Obozie Toruńskim, wszędzie i ustawicznie czyniono, któżby to wyliczył, i któżby pamiętał Jakie cudownemi fortelami wewnątrz i spostronnemi niezgody zmyślano, tajono. Pisma abo udania jakie publicowano. Poselstwa do Kozaków pod różnemi pretekstami jakie posełano. Do Porty Ottomańskiej prywatne i publiczne Poselstwa wyprawowano. Jakie między Wojsko po Pułkach i Chorągwiach rozrzucano kartki. Konfederacja Wojskowa jako uczyniona, tą nadzieją że Rzeczposp: przez moc jej, miała do Elekcji być przyniewolona, taż Konfederacja pod pretekstem uczynienia pokoju przez lat dwie przewleczona umyślnie dla dopięcia intencij swoich. Jakie z tejże przyczyny Prowincyj przez Traktaty od Rzeczyposp: oderwane. Upominki po co zeszłemu Korony Szwedzkiej Komisarzowi, nader
Oboźie Toruńskim, wszędźie y vstáwicznie czyniono, ktożby to wyliczył, y ktożby pámiętał Iákie cudownemi fortelámi wewnątrz y zpostronnemi niezgody zmyślano, táiono. Pismá ábo vdánia iákie publicowano. Poselstwá do Kozakow pod rożnemi pretextámi iákie posełano. Do Porty Ottomáńskiey priwatne y publiczne Poselstwá wypráwowáno. Iákie między Woysko po Pułkách y Chorągwiách rozrzucano kártki. Confederácya Woyskowa iáko vczyniona, tą nádźieją że Rzeczposp: przez moc iey, miáła do Elekcyey bydź przyniewolona, táż Confederácya pod pretextem vczynienia pokoiu przez lat dwie przewleczona vmyślnie dla dopięćia intenciy swoich. Iákie z teyże przyczyny Prowinciy przez Tráctaty od Rzeczyposp: oderwáne. Vpominki po co zeszłemu Korony Szwedzkiey Commissarzowi, náder
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 26
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Mość jako Wodzowi) wszelkiemi fakcjami broniono. Ze do Lwowa, we czterech Tysięcy ludzi idę, przez P. Bełżeckiego do koła Wojskowego (co potym że fałsz był, czas pokazał) posłano, iżeby Królowi I. Mci jakby odemnie w niebezpieczeństwie będącemu assistat Wojsko, proszono. Stąd prywatnie na audiencjach, przez kartki, Posełki, kredytmy reputacją moję usilnie psowano, czego u mnie autenciczne są w schowaniu dowody. Manifest Jawnej Niewinności Skarga, że przestrzega, aby za obaleniem sklepu Koron niepokradziono. Aby ‘z Deputatów Wojskowych nikt niewyjeżdzał. Ze we czterech Tysięcy na Króla idzie. Czego fałsz pokazał się. Widząc Wojsko nie-
To tak
Mość iáko Wodzowi) wszelkiemi fákcyámi broniono. Ze do Lwowá, we czterech Tyśięcy ludźi idę, przez P. Bełżeckiego do kołá Woyskowego (co potym że fałsz był, czás pokazał) posłano, iżeby Krolowi I. Mći iákby odemnie w niebespieczeństwie bedącemu assistat Woysko, proszono. Ztąd prywatnie ná audiencyách, przez kártki, Posełki, creditmy reputácyą moię vśilnie psowano, czego v mnie authenciczne są w schowániu dowody. Mánifest Iáwney Niewinnośći Skárgá, że przestrzegá, áby zá obáleniem sklepu Koron niepokrádźiono. Aby ‘z Deputatow Woyskowych nikt niewyieżdzał. Ze we czterech Tyśięcy ná Krolá idźie. Czego fałsz pokazał się. Widząc Woysko nie-
To ták
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 44
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
Proboszcz Jeżowski (który mi to w Częstochowie przy bytności Jego Mci P. Sladkowskiego Chorążego Rawskiego dobrowolnie, sumnieniem i Teologów obowiązkiem poruszony będąc powiedział) niech Rzeczposp: go spyta, z jegoż Relacji, niech naprzód sądzi, jeżelim co abo robił około Konfederacji, abo onę aprobował. Ale, kto pod Koresteszowem rzucał kartki między Wojsko, abo od kogo i z czyjego natchnienia, niech się porachuje. Z tych jedna oddana mi kartka, jeszcze przed Konfederacją, na Czwerć roku. Tej kartki formalia. Potym na rok przedtym kartki pod Koresteszowem w Wojsku rzucano, Wojsko na Elekcją nowego Pana podniecając.
