za tego Państwa, odjęta nam ta znoszenia się z sobą Senatora z Senatorem, Szlachcica z Szlachcicem wolność i zaraz kiedy kto do kogo przyjedzie, to suspicia i podejźrzenie, czego za Antecesorów Jego K. Mości, nie cierpieli Przodkowie nasi, ba i zabiegać temu umieli, i śmieli. Dopieroż rad żadnych w Domum moim niemiewał. Chyba żem się na czasy obyczaje poufale przed Sąsiadem uskarżył. Za grzech i to poczytają, że kiedy Tatarowie w Węgrzech, i w Morawie popaliwszy, i Jasyru nabrawszy, a pod bytność w ten czas Króla Jego Mości za Dnieprem, przez Polskę iść chcieli, jam wydał Uniwersały aby
Z
zá tego Páństwá, odięta nam tá znoszenia się z sobą Senatorá z Senatorem, Szláchćicá z Szláchćicem wolność y záraz kiedy kto do kogo przyiedźie, to suspicia y podeyźrzenie, czego zá Antecessorow Ie^o^ K. Mośći, nie ćierpieli Przodkowie náśi, bá y zábiegáć temu vmieli, y śmieli. Dopieroż rad żadnych w Domum moim niemiewał. Chybá żem się ná czásy obyczáie poufále przed Sąśiádem vskárżył. Zá grzech y to poczytáią, że kiedy Tátárowie w Węgrzech, y w Moráwie popaliwszy, y Iásyru nabrawszy, á pod bytność w ten czás Krolá Iego Mośći zá Dnieprem, przez Polskę iśdź chćieli, iam wydał Vniwersały áby
Z
Skrót tekstu: LubJMan
Strona: 122
Tytuł:
Jawnej niewinności manifest
Autor:
Jerzy Sebastian Lubomirski
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma polityczne, społeczne
Tematyka:
polityka
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1666
Data wydania (nie wcześniej niż):
1666
Data wydania (nie później niż):
1666
ni kraju.
Dnia 16 Septembris. Rano byłem na ratuszu, alias in Domo Urbis, który jako gdy primarium jest ad veniendum godzien in hac urbe. Któremu te dane dają wszyscy extranei, /135/ iż quoad magnificentiam extranei operis et interni ornamenti, lubo jeszcze intus nieskończone opus, Europe similem nie znajduję domum. Wielkiej zaiste godny pałac konsyderacji. Primo, co do wielkości, magnificencji, niemniej też do proporcji struktury, wszytek z kamienia rżniętego, extra magnificum opus. Intra zaś wyśmienitą robotą wszytkie zdobione marmurem ściany, tak, iż naturaliter różne z marmuru wyrabiane rzeczy apparent, jakoby naturalne były. Mianowicie sieci nici tak wyrabiane misternie
ni kraju.
Dnia 16 Septembris. Rano byłem na ratuszu, alias in Domo Urbis, który jako gdy primarium jest ad veniendum godzien in hac urbe. Któremu te dane dają wszyscy extranei, /135/ iż quoad magnificentiam extranei operis et interni ornamenti, lubo jeszcze intus nieskończone opus, Europae similem nie znajduję domum. Wielkiej zaiste godny pałac konsyderacji. Primo, co do wielkości, magnificencji, niemniej też do proporcji struktury, wszytek z kamienia rżniętego, extra magnificum opus. Intra zaś wyśmienitą robotą wszytkie zdobione marmurem ściany, tak, iż naturaliter różne z marmuru wyrabiane rzeczy apparent, jakoby naturalne były. Mianowicie sieci nici tak wyrabiane misternie
Skrót tekstu: BillTDiar
Strona: 311
Tytuł:
Diariusz peregrynacji po Europie
Autor:
Teodor Billewicz
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
opisy podróży, pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1677 a 1678
Data wydania (nie wcześniej niż):
1677
Data wydania (nie później niż):
1678
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Marek Kunicki-Goldfinger
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Warszawa
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Biblioteka Narodowa
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
2004
. Balaamową drogą śpieszniej/ niż wiernego Proroka Bożego iść pozwolili/ odjęte od serc zasłony powtóre na się wzięli/ nieprawość ulubili/ i od czasu w gorsze się złości wprawili. Wzywania nie słuchają wybraniem gardzą/ usprawiedliwienie i poswięcenie odrzucają: i w krótce powieść/ złe za dobre oddają. Takiej cnoty syny w domum moim karmiła/ takiej ludzkości dziatki na łonie moim piastowałam/ którzy po wszystek teraźniejszy czas wnętrzności moje gryzą/ a o śmierć mię przyprawić usiłują. Pod opiekuny i sprawcami niegdy będąc/ na przykazanie nie dbali/ i nie dziw/ tak bowiem serce ich zatwardziało było/ że widząc/ nie widzieli/ i słysząc nie
. Báláámową drogą śpieszniey/ niż wiernego Proroká Bożego iść pozwolili/ odięte od serc zasłony powtore ná śię wźięli/ niepráwość vlubili/ y od cżásu w gorsze się złośći wpráwili. Wzywánia nie słucháią wybraniem gárdzą/ vspráwiedliwienie y poswięcenie odrzucáią: y w krotce powieść/ złe zá dobre oddáią. Tákiey cnoty syny w domum moim karmiłá/ tákiey ludzkośći dźiatki ná łonie moim piástowáłám/ ktorzy po wszystek teráźnieyszy cżás wnętrznośći moie gryzą/ á o śmierć mię przypráwić vśiłuią. Pod opiekuny y sprawcámi niegdy będąc/ ná przykazánie nie dbáli/ y nie dziw/ ták bowiem serce ich zátwárdźiáło było/ że widząc/ nie widźieli/ y słysząc nie
Skrót tekstu: SmotLam
Strona: 3v
Tytuł:
Threnos, to iest lament [...] wschodniej Cerkwi
Autor:
Melecjusz Smotrycki
Miejsce wydania:
Wilno
Region:
ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1610
Data wydania (nie wcześniej niż):
1610
Data wydania (nie później niż):
1610
quid pro quo mówił.
