się w nocy do gospody, Obiorą ze wszytkiego, nie bez wielkiej szkody. 155 (P). RADA PO CZASIE
Przyszedszy na słaby lód niedźwiednicy radzą, Jako na tamtę stronę zwierza przeprowadzą. Toż wszytkie cztery nogi związawszy mu trokiem,
Na długiej linie, przez lód przeciągną go bokiem, Dopieroż gdy mu kudły zostały na ledzie, Jeden z nich: „Nie tak — rzecze — przewożą niedźwiedzie; Gałązi było podeń albo nasłać lasu.” Nuż go ci kijem: „Radzić, bracie, wedle czasu.” 156 (N). CHŁOPSKIE PRAWO: BA, TAKIEĆ I SZLACHECKIE
Czapkę chłopu zerwano w mieście podczas zwady
się w nocy do gospody, Obiorą ze wszytkiego, nie bez wielkiej szkody. 155 (P). RADA PO CZASIE
Przyszedszy na słaby lód niedźwiednicy radzą, Jako na tamtę stronę zwierza przeprowadzą. Toż wszytkie cztery nogi związawszy mu trokiem,
Na długiej linie, przez lód przeciągną go bokiem, Dopieroż gdy mu kudły zostały na ledzie, Jeden z nich: „Nie tak — rzecze — przewożą niedźwiedzie; Gałązi było podeń albo nasłać lasu.” Nuż go ci kijem: „Radzić, bracie, wedle czasu.” 156 (N). CHŁOPSKIE PRAWO: BA, TAKIEĆ I SZLACHECKIE
Czapkę chłopu zerwano w mieście podczas zwady
Skrót tekstu: PotFrasz4Kuk_I
Strona: 267
Tytuł:
Fraszki albo Sprawy, Powieści i Trefunki.
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1669
Data wydania (nie wcześniej niż):
1669
Data wydania (nie później niż):
1669
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
musi być uczciwością/ etc. A drugi zacny Teolog mówi: Te nożyczki dajmy naszym kudłom/ którym włosy z głowy na dół wiszą/ jako Lwom i Koniom grzywy ich; a ma to być jakiś nowy strój/ co jednak człowiekowi twarz barzo szpeci. Poobrzynajcie dziś/ są dalsze tego Teologa słowa/ te wasze brzydkie kudły/ by się wam tak nie powiodło jako Nabuchodonozorowi/ którego Bóg skarał/ że go od ludzi wyrzucono/ a włosy jego zrosły/ jako na Orle; ba bójcie się/ by was to nie potkało/ czego doznali owi Cesarza Lotariusza Żołnierze/ których/ iż długie nosili włosy/ piorum zapalił/ i nawet do szczętu
muśi bydź uczćiwośćią/ etc. A drugi zacny Teolog mowi: Te nożyczki daymy nászym kudłom/ ktorym włosy z głowy ná doł wiszą/ iáko Lwom y Koniom grzywy ich; á ma to bydź iákiś nowy stroy/ co iednák człowiekowi twarz bárzo szpeći. Poobrzynayćie dźiś/ są dálsze tego Teologá słowá/ te wásze brzydkie kudły/ by śię wam ták nie powiodło iáko Nábuchodonozorowi/ ktorego Bog skarał/ że go od ludźi wyrzucono/ á włosy iego zrosły/ iáko ná Orle; bá boyćie śię/ by was to nie potkáło/ czego doználi owi Cesárzá Lotháriuszá Zołnierze/ ktorych/ iż długie nośili włosy/ piorum zápalił/ y náwet do sczętu
Skrót tekstu: GdacPan
Strona: Hiii
Tytuł:
O pańskim i szlacheckim [...] stanie dyszkurs
Autor:
Adam Gdacjusz
Drukarnia:
Jan Krzysztof Jakub
Miejsce wydania:
Brzeg
Region:
Śląsk
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1679
Data wydania (nie wcześniej niż):
1679
Data wydania (nie później niż):
1679