dni byli: ip. chorąży miński brat mój, iksiądz Jodkowski dziekan słonimski, ip. Tołokoński, ip. Łukaszewicz, ip. Jacynicz; hulaliśmy dobrze, a najbardziej trzeciego dnia, którego ubieraliśmy się maskując się rozmaicie, i kto jakie umiał sztuki wyprawując: między któremi był najprzedniejszy kunstmistrz p. Małkowski, lutnista i skrzypek sławny ip. Sapiehy stolnika w. księstwa lit.
We czwartek po Zapustach wyjechałem z żoną, dziećmi i całym dworem na Polesie do Petrykowa, majętności Chodkiewiczowskiej, natenczas w opiece naszej będącej. Jechała z nami ip. Kaczanowska siostra żony mojej, ultimi et nefandi thori. Zastraszono nas drogi niedostępnością, w
dni byli: jp. chorąży miński brat mój, jksiądz Jodkowski dziekan słonimski, jp. Tołokoński, jp. Łukaszewicz, jp. Jacynicz; hulaliśmy dobrze, a najbardziéj trzeciego dnia, którego ubieraliśmy się maskując się rozmaicie, i kto jakie umiał sztuki wyprawując: między któremi był najprzedniejszy kunstmistrz p. Małkowski, lutnista i skrzypek sławny jp. Sapiehy stolnika w. księstwa lit.
We czwartek po Zapustach wyjechałem z żoną, dziećmi i całym dworem na Polesie do Petrykowa, majętności Chodkiewiczowskiéj, natenczas w opiece naszéj będącej. Jechała z nami jp. Kaczanowska siostra żony mojéj, ultimi et nefandi thori. Zastraszono nas drogi niedostępnością, w
Skrót tekstu: ZawiszaPam
Strona: 107
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Krzysztof Zawisza
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1715 a 1717
Data wydania (nie wcześniej niż):
1715
Data wydania (nie później niż):
1717
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Julian Bartoszewicz
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Jan Zawisza
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1862
do twojej imaginacyj uwasz o Bożkach najmniejsze cyrkumstancje, byle non obscures, adornabis twoję inwencję, a siebię pokażesz Eruditum. O, czym fusiùs et fundamentaliùs informaberis odemnie, jak przyjdę do Hieroglifików, Symbolów, Emblematów.
Inni oprócz tych Josigniów dają Apollinowi Łuk, strzały i Lutnie, że był Vates, Muzów Praeses i Lutnista. Bachusowi Nebridem alias Jelenią skorę. Kupidynowi Kołczan z Strzałami, uktórych jedne żelesca Ołowiane, u drugich złote, że nierównie Miłość rani Serca ludzkie; jedne ozłoci, drugie oczerni; jedne zbogaci, drugie obciąży: Herkules, oprócz Buławy z trzema sękami, albo guzami przepasał biodra skorą w Nemejskich Lasach Lwa zabitego: Janusowi
do twoiey imaginácyi uwasz o Bożkach naymnieysze cyrkumstancye, byle non obscures, adornabis twoię inwencyę, á siebię pokażesz Eruditum. O, czym fusiùs et fundamentaliùs informaberis odemnie, iak przyidę do Hieroglifikow, Symbolow, Emblematow.
Inni oprocz tych Iosigniow daią Apollinowi Łuk, strzały y Lutnie, że był Vates, Muzow Praeses y Lutnistá. Bachusowi Nebridem alias Ielenią skorę. Kupidynowi Kołczan z Strzałami, uktorych iedne żelesca Ołowiane, u drugich złote, że nierownie Miłość rani Serca ludzkie; iedne ozłoci, drugie oczerni; iedne zbogaci, drugie obciąży: Herkules, oprocz Buławy z trzema sękami, ałbo guzami przepasał biodra skorą w Nemeyskich Lasach Lwa zabitego: Ianusowi
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 33
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
, Averròès dictus Stimulus Medicorum. Theophrastus, z świeżych Hoffmanus.
MUZYCZNĄ HARMONIĄ GŁOSNI.
ORfeus, melodią piszczałki swojej, czyli też lutni, nie tylko Ludzi, ale lasy do saltu animujący : Amfion także graniem na Tebów Miasta założenie, kamienie zwołujący, dla tego rzeczony : Thebanae Conditor Arcis. Arion Poeta Lyricus i Lutnista, unikający niebezpieczeństwa od Marynarzów, w Morze skoczył grając i śpiewając, z tamtąd od Delfina ryby na grzbiecie na ląd wyniesiony.
SCULPTORES i SNYCERZE SŁAWNI z MARMURU, DRZEWA, KAMIENIA ROBIĄCY.
FIdiasz Ateńczyk Tokarskiego kunsztu wynależca, Ars Fidiatica z tąd nazwanego : Dzieła jego Minerwa w Atenach i Jowisz Olimpijski, i Ryby,
, Averròès dictus Stimulus Medicorum. Theophrastus, z świeżych Hoffmanus.
MUZYCZNĄ HARMONIĄ GŁOSNI.