Na którym limitowane ministrorum vota do dnia jutrzejszego. Die 20 ejusdem
Imp. marszałek w. kor. godną fakundią krótkimi słowy swoje votum udał, akomodując się in punctis we wszystkim przed sobą ichm. mówiącym; ad punctum opieki uznał pro supremo tutore j.k.m. i zaraz domum Radzivilianam.
Książę im. kanclerz panegiryk uczynił pewnie doskonały prac, fatyg i czułości około dobra Rzptej j.k.m., potem dał należyte podziękowanie temu panu, przyłączywszy do niego imp. krakowskiego merita, aby były nadgrodzone, upraszał; ad punctum opieki przy genealogiej wyraził w mowie swojej wszystkie dokumenta i prawa,
quid pro quo mówił.
Na którym limitowane ministrorum vota do dnia jutrzejszego. Die 20 eiusdem
Jmp. marszałek w. kor. godną fakundią krótkimi słowy swoje votum udał, akomodując się in punctis we wszystkim przed sobą ichm. mówiącym; ad punctum opieki uznał pro supremo tutore j.k.m. i zaraz domum Radzivilianam.
Książę jm. kanclerz panegiryk uczynił pewnie doskonały prac, fatyg i czułości około dobra Rzptej j.k.m., potem dał należyte podziękowanie temu panu, przyłączywszy do niego jmp. krakowskiego merita, aby były nadgrodzone, upraszał; ad punctum opieki przy genealogiej wyraził w mowie swojej wszystkie dokumenta i prawa,
Skrót tekstu: SarPam
Strona: 219
Tytuł:
Pamiętnik z czasów Jana Sobieskiego
Autor:
Kazimierz Sarnecki
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1690 a 1696
Data wydania (nie wcześniej niż):
1690
Data wydania (nie później niż):
1696
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Janusz Woliński
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Wrocław
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Zakład Narodowy im. Ossolińskich
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1958
szalony/ Siedź z Prokrydą: lecz jeśliż mój rozum nie płony/ Radbyś jej nie miał: tak mię z furią puściła. Gdy ją a uważam/ co mi namieniła/ Pocznę wróżyć/ by Pani snadź nie szwankowała. Wiek/ gładkość/ czudzołostwu wierzyć doradzała/ Wstręt postępki czyniły: lecz od domum nie był/ Lecz i ta/ wzorem złego/ którąm świeżo przebył. Lecz trwóg w miłości siła. ważę się sprobować Swej żałości/ a wiary datkiem pokosztować. Zorza bojaźni mojej/ poprzyja łaskawie/ I mnie (czuć mi się zdało) mieni na postawie. Stanąwszy/ w Paladyjskich Atenach/ nie znany./
szalony/ Siedź z Prokrydą: lecz ieśliż moy rozum nie płony/ Radbyś iey nie miał: ták mię z furyą puśćiłá. Gdy ię á vważam/ co mi namięniłá/ Pocznę wrożyć/ by Páni snadź nie szwánkowáłá. Wiek/ głádkość/ czudzołostwu wierzyć doradzáłá/ Wstręt postępki czyniły: lecz od domum nie był/ Lecz y ta/ wzorem złego/ ktorąm świeżo przebył. Lecz trwog w miłośći śiłá. ważę się sprobowáć Swey żałośći/ á wiáry datkiem pokosztowáć. Zorzá boiaźni moiey/ poprzyia łáskáwie/ Y mnie (czuć mi się zdáło) mieni ná postáwie. Stánąwszy/ w Paládiyskich Atenách/ nie znány./
Skrót tekstu: OvŻebrMet
Strona: 183
Tytuł:
Metamorphoseon
Autor:
Publius Ovidius Naso
Tłumacz:
Jakub Żebrowski
Drukarnia:
Franciszek Cezary
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
wiersz
Rodzaj:
epika
Gatunek:
poematy epickie
Tematyka:
mitologia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1636
Data wydania (nie wcześniej niż):
1636
Data wydania (nie później niż):
1636
albo Pierzchała. Łaskiego Statut: fol: 127. Stryików: Histor. Sapieh. N. Dauksa Kanonik Żmudzki, mąż uczony, wydał językiem Litewskim Kazania swoje do druku, tak na święta jako i na niedziele całego roku. Adam 1621. Aleksander. Władysław w Zakonie Societatis. JESU mąż godny, rządził naprzód Domum Profesam w Wilnie, potym Prowincją Litewską przez cztery lata, dalej Kolegium Akademickie Wileńskie, teraz Domum Profesam w Warszawie. Piszą ich niektórzy Dauksza inni Doksza.
