barzo mężnie tak długo/ aż go z Muszkietu zabito/ kazał mu potym Rotmistrz szyje urznąć/ i posłał Cesarzowi. Karas Ciausz zamknął się w Ogrodzie swoim zedwiemasty ludzi/ chcąc się bronić pókiby mógł. Poszedł go tam dobywać pewny Aga Spahów nazwany Parmaksys/ w piąciset człowieka/ ale widząc żeby się siła krwie rozlać musiało/ gdyby go miał mocą dostawać/ zażył tego fortelu; kazał potajemnie przez człowieka pewnego ludziom przy nim będącym powiedzieć/
znáć Rothmistrzowi konnemu/ ktory támtą okolicą záwiádował. Ten przybiegł záraz z częśćią swoich ludźi/ żeby go poimáć. Ale Kulkiiaia máiąc to iuż v śiebie postánowienie/ niedáć się żywcem brać/ bronił się bárzo mężnie ták długo/ áż go z Muszkietu zábito/ kazał mu potym Rothmistrz szyie vrznąć/ y posłał Cesárzowi. Karas Ciausz zamknął się w Ogrodźie swoim zedwiemásty ludźi/ chcąc się bronić pokiby mogł. Poszedł go tám dobywáć pewny Agá Spáhow názwány Pármaxys/ w piąćiset człowieká/ ále widząc żeby się śiłá krwie rozláć muśiało/ gdyby go miał mocą dostáwáć/ záżył tego fortelu; kazał potáiemnie przez człowieká pewnego ludźiom przy nim będącym powiedźieć/
Skrót tekstu: RicKłokMon
Strona: 30
Tytuł:
Monarchia turecka
Autor:
Paul Ricot
Tłumacz:
Hieronim Kłokocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
egzotyka, obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1678
Data wydania (nie później niż):
1678