nie mamy też i potęgą/ i chciwością Panowania Iulio Caesari podobnych. Ani tak jest R. P. zepsowana/ aby wziąć nie mogła poprawy/ o który raczy powiedz W. M. zdanie swoje. Pleb, Ja nie wrożę. Aleć i przeszłego Plebana wiera baczne Vaticinium, nie barzo od skutku jest mienne. Bo lubo to R. P. stoi/ ale w niej/ to czym Państwa giną velut herba irrigua succreuit vberrimè. Więc/ co się na opatrzność Boską wszyscy odwoływacie; Wiem to, że Bóg miarkuje/ znosi/ i stanowi Państwa/ ipse (jako mówi Prorok) mutat tempora et aetates, transfert Regna
nie mamy tesz y potęgą/ y chćiwośćią Pánowánia Iulio Caesari podobnych. Ani ták iest R. P. zepsowáná/ áby wźiąć nie mogłá popráwy/ o ktory ráczy powiedz W. M. zdáńie swoie. Pleb, Iá nie wrożę. Aleć y przeszłego Plebaná wierá baczne Vaticinium, nie bárzo od skutku iest mienne. Bo lubo to R. P. stoi/ ále w ńiey/ to czym Páństwá giną velut herba irrigua succreuit vberrimè. Więc/ co się ná opatrzność Boską wszyscy odwoływaćie; Wiem to, że Bog miárkuie/ znośi/ y stánowi Páństwá/ ipse (iáko mowi Prorok) mutat tempora et aetates, transfert Regna
Skrót tekstu: OpalŁRoz
Strona: Dv
Tytuł:
Rozmowa plebana z ziemianinem
Autor:
Łukasz Opaliński
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
dialogi, pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1641
Data wydania (nie wcześniej niż):
1641
Data wydania (nie później niż):
1641
i natę ad meridiem Bałtyckie tuzas ad septem trionem właśnie jako by na obłoki spojrzał alubo to woda jakoj to woda przecię znać że insza tego a insza tamtego Morza Natura jest Bo uwazałem bez to, że czasem jedno się wydaje błękitno drugie czarno. To zaś czasem. jako Niebo takiego koloru a drugie zawsze od tamtego od Mienne. To igra wały na nim okrutne skaczą a to spokojnie stoi nawet kiędy oboje stoją aspojrzysz na nie tam gdzie się jedno zdrugim styka osobliwie wieczorem spojrzawszy to na nim visibiliter rozeznać jako jaką granicę. Trochę mi było jako mówię niesmaczno tam jechać ale przecię mając zawsze appetit do widzenia świata niewymowiłem się dano mi tedy Czeladzi
y natę ad meridiem Baltyckie tuzas ad septem trionem własnie iako by na obłoki spoyrzał alubo to woda iakoy to woda przecię znac że insza tego a insza tamtego Morza Natura iest Bo uwazałęm bez to, że czasęm iedno się wydaie błekitno drugie czarno. To zaś czasęm. iako Niebo takiego koloru a drugie zawsze od tamtego od Mięnne. To igra wały na nim okrutne skaczą a to spokoynie stoi nawet kiędy oboie stoią aspoyrzysz na nie tam gdzie się iedno zdrugim styka osobliwie wieczoręm spoyrzawszy to na nim visibiliter rozeznać iako iaką granicę. Trochę mi było iako mowię niesmaczno tam iechac ale przecię maiąc zawsze appetit do widzęnia swiata niewymowiłęm się dano mi tedy Czeladzi
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 63
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688