nasze, a w nich lud ścinając. A my, jak omamieni, patrząc nie widziemy, Że stąd co rok, to barziej i z inąd giniemy. I mniemamy, żeśmy już pokój udziałali,
Gdyśmy tak wiele praw na sejmiech popisali O rządzie żołnierskim, o wolnościach szlacheckich, O urzędach koronnych, o kupiach niemieckich, O sosiech od przekupni i pewności granic. A ono, jak mawiacie, wszystko stoi za nic, Kiedy po dziś dzień nie masz w tym egzekucyjej I pomno już nie przyjdzie do swej perfekcyjej. Lepiej niech leży wszystko w kącie gdzie odłogiem, A każdy po staremu żyje z miłym Bogiem. Niechaj czyni,
nasze, a w nich lud ścinając. A my, jak omamieni, patrząc nie widziemy, Że stąd co rok, to barziej i z inąd giniemy. I mniemamy, żeśmy już pokój udziałali,
Gdyśmy tak wiele praw na sejmiech popisali O rządzie żołnierskim, o wolnościach szlacheckich, O urzędach koronnych, o kupiach niemieckich, O sosiech od przekupni i pewności granic. A ono, jak mawiacie, wszystko stoi za nic, Kiedy po dziś dzień nie masz w tym egzekucyjej I pomno już nie przyjdzie do swej perfekcyjej. Lepiej niech leży wszystko w kącie gdzie odłogiem, A każdy po staremu żyje z miłym Bogiem. Niechaj czyni,
Skrót tekstu: StarVotBar_I
Strona: 307
Tytuł:
Votum o naprawie Rzeczypospolitej
Autor:
Szymon Starowolski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1625
Data wydania (nie wcześniej niż):
1625
Data wydania (nie później niż):
1625
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Poeci polskiego baroku
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jadwiga Sokołowska, Kazimiera Żukowska
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1965
pielgrzymują. Cuda i Paraeneses. Trzy razy złodzieja Obraz Naś: Panny odrzuca. Traktatu wtórego Cuda i Paraeneses. PARAENESIS. Kradzież czworako bywa.
Kradzież/ jest potajemne cudzej rzeczy bez woli czyja jest wzięcie/ ta czworako staje się: Gdy cudze potajemnie bierzemy/ gdy odejmujemy gwałtem/ gdy zasłużonego nie płacimy/ gdy w kupiach fałsz czynimy. Zaś jakby się nagradzała ludżom z długimi rękami/ wybrane naczynie opisuje: Fueres regnum Dei non possidebũt: to jest: Złodzieje Królestwa Bożęgo nie odziedziczą: ponieważ nad wolą posesora biorąc krzywdzą owego/ i Przykazanie Pańskie gwałcą. Non furtum facies. to jest: Kraść nie będziesz. Więc że i złodziejstwo różne
pielgrzymuią. Cudá y Paraeneses. Trzy razy złodźieiá Obraz Naś: Pánny odrzuca. Tráctatu wtorego Cudá y Paraeneses. PARAENESIS. Kradźież czworáko bywa.
Kradźież/ iest potáiemne cudzey rzeczy bez woli czyiá iest wźięćie/ tá czworáko stáie się: Gdy cudze potáiemnie bierzemy/ gdy odeymuiemy gwałtem/ gdy zásłużonego nie płáćimy/ gdy w kupiách fałsz czynimy. Záś iákby sie nágradzáłá ludźom z długimi rękámi/ wybráne naczynie opisuie: Fueres regnum Dei non possidebũt: to iest: Złodźieie Krolestwá Bożęgo nie odźiedźiczą: ponieważ nád wolą possesorá biorąc krzywdzą owego/ y Przykazánie Páńskie gwałcą. Non furtum facies. to iest: Kráść nie będźiesz. Więc że y złodźieystwo rożne
Skrót tekstu: KalCuda
Strona: 123.
Tytuł:
Teratourgema lubo cuda
Autor:
Atanazy Kalnofojski
Drukarnia:
Drukarnia Kijowopieczerska
Miejsce wydania:
Kijów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
relacje
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1638
Data wydania (nie wcześniej niż):
1638
Data wydania (nie później niż):
1638
zyskywania nieprzystojnie/ tak że i do owej w handlowaniu niektórych ludzi nieszczyrości i nieprawości.
A ponieważ to same pieniądze dla których się to wszytko dzieje/ nieporządną takksą swą tego po większej części są przyczyną/ lubo to zyskiwanie na nich wzorem jest wynalasków oszukiwania w Towarach i w kontraktach/ lubo też same te korzyści na pomienionych kupiach/ zwłaszcza/ suknach wyciąganych/ co się dawniej do Korony/ niż ten około pieniędzy nierząd wprowadziło; tej nieporządnej pieniędzy takksy początkiem są: tedy od tych właśnie/ jako od fundamentu/ bo się do tych w tej mierze wszytko to ściąga/ zacząć/ i one w klubę Ceną słuszną w prawić potrzeba koniecznie jako naprędzej
zyskywánia nieprzystoynie/ ták że y do owey w hándlowániu niektorych ludźi nieszczyrośći y niepráwośći.
