ma swe w tytułach i władzy kochanie; Ten Marsa strasznych trąb lubi chrapanie. Puszcza się na morze żeglarz odważony, Czemu? miłością zysku uwiedziony. Myśliwy dla łowu i pola miłości, Często pod niebem w ciemnym lesie gości. Nawet i do samych podźmy mistrzów cnoty, Co ręką, usty głoszą jej przymioty. Gdy miłośnikami słyną barzo radzi, Ich tedy kochać przykładem nie wadzi. Z nich gdyby kto laską i z ramion zwieszoną Tajstrą i brodą znaczny opuszczoną, Puścił na mię z prędka sylogizm rogaty, (W którą broń sajdak logiczny bogaty)
Prawiąc mi tam jakieś umysłów miłości, W których co kocham, nie mam tknąć wolności. Przeczyć
ma swe w tytułach i władzy kochanie; Ten Marsa strasznych trąb lubi chrapanie. Puszcza się na morze żeglarz odważony, Czemu? miłością zysku uwiedziony. Myśliwy dla łowu i pola miłości, Często pod niebem w ciemnym lesie gości. Nawet i do samych podźmy mistrzow cnoty, Co ręką, usty głoszą jej przymioty. Gdy miłośnikami słyną barzo radzi, Ich tedy kochać przykładem nie wadzi. Z nich gdyby kto laską i z ramion zwieszoną Tajstrą i brodą znaczny opuszczoną, Puścił na mię z prędka sylogizm rogaty, (W ktorą broń sajdak logiczny bogaty)
Prawiąc mi tam jakieś umysłow miłości, W ktorych co kocham, nie mam tknąć wolności. Przeczyć
Skrót tekstu: TrembWierszeWir_II
Strona: 224
Tytuł:
Wiersze
Autor:
Jakub Teodor Trembecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
liryka
Gatunek:
fraszki i epigramaty, pieśni
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1643 a 1719
Data wydania (nie wcześniej niż):
1643
Data wydania (nie później niż):
1719
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Wirydarz poetycki
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Aleksander Brückner
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Lwów
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Towarzystwo dla Popierania Nauki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1911
. Gdzie teraz one czasy/ w którym meczenniki rodziła? Gdzie te lata/ w którem sprawiedliwę i pobożne w domu moim chowała? Gdzie błogosławieni oni wszystkiego świata Doktorowie/ Apostolowie? Gdzie ich nie obłudni naśladowce/ Pasterze i nauczyciele? Was teraz potrzebuję mili i wierni Synowie moi: Was wysławiam: wami się chlubię/ miłośnikami Ojca waszego /wami się cieszę/ którzyście dusze swoje za mię wydali. Sprawiedliwie do Ojca przystąpiliście/ i statecznieście przy nim trwali: Poznaliście że latorośl nie może sama z siebie owocu dawać/ jeśli nie będzie trwać w winnej macicy. Was ani śmierć/ ani żywot/ ani Aniołowie/ ani Przełożeństwa
. Gdzie teraz one cżásy/ w ktorym mecżenniki rodźiłá? Gdzie te látá/ w ktorem spráwiedliwę y pobożne w domu moim chowáłá? Gdźie błogosłáwieni oni wszystkiego świátá Doktorowie/ Apostolowie? Gdzie ich nie obłudni náśládowce/ Pásterze y náucżyćiele? Was teraz potrzebuię mili y wierni Synowie moi: Was wysławiam: wámi się chlubię/ miłośnikámi Oycá wászego /wámi się ćieszę/ ktorzyśćie dusze swoie zá mię wydáli. Spráwiedliwie do Oycá przystąpiliśćie/ y státecżnieśćie przy nim trwáli: Poználiśćie że látorośl nie może sámá z śiebie owocu dáwáć/ ieśli nie będzie trwáć w winney máćicy. Was áni śmierć/ áni żywot/ áni Aniołowie/ áni Przełożeństwá
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 4
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
LV. Pokazanie niewinności rokoszan, miedzy ludzi podanej.
Krótki sposób do pokazania ludziom tym, którzy doma siedząc przy kuflu, mocno się opowiedają miłośnikami ojczyzny, praw, swobód i wolności szlacheckich, a z niewiadomości przeciwko rokoszanom bluźnią, szczypiąc ich na dobrej sławie, jakoby to oni z jakichsi prywat swych, a nie z miłości ku ojczyźnie tę pracą, te koszty, trudy, urągania, a naostatek i zdrowia swe tracić mieli. A to wszytko mają z