Czemuż też z kwiatu Młodziej Szlacheckiej złożone Wojsko
Proboszcz Ieżowski (ktory mi to w Częstochowie przy bytnośći Iego Mći P. Sladkowskiego Chorążego Ráwskiego dobrowolnie, sumnieniem y Theologow obowiąskiem poruszony będąc powiedźiał) niech Rzeczposp: go spyta, z iegoż Relácyey, niech naprzod sądźi, ieżelim co ábo robił około Confoederácyey, ábo onę approbował. Ale, kto pod Koresteszowem rzucał kártki między Woysko, ábo od kogo y z czyiego nátchnienia, niech się poráchuie. Z tych iedná oddana mi kártká, ieszcze przed Confoederácyą, ná Czwerć roku. Tey kártki formalia. Potym ná rok przedtym kártki pod Koresteszowem w Woysku rzucano, Woysko ná Elekcyą nowego Paná podniecáiąc.
Czemuż też z kwiátu Młodźiey Szlácheckiey złożone Woysko
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 57
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
naprzód sądzi, jeżelim co abo robił około Konfederacji, abo onę aprobował. Ale, kto pod Koresteszowem rzucał kartki między Wojsko, abo od kogo i z czyjego natchnienia, niech się porachuje. Z tych jedna oddana mi kartka, jeszcze przed Konfederacją, na Czwerć roku. Tej kartki formalia. Potym na rok przedtym kartki pod Koresteszowem w Wojsku rzucano, Wojsko na Elekcją nowego Pana podniecając.
Czemuż też z kwiatu Młodziej Szlacheckiej złożone Wojsko milczysz Ojcowie i Bracia waszy doma opressij, a i wy ś[...] ęście stracili powagi starych Żołnierzów. Teraz może was ratować sam ten czas, bo w nim ledwie nie zawoła na was Sigmundta Augusta przestroga, w
naprzod sądźi, ieżelim co ábo robił około Confoederácyey, ábo onę approbował. Ale, kto pod Koresteszowem rzucał kártki między Woysko, ábo od kogo y z czyiego nátchnienia, niech się poráchuie. Z tych iedná oddana mi kártká, ieszcze przed Confoederácyą, ná Czwerć roku. Tey kártki formalia. Potym ná rok przedtym kártki pod Koresteszowem w Woysku rzucano, Woysko ná Elekcyą nowego Paná podniecáiąc.
Czemuż też z kwiátu Młodźiey Szlácheckiey złożone Woysko milczysz Oycowie y Bráćia wászy domá oppressiy, á y wy ś[...] ęśćie straćili powagi stárych Zołnierzow. Teraz może was rátowáć sam ten czás, bo w nim ledwie nie záwoła ná was Sigmundtá Augustá przestrogá, w
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 57
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
równo i od Rzeczyposp: zesłani agunt Komisarze, i dla tego osobne od Królewskich Rezydencij miejsce Komisarzom Rzeczposp: naznacza. Jakoż, jako się ta Komisia nadała, jakie monstra exorbitanciarum z niej wyniknęły, jakie opressiej, niesłychanej, założono na niej fundamenta, łacno osądzi, kto sobie przypomni, co za Poselstwa, co za kartki, i od kogo do Wojskowych wychodziły, jakie podniety na prywatnych u Królowej audientiach na zgubę moję, jakie namowy tych którzy, mi przyjaźni byli, aby mię odstąpili, żeby co na mię powiedzieli, żeby sposób zgubienia mnie podali. Tęż Konfederacją żebym umyślnie aż do Interregnum wlokł, zadaje mi potwarca: na to
rowno y od Rzeczyposp: zesłáni agunt Commissarze, y dla tego osobne od Krolewskich Residenciy mieysce Commissarzom Rzeczposp: náznácza. Iákoż, iáko się tá Commissia nádáła, iákie monstra exorbitanciarum z niey wyniknęły, iákie oppressiey, niesłycháney, záłożono ná niey fundámentá, łácno osądźi, kto sobie przypomni, co zá Poselstwá, co zá kártki, y od kogo do Woyskowych wychodźiły, iákie podniety ná prywatnych v Krolowey audientiách ná zgubę moię, iákie namowy tych ktorzy, mi przyiáźni byli, áby mię odstąpili, żeby co ná mię powiedźieli, żeby sposob zgubienia mnie podáli. Tęż Confoederácyą żebym vmyślnie áż do Interregnum wlokł, zádáie mi potwarcá: ná to
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 76
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