A ponieważ to sáme pieniądze dla ktorych się to wszytko dźieie/ nieporządną tákxą swą tego po większey częśći są przyczyną/ lubo to zyskiwánie ná nich wzorem iest wynaláskow oszukiwánia w Towarách y w kontráktách/ lubo też sáme te korzyśći ná pomienionych kupiách/ zwłaszczá/ suknách wyćiągánych/ co się dawniey do Korony/ niż ten około pieniędzy nierząd wprowádźiło; tey nieporządney pieniędzy tákxy początkiem są: tedy od tych własnie/ iáko od fundámentu/ bo się do tych w tey mierze wszytko to śćiąga/ zácząc/ y one w klubę Ceną słuszną w práwić potrzebá koniecznie iáko naprędzey
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Gv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
jaki zysk ci wywoziciele mieli tam/ gdzie Talery i Czerwone złote tejże już Ceny były/ której i teraz są. A wszytko się to i teraz dzieje/ i dalej dziać będzie/ jeżeli się pomiarkowaniem tych pieniędzy/ jakośmy widzieli/ nie zabieży. Nawet i Exorbitantie wszelakie w rzeczy każdej/ w Handlach/ Kupiach/ Kontraktach/ tak tych/ których się/ tym Dyskursikiem dotknęło/ jako i wielu inszych/ a zgoła wszytkich/nie tylko nie ustaną; ale i codzień barziej się szerzyć będą. Bo/ ponieważ pieniądze są pretium rerum. to jest: Ceną Towarów/ i każdej rzeczy/ jako się te słusznie przedawać abo
iáki zysk ći wywoźićiele mieli tám/ gdźie Talery y Czerwone złote teyże iuż Ceny były/ ktorey y teraz są. A wszytko się to y teraz dźieie/ y dáley dźiáć będźie/ ieżeli się pomiárkowániem tych pieniędzy/ iákosmy widźieli/ nie zábieży. Náwet y Exorbitantie wszelákie w rzeczy káżdey/ w Hándlach/ Kupiách/ Kontráktach/ ták tych/ ktorych się/ tym Diskurśikiem dotknęło/ iáko y wielu inszych/ á zgołá wszytkich/nie tylko nie vstáną; ále y codźień bárźiey się szerzyć będą. Bo/ ponieważ pieniądze są pretium rerum. to iest: Ceną Towárow/ y káżdey rzeczy/ iáko się te słusznie przedawáć ábo
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Giiijv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
Szóstaków/ etc. nie miały i stare mniej połowicą być udawane? i wolnoby je każdemu zwać połpołtorakami/połszostakami/ albo też połtoraczkami/ szóstaczkami/ potrojniczkami/ groszykami/ etc. jakośmy także zwykli mówić pułgrosza/ pułgroszek/ etc. dzach choć spadną. Dyskurs o Cenie
Ale rzecze kto: W Kontraktach/ Kupiach/ płaceniu albo odbieraniu długów byłaby szkoda i oszukanie. Odpowiedam. Żeby żadnej szkody ani oszukania być nie mogło. Bo luboby kto nową/ lubo starą monetą dawał/ albo brał pieniądze/ na tożby wyszło. Weźmy na przykład to exemplum: Przedawałby kto majętność gdy Taler po złotych pułtora pójdzie/ która
Szostakow/ etc. nie miáły y stáre mniey połowicą bydź vdáwáne? y wolnoby ie káżdemu zwáć połpołtorakámi/połszostákámi/ álbo też połtoráczkámi/ szostáczkámi/ potroyniczkámi/ groszykámi/ etc. iákosmy tákże zwykli mowić pułgroszá/ pułgroszek/ etc. dzách choc spádną. Discurs o Cenie
Ale rzecze kto: W Contráktách/ Kupiách/ płáceniu álbo odbierániu długow byłáby szkodá y oszukánie. Odpowiedam. Zeby żadney szkody áni oszukánia bydź nie mogło. Bo luboby kto nową/ lubo stárą monetą dawał/ álbo brał pieniądze/ ná tożby wyszło. Weźmy ná przykład to exemplum: Przedáwałby kto máiętność gdy Taler po złotych pułtorá poydźie/ ktora
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Hijv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632
nasób mieć chce pieniędzy/ niż go samego kosztuje. Ponieważ każdy nowy złoty tak wiele waży/ jako starych dwa. Zaczym on chcąc mieć nowych złotych 60000. żąda majętność swoję sowicie drożej przedać niż go kosztuje. To jest chcę za nią nie 600000. jako za nią dał; ale 120000. złotych. Ani w kupiach, ani win szych kontractach oszukanią albo szkody nie bę dzie choć Pieniądze spadną.
Chceli tedy sprawiedliwie jako go kosztuje przedać ją/ gdy się z nim umawiają na złote nowe; przestać ma na złotych trzydziestu tysięcy. Bo te zrownają sześcidziesiąt tysięcy starych. Co się stąd baczyć może: iż rachując te złotych 30000.
násob mieć chce pieniędzy/ niż go sámego kosztuie. Poniewaz káżdy nowy złoty ták wiele waży/ iáko stárych dwa. Záczym on chcąc mieć nowych złotych 60000. żąda máiętność swoię sowićie drożey przedáć niż go kosztuie. To iest chcę zá nię nie 600000. iáko zá nię dał; ále 120000. złotych. Ani w kupiách, áni win szych contráctách oszukánią álbo szkody nie bę dzie choć Pieniądze spádną.
Chceli tedy spráwiedliwie iáko go kosztuie przedáć ią/ gdy się z nim vmawiáią ná złote nowe; przestáć má ná złotych trzydźiestu tyśięcy. Bo te zrownáią sześćidźieśiąt tyśięcy stárych. Co się ztąd báczyć może: iż ráchuiąc te złotych 30000.
Skrót tekstu: GrodDysk
Strona: Hijv
Tytuł:
Dyskurs o cenie pieniędzy teraźniejszej
Autor:
Jan Grodwagner
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
ekonomia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1632
Data wydania (nie wcześniej niż):
1632
Data wydania (nie później niż):
1632