gdy mnie przybrał, i na Dowód uczynił swych Następcą szladów. Więc, co mię jeszcze dotyka i drażni Proszę przez Bogów jednaczów przyjaźni; LXVII. I przez Cezara, jeślic się to widzi Racz przeszłe dzieje w lepszą rezę wprawic Możesz albowiem; a toli cię wstydzi? Przynajmniej, gdy ja zechcę w tych mstę Zjawic Co Ojca mego zabój ich ohydzi A będę musiał bitwą się rozprawic I zażyć na to Sług, Przyjaciół dawnych: Ty mi pomocy, i rad dodaj sprawnych. LXVIII. A Zdrajcowli się obawiasz z Senatem? Mnie nie krzywdź; wszakże ty sam wiesz najlepi Pod jakim moja substancja płatem Gmin też ukoić z Testamentu lepi
gdy mnie przybrał, y na Dowod uczynił swych Następcą sżládow. Więc, co mię iesżcze dotyka y drazni Proszę przez Bogow iednacżow przyiazni; LXVII. I przez Caezara, ieslic się to widzi Racż przeszłe dzieie w lepszą rezę wpráwic Możesz albowiem; á toli cię wstydzi? Przynaymniey, gdy ia zechcę w tych mstę ziáwic Co Oyca mego zaboy ich ohydzi A będę musiał bitwą się rospráwic I zażyc na to Sług, Przyiácioł dáwnych: Ty mi pomocy, y rad doday spráwnych. LXVIII. A Zdraycowli się obawiasz z Senatem? Mnie nie krzywdź; wszakże ty sam wiesz naylepi Pod iakim moia substancya płatem Gmin tesz ukoic z Testamentu lepi
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 72
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693
Póki nie była kara odproszona. Które przebywszy szturmy i zamachy, Konsul był potem; a zaś u Antona Sergius dyszał, niżeli go wzmianka Zbawiła, w Senat wniesiona przez Planka. CXXVII. Toż gdy się w krótce Octawi, z Antonem Wadził; i Senat rzekł Nieprzyjacielem Antona; ów się bacząc uwolnionem, Sąd i mstę zbijał nad swym zbawicielem. Pompon Ceklarzów otoczony gronem, Nowym Pretorski strój wziąwszy fortelem; Posłem się udał od Triumviratu Do Pompejego dla zgody traktatu. CXXVIII. Wszędzie go zatym ze czcią przeprowadzą, Ze i do morza zajedzie karetą; I okręt jeszcze publiczny mu dadzą, Z najdoskonalszą pokoju zaletą. Wirginiusza mowce nie zagładzą Słudzy
Poki nie była kara odproszona. Ktore przebywszy szturmy y zamachy, Konsul był potem; á zas u Antona Sergius dyszał, niżeli go wzmianka Zbawiła, w Senat wniesiona przez Planka. CXXVII. Tosz gdy się w krotce Octawi, z Antonem Wadził; y Senat rzekł Nieprzyiacielem Antona; ow się bacząc uwolnionem, Sąd y mstę zbiiał nad swym zbawicielem. Pompon Ceklarzow otoczony gronem, Nowym Praetorski stroy wziąwszy fortelem; Posłem się udał od Triumviratu Do Pompeiego dla zgody traktatu. CXXVIII. Wszędzie go zatym ze cżcią przeprowadzą, Ze y do morza zaiedzie karetą; I okręt iesżcze publiczny mu dadzą, Z naydoskonalszą pokoiu zaletą. Wirginiusza mowce nie zagładzą Słudzy
Skrót tekstu: ChrośKon
Strona: 190
Tytuł:
Pharsaliej... kontynuacja
Autor:
Wojciech Stanisław Chrościński
Drukarnia:
Klasztor Oliwski
Miejsce wydania:
Oliwa
Region:
Pomorze i Prusy
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1693
Data wydania (nie wcześniej niż):
1693
Data wydania (nie później niż):
1693