tedy wynalazszy przysłusza mi zaiste natychmiast wiedzieć: do którego na pierwej z synów moich niezbedny ten gość zawitał? Którego do powolności swej napierwej zaciagnął/ w którym sobie mieszkanie obrał/ i dom Ducha Bożego w dom ducha świata tego przemienił? wszystkichli razem opanował/ albo pojedynkiem pod swą władzą podbijał? Izali napierwej jarzmo swe na kartki Książąt i Przełożonych włożył? czyli nad ich poddanymi początek uczynił? Lecz wszelkiego Przełożeństwu nie jest rzecz przystojna/ tejże prostoty naśladować/ w której poddane swe widzą/ ponieważ wszelka nieopatrzność i urodzenie ich i wychowanie omija/ i aby ci którzy Wodzami/ zastępcami i obroncami pospolitego gminu być się czują/ i którz do wszelkiego
tedy wynálazszy przysłusza mi záiste nátychmiast wiedźieć: do ktorego na pierwey z synow moich niezbedny ten gość záwitał? Ktorego do powolności swey napierwey záćiagnął/ w ktorym sobie mieszkánie obrał/ y dom Duchá Bożego w dom duchá świátá tego przemienił? wszystkichli rázem opánował/ álbo poiedynkiem pod swą władzą podbiiał? Izali napierwey iárzmo swe ná kártki Xiążąt y Przełożonych włożył? cżyli nád ich poddánymi pocżątek vcżynił? Lecż wszelkie^o^ Przełożeństwu nie iest rzecż przystoyna/ teyże prostoty násládowáć/ w ktorey poddáne swe widzą/ ponieważ wszelka nieopátrzność y vrodzenie ich y wychowánie omiia/ y áby ći ktorzy Wodzámi/ zastępcámi y obroncámi pospolitego gminu być się cżuią/ y ktorz do wszelkiego
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 10v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
dufając, że sędziów skorrumpują, pozywają się choć convicti w sobie, że nie mają słusznej pretensyj.
Źeby ta perplexitas mogła być skutecźna, nie trzeba tylko domienić modum opinandi; miasto tego co Deputat daje sentencją vivâ voce, żeby ją dał na piśmie nie znacznym nawet charakterem, żeby jeden drugiego nie widział opinij; te kartki Marszałek Trybunalski zebrawszy, egzaminowałby fideliter przy obecności wszystkich kolegów, żeby wiedzieć pluralitatem votorum do ferowania Dekretu. Tym sposobem sędzia w sekrecie ubezpieczony nie formowałby swojej opinij, tylko ductu samego sumnienia i prawa; a przynajmniej nie uwodząc się żadnym respektem, snadnoby się dyspensował od obligacyj, jeżeli jaką contraxit, nie mogąc
dufaiąc, źe sędźiow skorrumpuią, pozywáią się choć convicti w sobie, źe nie maią słuszney pretensyi.
Źeby ta perplexitas mogła bydź skutecźna, nie trzeba tylko domienić modum opinandi; miásto tego co Deputat daie sentencyą vivâ voce, źeby ią dał na pismie nie znacznym nawet charákterem, źeby ieden drugiego nie widźiał opinij; te kártki Marszałek Trybunálski zebrawszy, exáminowałby fideliter przy obecnośći wszystkich kollegow, źeby wiedźieć pluralitatem votorum do ferowánia Dekretu. Tym sposobem sędźia w sekrećie ubespieczony nie formowałby swoiey opinij, tylko ductu samego sumnienia y práwa; á przynaymniey nie uwodząc się źadnym respektem, snadnoby się dyspensował od obligácyi, ieźeli iaką contraxit, nie mogąc
Skrót tekstu: LeszczStGłos
Strona: 141
Tytuł:
Głos wolny wolność ubezpieczający
Autor:
Stanisław Leszczyński
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1733
Data wydania (nie wcześniej niż):
1733
Data wydania (nie później niż):
1733
. 13; lan Wąs zło. 6; Błażek Leśniak zło. 5; Maciek Leśny zło. 10; lakub Lew zło. 5; Matis Wojcik zło. 4; Hanus lędrys zło. 10; Luręnc Pelc zło. 4; Wojciech Wierzbicki zło. 8. - Ci tedy zagrodniczy wyżej opisani mają i kartki pisane z rozkazania IMci, które się na wszytkich kartkach w te słowa poczyna: „Piotr Firlej z Dąbrowice, wiadomo czynie, komu to wiedzieć należy, iż (któregokolwiek imię) poddanemu memu na Woli lasienski przedałem plac, na którym siedzi za sumę zło. (4 etc), które onemu, aby do
. 13; ląn Wąs zło. 6; Błażek Lesniak zło. 5; Maciek Lesny zło. 10; lakub Lew zło. 5; Matis Woycik zło. 4; Hanus lędrys zło. 10; Luręnc Pelc zło. 4; Woyciech Wierzbicki zło. 8. - Ci tedy zagrodniczy wyszey opisani maią y kartki pisane z roskazania IMci, ktore sie na wszytkich kartkach w te słowa poczyna: „Piotr Firley z Dąbrowice, wiadomo czynie, komu to wiedziec nalezy, isz (ktoregokolwiek imię) poddanęmu męmu na Woli lasienski przedałem plac, na ktorym siedzi za sumę zło. (4 etc), ktore onęmu, aby do
