; ale postrzegszy na ostatnim sejmie, Że wilkowi jagnięcia z gardła nie odejmie: Czemuż nie i ja, insi gdy biorą te łupy? Z tym zaraz do wielickiej zaweźmie się żupy — Ni ów pies kupiecki, co w mieście przed podsienie Naszał panu od jego rzeźnika pieczenie, Aż kiedy go drudzy psi rozbiją z koszałki, Obrawszy co najlepsze, sam poje, kawałki. 554. O GOŁĘBIU
Duch Święty, którego nam w gołębiej osobie Figurują, dwie rzeczy przeciwne ma w sobie:
Raz pokój, jedność, miłość — stąd ci nowe stadło Naprzód prosi, żeby w nich ten ptak miał swe siadło; Drugi raz zaś niezgodę i różnicę
; ale postrzegszy na ostatnim sejmie, Że wilkowi jagnięcia z gardła nie odejmie: Czemuż nie i ja, insi gdy biorą te łupy? Z tym zaraz do wielickiej zaweźmie się żupy — Ni ów pies kupiecki, co w mieście przed podsienie Naszał panu od jego rzeźnika pieczenie, Aż kiedy go drudzy psi rozbiją z koszałki, Obrawszy co najlepsze, sam poje, kawałki. 554. O GOŁĘBIU
Duch Święty, którego nam w gołębiej osobie Figurują, dwie rzeczy przeciwne ma w sobie:
Raz pokój, jedność, miłość — stąd ci nowe stadło Naprzód prosi, żeby w nich ten ptak miał swe siadło; Drugi raz zaś niezgodę i różnicę
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 428
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Franciszka Kulasa i na Błażeja syna jego, i na Sobka bratanka tegoż, ze go w karczmie w dni zapustne potłukli, pobili i włosów z głowy natargali, jakoż de facto miał oko jedno sino podbite, a zona tegoż Bielskiego także prezentowała na lewej ręce razy bite sine, kłonicą kaleczone, i w rękawie koszałki dziurę podartą, którą kupiono za siedm złotych. Więc ze się z obudwu stron sprzeczających, tak powodowej jako i obwinionej, słusznej prawdy dojsc nie mogło, dilacja abo remissa uczyniona jest do przyszłej da Pan Bóg gromady, dla stawienia świadków na inkwizycją. Luboby się tedy pokazała sprawa ta indifferens (obostronna), to
Franciszka Kulasa y na Blazeia syna iego, y na Sobka bratanka tegosz, ze go w karczmie w dni zapustne potłukli, pobili y włosow z głowy natargali, iakosz de facto miał oko iedno sino podbite, a zona tegosz Bielskiego takze prezentowała na lewey ręce razy bite sine, kłonicą kaleczone, y w rękawie koszałki dziurę podartą, ktorą kupiono za siedm złotych. Więc ze się z obudwu stron sprzeczaiących, tak powodowey iako y obwinioney, słuszney prawdy doysc nie mogło, dilacya abo remissa uczyniona iest do przyszłey da Pan Bog gromady, dla stawienia swiadkow na inquisytią. Luboby się tedy pokazała sprawa ta indifferens (obostronna), to
Skrót tekstu: SprawyCzerUl
Strona: 400
Tytuł:
Sprawy sądowe poddanych klasztoru OO. Karmelitów w Czernej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Czerna
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
księgi sądowe
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1663 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1663
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Księgi sądowe wiejskie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Bolesław Ulanowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1921