DAWBOR herbu Przyjaciel, takim kształtem, że dwa serca, jedno podle drugiego ale na misie być powinny, które strzałą jedną od prawego boku tarczy, na lewą
albo Pierzcháłá. Łáskiego Statut: fol: 127. Stryikow: Histor. Sapieh. N. Dauxa Kánonik Zmudzki, mąż uczony, wydał ięzykiem Litewskim Kázania swoie do druku, ták ná świętá iáko y ná niedźiele cáłego roku. Adam 1621. Alexander. Władysław w Zakonie Societatis. JESU mąż godny, rządźił naprzod Domum Professam w Wilnie, potym Prowincyą Litewską przez cztery lata, dáley Collegium Akádemickie Wileńskie, teraz Domum Professam w Wárszáwie. Piszą ich niektorzy Dauksza inni Doksza.
DAWBOR herbu Przyiaciel, tákim kształtem, że dwa sercá, iedno podle drugiego ale na misie bydź powinny, ktore strzałą iedną od práwego boku tárczy, ná lewą
Skrót tekstu: NiesKor_II
Strona: 22
Tytuł:
Korona polska, t. II
Autor:
Kasper Niesiecki
Drukarnia:
Collegium lwowskiego Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
herbarze
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1738
Data wydania (nie wcześniej niż):
1738
Data wydania (nie później niż):
1738
Kanonik Żmudzki, mąż uczony, wydał językiem Litewskim Kazania swoje do druku, tak na święta jako i na niedziele całego roku. Adam 1621. Aleksander. Władysław w Zakonie Societatis. JESU mąż godny, rządził naprzód Domum Profesam w Wilnie, potym Prowincją Litewską przez cztery lata, dalej Kolegium Akademickie Wileńskie, teraz Domum Profesam w Warszawie. Piszą ich niektórzy Dauksza inni Doksza.
DAWBOR herbu Przyjaciel, takim kształtem, że dwa serca, jedno podle drugiego ale na misie być powinny, które strzałą jedną od prawego boku tarczy, na lewą przeszyte, w hełmie trzy pióra strusie. Przodek ich za Witolda Książęcia Litewskiego, gdy w bitwie,
Kánonik Zmudzki, mąż uczony, wydał ięzykiem Litewskim Kázania swoie do druku, ták ná świętá iáko y ná niedźiele cáłego roku. Adam 1621. Alexander. Władysław w Zakonie Societatis. JESU mąż godny, rządźił naprzod Domum Professam w Wilnie, potym Prowincyą Litewską przez cztery lata, dáley Collegium Akádemickie Wileńskie, teraz Domum Professam w Wárszáwie. Piszą ich niektorzy Dauksza inni Doksza.
DAWBOR herbu Przyiaciel, tákim kształtem, że dwa sercá, iedno podle drugiego ale na misie bydź powinny, ktore strzałą iedną od práwego boku tárczy, ná lewą przeszyte, w hełmie trzy piorá strusie. Przodek ich zá Witoldá Xiążęcia Litewskiego, gdy w bitwie,
Skrót tekstu: NiesKor_II
Strona: 22
Tytuł:
Korona polska, t. II
Autor:
Kasper Niesiecki
Drukarnia:
Collegium lwowskiego Societatis Jesu
Miejsce wydania:
Lwów
Region:
Ziemie Ruskie
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
herbarze
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1738
Data wydania (nie wcześniej niż):
1738
Data wydania (nie później niż):
1738