tę trudność według możności jakokolwiek potrafiło, nie zda się być wielopotrzebno wyliczać męstwa Elearów w Wołoszech przed obecnością wszystkiego obozu pokazane, ale tylko nieco dla życzliwych przypomnieć. Gdyż, jako zazdrosnemu, choćby najdłuższemi perswazjami nikt nie zabroni gdy on chce mówić, iż noc jaśniejsza jest niżeli dzień, księżyc nad słońce świetniejszy; tak i miłośnikowi prawdziwie bitnego rycerstwa, dość jest ich męstwa namienić; które acz wszystkie diariusze pominęły, a żadne dostatecznie nie opisały, ale jednak dobrze zapisane są w grodach pamięci wiernych miłośników ojczyzny. Niech się tu godzi na przykład położyć świeży znak wdzięczności (między wielą inszych) jego m. pana Jana z Rozdrażewa Rozdrażewskiego, krajczego królowej
tę trudność według możności jakokolwiek potrafiło, nie zda się być wielopotrzebno wyliczać męstwa Elearów w Wołoszech przed obecnością wszystkiego obozu pokazane, ale tylko nieco dla życzliwych przypomnieć. Gdyż, jako zazdrosnemu, choćby najdłuższemi perswazyami nikt nie zabroni gdy on chce mówić, iż noc jaśniejsza jest niżeli dzień, księżyc nad słońce świetniejszy; tak i miłośnikowi prawdziwie bitnego rycerstwa, dość jest ich męstwa namienić; które acz wszystkie dyaryusze pominęły, a żadne dostatecznie nie opisały, ale jednak dobrze zapisane są w grodach pamięci wiernych miłośników ojczyzny. Niech się tu godzi na przykład położyć świeży znak wdzięczności (między wielą inszych) jego m. pana Jana z Rozdrażewa Rozdrażewskiego, krajczego królowej
Skrót tekstu: DembPrzew
Strona: 45
Tytuł:
Przewagi elearów polskich
Autor:
Wojciech Dembołęcki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Tematyka:
historia, wojskowość
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1623
Data wydania (nie wcześniej niż):
1623
Data wydania (nie później niż):
1623
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Kazimierz Józef Turowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Kraków
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Wydawnictwo Biblioteki Polskiej
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1859
ani piórem/ lecz Krwią przenadroższą biczmi gwoździami/ i cierniem ludzkie dusze popisał. Według onego: Oto na rękach moich napisałem cię. 2. Abyśmy nań pamiętając naśladować też onego usiłowali według sił naszych. 3. Abyśmymwdzięczność oświadczali tak wielkiemu swemu Dobrodziejowi. 4. Abyśmy uciechę jakążkolwiek onemusz oblubieńcowi/ i miłośnikowi naszemu/ owoce mu tak miłe przynosząc/ żywota jego świętego ofiarowali. 5. Naostatek ofiarować/ toż samo wszytko będziemy/ oczym niżej/ za taki stan ludzi/ którychmy osoby na się codzień brać będziemy. Naprzykład. W Poniedziałek. Za wszytkie dziatki według ciała i Ducha/ aby w niewinności
ani piorem/ lecz Krwią przenádroższą biczmi gwoźdźiámi/ y ćierniem ludzkie dusze popisáł. Według onego: Oto ná rękách moich napisałem ćię. 2. Abysmy nań pamiętáiąc náśladować też onego vśiłowáli według śił nászych. 3. Abysmymwdźięczność oświádczali ták wielkiemu swemu Dobrodźieiowi. 4. Abysmy vćiechę iakążkolwiek onemusz oblubieńcowi/ y miłośnikowi nászemu/ owoce mu ták miłe przynosząc/ żywotá iego świętego ofiárowáli. 5. Naostátek ofiarowáć/ toż sámo wszytko będźiemy/ oczym niżey/ zá táki stan ludźi/ ktorychmy osoby na się codźień bráć będźiemy. Naprzykład. W Poniedźiałek. Zá wszytkie dźiátki według ćiáłá y Duchá/ áby w niewinnośći
Skrót tekstu: BanHist
Strona: 105
Tytuł:
Bankiet albo historia jako Adam bankietował
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
mieszany
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1650
Data wydania (nie wcześniej niż):
1650
Data wydania (nie później niż):
1650
od Pana Boga, a nie od lubości ciała początek, śrzodek i dokonanie bierze; bo jeśli inaksze jest, jeśli się od upodobania zaczęło, na lubości się cielesnej funduje, miłością ciała, a nie miłością cnót stoi, świątością nie jest, ale grzechem, a grzechem takim, jakiego Pan Bóg bez srogiej kaźni Dawidowi miłośnikowi swemu przejrzeć nie chciał. Dobre jest najaśniejszy a M. królu (iż powtórzę) to, co jest uczciwe; kiedy W. K. M. sobie równą, to jest z królewskiego domu, małżonkę weźmiesz, kiedy nie upodobaniu swemu, ale zdrowiu Korony tej folgować będziesz, zwyciężywszy sam siebie, a za to
