10, to już barzo daleko.
Na nocleg tedy do miasta Macerata. I to wielkie i ludne barzo, pałaców siła pięknych, także rezydencja szlachty, maszkary, opery odprawowały się przez karnawał, merkancji różnych dosyć, kościoły barzo piękne.
Miedzy inszemi novum opus kościoła św. Pawła ojców bernardynów. Barzo wesołe ołtarze z mozaiki, wyśmienitą robotą, i chórki około kościoła jednakowej maniery, i ambona co musi maximum importare sumptum. Malowania wyśmienitego niemało, tak iż quoad omnia i wesoły barzo, i bogaty kościół; ekstrinsecus facjata jeszcze imperfecta.
W kościele zaś katedralnym kaplica, kędy Naświętszy stoi Sakrament, wszytka, nawet 45v i podniebienie, słane wyśmienitej
10, to już barzo daleko.
Na nocleg tedy do miasta Macerata. I to wielkie i ludne barzo, pałaców siła pięknych, także rezydencja szlachty, maszkary, opery odprawowały się przez karnawał, merkancji różnych dosyć, kościoły barzo piękne.
Miedzy inszemi novum opus kościoła św. Pawła ojców bernardynów. Barzo wesołe ołtarze z mozaiki, wyśmienitą robotą, i chórki około kościoła jednakowej maniery, i ambona co musi maximum importare sumptum. Malowania wyśmienitego niemało, tak iż quoad omnia i wesoły barzo, i bogaty kościoł; extrinsecus facjata jeszcze imperfecta.
W kościele zaś katedralnym kaplica, kędy Naświętszy stoi Sakrament, wszytka, nawet 45v i podniebienie, słane wyśmienitej
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 184
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
jest broma wystawiona z muru, wysoka barzo, z tym napisem: „Anibal, cum profligasset Romanos, ivit occupare Romam, praepeditus a duce et deletus nobilissima fuga huic portae nomen reliąuit” . Musi być, że to antiquitas jeszcze tę bromę wystawiła pro memoria antea gestarum rerum.
W kościele katedralnym jest kapliczka wszytka z mozaiki, wyborną robotą, także i ołtarz sub titulo Naświętszej Panny. Gdzie w ołtarzu jest obrazek barzo mały od św. Łukasza malowany, kiedy mu się Matka Boża z obłoku ukazała, wtenczas konterfektowany.
Stamtąd miedzy srogiemi skałami i górami na nocleg za mil włoskich 12 w mieście Terni, niemałym. Tu się góry oliwne zaczynają
jest broma wystawiona z muru, wysoka barzo, z tym napisem: „Anibal, cum profligasset Romanos, ivit occupare Romam, praepeditus a duce et deletus nobilissima fuga huic portae nomen reliąuit” . Musi być, że to antiquitas jeszcze tę bromę wystawiła pro memoria antea gestarum rerum.
W kościele katedralnym jest kapliczka wszytka z mozaiki, wyborną robotą, także i ołtarz sub titulo Naświętszej Panny. Gdzie w ołtarzu jest obrazek barzo mały od św. Łukasza malowany, kiedy mu się Matka Boża z obłoku ukazała, wtenczas konterfektowany.
Stamtąd miedzy srogiemi skałami i górami na nocleg za mil włoskich 12 w mieście Terni, niemałym. Tu się góry oliwne zaczynają
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 187
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
włoskich 12 w mieście Terni, niemałym. Tu się góry oliwne zaczynają i lasy, kędy lud uboższy oliwki zbierali, bo tego wielka moc in Februario.
Dnia 14. Od noclegu mil 6 włoskich przejechałem miasto Narni porządne. Kościół farski w rynku ma kaplice na dole pod wielkim ołtarzem, piękną robotą z mozaiki, kiendy ciało św. Jowanego biskupa leży w marmurowej, wybornej roboty trunie.
Na pokarm w miasteczku Otricoli, mil 8 włoskich ode miasta 46v. Nocleg zaś w mieście Castelana, od pokarmu mil włoskich 12; miasto niemałe, w murze porządnym na górze skalistej.
Stamtąd dnia 15 Februarii na pokarm w we! wsi
włoskich 12 w mieście Terni, niemałym. Tu się góry oliwne zaczynają i lasy, kędy lud uboższy oliwki zbierali, bo tego wielka moc in Februario.
