koniec. A możeż być który pewniejszy sławy umierania? drudzy inter patios lares umierają zbytkom/ umierają w Radach umierają próżnych szukając bogactw: Ten in Theatro wszytkiego świata/ ten w doskońałości/ w skromności/ ten w umoarkowaniu młodości/ ten szukając sławy/ w młodym wieku puściwszy się na to morze przygody/ dla pięknej kupi z własnej chęci swej w oczach Panaswego/ w oczach Ojczyzny Królowi służąc/ Rzeczpospolitą dźwigając/ dni zawarł swoje/ a zawarszy młodym naprzykład/ starym ku podziwieniu. Cieszymy się tedy że lubo prędko od nas/ obfitą jednak korzyścia/ do Twórce się swego wrócił. Po cóż lamenty/ po cóż frasunkami zajżrzeć tego/
koniec. A możeż bydz ktory pewnieyszy sławy vmierania? drudzy inter patios lares vmieráią zbytkom/ vmieráią w Rádách vmieráią prożnych szukáiąc bogactw: Ten in Theatro wszytkiego świátá/ ten w doskońáłośći/ w skromności/ ten w vmoárkowániu młodośći/ ten szukáiąc sławy/ w młodym wieku puśćiwszy sie ná to morze przygody/ dla piękney kupi z własney chęći swey w oczách Pánáswego/ w oczách Oycżyzny Krolowi służąc/ Rzecżpospolitą dźwigáiąc/ dni záwárł swoie/ á záwarszy młodym náprzykład/ stárym ku podźiwieniu. Cieszymy sie tedy żę lubo prędko od nas/ obfitą iednak korzyśćia/ do Tworce sie swego wroćił. Po coż lamenty/ po coż frásunkámi záyżrzeć tego/
Skrót tekstu: SpiżAkt
Strona: G3v
Tytuł:
Spiżarnia aktów rozmaitych przy zalotach, weselach, bankietach, pogrzebach
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
mowy okolicznościowe
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
będzie kosztowało tego łokieć Pięć złotych B. Za drogo cenicie. Nie zadrogo wprawdzie/ bo nie można żeby lepsze mogło być znalezione/ albo żeby miało być lepszej farby Możecie mówić/ co chcecie ja ale/ niechcę tak wiele dać C. A cóż tedy chcecie dać? żebym je przedał i od was nieco kupi dostał bo się spodziewam że mi szczęście dobre przyniesicie Dam wam za nie trzy złote jednem słowem mówiąć. a mam że je mieć? Nie zaprawdę/ nie mogę go za te pieniądze przedać wiecie to sami dobrze: niepotrzeba wam mówić kosztuje mnie więcej a niżeli wy mnie podajecie za wielbym na nim zgubił A jakoż wysoko trzymacie
będźie kosztowało te^o^ łokieć Pięć złotych B. Za drogo cenićie. Nie zádrogo wprawdźie/ bo nie można żeby lepsze mogło być ználeźione/ álbo żeby miało być lepszej farby Możećie mowić/ co chcećie ia ale/ niechcę ták wiele dáć C. A coż tedy chcećie dáć? zebym ie przedał y od was nieco kupi dostał bo śię spodźiewam że mi szczęśćie dobre przyniesićie Dam wam zá nie trzy złote iednem słowem mowiąć. a mam że ie mieć? Nie zaprawdę/ nie mogę go zá te pieniądze przedać wiećie to sámi dobrze: niepotrzebá wam mowić kosztuie mie więcey á nizeli wy mnie podáiećie zá wielbym ná nim zgubił A iakoż wysoko trzymaćie
Skrót tekstu: PolPar
Strona: 117
Tytuł:
Französische und Polnische Parlament
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Gdańsk
Miejsce wydania:
Gdańsk
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
rozmówki do nauki języka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1653
Data wydania (nie wcześniej niż):
1653
Data wydania (nie później niż):
1653
/ wszystkie drogi do Śląska/ i Margrabiskiej Ziemie za radą wszystkich Rad Naszych/ i za prosbą poddanych Naszych/ do dziesiąci lat od Wielkiej nocy Niskoprzyszłej licząc zabronili; a iżeśmy też i wam to srogo rozkazali: aby przez te wsystkie dziesięć lat/ żaden nie śmiałtani do Śląska/ i do Margrabskiej Ziemie rzeczy i kupi idkich/ tak wielkich jako małych jakiekolwiek są/ (wyjąwszy sól Nasze) wozić i wnosić/ ani też do inszych którejchkolwiek dalszych krain/ tychże rzeczy i kupi z Królestwa Naszego przez Slasko i MargrabiskąZiemięwieźdź ani wołów do inszych stron z Królestwa Naszego (jedno do tych/ któryby przez nas były naznaczone) którymkolwiek obyczajem
/ wszystkie drogi do Sląská/ y Márgrábiskiey Ziemie zá rádą wszystkich Rad Nászych/ y zá prosbą poddanych Nászych/ do dzieśiąći lat od Wielkiey nocy Niskoprzyszłey licząc zábronili; á iżesmy też y wam to srogo roskazali: áby przez te wsystkie dzieśięć lát/ żáden nie śmiáłtáni do Sląská/ y do Márgrábskiey Ziemie rzeczy y kupi idkich/ ták wielkich iáko máłych iákiekolwiek są/ (wyiąwszy sol Násze) woźić y wnośić/ áni też do inszych ktoreychkolwiek dalszych kráin/ tychże rzeczy y kupi z Krolestwá Nászego przez Slasko y MárgrábiskąZiemięwieźdź áni wołow do inszych stron z Krolestwá Nászego (iedno do tych/ ktoryby przez nas były náznáczone) ktorymkolwiek obyczáiem
Skrót tekstu: GostSpos
Strona: 95
Tytuł:
Sposob jakim góry złote, srebrne, w przezacnym Królestwie Polskim zepsowane naprawić
Autor:
Wojciech Gostkowski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1622
Data wydania (nie wcześniej niż):
1622
Data wydania (nie później niż):
1622