co kto dał wymieniając. w Rzeczach poważnych lada co mówić osobie Plebańskiej choć zmyślonej nie przystoi; bo takie postępki oszczercom zinnych przeszydzającym/ a nie osobie duchownej znyidą siel a cóż to ma do kontrouersyej o szkoły Krakowskie? Jednak aby kto baczny to słysząc/ zniewiadomości nie błądził/ wiedzieć trzeba że Kościół Boży na walnym Konsylium abo Zborze Trydeńskim sess. 25. c. 3. pozwolił wszytkim zakonom/ które Mendycantes abo żebrzące zowią/ żeby w pospolitości dobra i intraty mieć się im godziło/ czego przed tym/ według Reguł ich wolno nie było; to uczynił widząc jako wtej oziębłości wiernych w dawaniu jałmużn/ z trudnością zakony tak bardzo
co kto dał wymieniáiąc. w Rzecżach poważnych ládá co mowić osobie Plebáńskiey choć zmysloney nie przystoi; bo tákie postępki oszcżercom zinnych przeszydzaiącym/ á nie osobie duchowney znyidą siel á cosz to ma do kontrouersyey o szkoły Krákowskie? Iednák aby kto bácżny to słysząc/ zniewiádomośći nie błądźił/ wiedźieć trzebá że Kośćioł Boży ná wálnym Concilium ábo Zborze Trydeńskim sess. 25. c. 3. pozwolił wszytkim zakonom/ ktore Mendicantes ábo żebrzące zowią/ żeby w pospolitośći dobrá y intráty mieć się im godźiło/ cże^o^ przed tym/ według Reguł ich wolno nie było; to vczynił widząc iáko wtey oźiębłośći wiernych w dawániu iáłmużn/ z trudnośćią zakony ták bárdzo
Skrót tekstu: SzemGrat
Strona: 40
Tytuł:
Gratis plebański
Autor:
Fryderyk Szembek
Miejsce wydania:
Poznań
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty perswazyjne
Gatunek:
pisma religijne
Tematyka:
religia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1627
Data wydania (nie wcześniej niż):
1627
Data wydania (nie później niż):
1627
Co też z tych uniwersałów, które po Koronie rosełają, snadnie obaczyć każdy może, że więcej autoryzować, więcej rządzić, więcej rozkazować poważają się, niżeli senatowi z nami, niżeli nam z rycerstwem, niżeli całemu sejmowi, R. P. kiedy w moc podała. Oto pobory, których tylko sejmików zgodnych pozwalanie na walnym zawiera się sejmie, na uprz. i wiern. waszych sua privata autoritate wyciskają; oto pospolitym ruszenim, które aż trzecie zaciągać wici i to laudo communi zwykły, spokojne wczasy uprz. i wiern. waszych i potrzebne gospodarstwa domowe też mieszają; oto tym powłóczenim tak swoi, jako i tej, co przy nas jest
Co też z tych uniwersałów, które po Koronie rosełają, snadnie obaczyć każdy może, że więcy autoryzować, więcy rządzić, więcy rozkazować poważają się, niżeli senatowi z nami, niżeli nam z rycerstwem, niżeli całemu sejmowi, R. P. kiedy w moc podała. Oto pobory, których tylko sejmików zgodnych pozwalanie na walnym zawiera się sejmie, na uprz. i wiern. waszych sua privata autoritate wyciskają; oto pospolitym ruszenim, które aż trzecie zaciągać wici i to laudo communi zwykły, spokojne wczasy uprz. i wiern. waszych i potrzebne gospodarstwa domowe też mieszają; oto tym powłóczenim tak swoi, jako i tej, co przy nas jest
Skrót tekstu: AktaPozn_I_1
Strona: 317
Tytuł:
Akta sejmikowe województw poznańskiego i kaliskiego tom I
Autor:
Anonim
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
Wielkopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Gatunek:
akta sejmikowe
Tematyka:
polityka, prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1601 a 1616
Data wydania (nie wcześniej niż):
1601
Data wydania (nie później niż):
1616
Tekst uwspółcześniony:
tak
Redaktor wersji uwspółcześnionej:
Włodzimierz Dworzaczek
Miejsce wydania wersji uwspółcześnionej:
Poznań
Wydawca wersji uwspółcześnionej:
Państwowe Wydawnictwo Naukowe
Data wydania wersji uwspółcześnionej:
1957
to zdebilitowano z armaty dopiero zewszystkich stron uderzono na nich w pien wycięto. Trudno tez krwie Ludzkiej w kupie widzieć jako tam było, bo lud gęsto bardzo stał i tak zginął że trup na trupie padł. A dotego owa brzezina na Pagórku była to tak krew lała się stamtąd strumieniem i właśnie jak owo po walnym doszczu woda. Poziezdzamy się tedy do Chorągwie az tez już mój pachołek odebrał konia zdobycznego gniadego ale jako prędko odebrał od tam tego zaraz go postrzelono pod łopatkę musiałem ci go przedać szlachcicowi za 10 złotych a wart był najmniej 800 albo 1000 złotych. Poznali więzniowie tego konia i powiedali że nanim siedział zmijów Wojewoda szwagier
