żywemi śpikami. To mój był przedni pokarm i napój, ta probą Zrozumiawszy: kazał mi nierównym za sobą W gęste lasy iść krokiem; i zwierza dzikiego Nie lękać się, ni cienia lasów okropnego. Już odtąd dzida w ręku, już ki łuk i strzały: I przed czasem oręża wszelkie smakowały. Stąd słońcu i mrozowi już przywykłe ciało, Kamień tylko za łoże, wspolny z Mistrzem brało. Ledwie mi rok dwunasty dało przyrodzennie, Gdy mi konno Lapitów, i dzikie jelenie Każe w polu uganiać; więc rączym zawodem Z dzidą równać u mety wypuszczoną przodem. Często mię i sam gonił w pośród przestronnego Pola, a potym widząc już już
zywemi śpikámi. To moy był przedni pokarm y napoy, tá probą Zrozumiawszy: kazał mi nierownym zá sobą W gęste lásy iść krokiem; y zwierzá dźikiego Nie lękáć się, ni ćieniá lásow okropnego. Iuż odtąd dźida w ręku, iuż ki łuk y strzáły: Y przed czásem orężá wszelkie smákowáły. Ztąd słońcu y mrozowi iuż przywykłe ćiáło, Kámień tylko zá łoże, wspolny z Mistrzem bráło. Ledwie mi rok dwunasty dáło przyrodzennie, Gdy mi konno Lápitow, y dźikie ielenie Każe w polu uganiáć; więc rączym záwodem Z dźidą rownáć u mety wypuszczoną przodem. Często mię y sam gonił w posrod przestronnego Polá, á potym widząc iuż iuż
Skrót tekstu: ClaudUstHist
Strona: 156
Tytuł:
Troista historia
Autor:
Claudius Claudianus
Tłumacz:
Jędrzej Wincenty Ustrzycki
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1700
Data wydania (nie wcześniej niż):
1700
Data wydania (nie później niż):
1700
uszy/ grzywa/ ogon czarnej z rzadkim siwym włosem sierści/ to koń u mnie piękny/ to wspaniały/ to dobry: ale iż się rzadki taki najduje/ próżno sieła o nich pisać. Bo któregom jednokolwiek takowego widział/ nigdym złego nie uznał/ Hiszpani zową Cauezza di Moro, głową Murzyńską. Inaksze mrozowate mrozowi w istności podobne/ na które gdy słońce uderzy/ nie mieszkając ginie. Czwarty prawie biały/ flegmistej wilgości/ pojźrzenia dziwnie pięknego/ a będąc szczerej flegmy/ ślicznej też jest sierści/ w której nawięcej się Monarchowie wielcy/ Cesarzowie/ Królowie kochają/ a takowych koni najczęściej na wszelakich głównych zieździech używają/ słusznie to pokazując
vszy/ grzywá/ ogon czarney z rzadkim śiwym włosem śierśći/ to koń v mnie piękny/ to wspániáły/ to dobry: ále iż się rzadki táki náyduie/ prożno śiełá o nich pisáć. Bo ktoregom iednokolwiek tákowego widźiał/ nigdym złego nie vznał/ Hiszpani zową Cauezza di Moro, głową Murzyńską. Ináksze mrozowáte mrozowi w istnośći podobne/ ná ktore gdy słońce vderzy/ nie mieszkáiąc ginie. Czwarty práwie biały/ flegmistey wilgośći/ poyźrzenia dźiwnie pięknego/ á będąc szczerey flegmy/ śliczney też iest śierśći/ w ktorey nawięcey się Monárchowie wielcy/ Cesárzowie/ Krolowie kocháią/ á tákowych koni nayczęśćiey ná wszelákich głownych zieźdźiech vżywáią/ słusznie to pokázuiąc
Skrót tekstu: DorHip_I
Strona: Bv
Tytuł:
Hippica to iest o koniach księgi_I
Autor:
Krzysztof Dorohostajski
Drukarnia:
Andrzej Piotrkowczyk
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty naukowo-dydaktyczne lub informacyjno-poradnikowe
Gatunek:
podręczniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1603
Data wydania (nie wcześniej niż):
1603
Data wydania (nie później niż):
1603