Skrót tekstu: KsJasUl_1
Strona: 440
Tytuł:
Księga gromadzka wsi Wola Jasienicka, cz. 1
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wola Jasienicka
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
sprawy sądowe
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1602 a 1640
Data wydania (nie wcześniej niż):
1602
Data wydania (nie później niż):
1640
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921
dziwaczył, i mający siostrę jej za sobą Zawisza, starosta starodubowski, barzo był przeciwny bratu memu, a Oskierka, starosta mozyrski, cześnikowicz lit., barzo tam nacierał, tak otrzymałem z konsystorza wileńskiego inhibicją, ażeby ponieważ Zarankówna deklarowała bratu memu — i przysięgi między sobą małżeńskie na kartkach popisawszy, i te kartki za ręce Pruszanowskiemu, wojskiemu rzeczyckiemu, koligatowi Zarankówny, dawszy, oboje sobie w kaplicy poprzysięgli, ażeby z kim innym żaden pleban szlubu jej dawać nie ważył się.
Tymczasem Zawisza, starosta starodubowski, przyjechał do Wilna, z którym ja dawną miałem poufałość i znajomość, który Zawisza dowiedziawszy się o tej inhibicji, z
dziwaczył, i mający siostrę jej za sobą Zawisza, starosta starodubowski, barzo był przeciwny bratu memu, a Oskierka, starosta mozyrski, cześnikowicz lit., barzo tam nacierał, tak otrzymałem z konsystorza wileńskiego inhibicją, ażeby ponieważ Zarankówna deklarowała bratu memu — i przysięgi między sobą małżeńskie na kartkach popisawszy, i te kartki za ręce Pruszanowskiemu, wojskiemu rzeczyckiemu, koligatowi Zarankówny, dawszy, oboje sobie w kaplicy poprzysięgli, ażeby z kim innym żaden pleban szlubu jej dawać nie ważył się.
Tymczasem Zawisza, starosta starodubowski, przyjechał do Wilna, z którym ja dawną miałem poufałość i znajomość, który Zawisza dowiedziawszy się o tej inhibicji, z
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 340
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986
drogi chłopca mego Laskowskiego aż w rzeczycki powiat, do ipana Pruszanowskiego, wojskiego rzeczyckiego, do którego rąk przysięgi małżeńskie, na dwóch kartkach napisane, między bratem moim a Zarankówną wykonane, były oddane, prosząc według danego mi parolu w Wilnie, ażeby mi je Pruszanowski przysłał. Jakoż zadość czyniąc słowu swemu, odesłał mi te kartki.
Wyprawiwszy zatem Laskowskiego, spieszyłem do Rasny, a gdy do Słonima przyjechałem, tedy tam się u Sapiehy, wojewody podlaskiego, potem podkanclerzego lit., dowiedziałem, że Fleming, podskarbi lit., zostawszy starostą brzeskim, nie dokładając się nawet księcia kanclerza teścia swego, rozdysponował urzędy grodzkie brzeskie. Wieszczyckiego
drogi chłopca mego Laskowskiego aż w rzeczycki powiat, do jpana Pruszanowskiego, wojskiego rzeczyckiego, do którego rąk przysięgi małżeńskie, na dwóch kartkach napisane, między bratem moim a Zarankówną wykonane, były oddane, prosząc według danego mi parolu w Wilnie, ażeby mi je Pruszanowski przysłał. Jakoż zadość czyniąc słowu swemu, odesłał mi te kartki.
Wyprawiwszy zatem Laskowskiego, spieszyłem do Rasny, a gdy do Słonima przyjechałem, tedy tam się u Sapiehy, wojewody podlaskiego, potem podkanclerzego lit., dowiedziałem, że Fleming, podskarbi lit., zostawszy starostą brzeskim, nie dokładając się nawet księcia kanclerza teścia swego, rozdysponował urzędy grodzkie brzeskie. Wieszczyckiego
Skrót tekstu: MatDiar
Strona: 342
Tytuł:
Diariusz życia mego, t. I
Autor:
Marcin Matuszewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1754 a 1765
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1765
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bohdan Królikowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1986