Dnia 14. Od noclegu mil 6 włoskich przejechałem miasto Narni porządne. Kościoł farski w rynku ma kaplice na dole pod wielkim ołtarzem, piękną robotą z mozaiki, kiendy ciało św. Jowanego biskupa leży w marmurowej, wybornej roboty trunie.
Na pokarm w miasteczku Otricoli, mil 8 włoskich ode miasta 46v. Nocleg zaś w mieście Castellana, od pokarmu mil włoskich 12; miasto niemałe, w murze porządnym na górze skalistej.
Stamtąd dnia 15 Februarii na pokarm w we! wsi
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 187
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
mianowicie o Architekturze.
twarda i trwała, trzeba gips surowy mlić na mąkę, w kotle potym warzyć, bez wody co raz mieszając warzochą, gdyż on od gorącości ognia, jak woda przewraca się i wre, jak zmięknieje i przestanie wreć, tandem ostygnie, idzie in usum mularzów do sufitu, do sztukateryj, i mozaiki. Sufit gdy będzie od mularzów skończony, wszelkie może przyjąć malowania, sztukaterie, lub obrazy wielkie na płótnie. Na sufitach takich zwyczajnie dają Historie różne, lub z Pisma Z. lub świeckich Historyj, z fabuł Poętycznych, z własnej kompozycyj, immaginacyj, byle wszetecznych Wener z Wulkanem, nagich osób nie malować, akomodować
mianowicie o Architekturze.
twarda y trwała, trzeba gips surowy mlić na mąkę, w kotle potym warzyć, bez wody co raz mieszaiąc warzochą, gdyż on od gorącości ognia, iak woda przewraca się y wre, iak zmięknieie y przestanie wreć, tandem ostygnie, idzie in usum mularzow do suffitu, do sztukateryi, y mozaiki. Suffit gdy będzie od mularzow skończony, wszelkie może przyiąc malowania, sztukaterye, lub obrazy wielkie na płotnie. Na suffitach takich zwyczaynie daią Hystorye rożne, lub z Pisma S. lub swieckich Historyi, z fabuł Pòętycznych, z własney kompozycyi, immaginacyi, byle wszetecznych Wener z Wulkanem, nagich osob nie malować, akomodować
Skrót tekstu: ChmielAteny_III
Strona: 356
Tytuł:
Nowe Ateny, t. 3
Autor:
Benedykt Chmielowski
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
encyklopedie, kompendia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1754
Data wydania (nie wcześniej niż):
1754
Data wydania (nie później niż):
1754
osadzane, Topaz, Amatyst, Chryzolit z Szafirem, Perły w białości kontrują z Papirem. Okna z kryształów, co je w skałach kopią, Drzwi Hebanowe, jak zwierciadła czystę, Zawiasy, klamki, ledwie się nieztopią Od słońca, bo w nich złoto jest ognistę, Dachy pokryły rumiane krwawniki, Posadzki wszędzie z drogiej mozaiki. Agat opasał w cyrkuł tę Machinę, Porfir z Jaspisem, trzyma Galerie, A na Dziedzince wylewano cynę; Koral swe rózgi koło kolumn wije Mosty cedrowe i takież poręcze, Srebrne łańcuchy wiszą przez obręcze. Nakoniec ktoby chciał opisać piórem Tę doskonałość, co zamyka w sobie Z zdumienia, staćby musiał
osadzane, Topaz, Amatyst, Chryzolit z Száfirem, Perły w białości kontruią z Pápirem. Okna z krysztáłow, co ie w skáłach kopią, Drzwi Hebanowe, iák zwierciadła czystę, Záwiasy, klámki, ledwie się nieztopią Od słońca, bo w nich złoto iest ognistę, Dáchy pokryły rumiane krwáwniki, Posadzki wszędzie z drogiey mozaiki. Agat opasał w cyrkuł tę Machinę, Porfir z Jaspisem, trzyma Gálerye, A na Dziedzince wylewano cynę; Koral swe rozgi koło kolumn wiie Mosty cedrowe y tákież poręcze, Srebrne łancuchy wiszą przez obręcze. Nákoniec ktoby chciał opisać piorem Tę doskonałość, co zámyka w sobie Z zdumienia, staćby musiał
Skrót tekstu: DrużZbiór
Strona: 45
Tytuł:
Zbiór rytmów
Autor:
Elżbieta Drużbacka
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
utwory synkretyczne
Gatunek:
pieśni, poematy epickie, satyry, żywoty świętych
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1752
Data wydania (nie wcześniej niż):
1752
Data wydania (nie później niż):
1752