po wczoraj myto, I na rozprawie przy nocnym bankiecie Położono was. Diabłaż więcej chcecie? Jużem ci ja to, już ślubował wczora. Kurwy, precz z domu i fora ze dwora! PASZPORT KURWOM Z ZAMOŚCIA
Zośka z Zamościa, Baśka z Turobina, Jewka z Zwierzyńca, z Krzeszowa Maryna, Te cztery kurwy z piątą panią starą Pod dobrą idą na wędrówkę wiarą. Służyły wiernie, póki pański długi Kuś potrzebował ich pilnej usługi;
Teraz, że z ślubną związki zwarte żoną, Precz ich od dworu zapewne wyżoną. Powracają się (niech wie każdy, komu Wiedzieć należy) z odprawą do domu, Za czym niech im nikt
po wczoraj myto, I na rozprawie przy nocnym bankiecie Położono was. Diabłaż więcej chcecie? Jużem ci ja to, już ślubował wczora. Kurwy, precz z domu i fora ze dwora! PASZPORT KURWOM Z ZAMOŚCIA
Zośka z Zamościa, Baśka z Turobina, Jewka z Zwierzyńca, z Krzeszowa Maryna, Te cztery kurwy z piątą panią starą Pod dobrą idą na wędrówkę wiarą. Służyły wiernie, póki pański długi Kuś potrzebował ich pilnej usługi;
Teraz, że z ślubną związki zwarte żoną, Precz ich od dworu zapewne wyżoną. Powracają się (niech wie każdy, komu Wiedzieć należy) z odprawą do domu, Za czym niech im nikt
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 335
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
. Służyły wiernie, póki pański długi Kuś potrzebował ich pilnej usługi;
Teraz, że z ślubną związki zwarte żoną, Precz ich od dworu zapewne wyżoną. Powracają się (niech wie każdy, komu Wiedzieć należy) z odprawą do domu, Za czym niech im nikt drogi ich nie kazi, A darmo, jako luźne kurwy, łazi. SERENADA PÓŁNOCNA NA ŚLUB NIEZWYCZAJNY WIELKIEGO STADŁA INTONOWANA W WARSZAWIE PRZY SKOŃCZONEJ SPRAWIE
Kwest.: Pytam się, gdy to będzie, że na jawi Dawna nam Wenus przenosiny sprawi. Porzućmy przeszłe pokątne zaloty, Przybierajmy się do jawnej pieszczoty!
Jest to, mądrych zdaniem, Kiep, co całowaniem Kontent, a dalszego
. Służyły wiernie, póki pański długi Kuś potrzebował ich pilnej usługi;
Teraz, że z ślubną związki zwarte żoną, Precz ich od dworu zapewne wyżoną. Powracają się (niech wie każdy, komu Wiedzieć należy) z odprawą do domu, Za czym niech im nikt drogi ich nie kazi, A darmo, jako luźne kurwy, łazi. SERENADA PÓŁNOCNA NA ŚLUB NIEZWYCZAJNY WIELKIEGO STADŁA INTONOWANA W WARSZAWIE PRZY SKOŃCZONEJ SPRAWIE
Kwest.: Pytam się, gdy to będzie, że na jawi Dawna nam Wenus przenosiny sprawi. Porzućmy przeszłe pokątne zaloty, Przybierajmy się do jawnej pieszczoty!
Jest to, mądrych zdaniem, Kiep, co całowaniem Kontent, a dalszego
Skrót tekstu: MorszAUtwKuk
Strona: 336
Tytuł:
Utwory zebrane
Autor:
Jan Andrzej Morsztyn
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1654
Data wydania (nie wcześniej niż):
1654
Data wydania (nie później niż):
1654
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Utwory zebrane
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1971
stare mówią karty, Kurwa Rzym założyła przez swoje bękarty; Kurwa Troję zburzyła; jeśli Greków wolim, Kurwa u nich zburzyła sławne Persepolim. Od tejże i Babilon, bo mu to Jan wróży, Upadnie, bo go też ta, jakom rzekł, założy. A z czegóż się tak świeckie królestwa kokoszą? Kurwy je zakładają, kurwy je też znoszą. Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże luter, łże i kalwin, kłamają socyni, Co do siedmi stosują jego siedm gór rogów Bestyjej onej, która zje tych teologów. 179. NA JEDNEGO PLEBANA
Ilekroć w karczmie albo na chłopskim weselu Opił się jeden pleban, jakoby w burdelu
stare mówią karty, Kurwa Rzym założyła przez swoje bękarty; Kurwa Troję zburzyła; jeśli Greków wolim, Kurwa u nich zburzyła sławne Persepolim. Od tejże i Babilon, bo mu to Jan wróży, Upadnie, bo go też ta, jakom rzekł, założy. A z czegóż się tak świeckie królestwa kokoszą? Kurwy je zakładają, kurwy je też znoszą. Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże luter, łże i kalwin, kłamają socyni, Co do siedmi stosują jego siedm gór rogów Bestyjej onej, która zje tych teologów. 179. NA JEDNEGO PLEBANA
Ilekroć w karczmie albo na chłopskim weselu Opił się jeden pleban, jakoby w burdelu
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 624
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