ORpheus, melodią piszczałki swoiey, czyli też lutni, nie tylko Ludzi, ále lásy do saltu animuiący : Amphion także graniem ná Tebow Miasta założenie, kamienie zwołuiący, dla tego rzeczony : Thebanae Conditor Arcis. Arion Poeta Lyricus y Lutnista, unikaiący niebiespieczeństwa od Marynàrzow, w Morze skoczył gráiąc y śpiewaiąc, z tamtąd od Delfina ryby ná grzbiecie ná ląd wyniesiony.
SCULPTORES y SNYCERZE SŁAWNI z MARMURU, DRZEWA, KAMIENIA ROBIĄCY.
FIdiasz Ateńczyk Tokarskiego kunsztu wynależca, Ars Phidiatica z tąd nazwanego : Dzieła iego Minerwa w Atenách y Iowisz Olympiyski, y Ryby,
Skrót tekstu: ChmielAteny_I
Strona: 977
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 1
Autor:
Benedykt Chmielowski
Drukarnia:
J.K.M. Collegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1755
Data wydania (nie wcześniej niż):
1755
Data wydania (nie później niż):
1755
prezentować, w tej materyjej traktować. Ów zaś prawie ustawicznie; gdzie i muzyki rozliczne Coraz do mnie sprowadzili, by mi w tym gust uczynili. Dla mojej kontentece różne zabawy, muzyki.
Nie jednem noc przesiedziała, a drugą mało co spała. Bo i muzyka nie dała - na noc i na dzień grawała. Lutnista też nie omieszkał, bo już przy mnie zaraz mieszkał: Gdy ode mnie odjechali, zaraz go z drogi przysłali, Lutnistę swego jeszcze w Maciewicach zostawił.
Różnych ludzi posyłają, co instancyje wnaszają. Nawet żołnierze jeździli, a wszyscy za nim prosili; Zwłaszcza niektórzy posłowie, także i senatorowie. Leć i panie się zjeżdżały
prezentować, w tej materyjej traktować. Ów zaś prawie ustawicznie; gdzie i muzyki rozliczne Coraz do mnie sprowadzili, by mi w tym gust uczynili. Dla mojej kontentece różne zabawy, muzyki.
Nie jednęm noc przesiedziała, a drugą mało co spała. Bo i muzyka nie dała - na noc i na dzień grawała. Lutnista też nie omieszkał, bo już przy mnie zaraz mieszkał: Gdy ode mnie odjechali, zaraz go z drogi przysłali, Lutnistę swego jeszcze w Maciewicach zostawił.
Różnych ludzi posyłają, co instancyje wnaszają. Nawet żołnierze jeździli, a wszyscy za nim prosili; Zwłaszcza niektórzy posłowie, także i senatorowie. Leć i panie się zjeżdżały
Skrót tekstu: StanTrans
Strona: 150
Tytuł:
Transakcja albo opisanie całego życia jednej sieroty
Autor:
Anna Stanisławska
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
obyczajowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1685
Data wydania (nie wcześniej niż):
1685
Data wydania (nie później niż):
1685
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Ida Kotowa
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Polska Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1935
nas przybył/ chcąc nas zaraz do Babilonu prowadzić. Ale ono miejsce tak dziwnie wesołe/ ogród ucieszny/ krom wina/ wszytkiego dostatek/ po onych strasznych pustyniach/ i niewczasach wielkich/ trzymał nas/ jakoż postanowilismy ten dzień cały tu zmieszkać/ od czego i Trucelman nie był/ wszakoż tę dawszy kondycją/ aby lutnista Pański Kondrad z nim jechał/ bo takową muzykę rozumiał i bawił się nią Trucelman/ na co radzismy zezwolili/ abyśmy jedno byli zostać mogli. Abowiem/ byliśmy u tego źródła/ z którego Naświętsza Matka Boża/ Synaczek Pan Jezus: i Józef Cnot świętych obraz wodę pili/ jako i powiedano. Bo wedle
nas przybył/ chcąc nas záraz do Bábilonu prowádźić. Ale ono mieysce ták dźiwnie wesołe/ ogrod ućieszny/ krom winá/ wszytkiego dostátek/ po onych strásznych pustyniách/ y niewczásách wielkich/ trzymał nas/ iákosz postánowilismy ten dźień cáły tu zmieszkáć/ od czego y Trutzelman nie był/ wszákosz tę dawszy kondyćią/ áby lutnistá Páński Kondrad z nim iechał/ bo tákową muzykę rozumiał y báwił sie nią Trutzelman/ ná co rádźismy zezwolili/ ábysmy iedno byli zostáć mogli. Abowiem/ bylismy u tego źrodłá/ z ktorego Naświętsza Mátká Boża/ Synaczek Pan IESUS: y Iozef Cnot świętych obraz wodę pili/ iáko y powiedano. Bo wedle
Skrót tekstu: BreyWargPereg
Strona: 41
Tytuł:
Peregrynacja arabska albo do grobu św. Katarzyny
Autor:
Bernhard Breydenbach
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży
Tematyka:
geografia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610