, to jest: Niebu, Słońcu, Ogniu, Wodzie, Ziemi, Powietrzu. taki trwa w tym błąd Narodzie. Których zmyśliwszy formy z dowcipów swych własnych, To jest; Nieba i różnych płanet, i gwiazd jasnych; I niższych Elementów, figurą nazwali, A te bogami formy swemi mianowali, Które stawią w meszkitach swych budownych, i tym Wyrządzają, jak Bogu, cześć Obrazom rytym. A że drudzy bogowie są z kruszcu drogiego Zrobieni, złodzieja się bojąc łakomego, Z wielką strzegą czujnością i wednie, i w nocy, Aby który nie zginął. Więc jeśli pomocy Sobie ci dać niemogą zrobieni bogowie, Jako to Chaldejczykom
, to iest: Niebu, Słońcu, Ogniu, Wodźie, Ziemi, Powietrzu. táki trwa w tym błąd Národźie. Ktorych zmyśliwszy formy z dowćipow swych własnych, To iest; Niebá y rożnych płánet, y gwiazd iásnych; Y niższych Elementow, figurą názwáli, A te bogámi formy swemi miánowáli, Ktore stáwią w meszkitách swych budownych, y tym Wyrządzáią, iák Bogu, cześć Obrázom rytym. A że drudzy bogowie są z kruszczu drogiego Zrobieni, złodźieiá się boiąc łákomego, Z wielką strzegą czuynośćią y wednie, y w nocy, Aby ktory nie zginął. Więc ieśli pomocy Sobie ći dáć niemogą zrobieni bogowie, Iáko to Cháldeyczykom
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 197
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
Od Pogan zgromadzone, z Meszkit odbierano, Zaś miast onych Kościoły Pańskie budowano. Sam Jozafat naznaczał drogiej ceny szaty, Bogactwa na Kościoły, skarb, i sprzęt bogaty; A tak, co się walało u Pogan w popiele, To u Chrześcijan w Pańskim świeciło Kościele. Przeklęci zasię czarci, którzy założyli Swe mieszkanie w Meszkitach, gdy ściśnieni byli Zewsząd wielkim imieniem Chrystusa, od strachu Hurmem do piekielnego uciekali gmachu, Opowiadając strasznym o swej nędzy głosem Tym wszytek okoliczny świat fortuny losem Zostawał od szatańskiej zdrady uwolniony, A, prawej światłem Wiary jaśniał rozświecony. Jak, gdy po Zimie przykrej Tytan złotooki Na Wiosnę swym posępne rozpędzi obłoki Promieniem, precz
Od Pogan zgromádzone, z Meszkit odbieráno, Záś miast onych Kośćioły Páńskie budowáno. Sam Iozaphát náznáczał drogiey ceny száty, Bogáctwá ná Kościoły, skarb, y sprzęt bogáty; A ták, co się waláło v Pogan w popiele, To v Chrześćian w Páńskim świećiło Kośćiele. Przeklęći zásię czárći, ktorzy záłożyli Swe mieszkánie w Meszkitách, gdy śćiśnieni byli Zewsząd wielkim imieniem Chrystusá, od strachu Hurmem do piekielnego vciekali gmáchu, Opowiádáiąc strásznym o swey nędzy głosem Tym wszytek okoliczny świát fortuny losem Zostáwał od szátáńskiey zdrády vwolniony, A, práwey świátłem Wiáry iáśniał rozświecony. Iák, gdy po Zimie przykrey Tytan złotooki Ná Wiosnę swym posępne rospędźi obłoki Promieniem, precz
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 253
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688
, to teraz swej ceny dostało. Potym Zbory Pogańskie, otoczywszy gminem, Z fundamentu wywraca z swym pospołu Synem, I Ołtarze szatanom wystawione psuje, A na tych miejscach Bogu Kościoły buduje; A nietylko w Stolicy, lecz i w całym kraju, Pogańskiego ruguje ofiary zwyczaju, Przewrotni zaś duchowie którzy swym mięszkaniem W Meszkitach lud zwodzili, z wielkim narzekaniem Uchodzili, a Boską moc niezwyciężoną Wyznawali, i rękę na się wyciągnioną. Pobliższe zaś krainy do koła błąd stary Rzucając, garnęły się do Chrystusa Wiary. Tedy pobożny Biskup on wprzód przypomniany, Gdy był do Abennera od Syna wezwany, Nauczywszy Tajemnic Wiary, ochotnie go, W Imię Ojca
, to teraz swey ceny dostáło. Potym Zbory Pogáńskie, otoczywszy gminem, Z fundámentu wywráca z swym pospołu Synem, Y Ołtarze szátánom wystáwione psuie, A ná tych mieyscách Bogu Kośćioły buduie; A nietylko w Stolicy, lecz y w cáłym kráiu, Pogáńskiego ruguie ofiáry zwyczáiu, Przewrotni záś duchowie ktorzy swym mięszkániem W Meszkitách lud zwodźili, z wielkim nárzekániem Vchodźili, á Boską moc niezwyćiężoną Wyznawáli, y rękę ná się wyciągnioną. Pobliższe záś kráiny do kołá błąd stáry Rzucáiąc, gárnęły się do Chrystusá Wiáry. Tedy pobożny Biskup on wprzod przypomniány, Gdy był do Abennerá od Syná wezwány, Náuczywszy Táiemnic Wiary, ochotnie go, W Imię Oyca
Skrót tekstu: DamKuligKról
Strona: 263
Tytuł:
Królewic indyjski
Autor:
Jan Damasceński
Tłumacz:
Mateusz Ignacy Kuligowski
Drukarnia:
Mikołaj Aleksander Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
żywoty świętych
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1688
Data wydania (nie później niż):
1688