od Pana Boga, a nie od lubości ciała początek, śrzodek i dokonanie bierze; bo jeśli inaksze jest, jeśli się od upodobania zaczęło, na lubości się cielesnej funduje, miłością ciała, a nie miłością cnót stoi, świątością nie jest, ale grzechem, a grzechem takim, jakiego Pan Bóg bez srogiej kaźni Dawidowi miłośnikowi swemu przejrzeć nie chciał. Dobre jest najaśniejszy a M. królu (iż powtórzę) to, co jest uczciwe; kiedy W. K. M. sobie równą, to jest z królewskiego domu, małżonkę weźmiesz, kiedy nie upodobaniu swemu, ale zdrowiu Korony tej folgować będziesz, zwyciężywszy sam siebie, a za to
Skrót tekstu: GórnDzieje
Strona: 158
Tytuł:
Dzieje w Koronie Polskiej
Autor:
Łukasz Górnicki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
traktaty
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1637
Data wydania (nie wcześniej niż):
1637
Data wydania (nie później niż):
1637
Tekst uwspółcześniony:
tak
Tytuł antologii:
Dzieła wszystkie
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Piotr Chmielowski
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Salomon Lewental
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1886
z oczu/ na szubienicę z nim Krucyfige. A cóż wam winien psi wściekli że tak nań nastąpicie. Wżdyć nie urazi uszu muzyka? wżdyć wdzięczną zagra stojąc na ganku? Oto człowiek/ o Duszo moja/ oto jak głupi człowiek/ co tak okrutnym stawi się człowiekowi Jezusowi/ tak statecznemu duszy twej miłośnikowi. Wieręby pociecho moja ani brać w rękę tej trzciny/ wieręby wzgardzić tym instrumentem/ pocoż się na niej ćwiczyć/ kiedy jej w mieście słychać nie zechcą/ a dla prostszego ludu zadawać sobie pracą tak ciężką/ nie jest zaiste rzecz słuszna. A niechcieć będą słuchać ludzie muzyki/ więc też muzyce dać
z oczu/ ná szubienicę z nim Crućifige. A coż wam winien pśi wśćiekli że ták nań nastąpićie. Wżdyć nie vráźi vszu muzyka? wżdyć wdźięczną zágra stoiąc ná ganku? Oto człowiek/ o Duszo moiá/ oto iák głupi człowiek/ co tak okrutnym stáwi się człowiekowi Iezusowi/ tak statecznemu duszy twey miłośnikowi. Wieręby poćiecho moiá áni bráć w rękę tey trzćiny/ wieręby wzgárdźić tym instrumentem/ pocoż się ná niey ćwiczyć/ kiedy iey w mieśćie słychać nie zechcą/ á dla prostszego ludu zadáwáć sobie pracą ták ćiężką/ nie iest záiste rzecz słuszna. A niechćieć będą słuchać ludźie muzyki/ więc też muzyce dáć
Skrót tekstu: HinPlęsy
Strona: 824
Tytuł:
Plęsy Jezusa z aniołami
Autor:
Marcin Hińcza
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
abo nałożna; więc też i popędliwość namiętności: a naostatek respekty ludzkie/ abo chcenie wygodzić ludzkim fantazjom i mowom/ chcenie uchronić się ludzkich przymówek/ chcenie podobać się abo więc zrównać innym.
7. Te wszytkie niepokojów początki i źródła w-sobie wygubić/ a w-mojej się Chrześcijańskiej wolności i swobodzie/ miłośnikowi Bożemu przynależytej zachować chcę/ nie na płonnym ludzi światowych i mylnych zdaniu polegając/ ale na ciebie samego Boga mego/ i na wolą a chwałę twoję wzgląd powinny/ i niedostępny mając/ nie inaczej jeno jakoby na świecie nikogoż innego/ krom ciebie samego Boga mego ze mną nie było. Drogi doskonałości Chrześć:
8
abo nałożna; więc też i popędliwość námiętnośći: á náostátek respekty ludzkie/ ábo chcenie wygodźić ludzkim fántázyom i mowom/ chcęnie vchronić się ludzkich przymowek/ chcenie podobáć się ábo więc zrownáć innym.
7. Te wszytkie niepokoiow początki i zrodłá w-sobie wygubić/ á w-moiey się Chrześćiáńskiey wolnośći i swobodźie/ miłośnikowi Bożemu przynależytey záchowáć chcę/ nie ná płonnym ludźi świátowych i mylnych zdániu polegáiąc/ ále ná ćiebie sámego Bogá mego/ i ná wolą á chwałę twoię wzgląd powinny/ i niedostępny máiąc/ nie ináczey ieno iákoby ná świećie nikogoż innego/ krom ćiebie sámego Bogá mego ze mną nie było. Drogi doskonałośći Chrześć:
8
Skrót tekstu: DrużbDroga
Strona: 385
Tytuł:
Droga doskonałości chrześcijańskiej
Autor:
Kasper Drużbicki
Drukarnia:
Drukarnia Kolegium Societatis Iesu
Miejsce wydania:
Kalisz
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1665
Data wydania (nie wcześniej niż):
1665
Data wydania (nie później niż):
1665