Kurwa Rzym założyła przez swoje bękarty; Kurwa Troję zburzyła; jeśli Greków wolim, Kurwa u nich zburzyła sławne Persepolim. Od tejże i Babilon, bo mu to Jan wróży, Upadnie, bo go też ta, jakom rzekł, założy. A z czegóż się tak świeckie królestwa kokoszą? Kurwy je zakładają, kurwy je też znoszą. Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże luter, łże i kalwin, kłamają socyni, Co do siedmi stosują jego siedm gór rogów Bestyjej onej, która zje tych teologów. 179. NA JEDNEGO PLEBANA
Ilekroć w karczmie albo na chłopskim weselu Opił się jeden pleban, jakoby w burdelu Wszytkich niewiast i dziewek
Kurwa Rzym założyła przez swoje bękarty; Kurwa Troję zburzyła; jeśli Greków wolim, Kurwa u nich zburzyła sławne Persepolim. Od tejże i Babilon, bo mu to Jan wróży, Upadnie, bo go też ta, jakom rzekł, założy. A z czegóż się tak świeckie królestwa kokoszą? Kurwy je zakładają, kurwy je też znoszą. Kiedy Rzym katolicki Babilonem czyni, Łże luter, łże i kalwin, kłamają socyni, Co do siedmi stosują jego siedm gór rogów Bestyjej onej, która zje tych teologów. 179. NA JEDNEGO PLEBANA
Ilekroć w karczmie albo na chłopskim weselu Opił się jeden pleban, jakoby w burdelu Wszytkich niewiast i dziewek
Skrót tekstu: PotFrasz3Kuk_II
Strona: 624
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część trzecia
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
też to starzy bywali w obozach, Po Merłach, po Drzypolach, po Niedźwiedzych Łozach Włóczyliśmy się zimą, nie bez wielkiej zguby, Wżdy nie było tak częstej, jak dziś, z tą krwią chluby. Chociaż wam co dzień pod nos wschodni kurzy tyran, Odpuśćcie, więcej france w obozie, niźli ran, Kurwy, karty, paskwile chodząc w odpowiedzi. Z pogaństwem wasze dzieło, a któż tak krew cedzi? 123. DO JEGOMOŚCI PANA REJA, WOJEWODY LUBELSKIEGO, STAROSTY LIBUSKIEGO
Siedli Turcy, rotmistrzem w polskim wojsku Reja Obaczywszy; upadła wszytka im nadzieja. Kiedy twardym okryty blachem stanie w przedzie: Achilles Greki, Hektor swe Trojany
też to starzy bywali w obozach, Po Merłach, po Drzypolach, po Niedźwiedzych Łozach Włóczyliśmy się zimą, nie bez wielkiej zguby, Wżdy nie było tak częstej, jak dziś, z tą krwią chluby. Chociaż wam co dzień pod nos wschodni kurzy tyran, Odpuśćcie, więcej france w obozie, niźli ran, Kurwy, karty, paskwile chodząc w odpowiedzi. Z pogaństwem wasze dzieło, a któż tak krew cedzi? 123. DO JEGOMOŚCI PANA REJA, WOJEWODY LUBELSKIEGO, STAROSTY LIBUSKIEGO
Siedli Turcy, rotmistrzem w polskim wojsku Reja Obaczywszy; upadła wszytka im nadzieja. Kiedy twardym okryty blachem stanie w przedzie: Achilles Greki, Hektor swe Trojany
Skrót tekstu: PotFrasz2Kuk_II
Strona: 286
Tytuł:
Ogrodu nie wyplewionego część wtora
Autor:
Wacław Potocki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1677
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1677
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Leszek Kukulski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowy Instytut Wydawniczy
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1987
, które mnie od tych niepotrzebnych włokit hamują. Niepotrzebnych, dlatego mówię, że te zjazdy, na których to tam o wolności swej gadacie, mogę nazwać, że są właśnie jako komedie włoskie, na których bywają osoby poważne, osoby mądre, królowie, książęta, et id genus; bywają też Dzianowie, Pantalonowie, kurwy, dzieci, błaznowie, diabli i stroją jakąś larwę, ostentacje, peroracje, reprezentując to, co kiedyś bywało; a skoro po komediej. to zasię owe osoby poważne, mądre, pospołu z błaznami, z Pantalonami, z diabły, z dziećmi, nic więcej zysku nie odnoszą, jedno to, co się nagadali
, które mnie od tych niepotrzebnych włokit hamują. Niepotrzebnych, dlatego mówię, że te zjazdy, na których to tam o wolności swej gadacie, mogę nazwać, że są właśnie jako komedye włoskie, na których bywają osoby poważne, osoby mądre, królowie, książęta, et id genus; bywają też Dzianowie, Pantalonowie, kurwy, dzieci, błaznowie, dyabli i stroją jakąś larwę, ostentacye, peroracye, reprezentując to, co kiedyś bywało; a skoro po komedyej. to zasię owe osoby poważne, mądre, pospołu z błaznami, z Pantalonami, z dyabły, z dziećmi, nic więcej zysku nie odnoszą, jedno to, co się nagadali
Skrót tekstu: RewerListCzII
Strona: 240
Tytuł:
Rewersał listu szlachcica jednego do drugiego pisany
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1606
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1606
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918