to zdebilitowano z armaty dopiero zewszystkich stron uderzono na nich w pien wycięto. Trudno tez krwie Ludzkiey w kupie widziec iako tam było, bo lud gęsto bardzo stał y tak zginął że trup na trupie padł. A dotego owa brzezina na Pagorku była to tak krew lała się ztamtąd strumieniem i własnie iak owo po walnym doszczu woda. Poziezdzamy się tedy do Chorągwie az tez iuz moy pachołek odebrał konia zdobycznego gniadego ale iako prętko odebrał od tam tego zaraz go postrzelono pod łopatkę musiałęm ci go przedać szlachcicowi za 10 złotych a wart był naymniey 800 albo 1000 złotych. Poznali więzniowie tego konia y powiedali że nanim siedział zmiiow Woiewoda szwagier
Skrót tekstu: PasPam
Strona: 97v
Tytuł:
Pamiętniki
Autor:
Jan Chryzostom Pasek
Miejsce wydania:
nieznane
Region:
nieznany
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
między 1656 a 1688
Data wydania (nie wcześniej niż):
1656
Data wydania (nie później niż):
1688
też dobrze wszytko nad ich nadzieję padło/ tedy jeszcze w okrętach i armacie swojej potężnej morskiej siła dufali/ bacząc jako Rzymianie ani okrętów/ ani wiadomości miejsc bitwie sposobnych mają/ ani kędy brody/ miałkość/ porty/ abo insuły leżą/ wiedzą/ i jako naostatek inaksze jest żeglowanie w ciasnościach morskich/ niżeli na walnym i otworzystym Oceanie uważając. Na tych się tedy swoich mniemaniach zasadziwszy/ miasta opatrowali/ z folwarków żyto zwozili/ okrętów do Wenecji (kędy pewnie Cezar miał wojować) jako mogli nawięcej prowadzili. Więc i towarzystwa nie zaniedbali/ Osysmy/ Leksobijczyki/ Nannety/ Ambiality/ Moryny/ Diablinty/ Menapy na tęż wojnę z sobą
też dobrze wszytko nád ich nádźieię pádło/ tedy ieszcze w okrętách y ármaćie swoiey potężney morskiey śiłá dufáli/ bacząc iáko Rzymiánie áni okrętow/ áni wiádomośći mieysc bitwie sposobnych máią/ áni kędy brody/ miáłkość/ porty/ ábo insuły leżą/ wiedzą/ y iáko náostátek ináksze iest żeglowánie w ćiásnośćiách morskich/ niżeli ná wálnym y otworzystym Oceanie vważáiąc. Ná tych sie tedy swoich mniemániach zásádźiwszy/ miástá opátrowáli/ z folwárkow żyto zwoźili/ okrętow do Wenecyey (kędy pewnie Cezár miał woiowáć) iáko mogli nawięcey prowádźili. Więc y towárzystwá nie zániedbáli/ Osysmy/ Lexobiyczyki/ Nánnety/ Ambiálity/ Moryny/ Diáblinty/ Menápy ná tęż woynę z sobą
Skrót tekstu: CezWargFranc
Strona: 60.
Tytuł:
O wojnie francuskiej ksiąg siedmioro
Autor:
Gajusz Juliusz Cezar
Tłumacz:
Andrzej Wargocki
Drukarnia:
Drukarnia wdowy Jakuba Sibeneychera
Miejsce wydania:
Kraków
Region:
Małopolska
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
literatura faktograficzna
Gatunek:
pamiętniki
Tematyka:
historia
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1608
Data wydania (nie wcześniej niż):
1608
Data wydania (nie później niż):
1608
Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflancki, Smoleński, Siewierski, i Czernichowski a Dziedziczny Książę Saski i Elektor, etc.
WSzem wobec i każdemu z osobna komu o tym wiedzieć należy, teraz i na potomne wieki ludziom oznajmujemy praesenti Diplomate Nostro, na zjeżdzie Walnym Pospolitego Ruszenia pod Sandomierzem między Wisłą a Sąnem zgromadzonego, danym Stanom Rzeczyposp: Iż jako wolnych Narodów obrani głosami, i na tym wysokim posadzeni Tronie to najpierwsze mieliśmy staranie, abyśmy Prawa Ojczyste, Swobody, i Wolności w niczym nienaruszyli; tak gdy Nas pijssma intentio przy pogodnych okazjach ad recuperanda avulsa imoulit;
Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Zmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflantski, Smoleński, Siewierski, y Czernichowski á Dźiedźiczny Xiążę Saski y Elektor, etc.
WSzem wobec y każdemu z osobna komu o tym wiedźieć należy, teraz y na potomne wieki ludźiom oznaymuiemy praesenti Diplomate Nostro, na źiezdźie Walnym Pospolitego Ruszenia pod Sandomierzem między Wisłą a Sąnem zgromadzonego, danym Stanom Rzeczyposp: Iż iako wolnych Narodow obrani głosami, y na tym wysokim posadzeni Tronie to naypierwsze mieliśmy staranie, abyśmy Prawa Oyczyste, Swobody, y Wolnośći w niczym nienaruszyli; tak gdy Nas pijssma intentio przy pogodnych okazyach ad recuperanda avulsa imoulit;
Skrót tekstu: KonstLub
Strona: 90
Tytuł:
Konstytucje Sejmu Walnego dwuniedzielnego lubelskiego
Autor:
Anonim
Drukarnia:
Drukarnia J.K. M. i Rzeczypospolitej Collegium Warszawskie Scholarum Piiarum
Miejsce wydania:
Warszawa
Region:
Mazowsze
Typ tekstu:
proza
Rodzaj:
teksty urzędowo-kancelaryjne
Tematyka:
prawo
Poetyka żartu:
nie
Data wydania:
1739
Data wydania (nie wcześniej niż):
1739
Data wydania (nie później niż):
1739