Wilnie wsławienie, Po córce, po pieniądzach, jeśli nie po żenie. Źle nabyte, źle zginie - w ministrowym synie
Masz wizerunk: tak twoje w cudzej ręce zginie. Lepiej się nawróciwszy odkup swoje grzechy Jałmużną, radzę-ć, ujdziesz tak piekielnej wiechy. Prze Bóg, jakie szalbierstwo ministrze czynicie, I wy kmoszki - dość drogo tę spowiedź solicie. Przyczyna ta jest czemu ochotnie słuchają Spowiedzi - omamieni bo tam ludzie dają! Nie nagnałbyś ministra do swojej spowiedni, By nie tak przyspasabiał lutry do obiedni. Gdyby-ć co raz samemu przyszło dać talary Od spowiedzi, wolałbyś rychlej iść na mary, Aniżli się
Wilnie wsławienie, Po córce, po pieniądzach, jeśli nie po żenie. Źle nabyte, źle zginie - w ministrowym synie
Masz wizerunk: tak twoje w cudzej ręce zginie. Lepiej się nawróciwszy odkup swoje grzechy Jałmużną, radzę-ć, ujdziesz tak piekielnej wiechy. Prze Bóg, jakie szalbierstwo ministrze czynicie, I wy kmoszki - dość drogo tę spowiedź solicie. Przyczyna ta jest czemu ochotnie słuchają Spowiedzi - omamieni bo tam ludzie dają! Nie nagnałbyś ministra do swojej spowiedni, By nie tak przyspasabiał lutry do obiedni. Gdyby-ć co raz samemu przyszło dać talary Od spowiedzi, wolałbyś rychlej iść na mary, Aniżli się
Skrót tekstu: TajRadKontr
Strona: 275
Tytuł:
Tajemna rada
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia Jezuicka
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1624
Data wydania (nie wcześniej niż):
1624
Data wydania (nie później niż):
1624
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968
im zdało, Tamże też swoje krzywdy co się jedno stało. Myto zaś upatrzyły, coby nie z kłopotem, Warując wszytek pokój teraz i na potem. DIategom ci to spisał, czytelniku miły, Żebyś sprawy zrozumiał, jakowe tam były.
Pierwsza pani rzecz prawi. Gdyżeśmy się tu zeszły, miele panie kmoszki, Szlachcianki, miejskie panie i wy proste wioski, Trzeba nam o tym radzić i mocno traktować, Jakoby wiek prowadzić, a zdrowie zachować. O nas to wszytkich idzie i o nasze dziatki, Widzicie, jakie ciężkie cierpiemy przypadki. Wiedząc to, ze z nas żadna z orężem nie chodzi, Lada kto, kiedy
im zdało, Tamże też swoje krzywdy co sie jedno sstało. Myto zaś upatrzyły, coby nie z kłopotem, Warując wszytek pokój teraz i na potem. DIategom ci to spisał, czytelniku miły, Żebyś sprawy zrozumiał, jakowe tam były.
Pierwsza pani rzecz prawi. Gdyżeśmy się tu zeszły, miele panie kmoszki, Szlachcianki, miejskie panie i wy proste wioski, Trzeba nam o tym radzić i mocno traktować, Jakoby wiek prowadzić, a zdrowie zachować. O nas to wszytkich idzie i o nasze dziatki, Widzicie, jakie ciężkie cierpiemy przypadki. Wiedząc to, ze z nas żadna z orężem nie chodzi, Leda kto, kiedy
Skrót tekstu: SejmBiałBad
Strona: 64
Tytuł:
Sejm białogłowski
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
satyry
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
nie wcześniej niż 1617
Data wydania (nie wcześniej niż):
1617
Data wydania (nie później niż):
1650
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Polska satyra mieszczańska. Nowiny sowiźrzalskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Karol Badecki
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1950
. Co widząc smutna żałośnie mówiła: "Ach, jaka hańba, jakich sromot sieła Na mego pana dybie niewiernego, Iks Niewierskiego. Gdzie się obróci już go lupą zowią, Hukają za nim, że jest wilkiem mówią - Źle go udają, gdyż tylko jest wilczkiem, Bo kąsa milczkiem. Płaczcie ministrów, o wielebne kmoszki, Gdaczcie, stękając luterskie kokoszki, Iż waszym kurkom skrzydeł nadcinają, Z nich przeszydzają. Przeto co prędzej treny wydawajcie, Swoje ministry z żalem wysławiajcie, Mówiąc, w Lublinie iż są zatrzymani Ludzie wybrani.
Ludzie, którzy w nas swego położyli Ducha, a my im za to narodzili Dzieci kupami, bękarciąt obficie,
. Co widząc smutna żałośnie mówiła: "Ach, jaka hańba, jakich sromot sieła Na mego pana dybie niewiernego, Iks Niewierskiego. Gdzie sie obróci już go lupą zowią, Hukają za nim, że jest wilkiem mowią - Źle go udają, gdyż tylko jest wilczkiem, Bo kąsa milczkiem. Płaczcie ministrów, o wielebne kmoszki, Gdaczcie, stękając luterskie kokoszki, Iż waszym kurkom skrzydeł nadcinają, Z nich przeszydzają. Przeto co prędzej treny wydawajcie, Swoje ministry z żalem wysławiajcie, Mówiąc, w Lublinie iż są zatrzymani Ludzie wybrani.
Ludzie, którzy w nas swego położyli Ducha, a my im za to narodzili Dzieci kupami, bękarciąt obficie,
Skrót tekstu: PaszkMrTrybKontr
Strona: 245
Tytuł:
Rok trybunalski
Autor:
Marcin Paszkowski
Drukarnia:
Sebastian Fabrowic
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pisma religijne, satyry
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
tak
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Kontrreformacyjna satyra obyczajowa w Polsce XVII wieku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Zbigniew Nowak
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Gdańsk
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Gdańskie Towarzystwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1968