LV. Pokazanie niewinności rokoszan, miedzy ludzi podanej.
Krótki sposób do pokazania ludziom tym, którzy doma siedząc przy kuflu, mocno się opowiedają miłośnikami ojczyzny, praw, swobód i wolności szlacheckich, a z niewiadomości przeciwko rokoszanom bluźnią, szczypiąc ich na dobrej sławie, jakoby to oni z jakichsi prywat swych, a nie z miłości ku ojczyźnie tę pracą, te koszty, trudy, urągania, a naostatek i zdrowia swe tracić mieli. A to wszytko mają z
Skrót tekstu: PokNiewinCz_III
Strona: 375
Tytuł:
Pokazanie niewinności rokoszan, miedzy ludzi podanej
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1606 a 1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1606
Data wydania (nie później niż):
1608
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Pisma polityczne z czasów rokoszu Zebrzydowskiego 1606-1608
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Jan Czubek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Akademia Umiejętności
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1918
także o Platonie/ iż szatana miał domowego/ który mu służył/ jako inszy sługa. Zygmunt. O drugiej zaś części pytania mego co rozumiesz. Jeśli szatani mogą z tymi przeklętymi czarownićami sypiać/ i znimi cielesie obcować Konrad. Przyznawają to czarownice/ iż z nimi cielesnej społeczności/ nie inaczej/ jako z inszymi miłośnikami zażywają. Zygmunt. Ladajakie to jest mniemanie białych głów/ wileke rzeczy mówią które prawdziwe być rozumieją. Konrad. Zaiste podczas statecznie trwają w tym swym udawaniu/ i podten czas gdy na śmierć bywają prowadzone/ nic inszego niewidząc przed sobą jeno śmierć. Ale słuchajmy co inszy poważniejszy piszą. Czytamy w historyjej Bernarda ś
tákże o Plátonie/ iż szátáná miał domowego/ ktory mu służył/ iáko inszy sługá. Zygmunt. O drugiey záś częśći pytánia mego co rozumiesz. Iesli szátáńi mogą z tymi przeklętymi czárownićámi sypiáć/ y znimi cieleśie obcowáć Konrad. Przyznawáią to czárownice/ iż z nimi ćielesney społecznośći/ nie inácżey/ iáko z inszymi miłośnikámi záżywáią. Zygmunt. Ledáiákie to iest mniemánie białych głow/ wileke rzecży mowią ktore prawdźiwe bydź rozumieią. Konrad. Zaiste podczás státecznie trwáią w tym swỹ vdawániu/ y podten cżás gdy ná śmierć bywáią prowádzone/ nic inszego niewidząc przed sobą ieno śmierć. Ale słuchaymy co inszi poważnieyszi piszą. Czytamy w historyey Bernárdá ś
Skrót tekstu: SpInZąbMłot
Strona: 414
Tytuł:
Młot na czarownice
Autor:
Jacob Sprenger, Heinrich Institor
Tłumacz:
Stanisław Ząbkowic
Drukarnia:
Szymon Kempini
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
magia, obyczajowość, religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1614
Data wydania (nie wcześniej niż):
1614
Data wydania (nie później niż):
1614
, Rolnikiem nazywa w Ewangeliej: w te słowa, Ego sum Vitis, & Pater meus Agricola est. Pożytki zaś z Ziemiańskiej nauki i zabawy jakieby były, te najosobliwsze: Pierwszy, że w poziciu Ziemiańskim wielka znajduje się niewinność, bo jeśli z osób Ziemiany upatrować, i sądzić zechcesz, są prostoty przy cnocie Miłośnikami, jeżeli zysk ich do uwagi weźmiesz, ten, ani podległy utracie, ani nieprzystojny, ni też zawisł na oszukaniu. Powtóre, że ta Zabawa jest jakoby życiem zachowujacym życie nasze, a dla tego może się nazwać Morzem wszelakich pociech i rozkoszy. Cóż albowiem piękniejszego wymyślić albo odmalować może Malarska Inwencja, nad rozlicznych
, Rolnikiem nazywa w Ewángeliey: w te słowá, Ego sum Vitis, & Pater meus Agricola est. Pożytki záś z Ziemiáńskiey náuki y zabáwy iákieby były, te nayosobliwsze: Pierwszy, że w poźyćiu Ziemiańskim wielká znayduie się niewinność, bo ieśli z osob Ziemiány vpátrowáć, y sądźić zechcesz, są prostoty przy cnoćie Miłośnikámi, ieżeli zysk ich do vwági weźmiesz, ten, áni podległy vtráćie, ani nieprzystoyny, ni też záwisł ná oszukániu. Powtore, że ta Zábáwá iest iákoby żyćiem záchowuiacym żyćie násze, á dla tego może się názwáć Morzem wszelákich poćiech y roskoszy. Coż álbowiem pięknieyszego wymyślić álbo odmálowáć możę Málárská Inwęncyá, nád rozlicznych
Skrót tekstu: HaurEk
Strona: 7
Tytuł:
OEkonomika ziemiańska
Autor:
Jakub Kazimierz Haur
Drukarnia:
Krzysztof Schedel
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
poradniki
Tematyka:
gospodarstwo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1675
Data wydania (nie wcześniej niż):
1675
Data wydania (nie później niż):
1675